Dodaj do ulubionych

Skąd się wzięły podwójne litery?

01.02.10, 00:50
Czy wiecie skąd się wzięły np. w brytyjskiej rozmiarówce podwójne
litery? Dyskusja na ten temat właśnie zaczęła się na Busenfreundinnen,
dziewczyny guglały trochę, ale nic nie znalazły na ten temat. Tu jest
trochę więcej dziewczyn z długim stażem w stanikologii, może wiecie,
może znacie jakieś źródła?

No bo tak, może wymyślili A B C D, a potem już nie chcieli, żeby to
tak straaasznie rosło, więc zrobili DD itd. No dobrze, ale czemu nie
ma EE i czemu nie ma i/ii? (Ja to sobie tłumaczę tym, żeby nie było
mylone z l/ll). Wie ktoś z Was, jak powstawała brytyjska rozmiarówka?

No, a jak to jest ze Stanami? DDD, DDDD - to pewnie literkofobia?
(podobnie jak XXL, XXXL itd.?)

Dziewczyny wymyśliły, że może dlatego nie ma EE, bo to jest
samogłoska. No ale to nie tłumaczy istnienia AA. :P Zresztą w
angielskim chyba raczej się stosuje nazewnictwo "podwójne D", a nie
"dede".

Jakieś pomysły? :)


(Do tego pewnie warto by dołączyć pytanie o pochodzenie "nazw"
rozmiarów obwodów brytjskich albo dziwnych rozmiarówek niby-
europejskich, ale zawierających też DD, np. marki Change - change.com.
Ciekawa jestem historycznych powodów takiego a nie innego
"nazewnictwa" w rozmiarach)
Obserwuj wątek
    • marisella Re: Skąd się wzięły podwójne litery? 01.02.10, 03:17
      To jest rzeczywiście ciekawa kwestia i sama się kiedyś nad tym zastanawiałam :)

      Moja teoria jest połączeniem Twoich :) Czyli: po C nie chcieli, żeby rozmiarówka
      się aż tak rozpędzała, więc prowadzono podwójne spółgłoski (a samogłoski nie, bo
      może ktoś przewidział, że dojdzie się do II, które będzie dwuznaczne), a AA
      dodano później, gdy okazało się, że przydałoby się rozszerzyć rozmiarówkę także
      w drugą stronę, czyli wprowadzić oznaczenie na mniej niż A, a przed A nic nie
      było, więc zrobiono AA (wszak AA jest w tabeli przed A, a w innych przypadkach
      literka podwójna jest po pojedynczej) :)
      Ale to takie sobie luźno snute domysły. Sama natomiast chętnie dowiedziałabym
      się, jak to było naprawdę :)
      • effuniak Takie luźne dywagacje 01.02.10, 04:53
        ... może rzeczywiście z literkofobii
        AA bo brzydko brzmi - minus A
        DD bo może ponad D nic nie miało już więcej być
        EE nie ma bo się specyficznie kojarzy(usiądź na nocniczek i zrób ee);)
        A jak jednak okazało się, że po DD nadal trzeba tworzyć nowe nazwy misek to
        wygodniej było nazywać je podwójnie co drugą bo inaczej M byłoby T a która
        chciałaby mieć biust T - traumatyczne wizje ;)))

        Lub ...
        Może miały być półrozmiary jak kiedyś w obuwiu np. 23,5 - sama takie nosiłam
        I wiecie ... to wcale nie jest takie głupie i chyba najbardziej prawdopodobne
        Rozmiary odzieżowe zmieniają się co 6cm i dotyczą wyrobów z tkanin (tak
        przynajmniej kiedyś było w przemyśle lekkim)
        Miski wg tabel zmieniają się o 2,5cm a obwody co 5cm ale z uwzględnieniem
        szalonego wynalazku jakim jest guma
        Ito co dla nas jest różnicą romiaru dla odzieży wierzchniej stanowi pół rozmiaru
        • effuniak cd. 01.02.10, 04:56
          a raczej dziwnie brzmiałby rozmiar 75D i pół więc może stąd pomysł na podwójne
          literki
        • ja_joanna Re: Takie luźne dywagacje 01.02.10, 12:56
          Ewa, miałam takie same skojarzenia z tym E-E :D
          I osobiście chyba bardziej się skłaniam do teorii literkofobiowej,
          ale ciekawa jestem, czy gdzieś istnieją jakiekolwiek źródła na temat
          pochodzenia tej rozmiarówki, która jest tak niejednolita i
          niejednoznaczna. (oraz myląca: ile to razy sklepy nie zamawiają
          podwójnych literek myśląc, że to właśnie "połówki")
          • jul-kaa Re: Takie luźne dywagacje 01.02.10, 13:05
            > (oraz myląca: ile to razy sklepy nie zamawiają
            > podwójnych literek myśląc, że to właśnie "połówki")

            Przyznam, ze do mnie zupełnie nie trafia argument, że nie zamawiają, bo to
            połówki rozmiarów. Nawet gdyby to było połówki, to co z tego? Jak mogę nosić
            dopasowaną połówkę, to po co mam nosić niedopasowany rozmiar?
            • ja_joanna Re: Takie luźne dywagacje 01.02.10, 18:56
              No do mnie też nie trafiają, ale chodzi o to, że takie rzeczy się
              zdarzają na tym świecie :)
          • kotwtrampkach połówki 02.02.10, 11:31
            do mnie trafia teoria połówkowa - to musiało mieć coś wspólnego z momentem,
            kiedy zaczęły pojawiać się sklepy z gotowymi ubraniami. Szyto odzież i bieliznę
            w pewnych rozmiarach, to się utrwaliło. Pewno ubrania dopasowywano na miejscu/w
            domu/u krawca. Aż ktoś wpadł na pomysł, żeby zmniejszyć rozbieżności pomiędzy
            rozmiarami bielizny - tylko, zeby nie mieszać już, zrobił połówki. A potem jego
            system się przyjął i już ;-)
            Ciekawe, czy ubrania były szyte kiedyś "co 1" , tylko okazało się to
            niepotrzebne ;-):-)
    • fanka_tomcia Re: Skąd się wzięły podwójne litery? 02.02.10, 04:04
      czy XXL itd to literkofobia? było Large = L, Extra Large = XL, to jak można było
      nazwać lepiej coś większego niż XL? chyba że cały system Small, Medium i Large
      zakwalifikujemy już do literko/cyferkofobii?
      • rennya XL 02.02.10, 08:30
        Zadziwia mnie, że ten eXtraLarge dotyczy w niektórych sklepach rozmiaru
        42... No jak 42 jest extrawielkie to jakie jest 52?
        Tak, tyle że z tym na offtopy chyba powinnam pójść:)
        • kotwtrampkach Re: XL 02.02.10, 11:25
          rennya, Ty piszesz o pomieszaniu całkowitym;-)
          czasem XL jest odpowiednikiem 42, czasemn xl= 48 a czasem jest odpowiednikiem
          bezkształtnego wora. A bywa, że XL jest dużo mniejsze od preciętnego 42. Tylko,
          ze przeciętnego 42 też nie ma ;-) A porównywanie angielskich i polskich
          rozmiarów? 12=38 lub 12=40, ale czasem mozna zauwazyc ze 12= 42.
          nie ma lekko.
          • fanka_tomcia Re: XL 02.02.10, 20:37
            przykłady rozmiarówki
            XS = 34/36, S = 36/38, M = 38/40, L = 40/42, XL = 42/44, XXL = 44/46, XXXL = 46/48

            XS = 32/34, S = 36/38, M = 40/42, L = 44/46, XL = 48/50, XXL = 52/54

            w praktyce spotykam się częściej z tą pierwszą, tzn z L odpowiadającym
            konfekcyjnemu 40/42 czy M które przypomina 38.
            w "zwykłych" sklepach i tak ciężko dostać rozmiar powyżej 46, więc pewnie sobie
            nie zawracają głowy kolejnymi "X" ;) co do absurdalności tych rozmiarów to mam i
            spodenki S i mierzyłam np XL, bo L były za ciasne ;) (nie mam na myśli ubrań z
            sieciówek)
            • effuniak Odzież wierzchnia 03.02.10, 05:34
              Polskie Normy przewidywały TYLKO i WYŁACZNIE szycie wyrobów konfekcjonowanych z
              tkanin co jeden rozmiar
              Baa...
              Było i tak, że jeden rozmiar obwodowy ale kilka rozmiarów na wzrost
              Na etykietach podawane były dane zwane "rozmiarowzrostem"
              i obejmowały informacje :
              wzrost-zawsze
              obwód bioder i talii - w zależności od rodzaju np. spodnie, spódnice
              obwód biustu -np. bluzki

              I bardzo często na etykiecie były podawane wszystkie te informacje bo tego
              WYMAGAŁY Polskie Normy

              A wyrób nim trafił do sprzedaży MUSIAŁ przejść akces w Instytucie Norm i Jakość

              No, ale wtedy na innych zasadach działał przemysł lekki a firmy walczyły o
              przyznanie znaki jakości Q co było niezłym splendorem i napędzało koniunkturę

              A teraz....
              teraz to ja na swoje 107 w najszerszym miejscu pupy potrzebuję czasem spodni w
              rozmiarze 46 lub xxxL
              :)
              • abw-online Re: Odzież wierzchnia 03.02.10, 10:59
                I komu te Polskie normy przeszkadzały?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka