mika_p
25.01.08, 22:37
Przed świętami kupiłam melissę w rozmiarze 75F, zapięłam na ostatnią haftkę i
dokupiłam inną melissę w rozmiarze 70G. Ta nowa, na początku wściekle ciasna,
teraz jest w sam raz (obwód mi się zmniejszył może o centymetr... do 76).
Oczywiście, ten 75F jest za luźny. Za nowy, żeby go porzucić. Talentu do igły
to ja raczej nie mam i pruć nie będę - a o tym pisały dziewczyny, które
zwężały (z tego co pamiętam, bo wyszukiwarka odmówiła współpracy).
Wymyśliłam sobie, że kupię w pasmanterii biustonoszowe końcówki i doszyję
trochę dalej niż oryginalne wszycie. Na wierzchu, jakieś półtora-dwa
centymetry od granicy orgyginalnej końcówki. Powinno być symetrycznie...
Czy ktoś już tak robił? Może są jakieś praktyczne wskazówki?