Dodaj do ulubionych

dołek.. z samego rana..=(

05.09.07, 09:47
Ja wiem, ze to nie jest forum "pożalmy się razem", ale Wy to zrozumiecie..
Byłam z facetem, zachwycał się moim biustem, że taki duży, że ładny, ze
staniki takie kolorowe, wszystko ohoho i ajajaj... Trochę mnie tym wyprowadził
z kompleksów, bo na punkcie biustu to faktycznie miałam ( trudno nie mieć
nosząc białe/czarne 80D zamiast ślicznego 70F, a tak się akurat moja bytność
na forum zbiegła z jego bytnością w mojej sypialni..)
No i co? Rozstaliśmy się, a on mi na pożegnanie rzucił, że mój biust to tak
naprawdę nigdy mu się nie podobał, a na dodatek to on ZAWSZE I TAK WOLAł
MNIEJSZE!...
No jeszcze jakby cokolwiek innego powiedział, ze mam rozstępy, że za grube
uda.. no cokolwiek, co mi lata i powiewa, ale nie- biust- Moja kobiecość.
Ja nie komentowałam w negatywnym sensie jego męskich atutów (czy atutu;))
I tak mi się smutno zrobiło, tak strasznie przykro... Przez te kilka zdań =(
Obserwuj wątek
    • bianna Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 10:02
      Znał Cię i doskonale wiedział co jest twoim czułym punktem. Pewno nie raz mu o
      tym mówiłaś? Uderzył z grubej rury bo chciał Cię po prostu zranić. I udało mu
      się. Co oczywiście nie oznacza, że jest to prawdą. Gdy się kłócę z moim
      mężczyzną to zawsze wyciągamy takie brudy (na szczęście baaaaardzo rzadko).
      Tylko po to by zabolało najmocniej. A w rzeczywistości wcale tak nie myślimy. Po
      prostu wiem co boli najbardziej drugą osobę i w to miejsce uderzam. Zapamiętaj,
      że on też nie jest idealny. A Twój biust? NA PEWNO znajdzie się na niego amator,
      który zakocha się od pierwszego wejrzenia :)
    • szarsz Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 10:03
      Co za (...)!!! #$#^$%$#!!!

      > No i co? Rozstaliśmy się, a on mi na pożegnanie rzucił, że mój
      > biust to tak naprawdę nigdy mu się nie podobał, a na dodatek to on
      > ZAWSZE I TAK WOLAł MNIEJSZE!...

      hyhy, jakby ktoś zamknął przede mną lodówkę, to bym się pocieszała,
      że i tak nie lubię jeść ;)

      > uda.. no cokolwiek, co mi lata i powiewa, ale nie- biust- Moja
      > kobiecość.

      No niestety, bliskość powoduje łatwość zranienia. On dokładnie
      wiedział, co powiedzieć, żeby Cię zabolało.

      > Ja nie komentowałam w negatywnym sensie jego męskich atutów (czy
      > atutu;))

      Bo Ty widać jesteś kobieta na poziomie :)
    • maheda niech mu ziemia lekką będzie 05.09.07, 10:20
      Jeśli ktoś tak traktuje kobietę, to jest szczeniakiem, a nie
      mężczyzną.
      Nie ma czego żałowac, czyli.
      • szalicja Re: niech mu ziemia lekką będzie 05.09.07, 10:37
        Dokładnie jak dziewczyny napisały - źal dupkowi, że pożegnał się ze
        wspaniałym biustem, to się musiał pocieszyć. Źałosny. Naprawdę.
    • molowiak Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 10:41
      > Ja nie komentowałam w negatywnym sensie jego męskich atutów (czy atutu;))

      no, trzeba było :P
      co za gad, nawet jeśli wolał mniejsze, to co to za teksty, prostak
      • malma11 Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 11:13
        mam wielu znajomych facetów i kumpli i oni mi obiektywnie
        powiedzieli, że jeszcze żaden z nich nie wolał kobiety z mniejszym
        biustem od tej z większym. a mój były facet ma teraz dziewczynę z
        mniejszym biustem i jak się spotykamy to patrzy na mnie takim
        maślanym wzrokiem i mówi, że nigdy jej biustu nie zaaakceptuje w
        100% , bo już wie co to znaczy miec kobietę z takim biustem jak ja.
        Trochę mu żal...
    • ansil Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 11:26
      dokladnie, dziewczyny maja racje.. gosciu chcial uderzyc i wiedzial
      gdzie.. olej buraka, widac dobrze, zescie sie rozstali.. przeciez
      nie chcialabys byc z facetem, ktory nie potrafilby sie godnie
      zachowac w trudnych sytuacjach..

      a co do biustu.. to patrz:
      wchodzimy na allegro, w dodatki do biustonoszy, gdzie ja np szukam
      ladnych ramiaczek- sortuje na ilosc sztuk zakupionych i:
      www.allegro.pl/10780_dodatki_do_biustonoszy.html?order=bd&view=gtext
      taak, caly swiat chce miec maly biust ;)
      allegro to taki glupawy przyklad a wielkosc biustu wcale nie ma
      znaczenia, bo jak ktos bedzie kochal naprawde, to bedzie kochal
      nawet bez piersi,cz ze 120L, albo z jedna wieksza druga mniejsza, bo
      beda Twoje.. zobaczysz..
    • gama2003 Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 11:30
      Strzelił prostak - powyżej pasa- bo wiedział,ze Cię zrani takim
      słowem.Ale nie wierz w ani jedno jego słowo,faceci atawistycznie
      lubia duże biusty i kropka.Ale jak kochają kobietę to rozmiar biustu
      im nie przeszkadza, ani mały ani duzy...Trafiłaś na chama i tyle,
      dobrze, że już sobie poszedł... Ta odwaga na odchodne- niech Cię
      wkurzy - a nie dołuje !!!Ubieraj forumowe nabytki i jak kiedys
      palant gdziekolwiek Cie spotka- możesz byc pewna, że nie na oczach
      spocznie jego wzrok.
    • metokard Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 11:44
      zgodnie z ludowym porzekadlem, faceta poznajemy po tym, jak konczy.
      ten sie okazal szczeniakiem bez klasy i szacunku dla ciebie, wiec
      nie masz czego zalowac, tak?
      druga sprawa, tak jak mowia wszystkie dziewczyny, chcial po prostu
      trafic w czuly punkt. pewno mial poczucie winy z powodu rozstania,
      tego ze sprawia ci bol, wiec pokryl to agresja, to znana metoda.

      inna sprawa jest taka, ze moze lepiej nie dzielic sie z kazdym
      facetem swoimi kompleksami. a najlepiej po prostu kochac siebie i
      swoje cialo i niech oni o tym wiedza. zawsze bardziej ceni sie
      kogos, kto sam siebie ceni najbardziej.
    • origami_21 Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 12:17
      Pewnie ma jakiś kompleks, biedaczysko. A jaki to łatwo się domyślić;)
      Może jakas kobieta mu kiedyś powiedziała, że woli większe...
      Olej go, nie należy żałować sfrustowanych dupków.
    • edytaf5 Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 12:23
      Ja pierdziele! W zyciu nie wyobrazam sobie, zeby jakis facet na koniec zwiazki
      powiedzial mi, ze one w ogole mu sie nie podobaly!
      Mysle, ze jezeli masz z nim kontakt (np. macie wspolnych znajomych) i bedziesz
      sie z nim widywala to wlasnie powinnas sie tak zachowywac, jakby duzy biust byl
      Twoim atutem. On chcial Cie zranic i jak zobaczy, ze mu sie udalo, to bedzie sie
      cieszyl. Jesli natomiast zobaczy, ze Ty sie tym wcale nie przejelas i pokazesz
      mu, ze jego opinie masz w d... i ze akceptujesz swoj biust, to mysle, ze poczuje
      sie dokladnie tak jak Ty, gdy us;lyszalas, ze Twoj biust mu sie nie podobal :)
      Poza tym zgadzam sie z dziewczynami, ze jesli facet kocha to pokocha dziewczyne
      z kazdym biustem. Chociaz faktycznie zdarzaja sie tacy, ktorzy lubia tylko male
      lub tylko duze, ale i tutaj milosc dziala cuda ;)
      Najwazniejsze, zebys sama siebie zaakceptowala i nastepnemu facetowi nie
      pokazala, ze masz/mialas jakiekolwiek kompleksy nt. biustu.
    • bianna Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 12:42
      Tak mi się przypomniało... Kiedyś myślałam, że faceci są ze mną tylko i
      wylącznie ze względu na mój biust... Taki mały "duży" kompleks... Nawet jeden do
      dzis mi przynajmniej raz na miesiąc pisze na gg, że czego jak czego ale
      najbardziej mu szkoda, że się rozstał z moim biustem i już nigdzie nie może
      takiego znaleźć :) Przez pół swojego życia zdążyłam się już przekonać o tym, że
      jednak duży biust jest atutem! Pobądź z nami na forum a też w to uwierzysz :)
      • b-eata Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 13:03
        Chciał zranić, popapraniec a znała Twój czuły punkt.
        A tak mi się przypomniało- przepraszam, mam nadzieję,że nie będzie
        nietaktowne: Może trzeba było powiedzieć: "A ja wszystkie orgazmy
        udawałam":-))))))
        (Wiem róznica w klasie, ale jak ma pomóc :-))))
    • takajakwszystkie Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 13:41
      dzieki dziewczyny, juz mi lepiej.. dzięki zakupom i dzięki wam=)
      "hyhy, jakby ktoś zamknął przede mną lodówkę, to bym się pocieszała,
      że i tak nie lubię jeść ;) " -uśmiałam się =)
      Wiem, że to buc, prostak itd, bo tylko jak się o tym przekonałam- od razu go
      zostawiłam ;)
      jeszcze raz dzięki, nie ma to jak biuściaste koleżanki =)
      • ananke666 I wiszą wysoko, i takie są kwaśne 05.09.07, 14:15
        Facet, który dobiera sobie kobietę na podstawie wielkości piersi, kształtu tyłka czy też innej, jakże niezwykle istotnej cechy, zasługuje wyłącznie na to, żeby z uśmiechem zamknąć za nim drzwi.
        Po drugie, naturalnie jeśli jest dupkiem, to przykopie na odchodne w czuły punkt. Zakład, że taki znów Adonis z modelowym ptakiem oraz gruntowną wiedzą na temat budowy anatomicznej kobiety z niego nie był.
        Po trzecie, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że aktualnie wpadła mu w oko jakaś dziewczyna z mniejszym biustem. Nie należy się tu niczym sugerować, to działa w każdą stronę, gdyby był z posiadaczką biustu B a to ty wpadłabyś mu w oko, powiedziałby na odchodne dziewczynie, że jest płaska. Jak to dupek.
    • limonka_01 Re: dołek.. z samego rana..=( 05.09.07, 19:13
      Jeju, co za prostak... Dobrze, że go wystawiłaś za drzwi.
    • popea1 sposób myslenia 07.09.07, 12:42
      > No jeszcze jakby cokolwiek innego powiedział, ze mam rozstępy, że
      za grube
      > uda.. no cokolwiek, co mi lata i powiewa, ale nie- biust- Moja
      kobiecość.

      Facet zachował się nie po dżentelmeńsku i nie warto się na ten temat
      rozpisywać.
      Zmieniłaś partnera - bardzo dobrze, teraz chyba warto zmienić sposób
      myślenia. Biust to wyznacznik Twojej kobiecości? A gdybyś (odpukać)
      przeszła operację usunięcia piersi, to przestałabyś być kobietą,
      tak? O Twoim poczuciu wartości i kobiecości nie może stanowić biust.
      Rozumiem, że jego akceptacja pomogła Ci w pozbyciu się kompleksów,
      ale nie możesz uzależniać postrzegania siebie od tego, jak Cię ktoś
      widzi.
      Wybaczcie, że tak na poważnie, ale skoro biust jest tak poważną
      sprawą, to i ja na poważnie.
      • takajakwszystkie Re: sposób myslenia 07.09.07, 14:18
        tak, chodziło mi raczej o podkreślenie, że biust jest jako jedna z niewielu
        części ciała jest wyjątkowo kobiecym 'elementem', bardziej niż wspomniane uda.
        a co do kobiecości w ogóle- kobiecość to nie tylko ciało, pewne fizyczne
        atrybuty, wszyscy to doskonale rozumiemy. Ale akurat tę kwestię poruszyłam,
        ponieważ to w kwestii fizyczności poczułam się dotknięta.
        =)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka