alexxx
05.02.08, 08:57
Mialyscie z nimi do czynienia? Pytam, bo szlag mnie juz trafil na
maxa. Ponad dwa miesiace temu chyba oszalalam i zamoiwilam sobie od
nich biustonosz. Mial dojsc w ciagu 1-2 tygodni. Oczywiscie nie
doszedl. Napisalam dyscyplinujacego maila po tych 2 tygodniach no i
odpisali, ze sorry i wlasnie wysylaja, no ale w zw. z tym, ze to
przesylka zagraniczna to zajmie im to kolejny tydzien. I tak slemy
sobie maile do dzisiaj, bo oni nie moga sie ogarnac i wlasnie
rozpoczynaj sledztwo dot. zaginionej przesylki , a ja mam sobie
czekac az sledztwo przyniesie jakies rezultaty. No krew mnie zalewa,
bo maja mnie ewidentnie w dupie a ja nie bardzo wiem co moge
zrobic...:(
Poradzcie prosze...
Z Brastopem tez mialam taka historie w czasie strajkow poczty w UK,
ale oni grzecznie oddali kase, przeprosili i przyslali do
wypelnienia formularz, ktory byl im potrzebny do wyjasnienia sprawy
na poczcie. No i wszystko trwalo nieporownywalnie krocej...