11.12.06, 11:08
wiadomosci.onet.pl/1448065,11,item.html
Obserwuj wątek
    • 1976_darek Re: Silesia? 11.12.06, 12:11
      Świetny pomysł! Ale oczywiście nie jako stworzenie SUPERMIASTA w celach
      statystycznych w poczet którego wcielono by pozostałe (to na pewno wzbudziłoby
      kontrowersje i protest miast, które byłyby wcielane w poczet SUPERMIASTA), ale
      jako związek miast i gmin, który w pewnych wspólnych sprawach decydowałby w
      imieniu wszystkich (np. dotacje na komunikację), razem występowałby po środki
      na wspólne inwestycje, ale w wielu sprawach miasta miałyby dotychczasową
      NIEZALEŻNOSC.
      Istniejącym już związkiem niezależnych miast jest np. Zagłębie Ruhry.
      • 1976_darek Re: Silesia? 12.12.06, 14:32
        Fragmenty artykułu z GW dotyczące tzw. Silesii:

        "(...)
        Pomysł nie polega na fizycznym połączeniu miast, lecz na stworzeniu związku, w
        którym łatwiej byłoby im współpracować.
        (...)
        Współpraca miast, którą zakłada projekt, polegałaby na działalności publicznej,
        która już wykracza poza obowiązki miast, ale nie mieści się jeszcze w zadaniach
        województwa. - Chodzi przede wszystkim o wspólną komunikację miejską,
        zarządzanie częścią dróg, budowę oczyszczalni, pozyskiwanie funduszy unijnych,
        planowanie przestrzenne i strategie rozwoju.
        (...)"


        Są też ciekawe wypowiedzi na ten temat, m.in. Durczoka, którą cytuję poniżej:

        "(...) pomysłodawcy powołania aglomeracji przy pierwszych doniesieniach
        prasowych na ten temat wpadli już w jedną pułapkę. - W powszechnej opinii
        funkcjonuje wyobrażenie, że powstaje jedno miasto, a nie płaszczyzna dla
        współpracy kilkunastu samodzielnych miast - powiedział Durczok.

        Jego zdaniem, jeśli inicjatywa powołania związku ma na celu rozwiązanie
        problemów, których dotąd nie udało się rozwiązać pojedynczym miastom, to jest
        sensowna i warta dyskusji. - Nie można jednak pozbawiać miast tożsamości. Nie
        wyobrażam sobie na przykład, by mieszkańcy Katowic i Sosnowca mogli mieć
        świadomość, że mieszkają w jednym mieście - powiedział Durczok.

        Zdaniem Durczoka inicjatywa warta jest poparcia, jeśli wyeliminuje absurdy. -
        Na przykład taki, że jadąc z jednego końca aglomeracji na drugi mieszkańcy
        muszą kupować trzy różne bilety - mówi Durczok."

        Osobiście uważam, że nie powinno się do takiej inicjatywy odnosic ze strachem,
        że stracimy samodzielnosc, a raczej, że możemy wiele zyskac, chociażby w
        temacie komunikacji, który to temat obecnie budzi wiele kontrowersji. A to
        tylko jeden z tematów.
    • dziupa Re: Silesia? 12.12.06, 03:27
      ja mam mieszane odczucia co do tego projektu. Z jednej strony fakt - dotacje i
      większy potencjał jako duza metropolia, ale... no własnie - co my, tzn Tychy
      beda miały z tego? Wg mnie to raczej niewiele. Dotacje z UE przede wszystkim
      pójdą na ekologiczne projekty w tych "mniej ekologicznych" miastach niz nasze,
      pójdą na lepsze drogi Katowic, bo jakby nie patrzeć to będzie centrum, na główne
      obiekty sportowe (stadion śląski itp)... Ja tam wolę swoje 135-tyś Tychy :) -
      ale swoje, niż ponad 2mln Metropolię, w której bedziemy się skladać na rozwoje
      innych miast, bo tka naprawdę Tychy są w czołówce miast sląskich pod kilkoma
      wzgledami.
      • ronja2 Re: Silesia? 12.12.06, 08:23
        Mam podobne obawy czy przypadkiem Tychy nie zostaną potraktowane jak obrzeżna
        dzielnica dużej metropolii.
        • 1976_darek Re: Silesia? 12.12.06, 10:51
          Ja widzę więcej szans niż zagrożeń. Wydaje mi się, że jest to przede wszystkim
          szansa na poprawę komunikacji. Coś takiego jak SKM w końcu miałoby szansę
          powstac, a nie byc tylko kiełbasą wyborczą... Tychy wbrew pozorom maja dosc
          dobre położenie względem centrum tej ewentualnej przyszłej metropolii, leżą
          bliżej niż np. Jaworzno, Zabrze czy Gliwice. Te ostatnie w takim razie powinny
          się bardziej obawiac niż Tychy, bo mogłyby miec więcej do stracenia, a jednak
          chyba widzą więcej plusów, skoro są jednym z miast, które zainicjowało proces
          tworzenia związku miast konurbacji obejmującej Śląsk i Zagłębie. Myślę, że
          trzeba pomyślec bardziej globalnie, Tychy mają sporo ciekawych wolnych terenów
          nadających się pod np. budownictwo mieszkaniowe, co ważne większosc z nich poza
          zasięgiem szkód górniczych, co na pewno jest atutem - lepsze skomunikowanie
          miasta z resztą konurbacji może zwiększyc atrakcyjnosc tych terenów.
        • zmienmyto Re: Silesia? 12.12.06, 10:55
          Jeśli damy możliwość wyboru inwestorom to wydaje mi się że Tychy mają jedną z
          większych szans na przyciągnięcie kapitału. Mam na myśli wizualny odbiór
          miasta. Tychy umieściłbym w czołówce za Gliwicami. Świetna komunikacja, w
          przyszłości kanalizacja dzielnic obrzeżnych, zieleń. Z tego co wiem kadra
          menadzerska pracująca na śląsku często szuka lokum w Tychach.
          • mandok Re: Silesia? 12.12.06, 11:12
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3782019.html
            Zwolennikiem jednego wielkiego miasta jest również Piotr Uszok, prezydent
            Katowic. - Jeżeli chcemy się promować i ma być to skuteczne, to musimy
            występować jako całość, a nie pojedynczo - mówi.

            Nie obawia się również tego, że zmniejszy się jego władza. - Będzie to dotyczyć
            nie tylko mnie, ale wszystkich prezydentów. To normalne - uważa. Nie ma też nic
            przeciwko temu, by aglomeracja nosiła nazwę "Katowice". - taaaa Katowice a niby
            dlaczego?
    • aliveinchains Re: Silesia? 12.12.06, 12:32
      Tychy i południowe Katowice są miastami które mają (procz Gliwic) spory
      potencjał do dalszego rozwoju urbanistycznego (mieszkaniówka)...Co do reszty,
      tj Bytomia, Rudy, Zabrza...nie za bardzo widze perspektywy rozwoju...te miasta
      tracą ludzi w geometrycznym tempie...po co sie z tymi miastami jednoczyć? Jako
      były Tyszanin uważam, że Tychy powinny pójść na ścisłą współpracę z Katowicami
      i Pszczyną - resztę pominąć.
      • basturk Re: Silesia? 13.12.06, 19:38
        aliveinchains napisał:

        > Tychy i południowe Katowice są miastami które mają (procz Gliwic) spory
        > potencjał do dalszego rozwoju urbanistycznego (mieszkaniówka)...Co do reszty,
        > tj Bytomia, Rudy, Zabrza...nie za bardzo widze perspektywy rozwoju...te >
        miasta tracą ludzi w geometrycznym tempie...po co sie z tymi miastami
        jednoczyć? Jako
        > były Tyszanin uważam, że Tychy powinny pójść na ścisłą współpracę z
        Katowicami i Pszczyną - resztę pominąć.


        też tak uważam, aczkolwiek wolałbym aby współpraca poszła ciut dalej i
        obejmowała oś katowice-tychy-bielsko <- to są miasta poęgi w województwie
        leżące w bliskim sasiedztwie o dużym, wzajemnym kierunku przepływu mieszkanców
        tych miast -co swiadczy o duzym powiązaniu ze sobą; juz pomijam tutaj łatwość
        dotarcia z jednego do drugigo miasta, mimo nie wykorzystnia jeszcze potencjału
        kolejowego i autobusowgo pomiedzy nimi, uwazam ze obok szybkiej kolei tychy-k-
        ce powinna powstac analogiczna linia bielsko-tychy katowice

        Zrudą, świetochłowicami, sosnowcem, dabrową górniczą, bytomiem, czeladzią
        będzinem, tarnowskimi górmi siemianowicami zupełnie nas nic nie łączy. Z miast
        aglomeracji z którymi mamy większy wiązek można wymeinić katowice gliwice no i
        chorzów /ten ostatni z uwagi na zoo stadion i wesołe miasteczko ;)

        co zas do samej koncepcji silesii to powtórze to co napisałm wcześniej;

        koncepcja niby słuszna bo przeciez powstało by miasto o najwiekszej
        liczbnie ludnosci w kraju, największym budżetete, najwiekszymi mozliwościami
        inwstycyjnymi itd /w zasadzie miasto "silesia" juz istnieje choc nie
        formalnie. Teraz zostałoby ubrane w formalne ramy oraz mozliwosci prawne/
        Co do włączenia Tychów przy całych korzysciach mam jednak pewne obawy, wiąże
        się to z położeniem naszego miasta /nie chodzi bynajmniej o odległość od
        centrum katowic ale o połozenie samego miasta w stosunk do innych miast co
        widac chocby juz patrząc na mape-bytom czy inne miasto np jest otoczone innymi
        miastami -tam "jeden blok trzyklatkowy lezy w 3 miastach" bylibyśmy bogatym
        obrzezem z odmiennymi problemami w stosunku do reszty. Lezymy znacnie na uboczu
        co oznacza, ze wiele inwestycji "śródmiejskich przyszłej silesii poprostu by
        nas omijało choc finansowalibysmy je jako część składowa silesii -> przykład to
        dtś czy kanalizacja.
        Jako miasto składowe silesii, "łozylibysmy" na tramwaje i na dtś a przecież
        ani jednego ani drugigo nie ma w naszym miescie i nie bedzie, trudno tez
        oczekiwać aby przyszłe supermiasto chciałoby np inwestowac w komunikacje
        troljbusową znajdujaca sie tylko w jednym miescie, skoro cała komunikacja
        tramwajowa we wszystkich pozostałych miastach wymaga natychmiastowego i
        długoletniego remontu- w zasadzie odbudowy/. Przykładów takich mozna mnożyć i
        choc ich jst sporo to uważam, z propozycja "wejścia" do silesii jest godna
        rowagi i analizy, bo korzyści i plusy z akcesji oczywiście są.
        Musimy tez pamietać, że jakby nie było Tychy są jakąś "firmą, marką" i w
        województwie i kraju, jezeli silesia sie zbytnio nie przyjmie, bądź bedzia
        miała negatywny obraz oparty na stereotypach i będzie negatywnie kojarzona
        tak wsród mieszkanców pozostałej czesci kraju jak i inwestorów potencjalnych
        to cóz mozemy na tym bardzo stracić.
        Juz tu pomijam kwestie uniwersalnej nazwy tego organizmu, bo chyba wszyscy są
        przeciwni nazywaniem go np katowice ;)
        Ważne są tu tez uregulowania prawne nowego organizmu i to co ono miało by
        oznaczać, czy np całkowitą utrate samodzielnosci na rzecz nowego organimu,
        czy byłoby to tylko zrzeszenie miast samodzielnych działające tylko w
        prypadku działań wykrczających poza obszar jednego miasta, itd...
        Poki co jestem pół na pół i czekam na konkrety.


        • 1976_darek Re: Silesia? 14.12.06, 09:25
          basturk napisał:

          > też tak uważam, aczkolwiek wolałbym aby współpraca poszła ciut dalej i
          > obejmowała oś katowice-tychy-bielsko <- to są miasta poęgi w województwie
          > leżące w bliskim sasiedztwie o dużym, wzajemnym kierunku przepływu
          > mieszkanców
          > (...)
          > Zrudą, świetochłowicami, sosnowcem, dabrową górniczą, bytomiem, czeladzią
          > będzinem, tarnowskimi górmi siemianowicami zupełnie nas nic nie łączy

          Nie jestem przekonany, że akurat przepływ mieszkańców Tychy <-> Bielsko jest
          duży, a Tychy <-> Sosnowiec żaden. Ja osobiście znam wiele osób, które
          codziennie dojeżdżają akurat do Sosnowca, a tylko jedną osobę, która dojeżdża
          do Bielska (pracownik Fiata). Ale nie przeczę, też uważam, że przydałoby się
          lepsze połączenie z Bielskiem, choc obecne nie jest najgorsze.
          Ale w tym całym związku aglomeracyjnym z naszej perspektywy chodzi o lepszą
          współpracę i lepsze skomunikowanie głownie z Katowicami, do których dziennie z
          Tychów do pracy/uczelni/szkoły czy na zakupy dojeżdża kilka tysięcy ludzi -
          uważam, że powołanie takiego związku komunalnego odciążyłoby budżet Tychów z
          części wydatków na komunikację, bo w chwili obecnej Tychy dokładają tylko z
          własnego budżetu do autobusów jeżdżących do Katowic. Obecnie chyba tylko KZK ma
          pewne dotacje z województwa.
          Gdyby nawet jedynym plusem z powstania związku tych kilkunastu miast miała byc
          poprawa skomunikowania tych miast, to uważam, że warto. Mnie osobiście szkoda
          życia na stanie w korkach ;-)

          > wiele inwestycji "śródmiejskich przyszłej silesii poprostu by nas omijało
          > choc finansowalibysmy je jako część składowa silesii -> przykład to
          > dtś

          Akurat uważam, że tu się mylisz. DTŚ akurat Tychy omija, ale omija też Bytom
          czy Siemianowice. Ale my akurat nie potrzebujemy DTŚ, bo mamy dosc szybką drogę
          S1 i DK86 - ja uważam, że wejście do związku dałoby szansę na zdobycie środków
          na przebudowę tej drugiej na początek na pozbycie się kolizyjnych skrzyżowań i
          płaskich przejsc dla pieszych (choc nie jest ich juz teraz wiele na DK86), z
          czasem może do poszerzenia jej do standardu 2x3.

          > (...) bylibyśmy bogatym obrzezem z odmiennymi problemami w stosunku do reszty

          Tu troszkę przesadzasz z tym słowem "bogatym" ;-) Budżet Tychów jest mizerny w
          porównaniu z np. porównywalną pod względem liczby mieszkańców Dąbrową Górniczą.
          Większe budżety w przeliczeniu na głowę mieszkańca ma wiele miast przyszłego
          ewentualnego związku, sprawdziłem np. Zabrze, Ruda Ślaska, Sosnowiec
          i "najbiedniejsze" z nich ma ok. 250zł większy budżet od "bogatych" Tychów. Nie
          wspominam juz o Gliwicach czy Katowicach.
          A mimo to ciągniemy w tej chwili sami koszty związane z komunikacją z np.
          Katowicami, a gdybyśmy byli częścią związku to byłoby to pokrywane ze wspólnego
          budżetu, do którego oprócz składki z naszego budżetu pewnie trafiałyby
          pieniadze z dotacji zarówno wojewódzkich jak i centralnych, a byc może także z
          UE, gdzie także są fundusze na rozwój aglomeracji, do których nie mamy w tej
          chwili dostępu jako 130-tysięczne miasteczko.

          Piszesz co nas wiąże z Bytomiem itd. A ja zapytam, co wiąże np. mieszkańca
          warszawskiej dzielnicy Ursynów z dzielnicą Białołęką - niewiele, większośc
          mieszkańców Ursynowa nigdy nie było w Białołęce, a są mieszkańcami tego samego
          miasta. A na Śląsku z tego co widzę na razie jest mowa o stworzeniu związku
          miast, który pozwoliłby nam wszystkim zyskac to, co było dla nas do tej pory
          niedostępne i trudne do zrealizowania na poziomie pojedynczych niewielkich
          miast.

          Nie wiem czego się mamy bac...
          • aliveinchains Re: Silesia? 14.12.06, 12:01
            Nie jestem przekonany, że akurat przepływ mieszkańców Tychy <-> Bielsko
            > jest
            > duży, a Tychy <-> Sosnowiec żaden. Ja osobiście znam wiele osób, które
            > codziennie dojeżdżają akurat do Sosnowca, a tylko jedną osobę, która dojeżdża
            > do Bielska (pracownik Fiata).

            I tu się mylisz...bo sam przepływ między Fiatem i spółkami zaleznymi jest
            ogromny, do tego dodam tyską KSSE...istnieje nawet przewoz Tychy BB-Wapienica.
            Popatrz ile rano wyjeżdza ludzi z Tychów i wysiada w Cz-Dz czy BB...o
            rejestracjach ST w samym BB nie wspomnę - podobnie w Tyychach SB SBi.

            Z sosnowca do Tychów dojazd publicznym środkiem transportu nie jest tak dobry
            jak z BB, mimo że stan linii kolejowych BB-Kato jest tragiczny.

            Sam dojeżdzam do pracy z BB do Katowic koleją...gro osób dojeżdzających na tj
            trasie do Katowic wsiada głównie w miastach tzw aglomeracji bielskiej..BB,
            Czechowic i Pszczyny...więc tak jak mówi Bastruk ta część woj ( linia kato- bb)
            ma sporą przyszłość na rozwoj, o walorach przyrodniczych terenow na południe od
            Tychów nie wsponę.
          • basturk Re: Silesia? 15.12.06, 22:01

            zgadza sie, bez dwóch zdań priorytetem dla Tychów jest szybka kolej do Katowic
            a i z casem do gliwic mimo, ze nie bezpośrednia. Dalsze odcinki szybkiej kolei
            choc wazne dla reszty miast nas zbytnio nieobchodzą /zabrzmiało to nieco
            okrutnie ale tak jest/. trzy największe kierunki przepływu tyszan to katowice
            gliwice i bielsko i na odwrót co widac po "numerach"

            > Akurat uważam, że tu się mylisz. DTŚ akurat Tychy omija, ale omija też Bytom
            > czy Siemianowice. Ale my akurat nie potrzebujemy DTŚ, bo mamy dosc szybką
            drogę
            >
            > S1 i DK86 - ja uważam, że wejście do związku dałoby szansę na zdobycie
            środków
            > na przebudowę tej drugiej na początek na pozbycie się kolizyjnych skrzyżowań
            i
            > płaskich przejsc dla pieszych (choc nie jest ich juz teraz wiele na DK86), z
            > czasem może do poszerzenia jej do standardu 2x3.

            no własnie dts, która omija nas w odległosci kiludziesieciu km, z której
            bezposrednio nie mamy żadnego pożytku to inwestycja nadal nie zakonczona i
            przewidziana jeszcze na długie lata. Będąc w związku musielibysmy ją finansować
            nie będąc pewien czy moglibyśmy liczyć na "zwrot" tych pieniędzy w postaci
            jakiejs iwnestycji zwiazku/silesii w tychach. Taksamo jest z trmwjami cy
            kanalizacją, na trmwaje przeznaczalibysmy znacznie wiecej srodków niz
            otrzymywalibysmy dotacje na trolejbusy, jezeli takowe dotacje dla nas by były.
            bo stosunek mist z tramwajami i trolejbusami to 16:1.
            jak chdozi o kanalizacje: za kilka lat bedziemy mistem kompleksowo
            skanalizowanym miasta przyszłej silesii to miasta niesknalizowane całosciowo i
            z odrebnymi systemami mimo, ze czasamiprez chodnik przebiega grnic miast
            ejdnego z drugim. No wiec to co u nas juz bedzie tam dopiero ruszy tak wiec
            znów bedziemy "łożyć" na cos co nas nie dotyczy i z czego krzystac nie bdziemy.
            Tamte miasta to urbanizacyjny zlepek, sciana w sciane, my mimo, że daleko nie
            lezymy to jednak traktoani bylibyśmy pomacosemu, wzgledu na satelickie
            połozenie miasta. zawsze bedziemy przegłosowani bo dla katowic i sosnowca,
            katowic czy chorzowa itd łatwiej bedzie o wspólną inwestycje niż np tychów i
            najblizszych nam katowic...

            Są to napewno jakieś uzasdnione obawy, jednak korzyści też jak pisałem w
            którymś poscie będą. Dlatego samą koncepcje stworzenia silesii popieram jak
            najbardziej, choc jak chodzi o wejscie tychów do silesii to tu mam pewne obawy
            i jestem pół na pół. tu tez mam takie pytanie, cemu pominieto m.in. mikołów czy
            TG?
            Oprócz koncpcji silesii jestem jak najbardziej za stworzeniem osi k-ce-tychy-
            bielsko bo z tymi miastami łączy nas jednak najwięcej a i te miasta z nami tez.

            co zas do budzetów miast o których piszesz to zgadza sie tylko, że one
            są "napompowane" srodkami pochodzącymi z kopalń a nie siły gospodarczej miasta,
            które dodatkowo pnosza koszty likwidacji skutków górnictwa, tam budowa
            infrastruktury jest znacznie droższa niz np u nas.

            A na Śląsku z tego co widzę na razie jest mowa o stworzeniu związku
            > miast, który pozwoliłby nam wszystkim zyskac to, co było dla nas do tej pory
            > niedostępne i trudne do zrealizowania na poziomie pojedynczych niewielkich
            > miast.
            >
            > Nie wiem czego się mamy bac...

            Tu jest pełna zgoda, tylko nie zapominaj, jak juz pisalem, ze bedziemy miec
            tylko jeden głos i o wspólne inwestycje łatwiej będzie międy pozostałymi
            maistami niz miedzy nami i jakimkolwiek innymmiastem.
            są niewątpliwe korzysci ale też pojawią się straty co będzie większe póki co
            nie wiem. Mam mieszne uczucia i dopóki nie zobacze projektu, zasad na jakich
            będzie funkcjonoac silesia jestem 50/50.
            troche haotyczna wypowiedź ale psiana w sporym pospiechu ;)
    • franck Re: Silesia? 12.12.06, 16:55
      Jestem przeciw połączeniom i centralizacjom. Skończy się na tym, że miasta,
      które mają bardziej zaradnych radnych będą finansować inwestycje w miastach
      biedniejszych.
    • dziupa Re: Silesia? 12.12.06, 20:06
      za DZ:
      "Według wstępnych założeń, podział ich wpływów będzie zależał od wielkości
      miasta którym kierują.

      Roboczy projekt zakłada, że każdemu z nich przysługiwać będzie jeden głos na 100
      tysięcy reprezentowanych przez siebie mieszkańców. W ten sposób na przykład
      prezydent Katowic będzie miał 4 głosy, Sosowca trzy a Będzina tylko jeden."
      Wiec ja dalej przy swoim, raczej jestem na "nie":) - bo oceniając ten pomysł
      odnosnie wpływów - "brudne" miasta bedą forsowały wszystko dla siebie a nam co
      zostanie?:)
    • sajmon.pl Re: Silesia? 12.12.06, 22:36
      A teraz pomyslcie o Unii Europejskiej i jej najbogatszych krajach. Czy one tez
      nie obawialy sie, ze te biedniejsze kraje zaczna sciagac do siebie najwiecej
      dobr unijnych? Obawialy sie i tak tez sie dzieje. Niektore kraje poprzez niskie
      koszty pracy niewielkie podatki dla przedsiebiorstw sciagaja inwestorow, ktorzy
      wczesniej mieli zainwestowac na zachodzie. Uwazam, ze powinnismy pomoc
      biedniejszym miastom, bo to nie dokonca ich wina, ze sa w takiej sytuacji- nie
      mieli wplywu na zamykanie kopaln. Nawet jesli Tychy mialyby byc w lekkim
      przestoju na rzecz tych najbiedniejszych- to i tak bym sie zgodzil, bo za pare
      lat jak warunki zycia sie wyrownaja- Silesia bedzie potega wsrod miast Polskich,
      a o to chyba chodzi- o dlugofalowe zyski, nie natychmiastowe rezultaty. Mam
      nadzieje, ze sie ze mna zgodzicie?
      • j.oker Skazani na wielkość.... 13.12.06, 20:59
        Artykuł z dzisiejszego Dziennika Zachodniego;

        gourl.org/a5n
        • mokly Re: Skazani na wielkość.... 14.12.06, 02:47
          no, już się Elitka Silesi wyklarowała - forsujemy najpierw dla siebie, potem
          ochłapy dla innych:). Dziwi mnie tylko dlaczego nie ma tam na zdjęciu Dumnego i
          Po Prostu Dobrego Andrzeja, przeciez miał świetne relacje z Uszokiem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka