salo 04.09.03, 11:36 Macie jakieś zwierzę w domu ? Jelenie, węże w kieszeni itp. odpadają :) U mnie jest pies, kanarki i ryby (duuuuuuuuuuuuuużo) :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radexindamix Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 13:10 Psinka i stary, ale jary kanarek Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 13:17 radexindamix napisał: > stary, ale jary kanarek Też Cię budzi o świcie swoimi trelami ? Bo mój drze dziób od rana jak opętany :) Odpowiedz Link Zgłoś
radexindamix Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 13:45 W lato jest cały czas na balkonie to mam spokój, a na jesień to już tak wcześnie się nie budzi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 13:58 radexindamix napisał: > W lato jest cały czas na balkonie to mam spokój, U mnie mało skuteczne, śpię przy balkonie i jest jeszcze gorzej bo budzi się drań wcześniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
radexindamix Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 14:11 No ja mam pokój daleko od balkonu na szczęście. A rzeczywiście jak cholernik złapie nastrój to drze się niesamowicie. Ale jestem przyzwyczajony w miare bo sąsiad ma hodowle tych małych śpiewaków i u nas w bloku co druga chata przez kanary zamieszkała;) Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: A może zwierzaki ? 04.09.03, 14:16 radexindamix napisał: > sąsiad ma hodowle tych małych śpiewaków i u nas w bloku co druga chata przez > kanary zamieszkała;) Wiem coś o tym, swego czasu kanarek z kanarkową mieli jedną klatkę, która była ciągle otwarta więc robiły co chciały. Ale łobuzom zachciało się mieć jajka, w końcu doszło do tego, że po izbie latało mi kilkanaście kanarków :) To dopiero był ubaw :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magi ptaszki IP: *.unregistered.media-com.com.pl 04.09.03, 17:21 My też, od kilku miesięcy, mamy ptaszki - zeberki (takie ładniejsze wróbelki); jest to parka: Kaj i Gerda. Gerdusia złożyła już trzy jajka, niestety niezapłodnione (Kaj ty łobuzie jak się starasz?) i je , skubane, zeżarły! Też śpiewają od samego rana, chętnie "naśladują" dźwięki jakie słyszą; są bardzo towarzyskie, lubią jak się z nimi rozmawia, szczególnie, gdy się używa wysokich, piskliwych dźwięków. Klatka (a właściwie wielka klata) stoi w pokoju dziecięcym, gdzie mają dużo atrakcji : nasza córa śpiewa specjalnie dla nich do grającego mikrofonu (przeważnie kolędy), zeberki robią wtedy za chórek. Lubią też przeszkadzać, jak czytam małej książki; jedynie przy "Wróbelku Elemelku" siedzą cicho - ciekawe czemu? :D Odpowiedz Link Zgłoś
basturk Re: ptaszki 04.09.03, 22:32 kiredyś miałem pieska później kanarki i rybki it eraz nastapił powrót do korzeni znów mam pieska od 2lat.. Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: ptaszki 05.09.03, 11:57 Gość portalu: Magi napisał(a): > Kaj i Gerda. Gerdusia złożyła już trzy jajka, niestety niezapłodnione Masz pewność, że niezapłodnione ??? Jeżeli leżały ciągle w gniazdku mogły się po prostu zepsuć. > i je , skubane, zeżarły! Ptaszki się karmi takimi nasionkami, nie będą wtedy zżerać jajek ;) Mówiąc poważnie, jak chcesz się dochować ptasiego potomstwa powinnaś Gerdusi zabierać jajka (jedno powinno w gnieździe pozostać, najlepiej sztuczne, jeśli prawdziwe to zawsze te, które było zniesione ostatnie), aż do momentu kiedy skończy je składać i przysiądzie na gniazdku wtedy podrzucasz jej wszystkie zniesione jajeczka i po paru tygodniach będziesz miała pisklaki. Jednak dobrze sobie to przemyśl bo nie jest to taka frajda jakby sie mogło wydawać. > Też śpiewają od samego rana, chętnie "naśladują" dźwięki jakie słyszą; Mój kanarek też próbuje, najbardziej się stara jak słyszy wiertarkę udarową :) > przy "Wróbelku Elemelku" siedzą cicho - ciekawe czemu? :D Może kartofelek im się marzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: ptaszki IP: *.unregistered.media-com.com.pl 05.09.03, 12:39 salo napisał: > Gość portalu: Magi napisał(a): > > > Kaj i Gerda. Gerdusia złożyła już trzy jajka, niestety niezapłodnione > > Masz pewność, że niezapłodnione ??? Jeżeli leżały ciągle w gniazdku mogły się > po prostu zepsuć. Nie leżały - zostały wyrzucone...:( I jak się rozbiły, to było tylki żółtko i białko; jestem może niezbyt uświadomiona, jeśli chodzi o ptaszki;) , ale widziałam jajka kurzęce zapłodnione i niezapłodnione i myślę, ze te zeberkowe powinny wyglądać tak samo. > Mówiąc poważnie, jak chcesz się dochować ptasiego potomstwa powinnaś Gerdusi > zabierać jajka (jedno powinno w gnieździe pozostać, najlepiej sztuczne, jeśli > prawdziwe to zawsze te, które było zniesione ostatnie), aż do momentu kiedy > skończy je składać i przysiądzie na gniazdku wtedy podrzucasz jej wszystkie > zniesione jajeczka i po paru tygodniach będziesz miała pisklaki. Jednak dobrze > sobie to przemyśl bo nie jest to taka frajda jakby sie mogło wydawać. > Jak zabiorę jej jaka , to gdzie se mam je wsadzić????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!;) Poza tym słyszałam, że długo jeszcze może znosić jajka i nic z nich nie będzie :( PS A można kupić takie sztuczne jajka??? Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: ptaszki 05.09.03, 12:49 Gość portalu: magi napisał(a): > widziałam jajka kurzęce zapłodnione i niezapłodnione i myślę, ze te zeberkowe > powinny wyglądać tak samo. Też widziałem, mam jednak niodparte wrażenie, że kurzęce są jakby nieco większe, w związku z czym łatwiej jest zauważyć zarodek :) > Jak zabiorę jej jaka , to gdzie se mam je wsadzić????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!;) Np. na spodeczek z miękką wyściółką (codziennie delikatnie trzeba je obracać). Tylko ich nie wysiaduj Magi ! :) > Poza tym słyszałam, że długo jeszcze może znosić jajka i nic z nich nie > będzie :( Jeśli jest młoda to może się tak zdarzyć, może się również zdarzyć, że nawet jeśli pisklęta się wylęgną ona nie będzie sie nimi opiekować :( Dlatego, między innymi, mówię że nie jest to frajda. > PS A można kupić takie sztuczne jajka??? Chyba tak, ale ja zrobiłem własne, wydmuszka wypełniona gipsem :) Odpowiedz Link Zgłoś
magi104 Re: ptaszki 05.09.03, 13:05 salo napisał: > > Jak zabiorę jej jaka , to gdzie se mam je wsadzić????????!!!!!!!!!!!!!!!!! > !;) > > Np. na spodeczek z miękką wyściółką (codziennie delikatnie trzeba je obracać). > Tylko ich nie wysiaduj Magi ! :) Dostosuję się, dzięki za radę. > > PS A można kupić takie sztuczne jajka??? > > Chyba tak, ale ja zrobiłem własne, wydmuszka wypełniona gipsem :) No myślę, że były to kanarcze wydmuszki a nie kurzęce;) Sprytnie, bardzo sprytnie... Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: ptaszki 05.09.03, 13:23 magi104 napisała: > No myślę, że były to kanarcze wydmuszki a nie kurzęce;) Zgadłaś, 1:0 dla Ciebie :) > Sprytnie, bardzo sprytnie... Taki już ze mnie chytrus :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: ptaszki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 21:16 Ja mam psa a konkretnie suczkę. Mam kotkę,którą ktoś wyrzucił, chodziła miałczała i u nas została. W nagrodę dostaliśmy od niej małego kotka :) Jest czarniutki z maleńką białą plamką na szyi. Tak przy okazji pytanie - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basturk co to są preliczki??? IP: 80.51.254.* 06.09.03, 22:06 co to są preliczki??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magi Re: co to są preliczki??? IP: *.unregistered.media-com.com.pl 06.09.03, 22:14 A co to są barzanty??????????? Bo ja słyszałam coś o bażantach... że żrą stonkę, czy jakoś tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: co to są preliczki??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 22:27 Gość portalu: magi napisał(a): > A co to są barzanty??????????? > Bo ja słyszałam coś o bażantach... że żrą stonkę, czy jakoś tak... Oczywiście moje barzanty to te same bażanty o których mówisz tylko że moje nie jedzą stonek może dlatrgo , że ich nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Re: co to są preliczki??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 22:30 Gość portalu: basturk napisał(a): > co to są preliczki??? Och czepiacie się mnie dzisiaj,.. PERLICZKI to takie szare ptaszki w białr kropeczki z czerwonymi koralikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basturk Re: co to są preliczki??? IP: 80.51.254.* 07.09.03, 13:49 Gość portalu: Rena napisał(a): > Gość portalu: basturk napisał(a): > > > co to są preliczki??? > Och czepiacie się mnie dzisiaj,.. PERLICZKI to takie szare ptaszki w białr > kropeczki z czerwonymi koralikami. a dziekuje. Juz bede wiedział co to są preliczki nawet jakby mnie Hubert Urabński zapytał o milion.. Odpowiedz Link Zgłoś
tych Re: co to są preliczki??? 07.09.03, 22:53 Gość portalu: basturk napisał(a): > a dziekuje. Juz bede wiedział co to są preliczki nawet jakby mnie Hubert > Urabński zapytał o milion.. Kto to jest Hubert Urabński? ;-) Jakiś krewny Huberta Urbańskiego, co niegdyś Milionerów prowadził? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LukaZ23 Re: co to są preliczki??? IP: *.tsi.net.pl / 10.15.32.* 08.09.03, 00:34 ja miałem chomiki , ryby i kota (nie wszystko naraz) chomiki zamęczyłem na smierć (jednego zamnnąłem w szufladzie i sie biedak udusił, rybki zdechły sobie a kot uciekł. chyba kiepski ze mnie miłośnik zwierząt... Odpowiedz Link Zgłoś
basturk Re: co to są preliczki??? 08.09.03, 16:29 Gość portalu: LukaZ23 napisał(a): > ja miałem chomiki , ryby i kota (nie wszystko naraz) chomiki zamęczyłem na > smierć (jednego zamnnąłem w szufladzie i sie biedak udusił, rybki zdechły > sobie a kot uciekł. chyba kiepski ze mnie miłośnik zwierząt... nie potrzebnie sie przyznawałeś -bo zaraz animals Cię zamknie co do urabińskiego to pojawił sie chochik drukarski-jakkolwiek to się pisze i przekształcił mi urbańskiego na urabińskiego czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
salo Mój pies ma zwichnięty staw biodrowy :( 01.10.03, 13:44 Pewnego pięknego poranka "urwał" się na spacerze - prawdopodobnie za jakąś panienką pognał - wrócił bardzo obolały i kulawy. Dostał kilka zastrzyków, ale niestety nie pomogło :( Trzeba go prześwietlić. Ktoś mu krzywdę zrobił :( Nie rozumiem dlaczego, to taki grzeczny psiak, nie rzuca się ani na ludzi ani na inne zwierzaki. Odpowiedz Link Zgłoś
basturk Re: Mój pies ma zwichnięty staw biodrowy :( 01.10.03, 16:42 przyjmij moje wyrazu współczucia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex A mój jest kompletnie odwodniony:( IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 17:44 Salo, ja też mam problem z moją sunią:( Właśnie wróciłem od weterynarza. Drugi dzień z rzędu psina leżała pod kroplówką. Tak się odwodniła! Od niedzieli nic nie je, ma całkowicie zapchany przewód pokarmowy. No i wymiotuje non stop. A w ogóle to jest pechowy pies. Tydzień temu została pogryziona przez wilczura, i też musiałem lecieć do weterynarza.BIEDACTWO. Ciągle coś musze robić przy psie:-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: A mój jest kompletnie odwodniony:( IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 23:27 Ogonka dalej nie podnosi:-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woartur Re: A mój jest kompletnie odwodniony:( IP: *.kollegie.dk / 130.226.80.* 02.10.03, 00:46 Pyklo mi Radexie, mam nadzieje ze sie biedaczce szybko poprawi. Ciekawe co tam u mojego lobuza Emilka, u babci teraz pilnuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: A mój jest kompletnie odwodniony:( IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 13:00 Dzięki. A Twój Emilek pewne dalej ostry:) Odpowiedz Link Zgłoś
salo Przykro mi :( 02.10.03, 11:00 Znam ten ból, kiedyś miałem wilczura, który chorował na wirusowe zapalenie żołądka i jelit (ma to jakąś mądrą nazwę, ale jej nie pamiętam), objawy były podobne. Po dwóch dniach bidula już nawet łba nie podniósł na przywitanie jak wróciłem do domu – mało mi serce nie pękło – pół nocy spędziłem z nim u weterynarza. Utrzymały go przy życiu zastrzyki (glukoza i witaminy), a jak stanął na nogi wmuszaliśmy w niego płynne jedzenie. Teraz na te choróbsko jest szczepionka i mojego obecnego psa co roku szczepimy przeciw wszelkim paskudztwom. Szkoda tylko, że jeszcze nikt nie wymyślił szczepionki przeciwko złym ludziom i złym właścicielom innych zwierząt :| Życzę Twojej suni szybkiego powrotu do zdrowia. Daj znać jak już dojdzie do siebie. Pozdrawiam – Salo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: Przykro mi :( IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 12:59 Ty mnie nie strasz. Zaraz się wybieram po raz kolejny do weterynarza. Zobaczymy, ale już wygląda psina lepiej. I wreszcie nocne wymioty się skończyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Już wróciłem :) IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 14:10 Jest lepiej. Już nie trzeba kroplówki, jeszcze ma cały pocharatany przewód pokarmowy i przez kilka dni bedzie wymagała specjalnej troski, ale bedzię dobrze. Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: Już wróciłem :) 02.10.03, 15:01 Miło słyszeć :) Ucałuj ją w moim imieniu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: Już wróciłem :) IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 15:03 Już to zrobiłem. Dostałeś 'liza w ucho' w zamian:) Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: Już wróciłem :) 02.10.03, 15:07 Ho, ho, buziak od takiej panienki nawet w ucho miły :) Odpowiedz Link Zgłoś
radexindamix Re: Radex, jak się ma Twoja psa ? n/t 08.10.03, 18:30 Dzięki za zainteresowanie. 2 dni temu wreszcie jakiś pokarm przyjeła. Schudła dużo, ale powoli wraca do życia, i już nawet się szczeknąć jej zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: Miło słyszeć, IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 11:48 Masz 'liza' w ucho. Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: Miło słyszeć, 09.10.03, 12:42 Dzięki :) A właściwie - teraz dopiero skojarzyłem - co Ty tu robisz o takiej porze ? Pozdrawiam - pan czepialski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
radexindamix Re: Miło słyszeć, 09.10.03, 12:47 Jak to? Dotrzymuję Ci towarzystwa panie Czepialski. Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: Miło słyszeć, 09.10.03, 14:04 Ale przestałeś. Zrobiłeś chyba to co ja i poszedłeś na piwo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radex Re: Miło słyszeć, IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 15:22 Jakoś w taką pogodę na piwko mnie nie ciągnie. Ale z forum rzeczywiście uciekłem, z nadzieją że w moje ślady pójdzie Podróba. Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: Miło słyszeć, 09.10.03, 15:25 Na co liczysz ? Podróba namolna okrutnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
man_x kanarki rules :-) 02.10.03, 17:18 Kanarki sa swietne, ale niestety teraz nie mam ani jednego. Dawno, dawno temu mialem je dwa - dotalem w prezencie. ale niestety przygoda nie trwala dlugo. jeden w niewyjasnionych okolicznosciach "zesztywnial" na zawsze. Natomiast drugi wykorzystal to ze odinstalowywalem basenik z jego klatki i pitnal (klatke w okresie letnim zawsze mialem na balkonie).ciekawe gdzie jest? Felix wracaj! Odpowiedz Link Zgłoś
salo Re: kanarki rules :-) 03.10.03, 08:34 :)) Zgadzam się z Tobą Chociaż przytrafiały się z nimi różne "przygody" bo miały sporo wolności (w klatkach tylko jadły). Spacerował sobie kanarek po podłodze, a pies (wtedy jeszcze szczeniak) dopadł go i wyrwał mu wszystkie pióra z ogona. Jeden młody kanarek miał bliskie spotkanie z szybą, niestety nie przeżył tego. Dwa młodziaki też mi kiedyś zwiały, ale młode toto i głupie, niestety dranie wylatane były więc nijak złapać się ich nie dało i obawiam się, że nie pożyły długo na wolności. Starsze kanarki latały po pokoju i ani do głowy im nie przyszło wystawianie dzioba poza jego teren. Jedna samiczka dożyła u nas sędziwego wieku, a kiedy była już bardzo niepełnosprawna - nawet z jedzeniem miała problemy - pan doktor zrobił jej pik :::( Z troską patrzę na samiczkę, która jest u nas teraz też już widać oznaki starzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basturk Re: kanarki rules :-) IP: 80.51.254.* 03.10.03, 16:57 tesjh miałem swego czasu 3 kanarki ale pod rzad-ale przyznam ze bardzo mądre bestie siadały mi na głowe ramie, a jak wspomne jak się z nimi bawiłem-tzn mnie ganiały to łza sie w oku kręci.A jakie były radosne przez to??? poprostu widac było i słychać ze sie cieszą. Odpowiedz Link Zgłoś