Dodaj do ulubionych

Brak ciszy nocnej w Tychach

18.05.08, 03:14
Jest 3.15 na zewnątrz os.H jeden wielki hałas, ludziom wydaje się
że jest dzień krzyczą ,śpiewają i rozwalają co popadnie.Dzwoniłem do straży
miejskiej ale odezwała się Katowicka z pretensją.Mam dzwonić do Tyskiej - wina
operatora mam dzwonić do operatora , po moim niezadowoleniu z niezałatwionej
sprawy - godz 2.15 głuchy telefon wiadomo od kogo. Co tu się dzieje nie ma już
PRAWA środek osiedla dwie knajpy - interwencje nic nie dają - czy to jest
państwo bezprawia - pomocy.
Obserwuj wątek
    • pytka50 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 18.05.08, 10:21
      stopery to po pierwsze , o 3-15 zgłaszasz fakt a o 2 -15 dzwoni do Ciebie
      sąsiad z problemem.
      • kati792 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 18.05.08, 11:02
        Bo tego nie załatwia się w ten sposób!Po co dzwonić do tych...ze
        straży??Dzwonisz na Policję,a jak oni będą próbowali Cię zmyć,to grzecznie im
        dziękujesz mówiąc,że w takim razie zadzwonisz sobie do Komendy Wojewódzkiej.A
        tam nich sobie mają pretensje nawet do samego Boga!!Skoro nie chcą tego załatwić
        tyscy,niech się martwią Katowice.
    • nadisia Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 19.05.08, 14:52
      Zgłoś problem dzielnicowemu (namiary znajdziesz na stronie Policji)
      jemu odpowiada pewien rejon i powinien odpowiadac na problemy jego
      mieszkańców. Moze warto takze zainterwniowac u zarządcy budynku lub
      społdzielni bloku o zakłócanie ciszy nocnej.
      • klarysa26 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 19.05.08, 17:56
        nasz policja...śmiechu warte... ktoś kiedyś zadzwonił że niemowle
        jest pod opieką pijanych rodziców..policja zastukała w drzwi a
        ojciec krzyknął sp.... bo myślał ze to sąsiadka i co zrobiłam
        policja? nic odjechali.
        • nadisia Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 19.05.08, 18:33
          Tak zgodzę się, ze Policja tak właśnie działa na jednorazowe
          wezwania ale jesli problem sie pojawia zgłos to dzielnicowemu, a nie
          komus kto siedzi na dyzurce w Policji :/ Oczywiscie duzo zalezy od
          dzielnicowego ale co Ci szkodzi spróbować.
    • norabs Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 27.05.08, 11:02
      Moja rada jest jedna
      Właśnie gdzie jest policja i straż miejska!! bo mi też to
      przeszkadzało i co znalazłem wyjście, wyprowadziłem się do lasu, bo
      doszedłem do wniosku że nie mogę i nie nadaję się do mieszkania w
      bloku.
      Wiec się wyprowadziłem, bo też mi przeszkadzały autobusy na
      przystanku o 23 w nocy, motory jedzące na wysokich obrotach,
      śmieciarki opróżniające kontenery o 8 rano jak chcę się wyspać po
      nocce przy otwartym oknie, dostawy pieczywa rano do sklepu, psy
      załatwiające się byle gdzie i szczekające całymi dniami, i
      rozkapryszone maluchy w piaskownicach z mamami po okami, i
      rozwydrzone dzieci wracające ze szkoły, a nie wspomnę o sąsiadce
      gotującej kapuśniak przy otwartym oknie, i palaczach na balkonach,
      oraz pety na chodnikach, myte i naprawiane samochody pod oknami itd.
      itp ale jednak chyba musze wrócić do miasta bo brakuje mi tego
      wszystkiego, ale doradzę tym wszystkim co im to przeszkadza
      wyprowadzicie się do lasu, albo kupcie sobie domek pod lasem wolność
      i swoboda. uwolnicie sie od tego wszystkiego !!
      • matams Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 27.05.08, 13:53
        Co za palant! Z czytania ze zrozumieniem masz niezaliczone!
        • norabs Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 27.05.08, 16:26
          poznal swoj swojego, a co tu rozumiec cisza nie tylko nocna ale i w
          ciagu dnia to w lesie a nie w miescie, i co tu czytac ze
          zrozumieniem
          • goon Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 27.05.08, 23:49
            norabs 27.05.08, 16:26 Odpowiedz

            poznal swoj swojego, a co tu rozumiec cisza nie tylko nocna ale i w
            ciagu dnia to w lesie a nie w miescie, i co tu czytac ze
            zrozumieniem

            Że tak przytoczę: Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Czy ty norabs nie pomyliłeś przypadkiem postów? Jakim rozwiązaniem dla żyjących w blokach jest wyprowadzka do domku w lesie? Do kogo to kierujesz? Do 5% których na to stać, by kupić lub zbudować od ręki domek w lesie bo hałas przeszkadza? To tak samo jakbyś poradził komuś kto mało zarabia żeby lepiej zarabiał, albo choremu żeby wyzdrowiał to będzie lepiej. A tak na poważnie to policja i straż miejska do oporu - w końcu się tym zajmą, a jak nie to mail do komedy wojewódzkiej o zaniedbaniach i niewywiązywaniu się z obowiązków. Wszystkie rozmowy muszą być zapisywane i jak po raz kolejny hołota hałasuje, a służby to olewają to znaczy, że coś jest nie tak. Jak im się gorąco zrobi to się za pilnowanie porządku i prawa ze zdwojoną siłą zabiorą.
            • norabs Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 29.05.08, 13:16
              Ja nie pomyliłem postów tylko chciałem zwrócić uwagę, że jak komuś
              przeszkadza życie i gwar w mieście, a to przeszkadza nadawcy
              pierwszego postu to powinien się wyprowadzić do lasu albo niech
              wybuduje sobie dom i tam będzie miał ciszę i spokój,
              Jakoś nie umie sobie wyobrazić tego, o czym on pisze, że dziennie w
              nocy od godziny 3,15 są śpiewy pod jego oknami czyżby była tam
              operetka i amatorzy wracają z opery i powtarzają sobie na głos to,
              co wcześniej słyszeli, ale chyba nie

              Lokator ten zapewne należy do malkontentów co mu wszystko
              przeszkadza, więc nie nadaje się do miasta, ale jest rozwiązanie na
              to, wyprowadzić się do lasu albo do swojego domu fakt jest to trochę
              kosztowne, ale tańsze rozwiązanie to po prostu zamknąć okna !!

              Ja, zamiast wydzwaniać do straży i do policji, że mi gwar miejski
              przeszkadza to zamykam okna, a jak będzie mi duszno to sobie kupię
              klimatyzacje.
              • genova51 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 30.05.08, 08:32
                Jeśli decydujesz się mieszkać w bloku, to obowiązują cię pewnie zasady i
                regulamin. I właśnie tacy, którzy tego nie rozumieją, niech się z bloków
                wyprowadzą do swojego domku, a najlepiej na bezludną wyspę. Do lasu nie, bo tam
                też obowiązuje cisza, nie tylko nocna.
                • tom.777 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 07.06.08, 00:39
                  Rozpocząłem temat bo bardzo potrzebowałem od kogoś porady , pomocy itp
                  walczę z tym hałasem już dobrych kilka lat. Niestety żadnych skutków i nie
                  dlatego że się boimy tylko jest bezbronnoś i cygaństwo.Napisł ktoś że najlepie
                  wyprowadzić się do lasu - gorszej głupoty i cynizmu ludzkego nie
                  słyszałem.Walczy całe osiedle ponad 300 podpisów lokatorów przylagających
                  budynków.Dało to taki skutek że knajpe własciciel sprzedał a,nowy robi to samo
                  tylko jeszcze z większą siłą.
                  Dlatego odpowiedzi typu wyprowadz się do lasu czy uciązliwy lokator który musi
                  się przyzwyczaic do hałasu są poniżej godności ludzkiej.
                  Jest piątek sytuacja się nie zmienia - ostatnio znowu wezwałem staż miejską
                  przyjechali interwancja trwała 10 sekund nawet nie weszli do środka ,może się
                  bali. W czasie ich wizyty i po wyjechaniu nic się nie zmieniło podobnie nic się
                  nie zmieni jak to będę pisał bo ludzie sami sobie ten los gotują.Bardzo diękuję
                  tym którzy zrozumieli o co mi chodzi i dali mi dobre rady.
                  • anitaja Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 17.06.08, 21:36
                    miałam podobnie, z tym że straż przestała przyjeżdzać, bo nie
                    przyjmowali zgłoszeń anonimowo, Policja nic z tym nie robiła, sprawa
                    w grodzkim się odbyła i nic, rozmowy z prezesem spółdzielni bez
                    skutku, dzielnicowy "a cóż ja mogę?" sprzedałam, bo nie mogłam
                    wytrzymać bezradności i własnej frustracji.
                    Życzę więcej wytrwałości!!
                  • norabs i co dalej mamy do wyboru wyprowadzka albo polubic 18.06.08, 12:24
                    No a co ja mam zrobić z tym hałasem który opisałem wyżej też mi to
                    wszystko przeszkadza , tez szukałem porady ? co ja mam zrobić nie z
                    uciążliwym lokatorem ale uciążliwym środowiskiem firma opróżniająca
                    kubły na śmieci, kosiarki pod oknami, autobusy na przystanku od 5
                    rano do 23, dostawcy towarów do sklepów itd.
                    Wiec jak nie wyprowadzić się do lasu, to chyba jednak zakazać wjazdu
                    autobusom do miasta a szczególnie na moja ulicę pod moje okno,
                    zakazać wjazdu dostawcom z towarem do sklepów, zakaz koszenia
                    trawników itd. same zakazy, skutkiem tego będę mieszkał sam, jak w
                    lesie bo będę miał wszędzie daleko.
                    Wiec wole jednak mieszkać w mieście decydując się na to co mam.
                    • qper30 Re: i co dalej mamy do wyboru wyprowadzka albo po 19.06.08, 20:58
                      Jeśli ktoś drze ryja o godz.3:15 w nocy bo sobie popił bądź ma taką fantazję to
                      każdego denerwuje. Ale jeśli taką sytuację porównuje Pan do
                      cyt: "firma opróżniająca kubły na śmieci, kosiarki pod oknami, autobusy na
                      przystanku od 5 rano do 23, dostawcy towarów do sklepów itd." to gdzieś w tym
                      rozumowaniu tkwi poważny błąd. Oni raczej hałasują bo muszą - bo wynika to z
                      charakteru pracy.
                      Mnie osobiście nie denerwuje bar piwny w bloku - tylko nienormalne zachowania
                      gości tego przybytku.
                      • norabs Re: i co dalej mamy do wyboru wyprowadzka albo po 27.06.08, 00:12
                        jaka jest różnica miedzy moim spokojem a spokojem innych,
                        ja chce mieć cisze bo wkurza mnie hałas a inni znoszą hałas
                        ale przeszkadza im to ze ktoś się bawi albo przy tym kasę zarabia,
                        wiec to chyba jest złośliwość
                        • lpiatek Re: i co dalej mamy do wyboru wyprowadzka albo po 18.07.08, 09:28
                          A co powiesz jak "ten który się dobrze bawi" rozp.... wszystko co spotka na
                          swojej drodze włącznie z lusterkami twojego samochodu?
                          Sprzeciwianie się temu jest złośliwością? Gratuluję koledze tolerancji dla
                          dobrze dobrze zabawionych.
                          Dziękuję. Z d...i nie ma co dyskutować.
                          • norabs Re: i co dalej mamy do wyboru wyprowadzka albo po 11.09.08, 00:15
                            A czy chcesz powiedzie ze każdy kto się dobrze bawi to zaraz rop…. wszystko co spotka na swojej drodze lacznie z twoimi lusterkami ? gdzie tu jest złośliwość


                            lpiatek napisał:

                            > A co powiesz jak "ten który się dobrze bawi" rozp.... wszystko co spotka na
                            > swojej drodze włącznie z lusterkami twojego samochodu?
                            > Sprzeciwianie się temu jest złośliwością? Gratuluję koledze tolerancji dla
                            > dobrze dobrze zabawionych.
                            > Dziękuję. Z d...i nie ma co dyskutować.
    • balbina112 Re: Brak ciszy nocnej w Tychach 15.09.08, 21:36
      w tychachah jak i wszędize obowiazuje cisza nocna
      nie wzywaj straży miejsckiej- oni się do tego nie nadają,
      praktycznie nei mają żadnych środków prawnych
      bądź upierdliwy - przepraszam za wyrażeni i dzwoń na policje
      nikt nikogo nie zlewa, ale jest hierarchia- w pierwszej kolejnosći
      są załątwiane interwencje zagrażające życiu i zdrowiu
      wiec ja dzownisz to nie mó, żę jest głośno
      tylko dzwoń i mów: biją się pijani, hałasują, i zagrażaja innym
      to na pewno zadziała
      jeszcze jedno- policja tyska pracuje - ale majac mało ludzi i do
      tego 15 do 20 interwencji na jeden patrol, to wybacz ale nawet robot
      na lini produkcyjnej nie jest wstanei przerobic
      ponadot proponuje zawaidomić dzielnicowego i trochę zmusić go do
      działąnia- to jego sprawa
      ah wiem o czym piszesz. bo mieszkam niedaleko tej kanjpy ale w domku
      i nie raz na podjeździe znajduej resztki zabawy pijanych, więc
      keidys było tam cicho i spokojnie ( jak jeden pan napisał
      wyprwoadizlismy się pod las - bo keidys tam niewiele było ,ale tychy
      sie rozbudowały, więc... okrutny plan spokoju upadł)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka