Dodaj do ulubionych

Niezły kawał wczoraj słyszałem.

    • salo Z internetu :) 22.07.03, 13:53
      Poradnik dla kobiet poszukujących towarzysza życia.

      Jeśli szukasz kogoś, kto przyniesie Ci gazetę i nie wymiętoli jej przeglądając
      rubrykę sportową ........... kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto będzie cieszyć się na Twój widok ........... kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto zje wszystko co mu ugotujesz i nigdy nie powie Ci, że
      nie jest tak dobre jak u jego matki to ........... kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto zawsze jest skłonny wyjść z Tobą, obojętnie o której
      godzinie, wszystko jedno na jak długi spacer i dokądkolwiek chcesz ...........
      kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto spłoszy włamywaczy bez używania śmiercionośnej broni,
      która przeraża Ciebie i naraża życie Twojej rodziny i wszystkich
      sąsiadów ........... kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie dotyka pilota, nie wrzeszczy podczas meczu i
      kto usiądzie obok Ciebie gdy oglądasz romantyczne filmy ........... kup psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto jest w stanie przyjść do Twojego łóżka tylko po to, by
      ogrzać Ci stopy, i kogo możesz wypchnąć z łóżka, gdy chrapie ........... kup
      psa.

      Jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie krytykuje tego co robisz, nie obchodzi go,
      czy jesteś ładna czy brzydka, gruba czy chuda, młoda czy stara, kto zachowuje
      się tak, jak gdyby każde słowo, które wypowiadasz było specjalnie godne
      słuchania, i kto kocha Cię bezwarunkowo, całkowicie ........... kup psa.



      Ale z drugiej strony jeśli szukasz kogoś, kto nigdy nie przyjdzie kiedy go
      wołasz, ignoruje Cię całkowicie kiedy wracasz do domu z pracy, wszędzie
      zostawia włosy, mija Cię obojętnie w przedpokoju, nie wraca na noc, przychodzi
      do domu tylko po to, by zjeść i wyspać się, i zachowuje się tak, jak gdyby
      sensem Twojego istnienia było wyłącznie zapewnianie mu szczęścia, wtedy moja
      droga ............ kup kota.
    • Gość: damcio Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: *.media / 10.10.7.* 24.07.03, 01:10
      JEJ pamiętnik:
      > >
      > > "Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny .
      > > Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe
      > > popołudnie z koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że
      > > może to moja wina...dotarłam trochę z opóźnieniem ; ale
      > > on nic nie powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była
      > > jakaś spięta, więc ja proponowałam pójść w inne miejsce,
      > > bardziej spokojne, intymne. W drodze do ładnej
      > > restauracji on dalej był dziwny. Był jakby nieobecny .
      > > Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się zastanawiać czy to
      > > moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak zrobiłam, on
      > > powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
      > > odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
      > > objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał
      > > mi tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak
      > > tłumaczyć jego zachowanie, nic nie powiedział... nie
      > > powiedział że mnie kocha... bardzo się tym martwię! W
      > > końcu byliśmy w domu; w tamtej chwili byłam pewna że on
      > > chciał mnie zostawić; próbowałam z nim rozmawiać, ale on
      > > włączył telewizor i oglądał coś zanurzony w myślach,
      > > chcąc jakby powiedzieć że wszystko się skończyło. W końcu
      > > poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć minut później,
      > > niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o dziwo
      > > oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały
      > > czas był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam
      > > rozmawiać znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale
      > > on już spał. Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż
      > > zasnęłam. Jestem pewna że on myśli o innej, moje życie
      > > jest takie trudne."
      > >
      > > JEGO pamiętnik
      > > "Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
      • salo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 24.07.03, 10:07
        :)))


        Diabeł postanowił sprawdzić, jak Niemiec, Polak i Ruski poradzą sobie z tresurą
        psów. Dał każdemu po 100kg kiełbasy po czym zamknął ich na miesiąc w pokoju z
        psami. Po miesiącu przychodzi do Niemca, patrzy pies utył, bardzo dobrze
        wygląda a Niemiec chudziutki siedzi w kącie. Diabeł pyta:
        - No pokaż czego nauczyłeś psa.
        - Niemiec mówi „siad !”
        Pies siada diabeł na to:
        - Eeee, nic specjalnego
        i idzie do Ruskiego, sytuacja się powtarza, więc idzie do Polaka. Patrzy, Polak
        utył , pies wychudł . Diabeł pyta Polaka:
        - Czego nauczyłeś swojego psa ?
        Polak mówi:
        - Patrz Diabeł ...
        wyjmuje z kieszeni ostatni kawałek kielbasy, wsadza do ust a pies na to:
        - Józek zostaw trochę !
    • szczypior74 Zwierzęcy 24.07.03, 17:47
      Las - ciemno wszędzie, głucho wszędzie. A po lesie spaceruje niedźwiedź.
      Idzie, idzie i nagle wpada do dolu. Wybija sobie zęby.
      Powoli stara się wydostac i idzie dalej. A tu nadchodzi leśniczy z latarka,
      świeci po oczach niedzwiedziowi i krzyczy:
      - Sstój! Kto idzie?!
      A niedzwiedz na to:
      - Nieświeć
    • Gość: damcio Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: *.media / 10.10.7.* 24.07.03, 22:16
      Na Uniwersytecie Jagiellońskim było czterech bardzo dobrych studentów, radzili
      sobie świetnie na wszystkich egzaminach i testach. Zbliżał się egzamin z
      chemii, miał być w poniedziałek o 8.00, wszystkim z ocen wychodziła 5.
      Byli tak pewni siebie ze przed egzaminem zdecydowali poimprezowac u kolegów z
      uniwersytetu w Poznaniu.
      Było super, ale zapili w weekend i jak zasnęli w niedzielę po południu,
      obudzili sie w poniedziałek koło 12.00. Na egzamin oczywiście nie zdążyli,
      postanowili zabajerować profesora.
      Tłumaczyli się, że w weekend pojechali do kolegów na uniwersytet do Poznania,
      aby pogłębić
      wiedzę i wymienić doświadczenia, niestety w drodze powrotnej gdzieś w lasach
      zlapali gumę, nie mieli koła zapasowego i długo nie mogli znaleźć nikogo do
      pomocy. Dlatego niestety przyjechali dopiero koło
      południa.
      Profesor przemyślał to i mówi:
      - OK, możecie przystąpić do egzaminu jutro rano.
      Studenci zadowoleni że się udało go zbajerować, pouczyli się jeszcze trochę w
      nocy i na drugi dzień przyszli jak zwykle pewni siebie.
      Profesor posadził ich w czterech osobnych pokojach, zamknął drzwi, a asystenci
      rozdali pytania. Cały test był za 100 punktów. Na pierwszej stronie bylo
      zadanie za 5 punktów, ktore wszyscy rozwiązali bez wysiłku.
      Na drugiej stronie było tylko jedno pytanie za 95 punktów:
      - "Które koło?"
    • Gość: Radex Suuuuuper IP: serwer:* / 192.168.16.* 27.07.03, 12:21
      > > > Staszek byl wielkim pasjonatem motorów. Miał harleya -najwazniejsza
      > > > rzecz
      > > > w jego zyciu! Dbal o niego, pucowal wazelina do polysku, niemalze
      > nosil
      > > > na rekach, bez mala spal z nim nawet. Któregos dnia,dziewczyna
      > zaprosila
      > > > go
      > > > na niedzielny obiad do swojego domu.
      > > >
      > > > - Stasiu - powiedziala - znamy sie juz dwa tygodnie.
      Chcialabym,zebys
      > > > poznal moich rodziców.
      > > > - Czemu nie - odparl Stas.
      > > > Nadeszla niedziela, Stas wyprowadzil motor z garazu, wyciagnal tym
      > > > wazelinowaniu zastalo go poludnie. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na
      > > > motocykl,mala Poprawka wazelinka i... Stas z harley'em byli gotowi!
      > > > Podjechali pod dom dziewczyny, ustawil motor przed oknem salonu i
      > > > zapukal...
      > > >
      > > > - Witaj Stasiu - dziewcze promienialo szczesciem - Wejdz, zaraz
      bedzie
      > > > obiad. Musze cie jednak uprzedzic o pewnym zwyczaju, panujacym od
      dawna
      > > > w
      > > > naszej rodzinie. Otóz przy obiedzie, kto sie pierwszy odezwie, ten
      > garnki
      > > > zmywa.
      > > >
      > > > - Nie martw sie - Stas nie byl w ciemie bity jestem malomówny z
      natury.
      > > > Zasiedli do stolu. Mama,tata,dziewcze i Stas. Rozmowa nie "kleila
      > > > sie",co
      > > > zreszta bylo do przewidzenia Matka patrzy na Stasia i mysli:
      > > > - Ale wstyd! Taki sympatyczny chlopiec, a my tu ani slowa z nim nie
      > > > zamieniamy! Co sobie o nas pomysli? Zapytalabym go o rodzine, o mame,
      > > > tate,
      > > > o ogród, o rodzenstwo,ale nie moge, bo bede garczki zmywac...
      > > >
      > > > Ojciec siedzi, ani be ani me i mysli:
      > > > - K***a obora jak nieszczescie! Zagadalbym do chlopaka, zapytalbym
      > gdzie
      > > > pracuje, czy lubi piwko, sport i wedkarstwo, ale jak??? Powiem cos,
      to
      > > > mnie stara do garów wypieprzy...
      > > >
      > > > Panienka siedzi jak na szpilkach i mysli:
      > > > - Niechze ktos cos powie wreszcie i pójdzie myc te garczki, a my
      wtedy
      > > > na
      > > > góre i tamtaramtamtam...
      > > >
      > > > Stas dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo garczków myc tez nie
      > > > lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!!!!!!!
      > > > - Jezuuuuuu - mysli Stas - MOTOR!!!!! Nie wie co robic. Nie
      przeprosi,
      > > > bo
      > > > pojdzie do garów, a harleya rdza zezre! Rozejrzal sie Stach... i
      dawaj
      > > > panienke na stól! Kiecke w góre i jedzie ja od tylu.- Ktos peknie i
      cos
      > > > powie - mysli - on do garów a ja do motoru!!!!! Skonczyl Stasiek,
      siada
      > > > i... nic! Cisza jak makiem zasial...
      > > >
      > > > Dziewcze zawstydzone oczy spuscilo i mysli:
      > > > - Co ten Stasiek taki napalony??? Mógl przeciez poczekac az
      pójdziemy
      > > > na
      > > > góre ...jak ja sie teraz wytlumacze rodzicom? I kiedy mam to zrobic?
      > > > Przeciez nie teraz, bo jak sie odezwe, to pójde garczki
      > myc...poczekam...
      > > >
      > > > Matka siedzi, oczom nie wierzy i mysli:
      > > > - Co to za bydle moja córka do domu przyprowadzila??? Jak on mógl
      moja
      > > > córke tak potraktowac??? Powiem mu co o nim mysle,ale pózniej,bo jak
      sie
      > > > pierwsza odezwe, to bede musiala garczki myc...
      > > >
      > > > Ojciec siedzi, slepia wlepil w Staska i mysli: - O ten sk***yn j***y
      > > > ch*j
      > > > pie*****ny w d**e k***y...!!!!!!!! Przeciez go sk**yna za***ie!
      > > > Powiem mu co o nim mysle, ale pózniej bo jak sie mam pierwszy
      > odezwac???
      > > >
      > > > Deszcz leje jak z cebra, Stasiek zalamka, nie wie co poczac... na
      > > > dodatek
      > > > grad sie zaczal wali w harleya jak w beben...
      > > > - CO ROBIC !!!! - mysli... I dalejze matke na stól, kiecke matce w
      > góre
      > > > i
      > > > jedzie ja od tylu.
      > > >
      > > > - Stary nie wytrzyma i cos mruknie przynajmniej mysli Stach - Stary
      do
      > > > garów, a ja do motora!!! Skonczyl,siadl...i dalej cisza... nic...
      > > > Dziewczyna patrzy na Stacha i mysli:
      > > > - Co za potwór z niego, samiec niewyzyty????? Najpierw mnie, potem
      moja
      > > > matke??? Zrywam z nim ale powiem mu
      > > > to po obiedzie, bo bede musiala garczki myc, jak sie odezwe
      pierwsza...
      > > >
      > > > Matka siedzi, czerwona jak buraczek i mysli:
      > > > - Nawet niezly ten chlopiec... i jaki... PREZNY... zle go ocenilam...
      > co
      > > > sobie jednak mój stary pomysli????
      > > > Powinnam sie jakos wytlumaczyc...ale moze pózniej,bo bede musiala
      > > > garczki
      > > > myc....
      > > >
      > > > Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twadziel z niego
      > wiec
      > > > milczy i tylko mysli: - Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo
      teraz
      > > > jak
      > > > sie odezwe, to pójde garczki myc... Grad, ulewa,burza z
      > piorunami,wichura
      > > > przewrócila motor Stacha prosto w potezna kaluze,pelna blocka,wody i
      > > > wszelakich smieci. Stach oczami duszy widzi rdze pozerajaca jego
      > > > ukochanego
      > > > harleya...
      > > >
      > > > NIE WYTRZYMAL WSTAL I MÓWI:
      > > >
      > > > - Macie moze wazeline???????? Ojciec zrobil oczy jak denka od kufla,
      > > > wstaje i mówi przerażony:
      > > >
      > > > - To ja juz pójde i umyje te garczki...
      > > >
      • Gość: beholder Re: Suuuuuper IP: 213.216.81.* 27.07.03, 13:31
        wyczesowe :-))))))) tylko mozna było znaczniki usunąć bo źle sie czyta
    • salo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 29.07.03, 11:12
      Idzie nurek w pełnym stroju (akwalung, płetwy, itp.) przez pustynię, spotyka
      Araba i pyta:
      - Daleko stąd do morza ?
      - A z 500 kilometrów.
      - Aleście, kurna, plażę odwalili !

      :)
      • basturk Jaki jest najkrótszy dowcip?? Tylko z dwóch słów: 02.08.03, 16:09
        Wiecie jaki jest najkrótszy docip?? Tylko z dwóch słów:

        polska goooola







        troche smutne ale jest to prawdziwe :(
    • basturk Co to: duży ptaszek mała klatka?????? kulturysta!! 02.08.03, 18:22

      • salo Spaściłeś, ale dzięki temu jest jeszcze lepszy :)) 04.08.03, 09:36
    • basturk pomyłka na odwrót.qrcze juz spaliłem kawał. 02.08.03, 18:23
      mały ptaszek duża klatka?? kulturysta!!!
    • salo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 11.08.03, 10:32
      Jedzie nowobogacki samochodem z zabójczą prędkością i buuum, wpada na furmankę.
      Koń ledwo żywy pada na ziemie. Facet wychodzi z samochodu patrzy na konia, żal
      mu się go zrobiło - wyciąga spluwę (akurat miał przy sobie) no i strzela
      koniowi w łeb. Podchodzi do woźnicy. Woźnica patrzy na niego błagalnym wzrokiem
      i mówi: Panie, nieeee, jam tylko draśnięty!

      :))))
    • Gość: basturk Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: 80.51.254.* 11.08.03, 21:26
      Narzeczona do narzeczonego:

      -Kochanie kochasz mnie????
      -Nooooo
      -A ożenisz się ze mną???
      -Nie
      -No to złaź ze mnie!!!!!!!!
    • Gość: basturk Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: 80.51.254.* 11.08.03, 21:29
      Mąż do żony:

      -Kochhhhhanie twoje piersi są jak rodzynki!!!
      -Takie jędrne??????????-odpowiedziała żona
      -Nie !! Takie pomarszczone!!!!!!!!!!!
    • kaner Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 12.08.03, 12:29
      W każdym z nas tkwi dziecko, a im jesteśmy starsi tym trudniej je nam
      w sobie znaleźć. Jednak czasem warto spojrzeć na miłość jak one,
      prawda?

      Jaki jest pewny sposób, żeby ktoś się w Tobie zakochał?

      "Powiedz mu, że jesteś właścicielką sieci cukierni." (Dagmarka, lat 6)

      "Poruszaj biodrami i licz na szczęście." (Kamilka, lat 9)

      "Wykrzycz, że ją kochasz z całej siły... i nie przejmuj się, jeśli
      jej rodzice stoją obok." (Mareczek, lat 8)

      Po czym poznać, że dwóch dorosłych w restauracji jest w sobie
      zakochanych?

      "Trzeba zobaczyć kto płaci za rachunek. Po tym najłatwiej." (Bartuś,
      lat 9)

      "Zakochani będą sobie patrzeć w oczy i wystygnie im jedzenie. Inni
      ludzie w restauracji będą woleli jeść ciepłe." (Michaś, lat 9)

      "Romantyczni dorośli z reguły ładnie się ubierają. Jeśli mają na
      sobie dżinsy to albo się nie kochają albo właśnie ze sobą zerwali..."
      (Sandra, lat 9)

      "Zobacz czy facet ma szminkę na twarzy." (Zuzia, lat 7)

      "Jeśli zamówią ten płonący deser. On jest jak ich serca – płonie i
      dlatego go zamawiają." (Krysia, lat 9)

      Jak wymyślono całowanie?

      "Ja wiem jak to było... Jak całujesz to jest Ci cieplej, a wtedy nie
      było kaloryferów." (Zosia, lat 8)

      Jak można nauczyć się dobrze całować?

      "Możesz poćwiczyć na Barbie lub Kenie." (Zuzia, lat 7)

      "Nie można – to robi się samo jak tylko masz się pocałować." (Boguś,
      lat 7)

      "Trzeba oglądać dużo seriali w telewizji." (Sandra, lat 9)

      Kiedy można kogoś pocałować?

      "Kiedy jest bogaty." (Zuzia, lat 7)

      "Nigdy nie wolno całować chłopaka! Oni są zawsze brudni – dlatego ja
      przestałam to robić." (Gosia, lat 7)

      "Jeśli to jest Twoja mama, możesz ją całować kiedy chcesz. Ale jeśli
      jest to obca osoba, to musisz poprosić o pozwolenie." (Robercik, lat
      6)

      "Ja to widzę tak: Całowanie się jest ok jeśli to lubisz. Ale nie
      wolno nikogo do tego zmuszać, bo to wolny kraj... Tak słyszałem..."
      (Andrzejek, lat 8)

      Jak ważna jest miłość?

      „Bardzo ważna! Prawie tak ważna jak piłka nożna!” (Bartuś, lat 9)

      Dlaczego zakochani trzymają się za ręce?

      „Oni nie chcą, żeby spadły im obrączki i dlatego się tak mocno
      trzymają, bo dużo za nie zapłacili...” (Gosia, lat 7)
      • kaner Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 12.08.03, 12:31
        Voila, panowie i panie. Tacy ludzie nami rządzą. Szczególne uznanie
        dla byłego prezydenta - złotoustego Leszka. Ale i inni radzą sobie
        całkiem nieźle:

        - (...) ten grzech polega na tym, że wierzyliśmy, iż zrobimy więcej,
        lepiej, w lepszym stylu i mamy lepszych ludzi. W każdym z tych
        czterech elementów trochę fantazjowaliśmy (...).
        (KRZYSZTOF JANIK o grzechach obecnej ekipy rządzącej)

        ***
        - Ja ten cały Sejm to widziałam w telewizji. Strasznie duży budynek.
        Nie wiem, co to będzie...
        (MARIA WIŚNIOWIECKA, nowa posłanka Samoobrony)

        ***
        - Wśród ludzi mniej rozgarniętych "bliźniactwo" wywołuje pewien stan
        niepokoju i podejrzeń (...).
        (JAROSŁAW KACZYŃSKI, lider PiS)

        ***
        Rządzenie zwyczajnie degeneruje.
        (KRZYSZTOF JANIK, szef MSWiA)

        ***
        - Dzieje się u nas coraz lepiej. Posłowie musieli opuścić nasze
        szeregi ze względu na ich niski intelekt. Oni nawet dwóch zdań po
        polsku nie potrafili zrozumieć (...).
        (ANDRZEJ LEPPER o wyrzuceniu z klubu Samoobrony czterech posłów

        ***
        - Kapusta jest dobra dla czerwonych, ja bym tego nie wziął do ust.
        (LECH WAŁĘSA, o diecie Aleksandra Kwaśniewskiego)

        ***
        - Nawet po znajomych z tego samego ugrupowania można się spodziewać,
        że wbiją nóż w plecy.
        (ANITA BŁOCHOWIAK, posłanka SLD)

        ***
        - Minister Janik jak zwykle wciskał kit....
        (BOGDAN PĘK, poseł LPR)

        ***
        - Część pomyliła nas, partię władzy, z partią pełnej misy.
        (MAREK DYDUCH, sekretarz generalny SLD, o niektórych członkach
        Sojuszu)

        ***
        - Pozbędziemy się ludzi, którzy przyszli do SLD tylko po konfitury.
        (JERZY WENDERLICH, rzecznik SLD)

        ***
        - (...) Uważam go za manipulatora ludzką rozpaczą, chłopską biedą.
        Oby jak najszybciej ludzie zorientowali się, że tak jest.
        (JAROSŁAW KALINOWSKI, o Andrzeju Lepperze)

        ***
        - Najmądrzejszy człowiek, kiedy jest w opozycji, głupieje. Jak ktoś
        nie bierze odpowiedzialności za to, co robi, to gada bzdury.
        (MAREK BELKA o politykach)

        ***
        - Muszę kombinować, jak chamowi jednemu z drugim, którzy są posłami,
        ręki nie podać (...) gdy widzę przed Domem Poselskim pijanych posłów,
        którzy się tłuką, mam poczucie zbrzydzenia...
        (DONALD TUSK, wicemarszałek Sejmu, PO)

        ***
        - Donald Tusk jest taki "zbrzydzony" polityką już osiem lat. Co
        pewien czas ogłasza, że ma dość polityki i dalej tkwi w niej po uszy.
        (MAREK BOROWSKI, marszałek Sejmu, SLD)

        ***
        (...) zawsze obawiałem się wyborów, kiedy ktoś się zgłasza dla
        przyzwoitości, na tzw. zająca.
        (WIESŁAW KACZMAREK o ew. konkurencie Leszka Millera)

        ***
        Leszek Miller to szczwany lis...
        (ANDRZEJ LEPPER, lider Samoobrony)

        ***
        Co jeszcze musi się zdarzyć, by pan zrozumiał, że z panem jako
        kierowcą daleko nie zajedziemy? (...)
        (EUGENIUSZ KŁOPOTEK, poseł PSL, do Leszka Millera)

        ***
        - Część (moich kolegów) ma słabsze nerwy i nie rozumie, że polityka
        to jest bieg długodystansowy, a nie jakieś takie sprinterskie
        pogrywki. (...)
        (KRZYSZTOF JANIK, szef MSWiA)

        ***
        - (...) niektórzy z naszych posłów oszczędzają na dietach i nocują w
        biurach (...) przynoszą wstyd Polsce.
        (DONALD TUSK o polskich obserwatorach w Parlamencie Europejskim)

        ***
        (...) Proszę mnie nie zmuszać do brutalności w stosunku do kobiety.
        (TOMASZ NAŁĘCZ, do Anity Błochowiak, członkini Sejmowej Komisji
        Śledczej)

        ***
        - Pokażmy kulturę polityczną, której brakuje innym partiom.
        (ANDRZEJ LEPPER do członków Samoobrony)

        ***
        - (...) Sama również zamierzam pouczyć się angielskiego.
        (RENATA BEGER, posłanka Samoobrony)

        ***
        - Jestem liderką od zawsze. (...) Nie lubię mięczaków.
        (RENATA BEGER, posłanka Samoobrony)

        ***
        - Poziom nasycenia fałszem sali sejmowej jest przerażający.
        (ANDRZEJ CELIŃSKI, poseł, wiceprzew. SLD)

        ***
        - Zapewniam, że wiadomości o decyzjach premiera docierają do mnie
        zawsze z prędkością światła
        (MICHAŁ TOBER, rzecznik rządu)

        ***
        - Rząd ma więcej programów niż pralka automatyczna.
        (ZYTA GILOWSKA, posłanka PO, o gospodarce)

        ***
        - Zawsze byłem zwolennikiem zasady - obecni na Zachodzie i robiący
        interesy na Wschodzie. Polska jednak, zamiast być pomostem na rynki
        wschodnie, znalazła się pod mostem (...).
        (WIESŁAW KACZMAREK, b. min. skarbu)

        ***
        - Politycy wzorem nie są, są pełni wad, tak samo jak ci, którzy ich
        wybierali.
        (MAREK BOROWSKI, marszałek Sejmu)

        ***
        I zamiast komentarza:
        - Do polityki na każdym szczeblu pcha się dużo hołoty, czasem
        psychopaci, czasem złodzieje (...). Tak jest w każdej demokracji.
        (prof. WIKTOR OSIATYŃSKI, konstytucjonalista)

        powyzsze dwa za
        www.joemonster.org
      • salo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 12.08.03, 12:47
        Wypowiedzi dzieci są zabawne, a najlepsze dwie ostatnie :)))
        Coś mi się przypomniało a propos:

        Co to jest pocałunek
        Pocałunek jest to elegancki i skuteczny sposób, jakim dysponują
        mężczyźni, aby zamknąć usta kobietom.

        Natomiast politycy - żenujące !!!
    • salo i jeszcze taki: 12.08.03, 12:50
      Idzie ulicą dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chłopak:
      - Nie chciałbym Cię urazić, ani nie chciałbym, żebyś mnie źle
      zrozumiała, ale chciałbym, żebyś mi dała polizać.
      - ... ???!!! - ale wyciąga w kierunku chłopaka rękę z lodem.
      - Wiedziałem, ze mnie źle zrozumiesz.

      • salo Re: i jeszcze taki: 12.08.03, 12:56
        Sierotka Marysia idzie do łazienki wykąpać się. Krasnoludki chcą ją
        podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza.
        Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją
        podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi.
        Gdy już dosiegnął dziurki od klucza, mówi:
        - Zdjęła stanik!
        - Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem
        jeden drugiemu, aż wieść doszła do stojącego na dole.
        - I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze.
        - Zdjęła majtki!
        - Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...
        - I co, i co, i co?
        - Nic, stoi.
        - Mnie też, mnie też, mnie też...

    • man_x Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 12.08.03, 21:57
      nudy na naszym forum :-(
      no wiec zarcik:
      Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy. W dowód miłości
      wytatuował sobie jej imię na członku z tym, że pełne imię było widoczne
      jedynie w stanie - nie bójmy się tego słowa - erekcji, a tak normalnie
      to tylko była widoczna pierwsza i ostatnia litera: 'W' i 'Y'. Pewnego dnia
      pojechał na Jamajkę. W którymś momencie zachciało mu się siusiu. W szalecie,
      przy pisuarze spostrzegł, że Murzyn, który sikał obok niego, też ma
      wytatuowane litery 'W' i 'Y'. Spytał go: "Hej koleś, to i Twoja dziewczyna
      ma na imię Wendy ?". Murzyn na to: "Nie. Ja mam wytatuowane:
      Welcome to Jamaica ! Have a nice day"

    • salo Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 28.08.03, 14:14
      Kowalski wstaje z łóżka, jeszcze na kacu po nocnym wypadzie, przegląda się w
      lustrze i mówi do żony:
      - Cos ty sobie, słodziutka, pomyślała w nocy, kiedyś mnie zobaczyła z takim
      podbitym okiem?
      - Ano nic, bo jak przyszedłeś do domu, toś jeszcze ślepia podbitego nie miał.
      • Gość: magi Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: *.unregistered.media-com.com.pl 28.08.03, 18:33
        Przeczytane w Wyborczej: czym różni się mężczyzna od ciastka?
        Tylko ciastko jest dobre i miękkie i twarde...
        Cha cha cha cha cha cha.....
    • salo Rozpoczyna się rok szkolny 29.08.03, 12:02
      więc może coś takiego:
      - Jasiu, znów spóźniłeś się na lekcję!
      - Na naukę nigdy nie jest za późno, proszę pani!
    • salo Niezły kawał wczoraj widziałem. 01.09.03, 11:24
      www.jajex.com/pokaz.php?sort=f&obr=207
      • Gość: magi Re: Niezły kawał wczoraj słyszałam IP: *.unregistered.media-com.com.pl 11.09.03, 10:26
        Kiedy mężczyzna jest najinteligentniejszy???
        Podczas stosunku - jest wtedy podłączony do mózgu... :D
        • basturk Re: Niezły kawał wczoraj słyszałam 11.09.03, 16:31
          Gość portalu: magi napisał(a):

          > Kiedy mężczyzna jest najinteligentniejszy???
          > Podczas stosunku - jest wtedy podłączony do mózgu... :D


          hjehe dobre chociaz nieco złośliwe
    • Gość: Bianka Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: *.Net / 80.50.168.* 17.09.03, 22:12
      Jedna pani mowi do drugiej:mój mąż to anioł!Mój też nie mężczyzna-odpowiada jej koleżanka.
    • salo Hrabia :) 24.09.03, 14:03
      Hrabia pojechał w zimie na polowanie. Wraca, a tu przed dworem wielki napis:
      WITAJ HRABIO, wysikany w śniegu.
      H: Janie, dziękuję za powitanie.
      J: Proszę bardzo.
      H: ...Hm, Janie, ty nie umiesz przecież pisać!
      J: Pióro hrabina trzymała.

      Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę troszkę wypili.
      Nagle widzą jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz.
      Znów widzą jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili.
      Jadą dalej i widzą jelenia.
      J: Hrabio, może teraz ja spróbuję?
      H: Dobrze Janie.
      Jan strzelił i jeleń padł.
      H: Jak to zrobiłeś?
      J: Trzeba celować w środek stada.

      Hrabia: Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia!
      Jan: Już zmieniam prześcieradło...
      Hrabia: Baldachim, idioto!!

      Hrabia wraca wcześniej z polowania. Jan staje na drodze do sypialni:
      J: Panie hrabio, nie wolno! Pani hrabina przyjmuje kochanka.
      H: Szabli!! Porwał szablę ze ściany i wbiegł do sypialni. Słychać okrzyk. Po
      chwili hrabia się wychyla:
      H: Janie, dla pana wacik, dla pani korkociąg.
    • karlikxx Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 25.09.03, 00:49
      Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada

      i coo tam jeszcze), przysiada sie do niego zujacy gume Amerykanin.

      - To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.

      - No tak.

      - Bo my w USA jemy tylko srodek. Skórki odkrajamy, zbieramy

      do specjalnych pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na

      croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie

      Amerykanin, zujac swoja gume.

      - Kanadyjczyk nic.

      - A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.

      - No, tak.

      - Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skórki, pestki i

      tak dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do

      recyclingu, przerabiamy na dzem I sprzedajemy do Kanady.

      I dalej zuje gume.

      - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.

      - No oczywicie.

      - A z prezerwatywami co robicie?

      - Wyrzucamy.

      - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych

      pojemników, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na gume do

      zucia i sprzedajemy do USA...

    • karlikxx Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 25.09.03, 00:49
      Motocyklista jadacy z predkoscia 230 km/h zobaczyl przed soba

      malego wróbelka na wysokosci twarzy. Staral sie jak mógl, zeby go

      ominac, ale przytej predkosci nic sie nie dalo zrobic.

      Uderzony ptak przekoziolkowal i upadl na asfalt.

      Motocyklista, majac wyrzuty sumienia, zatrzymal sie i wrócil po

      ptaka. Poniewaz wygladalo na to, ze wróbelek zyje, zabral go z

      asfaltu. W domu umiescil go w klatce, wlozyl do niej troche
      jakiegos

      pozywienia i wode w miseczce. Rano wróbelek ocknal sie.

      Popatrzyl na wode, popatrzyl na jedzenie, popatrzyl na prety
      klatki przed

      soba i mówi:

      - O kurwa! Zabilem motocykliste!

    • karlikxx Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 25.09.03, 00:50
      Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka

      nadeszla wilk rzucil sie na nia ... i ja zgwalcil.

      Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil jeszcze raz, i jeszcze raz.

      Po kilku nastepnych razach pada wycienczony obok Kapturka.Czerwony

      Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta:

      - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na
      AIDS?

      - Pewnie, ze mam!

      - No to mozesz je podrzec.

      • salo Karlik, powaliło mnie :))))))))))) 25.09.03, 08:50
        Te dwa ostatnie są świetne, motocyklista i wróbelek ścina z nóg :)))))
    • szczypior74 Król do królowej 25.09.03, 14:40
      Król do królowej:
      - A teraz urodzisz mi syna!
      - Dlaczego?
      - Bo nie będę po raz drugi powtarzał tych idiotycznych ruchów!
    • karlikxx Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. 25.09.03, 15:26
      Pewna pchła, za zasługi dla pchlej społeczności, dostała
      przydział na "mieszkanie" w brodzie Czesława Niemena.
      Już po miesiącu pomieszkiwania, przychodzi do spółdzielni mieszkaniowej i mówi
      z pretensją:
      - proszę o nowy przydział ! Niemen to brudas, nie myje się, pali smierdzące
      papierochy, ciągle je tłuste dania. Cały dom mam w smalcu, brudzie itd...
      - dobrze, oto nowy przydział, własnie zwolniło się miejsce we włosach pod
      pachami u Maryli Rodowicz.
      Powinno być dobrze.
      - o.k., dzięki. biore ten lokal.
      Ale niestety, już po 2 tygodniach pchła znów jest w spółdzielni:
      - Pani Maryla, wydawałoby się kulturalna osoba, a tu proszę:
      jest otyła, ciągle się poci, a prysznic co 3 dni !!! mam dość
      - Ma pani racje.
      Przepraszamy. Oto najlepszy przydział jaki mamy:
      człowiek pełen kultury, czysty, sympatyczny. Będzie pani
      mieszkać we włosach łonowych Zbigniewa Wodeckiego.
      - No dobra, skoro to jest najlepsza propozycja, to chętnie.
      Mijają dwa miesiące. Pchła maxymalnie wqrwiona wchodzi do spółdzielni.
      Wszyscy są zaszokowani:
      - Czy coś nie tak? Czy pan Wodecki też pani nie odpowiada?
      - Odpowiada, i to bardzo.
      - Więc o co chodzi?
      - NIE WIEM JAK, ALE ZNOWU TRAFIŁAM DO BRODY NIEMENA !!!
      • Gość: LukaZ23 Re: Niezły kawał wczoraj słyszałem. IP: *.tsi.net.pl / 10.15.32.* 25.09.03, 15:34
        ehehehe super pchła
    • salo Nietoperze 02.10.03, 13:01
      Wiszą sobie nietoperze, jak to one, głową do dołu.
      Nagle jeden staje pionowo do góry...
      Inny mówi do kumpla:
      - Ty patrz! Miecio zemdlał!!!

      Podwieszone pod szczytem jaskini wiszą sobie nietoperze-wilkołaki. Wiszą sobie
      i myślą, że dobrze byłoby wybrać się na jakąś krwiożerczą ucztę. Wreszcie
      najstarszy z rodu odzywa się:
      - Czterech najmłodszych poleci na zwiady: jeden na wschód, jeden na północ,
      jeden na zachód i jeden na południe.
      Czekają dzień - wrócił pierwszy zwiadowca i nic nie znalazł.
      Jeszcze jeden dzień i noc - wróciło dwóch następnych i też nic.
      Czekają jeszcze dwa dni i dwie noce, aż wreszcie wpada ostatni zwiadowca z
      mordą cała we krwi.
      - Gdzieś się tak urządził? Pokaż i nam! - krzyczą stadnie.
      Na to zwiadowca-nietoperz-wilkołak rusza w sobie tylko znanym kierunku, a za
      nim reszta. Lecą dzień i noc - i nic, lecą jeszcze jeden dzień, aż ukazuje się
      przed nimi olbrzymia skała.
      - Widzicie to ? - pyta zwiadowca.
      - No jasne! - odpowiadają stadnie.
      - A ja nie widziałem.

      Leci sobie nietoperz, leci, leci, nagle gruuuch walnął w drzewo: - Kurna, przez
      tego walkmana się kiedyś zabiję...

      Spotykają się dwie młode myszy i jedna z nich oznajmia drugiej, że się
      zakochała. Pokazuje jej również zdjęcie swego chłopaka. Ta druga patrząc na nie
      mówi:
      - Ale przecież to jest nietoperz !!!
      - Popatrz a mnie powiedział, że jest LOTNIKIEM !

      Idą dwie małe myszki wieczorem polanką. Nagle nad nimi przeleciał nietoperz.
      Mówi jedna do drugiej: - Jak już dorosnę to też wstąpię do Luftwafe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka