ms_3
14.08.10, 20:14
Witam wszystkie Biuściaste :)
Przejrzałam archiwum wątków myśląc, że znajdę odpowiedź na swoje
pytanka, ale chyba będę pierwszą z takim problemem...
Otóż, zakupiłam "właściwy" stanik - z rozm. 80E na rozm.70 GG Panache
superbra (czarno-różowy) z konsultacją specjalistki z Milla we Wrocku.
Wszystko w sklepie było ok, ale dziś w domu - jakaś masakra :(
Stanik trzyma się w poziomie dobrze, zapięty jest na najlżejsze
zapięcie, ramiączka są wyregulowane jeszcze przez specjalistę,a jednak
jest "ale" - uciskaja na żebra (mostek) i w miejscu, gdzie ramiączka
łączą się z miseczką (pod pachą). Mam ochote go rzucić w kąt... :( A
ciało w tym miejscu mam już czerwone i obolałe...
Czy źle go założyłam (choć w to wątpię - wygarnełam co trzeba skąd
trzeba) czy to moje oporne ciało buntuje sie przed prawidłowym
ułożeniem w staniku...
Powiedzcie proszę, że to minie, bo szkoda było by tej kasy, którą M
wywalił na komplet tej bielizny...Przecież mu się nie przyznam... :(