visell
07.10.09, 17:56
Weszłam dzisiaj do sklepu. Mocno starsza Pani prosi o pomoc w doborze
biustonosz. Sprzedawczyni bez zadawania pytań pyta (a raczej stwierdza!):
"75B?". Nota bene, ten sam sklep, w którym wyrażono kiedyś powątpiewanie, że
75E istnieje.
I cóż tu więcej dodać?
Smutno tak jakoś się robi uświadomionej osobie...