Pimp my stanik - taniec brzucha

31.07.08, 12:01
Ja z takim pytaniem:
W związku z tym że ogólnodostępne stroje do tańca brzucha nie uwzględniają
kubatury mojej klaty, chciałabym kupić sobie stanik (Bravissimo, Brastop,
Figleaves, sklepy polskie to nie ma znaczenia) który da się wziąć i obszyć
jakimś materiałem czy cekinami.
Sportowy odpada, bo sportowe są za bardzo zabudowane. Musi być "normalny",
przy czym przez "normalny" rozumiem stanik zakrywający mimo wszystko piersi :)
Czy któraś z Was może próbowała już kiedyś w ten sposób odpicować stanik?
Wiecie, czy któryś się w tym celu nadaje bardziej lub mniej?
Będę wdzięczna za podpowiedzi.
    • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 12:40
      Yes. :-) Kupujesz dobrze leżący stanik uszytywniany, który robi ładny deklot i jest po bokach dosyć zabudowany, by nie wyglądał zbyt "bieliźniano". Obwód nie powinien być raczej z koronki, tylko trochę solidniejszy. Najlepiej stanik całkiem gładki, bez pierdółek, taki zwykły t-shirt bra. Ja myślę, że taki w stylu Inferno dobrze się do tego celu nadaje. Może być też autentyczny push up, z gąbkami, jak dostaniesz w swoim rozmiarze, bo do tańca brzucha można mieć z przodu nawet więcej niż zawsze. ;-) Ja preferuję do tego celu staniki w czarnym kolorze. Chyba, że dostaniesz coś w kolorze pasującym do pozostałej części kostiumu. A potem się kreatywnie wyżywasz. Ja mam zamiar przerobić moją chantellowską Africę t-shirt bra, bo mało w nim chodzę. Miski są do tego idealne, tylko, że obwód jest koronkowy i musiałabym go podszyć jakimś nieprzezroczystym materiałem, by mniej wyglądało na bieliznę.
      • s4r4hk4ne Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 13:19
        Albo zamiast podszywać, naszyć "kaskadowo" z zewnątrz taśmy z
        frędzelkami
        • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 14:00
          Niezły pomyśł, z tymi frędzlami. :-) I nawet jak by się przy tańcu trochę ruszało pokazując koronkę pod spodem, to nie szkodzi, bo na koronce to mam taki ornament ethno i daje wrażenie tatuażu na skórze. :-)
    • baryszka Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 13:25
      ja bym sobie chętnie obszyła Tango II, może wyglądałoby lepiej jako strój do
      czegoś niż wieeeelki stanik ;)
      Ale obszyte inferno... mogłoby być nieźle.

      nie wiem na ile głupie jest zrobienie czegoś z górą od kostiumu - bo one są w
      sumie gładkie...
    • sheilunia Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 15:27
      Na poznańskim Biusten Party były dwie dziewczyny, które trenują taniec brzucha,
      więc podbijaj ten temat, na pewno coś doradzą jak go zobaczą, bo wiem, że same
      dużo kombinują ze swoimi kostiumami. Albo sprawdzę na mojej tajnej liście jak
      brzmią dokładnie ich nicki i wyślę Ci na gazetową, możesz się z nimi skontaktować :)
      • ballerinapl Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 17:30
        Ooo, będę dźwięczna :)
        I dzięki za wszystkie podpowiedzi jak do tej pory...
      • scarabbeo Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 31.07.08, 20:37
        To ja sie może sama odezwę ;)

        Na swój strój przerobiłam Retro plunge (przy czym przeszyłam mu ramiączka trochę bardziej na zewnątrz - ten krój nie za bardzo mi leżał). Całość obszyłam welurem, dodałam cekiny i trochę frędzli na mostku. I sprawdził się świetnie!

        Ogólnie nadają sięna to wszystkie staniki choć trochę usztywnione (aż do pusiapkowej skorupki), przy czym im stanik sztywniejszy, tym łatwiej go obszyć. A jeśli zamierzasz naszyć więcej ciężkich ozdób (np. tribalowych cieżkich monet), nie zdefasonują się właściwie jedynie skorupki.
        • sheilunia a właśnie miałam pisać :DDD 31.07.08, 20:45
          bałam się, że coś źle z nickiem napiszę :) a tańcem brzucha zainteresowałyście
          moją siostrę :) Nieziemskie jesteście, serio :)))
          • scarabbeo Re: a właśnie miałam pisać :DDD 31.07.08, 21:14
            No to pozdrów siostrę! Jakby miała jakieś pytania co do tańca, strojów czy czego tam jeszcze, niech pisze na maila gazetowego, już my jej wszystko powiemy tudzież w bardziej kompetentne miejsca odeślemy :>
            • ballerinapl Re: a właśnie miałam pisać :DDD 24.09.08, 14:55
              Update:
              Kupiłam Inferno i już wiem, że o ile nie znajdę odpowiednio
              wielkiego frędzla na środek, to nie będę w nim raczej tańczyć..
              Chyba jednak za odważny. :)


          • sangria21 Re: a właśnie miałam pisać :DDD 25.09.08, 02:47
            Nie tylko Twoją siostrę, bo mnie też :)! Nawet zrobiłam szybki rekonesans i wiem
            już, gdzie w Trójmieście uderzać w październiku...
    • maith Wyobraź sobie wymarzony stanik do tańca brzucha 24.09.08, 16:39
      W wymarzonym kolorze, żeby pasował do tego, co już masz, w wymarzonym kształcie
      (żeby nie był zbyt bieliźniany) i napisz do sekretariatu Effuniak :)
      • drzazga1 Re: Wyobraź sobie wymarzony stanik do tańca brzuc 24.09.08, 20:56
        A Effuniak bedzie robila sztywniaki? Bo, jak napisal ktos wczesniej,
        jesli sie chce stanik ozdobiony typowo dla strojow bellydance to
        musi byc ze sztywnej tkaniny, inaczej zacznie odpadac po kawalku w
        trakcie tanca. Nawet szklane koraliki naszyte gesto daja niezla
        wage, o metalowych monetkach nie wspominajac.

        Zastanawiam sie, czy mialoby sens proszenie Ewy o stanik z dzinsu,
        takiego grubszego, czy bylby wygodny w noszeniu.

        Poki co (jesli lekcje na mojej wsi dojda do skutku, juz zaplacone,
        ale.. to jest Irlandia;)), chyba sprobuje ozdobic stanik od
        kostiumu, ten z wiazaniem na szyi. Jak tylko znajde sily i czas, bo
        ostatnio u mnie z tym coraz gorzej:)
        • stary_dywanik Re: Wyobraź sobie wymarzony stanik do tańca brzuc 24.09.08, 21:48
          Ten granatowy na balkonetce to właśnie z dżinsu jest.
          • maith Ten granatowy 24.09.08, 22:27
            Ale on się tak z natury świeci, czy tylko "do zdjęcia"? A normalnie jest matowy?
            • stary_dywanik Re: Ten granatowy 24.09.08, 23:14
              To dżins wykończony na błyszcząco.
    • quintafalsa Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 24.09.08, 22:29
      O, dopiero znalazłam ten wątek. Widzę, ze Scarabbeo wypowiedziała się wcześniej

      Ja na stanik do tańca przerobiłam plunge Debenhamsa, typ moulded.
      Tu można go obejrzeć w wersji jeszcze bez cekinów, ale z frędzelkiem na środku
      www.belly-dance.pl/galeria/showphoto.php/photo/1590
      Obszyłam go welurem ze starej bluzki. Dzięki obszyciu boczków jest bardzo
      ścisły, ponieważ welur się nie rozciaga. Ramiączek nie obszywałam tylko naszyłam
      na nie taśmę cekinową.
      Generalnie trzyma się doskonale i nic z niego nie wypada nawet przy
      najdziwniejszych ruchach i machaniu woalem.

      Widziałam też gładkie usztywnione Konrady - myślę że świetnie nadają się do
      obszycia. Kosztowały chyba ok. 50 zł. Zamierzam następny zrobić właśnie na takim
      Konradzie.
      • quintafalsa Obwód nie jest taki ważny 24.09.08, 22:33

        Dodam jeszcze - przy staniku do przerobienia najważniejsze są pasujące miseczki.

        Za duży obwód i tak się nie będzie rozciągał po obszyciu. Poza tym wiele
        dziewczyn odpruwa gotowe boczki i doszywa własne. Zależy to od umiejętności. :D
        • scarabbeo Re: Obwód nie jest taki ważny 25.09.08, 13:40
          Co do tej wymiany boczków - najlepsza jest wymiana na wiązane ;) Ale i w tym wypadku radziłabym jednak pozostanie przy lekko elastycznym materiale. Ja w jednym ze swoich staników zrobiłam boki wiązane i nieelastyczne, przez co miałam wybór: albo wiążę się tak ciasno, że nie mogę oddychać, albo przy niektórych figurach stanik jednak się przesuwa... Odrobina rozciągliwości jednak się przydaje ;)
    • zawsze_zielona Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 25.09.08, 14:26
      Ja tylko chce powiedziec, ze ten watek zachecil mnie do sprobowania swoich sil w
      tancu brzucha. Na razie bylam na kilku lekcjach, ale juz wiem, ze strasznie mi
      sie to podoba.
      • victoria08 sangria21 25.09.08, 16:10
        a gdzie w 3city takie coś jest i ile kosztuje jak czesto, gdzie moge zdobcy info
        gdybym chciala na takie cos chodzic?
        • sangria21 Re: sangria21 25.09.08, 21:05
          Cóż, z mojego na szybko przeprowadzonego w internecie ;) rekonesansu wynika, że
          można chodzić w Gdańsku do Belly Therapy, w Sopocie do El Duende plus jeszcze
          istnieją szkoły w Gdyni, których nazw nie pamiętam, gdyż to dla mnie trochę
          daleko i nie biorę ich pod uwagę. Ceny plus minus 80 zł miesięcznie za zajęcia
          raz w tygodniu, jeśli chodzimy częściej, to oczywiście odpowiednio drożej. Na
          razie nie miałam możliwości sprawdzić oferty na własne oczy, ale możliwości na
          pewno są :).
          • quintafalsa Informacje o tańcu brzucha 25.09.08, 23:11

            Ponieważ wiele Was pyta, gdzie można tańczyć, zapraszam na forum bellydance,
            gdzie znajdziecie wszystkie informacje:
            www.belly-dance.pl/forum/index.php
            Tutaj znajdziecie opisy niektórych szkół
            www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=843

            Mamy też wątek stanikowy - stanowiący swoistą filię Lobby
            www.belly-dance.pl/forum/showthread.php?t=291
            Mam nadzieję, że wolno tutaj wstawiać linki do innych forów, które są
            odpowiedzią na pytanie.
            W każdym razie na forum belly-dance.pl wolno i link do Lobby pojawia się tam
            regularnie :)
    • the.munsters Chyba przerobię Inferno... 25.09.08, 17:44
      Sama chciałam założyć taki wątek, ale widzę, że już jest. :) W tym roku
      zapisałam się na taniec brzucha, niedługo pierwsze zajęcia. Na treningi
      zamierzam nosić Tango II (mimo, że freyowa jestem) i na to jakąś czarną bluzkę,
      taką krótką oczywiście. A na takie jakby pokazy czy cuś to zamierzam na allegro
      kupić Inferno w kolorze midnight czy coś takiego 70G i podszyć obwód, bo noszę
      normalnie 65GG/H. Chyba, że do tego czasu będę miała jakiegoś effuniaka w
      klimatach bellydance. ;)
    • maith Re: Pimp my stanik -a mogę prosić o tłumaczenie? 25.09.08, 21:45
      Co tak naprawdę znaczy tytuł tego wątku?
      • sangria21 Re: Pimp my stanik -a mogę prosić o tłumaczenie? 25.09.08, 21:48
        To nawiązanie do swojego czasu popularnego programu z MTV "Pimp my Ride" (po
        polsku bodajże "Odpicuj mi Brykę" ), w którym prowadzący ze straszliwych rzęchów
        robili cuda motoryzacji, najczęściej poprzez wymienienie w samochodzie
        wszystkiego poza blacharką.
        • ballerinapl Re: Pimp my stanik -a mogę prosić o tłumaczenie? 26.09.08, 10:46
          Od autorki wątku - zaiste, to miało być takie intertekstualne i
          nawiązywać do właśnie tego tytułu. Z alfonsami nie miało nic
          wspólnego. :)
          Chyba faktycznie zapłaczę w piersi effuniaka, bo nie wyobrażam sobie
          jak sama zrobię cokolwiek z jakiegokolwiek stanika...
          • pierwszalitera Re: Pimp my stanik -a mogę prosić o tłumaczenie? 26.09.08, 11:44
            No nie ma się czym tymi alfonsami przejmować. ;-) Wiele mód wywodzi się z półświatka, a dzisiaj są częścią oficjalnej couture. :-)
      • pierwszalitera Re: Pimp my stanik -a mogę prosić o tłumaczenie? 25.09.08, 22:02
        Pimp w slangu amerykańskim oznacza gościa "opiekującego" się dziewczynami pracującymi dla niego na ulicy. ;-) To ktoś zwykle przesadnie, kolorowo, kiczowato ubrany, obwieszony drogą szpanerską biżuterią, złotem, w drogich butach z krokodyla itp. Kultura hip-hopowa przejęła to wyrażenie i określa w ten sposób ludzi mocno wystylizowanych i też jako czasownika to pimp. Wielką popularnością cieszyła się audycja telewizyjna na MTV Pimp my Ride, gdzie stylizowano trochę podupadłe auta kandydatów na odlotowe samochody wyposażone w przeróżne modne gadżety. W zasadzie wszystko można pimpać, albo upimpać. ;-) O stanikach do tańca brzucha powiedziałabym,, że dodaje się zwykłym stanikom po prostu trochę blink-blink. ;-)
        • maith Dzięki dziewczyny :) 26.09.08, 11:05
          Jak to się człowiek całe życie uczy :)
          • bruxelka11 Re: może poprosić Effuniak, żeby uszyła 26.09.08, 11:24
            może zamiast przerabiać inferniaki, poprosić Effuniak o linię
            staników do Tańca Brzucha? Z ozdobami, albo bez, byle dobrze
            trzymał, zakrywał, ale i podnosił...ech...i nie wygladał
            bieliżnianie - chodzi mi o rodzaj materiału
            • ewik-mysza Re: może poprosić Effuniak, żeby uszyła 26.09.08, 21:53
              no no to ja jestem za taka linia.. nie spieszy sie co prawda...
              musze jeszcze troche schudnac i pochodzic troche na kurs, ale mysle
              ze na taka linię tez bedzie troche zainteresowanych :)
        • villanden Re: Pimp my stanik -tłumaczenie? -OT 26.09.08, 21:27
          Watek i jego tytul sa cudne.
          Po Oslo jezdzily swego czasu autobusy z napisem "Pimp my buss" (byla
          to bodajze reklama stacji radiowej) i ten napis zawsze bardzo mnie
          smieszyl, na takich siermieznych, zielonych, podmiejskich
          pojazdach.. bylo im dosyc daleko do odjechanych motoryzacyjnych
          cudow z MTV ;-)
    • drzazga1 Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 29.09.08, 23:23
      No, nie mialam pojecia o tym okresleniu dla alfonsa:)

      NO ale do rzeczy: zajecia jednak sie odbyly, wlozylam TangoII
      fullcup, ktore w rozmiarze 32HH jest baardzo zabudowane i posrodku
      dekoltu wylazily mi fiszbiny na mostku.

      Przy shimmy biustem (inne okreskenie - "galaretka") cycki lataly az
      milo, inna sprawa, ze nie jestem tak calkiem poczatkujaca i robic to
      akurat umiem od dawna. Czyli TangoII przy dalszych literkach wcale
      tak szczegolnie nie trzyma i do treningow lepiej jednak sprawic
      sobie cos bardziej integrujacego, wystepy to insza inszosc.
      Kiedys, kiedy nosilam staniki 75F, robiace mi moze nie klasyczna
      jednopiers, ale fiszbinom do mostka brakowalo ladnych pare cm, biust
      latal jednak w mniejszym stopniu.

      PS. Niniejszym, po kolejnej poczynionej na parkiecie obserwacji,
      stanowczo obalam poglad, jakoby Latynoski i Murzynki "taniec mialy
      we krwi" i same z siebie potrafily to, co my, Europejki, byc moze
      osiagniemy po dlugiej i wytrwalej nauce:)
      One tez sie musza uczyc i wcale nie rodza sie takie genialne
      tanecznie.
      • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 29.09.08, 23:47
        drzazga1 napisała:

        > PS. Niniejszym, po kolejnej poczynionej na parkiecie obserwacji,
        > stanowczo obalam poglad, jakoby Latynoski i Murzynki "taniec mialy
        > we krwi" i same z siebie potrafily to, co my, Europejki, byc moze
        > osiagniemy po dlugiej i wytrwalej nauce:)
        > One tez sie musza uczyc i wcale nie rodza sie takie genialne
        > tanecznie.

        Kochana, do moje grupy przyszło ostatnio kilka Turczynek. Chociaż poziom mojej grupy jest zaawansowany, to instruktorka pozwoliła im spróbować, bo podobno tańczą już od dziecka. No, tańczą coś, ale na pewno nie taniec brzucha. ;-) Na następne zajęcia już nie przyszły. To tylko tak, gdyby ktoś myślał, że Orientalki wyssysają tą umiejętność z mlekiem matki.
        A ja do treningów wkładam zwykły miękki stanik i na to dosyć obcisły top z rękawkiem. A na dół spodnie do yogi, które można zrolować na brzuchu. I tylko chusta na biodrach, przypomnia, że to taniec brzucha. Wolę też taką z koralikami, bo jak każda zatrzęsie cekinami, to robi się niezły hałas. Takich prawdziwych kompletów do tańca orientalnego byłoby mi szkoda, bo trening to jednak niezły sport, człowiek poci się porządnie, a te szyfony, hafty i cekiny, to nie lubią częstego prania.
        • maith Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 30.09.08, 00:10
          O właśnie, linia Ewy musiałaby się jeszcze nadawać do częstego prania.
          A co? Ona tak potrafi :)
        • drzazga1 Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 05.10.08, 22:28
          Wlasnie dlatego wkurzam sie porzadnie za kazdym razem, kiedy
          slysze "Ja sie do tanca nie nadaje" od osoby, ktora nigdy nawet nie
          probowala sie uczyc.
          Urodzic to sie mozna co najwyzej z poczuciem rytmu, mozna miec z
          natury dosc elastyczne cialo, ale juz korzystania z tego ciala
          trzeba sie po prostu nauczyc. Zreszta najbardziej w tancu nie
          przeszkadza wyimaginowana "wrodzona sztywnosc" tylko zahamowania
          psychiczne i ciagle myslenie, ze sie niezgrabnie wyglada.
          Tak jakby w trakcie treningow ktos mial czas na obserwowanie
          wspolcwiczacych... a ci, co to robia, zamiast skoncentrowac sie na
          sobie, sukcesow raczej nie osiagna.
          Natomiast bardziej pomaga figura - klasyczne klepsydry maja latwiej,
          bo u nich kazdy ruch widac bardziej. No i co z tego? Ja jestem
          raczej taka odwrocona wiolonczela (wiecej w biuscie niz w biodrach i
          niespecjalne wciecie w talii), ale w ramach rekompensaty nauczylam
          sie porzadnie "wyciagac" biodra i tez jest pieknie:) A poza tym -
          dobrany fason stroju cuda czyni:D

          Co do poziomu zaawansowania - nie mam pojecia na jakim jestem z
          racji tego, ze bylam kilka razy na warsztatach, ladnych pare lat
          temu, nie znam nazw figur itp., natomiast z racji wczesniejszej
          nauki tanca towarzyskiego u dobrego nauczyciela (tez calkiem
          amatorsko i niezbyt intensywnie) nie mam raczej problemu z
          powtorzeniem zadnej figury, ktora zobacze.

          Stanik na trening na pewno powinien trzymac biust w ryzach i byc
          odporny na pranie. Stanik na wystepy - trzymac w ryzach (szczegolnie
          przy wyzszych miseczkach), zeby nic nie wyskoczylo:) i miec dosc
          sztywna miseczke, zeby dalo sie przyszyc ozdoby, a pierze sie takie
          cos i tak bardzo ostroznie recznie.
          • maith Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 05.10.08, 23:15
            Obserwowanie innych to coś, na co się nie ma czasu. Chyba, że zupełnie Ci coś
            nie wychodzi i próbujesz ustalić, jak to się robi. Wtedy pomaga przyjrzenie się
            komuś, komu wychodzi, więc cały czas osoby z wrodzoną sztywnością nie mają się
            czym martwić, nikt na nie czasu tracił nie będzie :)
            Co do figury, to przy tańcu brzucha przydają się szerokie biodra, czyli i
            klepsydry i gruszki będą się w tym dobrze czuły, nawet chyba gruszki lepiej, bo
            biuściaste dziewczyny częściej blokują się przy drżeniu biustem. No ale to
            akurat najczęściej wiąże się z nieuświadomieniem i kiepskim stanikiem.
            • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 06.10.08, 00:21
              Taniec brzucha wygląda na pewno ładniej, gdy ma się "kobiecą" sylwetkę, ale nie jest to warunkiem. Na pewno rzucenie szerszym biodrem wygląda efektywniej, gdy nie robi się tego jeszcze zbyt pewnie. Dobra tancerka tańca orientalnego wykonuje jednak ruchy raczej małe, tzw. egipskie, wychodzące z głębi ciała i wtedy sylwetka nie gra żadnej roli. A drżenie biustu, wykonane prawidłową techniką, to właściwie nie drżenie biustu, tylko shimmy ramion. Przy dobrze dobranym staniku biust powinnien ruszać się tylko minimalnie. :-) I każda kobieta może się tego nauczyć. Nie ma bowiem bardziej kobiecego tańca niż taniec brzucha. Czasem lepiej wybrać się na kurs z kobietami w wieku średnim. Te mają już pewien dystans do swojego ciała i nie ma wtedy takiej rywalizacji, która seksowniej wygląda. ;-)
              • pomaranczowymis Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 15.10.08, 09:52
                Mi troszkę żal, że moja sylwetka jest daleka od klepsydry, nie mam
                talii, za to mam wąskie biodra. Ale cóż, jest jak jest i na to nic
                się nie poradzi, a taniec brzucha mnie wciągnął i bardzo poprawia mi
                humor :)

                A wracając do staników, rozmyślam nad przerobieniem Freyi Retro do
                tańca, tylko zastanawiam się, czy ta pojedyncza haftka ma szanse
                wytrzymać w tańcu, czy bezpieczniej jest zrobić jakiś dodatkowy
                patent zaczepiający? Co prawda przy ćwiczeniach nic mi nigdy nie
                spadło ani nie rozpięło się, ale tak dla pewności... Ja mam za to
                problem ze zjeżdzającymi ramiączkami, a najbardziej prawym. Czy jest
                na to jakaś rada? Może przyszyć od środka kawałek silikonu, np.
                odzyskanego z pończoch samonośnych? :)
                • scarabbeo Retro do stroju - super! 15.10.08, 12:32
                  Ja właśnie Retro przerobiłam i to był naprawdę dobry wybór. Jedna haftka sprawdza się świetnie, nic się nie odpina... Tylko ramiączka przeszyłam bardziej na zewnątrz (trochę upodabniając toto do Inferno) - bo stwierdziłam, że tak będzie lepiej leżał ;)

                  A żeby ramiączka nie spadały, połączyłam je z tyłu (mniej więcej na wysokości łopatek) cienkim, silikonowym ramiączkiem ;) Jest mocniejsze od tych 'odzyskanych' tasiemek, widać je tylko po przyjrzeniu się z bliska i sprawdza się świetnie. Jedyny minus - trochę komplikuje zakładanie ;)
        • turzyca Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 16.10.08, 23:37
          pierwszalitera napisała:

          > drzazga1 napisała:
          >
          > > PS. Niniejszym, po kolejnej poczynionej na parkiecie obserwacji,
          > > stanowczo obalam poglad, jakoby Latynoski i Murzynki "taniec mialy
          > > we krwi" i same z siebie potrafily to, co my, Europejki, byc moze
          > > osiagniemy po dlugiej i wytrwalej nauce:)
          > > One tez sie musza uczyc i wcale nie rodza sie takie genialne
          > > tanecznie.
          >
          > Kochana, do moje grupy przyszło ostatnio kilka Turczynek. Chociaż poziom mojej
          > grupy jest zaawansowany, to instruktorka pozwoliła im spróbować, bo podobno tań
          > czą już od dziecka. No, tańczą coś, ale na pewno nie taniec brzucha. ;-) Na nas
          > tępne zajęcia już nie przyszły. To tylko tak, gdyby ktoś myślał, że Orientalki
          > wyssysają tą umiejętność z mlekiem matki.

          Moja instruktorka powtarzala nam od mniej wiecej polowy kursu podstawowego, ze
          my umiemy juz wiecej figur i kombinacji niz przecietna orientalka (fajne slowo).
          Tylko nam brakuje luzu i otanczenia i panikujemy, jak sie gdzies zaplaczemy.
          Nauczyla nas, ze najwazniejsze to promieniowac kobiecoscia - usmiech,
          wyprostowana sylwetka, pewnosc siebie - a blad w krokach jest mniej wazny.

          Roznica miedzy nami a dziewczynami ze Wschodu tudziez ciemnoskorymi jest taka,
          ze one po prostu intensywniej i od dziecinstwa cwicza. I ich pierwsze proby nie
          sa wysmiewane przez glupie otoczenie, wiec sie nie blokuja od poczatku. A ja
          pierwszy raz tanczylam majac lat 11 i po komentarzach kochanych kolezanek
          przeplakalam kilka godzin i znienawidzilam tanczenie. Przeszlo mi dopiero po
          paru dluzszych latach, ostatecznie dzieki kursowi tanca klasycznego z lubym. Ja
          tak naprawde uwielbiam tanczyc, a tyle lat o tym nie wiedzialam!
    • the.munsters taniec obnarza złe staniki :D 15.10.08, 22:11
      W piątek miałam swoją pierwszą lekcję tańcza brzucha. I co? Ten taniec
      niesamowicie obnaża złe czy też wręcz TRAGICZNE staniki kobiet. Miałam dziką
      satysfakcję (chyba nie powinnam...), że mi przy tych wszystkich ruchach biust
      trzyma się na miejscu, a im lata na prawo i lewo. Oraz w górę i w dół. I trzęsie
      się jak galaretka. :P
      • ptaszyna12 Re: taniec obnarza złe staniki :D 16.10.08, 15:02
        U mnie nawet prowadząca ma zły stanik (prawda, obficie obdarzona, może być
        trudno znaleźć efektowny tańcobrzuszny strój, ale chyba bym wolała, żeby w
        zwykłym, dobranym staniku ćwiczyła, bo nie mogę oderwać oczu od wszechobecnych
        buł). I jest u nas dziewczyna w początkowym stadium ciąży - szkoda mi jej jak
        diabli, bo biust tworzy u niej już jedność z brzuchem, a wcale dużego nie ma -
        ale głupio mi zagajać, w sumie obca osoba :/
        • pierwszalitera Re: taniec obnarza złe staniki :D 16.10.08, 15:17
          ptaszyna12 napisała:

          > U mnie nawet prowadząca ma zły stanik (prawda, obficie obdarzona, może być
          > trudno znaleźć efektowny tańcobrzuszny strój, ale chyba bym wolała, żeby w
          > zwykłym, dobranym staniku ćwiczyła, bo nie mogę oderwać oczu od wszechobecnych
          > buł). I jest u nas dziewczyna w początkowym stadium ciąży - szkoda mi jej jak
          > diabli, bo biust tworzy u niej już jedność z brzuchem, a wcale dużego nie ma -
          > ale głupio mi zagajać, w sumie obca osoba :/

          To spróbuj zagadnąć i poleć jej może jakiś sportowy stanik. W końcu skoro jest w ciąży, to pewno wie, że biust się zmienia, powiększa i trzeba o niego dbać. A przy rozmowach o sportowych stanikach można coś tam pouświadamiać. Swoją drogą moja prowadząca nosi do tańca też sportowy stanik i trykot do baletu. Tylko na biodra coś ładnego się zawiązuje i to dopiero po rozgrzewce. Wy się na treningi odpierniczacie w tańcoefektowne scenowe stroje?
          • ptaszyna12 Re: taniec obnarza złe staniki :D 17.10.08, 09:05
            W jednej ze szkół owszem, babka stroi się w stanik z cekinami, w reszcie tak,
            jak piszesz - podwinięta koszulka i tyle ;)

            No nic, spróbuję z tą dziewczyną, choć głupio mi - niedzieciatej - doradzać
            ciężarnej. Ale sympatyczna jest, może się nie obrazi :)
            • pierwszalitera Re: taniec obnarza złe staniki :D 17.10.08, 12:42
              ptaszyna12 napisała:

              > W jednej ze szkół owszem, babka stroi się w stanik z cekinami, w reszcie tak,
              > jak piszesz - podwinięta koszulka i tyle ;)

              Moim zdaniem warto sprawić sobie kilka takich sportowych funkcjonalnych ciuszków. Coś takiego jak noszą tancerki, bardziej na figurze. Albo ostatnio bardzo modne rzeczy na jogę. Takie spodenki do jogi mają często rolowaną górę, można zasłonić, albo odsłonić brzuch. A na górę mam kilka różnie wyciętych, elastycznych trykotów, szczególnie te, które zbiegły się na długość w praniu świetnie się nadają. ;-)
        • scarlet_agta Re: taniec obnarza złe staniki :D 23.10.08, 21:56
          ptaszyna12 napisała:

          > U mnie nawet prowadząca ma zły stanik (prawda, obficie obdarzona, może być
          > trudno znaleźć efektowny tańcobrzuszny strój, ale chyba bym wolała, żeby w
          > zwykłym, dobranym staniku ćwiczyła, bo nie mogę oderwać oczu od wszechobecnych
          > buł)

          A myślałam, że to tylko ja nie mogę oderwać oczu.

          Tak, to ze mną wczoraj rozmawiałaś o Lobby, biletach MPK i legitymacjach
          studenckich ;)
          • klymenystra Re: taniec obnarza złe staniki :D 27.10.08, 23:08
            Jesli chodzimy do tej samej instruktorki, to ja sie z Wami zgadzam. Jejku, taka
            piekna dziewczyna, ale te jej staniki... brrr. Pytalam ja ostatnio, czy zaglada
            na belly dancowe forum (tam jest watek o dobieraniu stanika, moznaby jej cos
            zasugerowac), ale okazalo sie, ze rzadko. Ech.
    • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 15.10.08, 22:24
      A ja bym chciala moc spimpowac stanik, a zanosi sie na to, ze dostane tytul
      "Najwieksze beztalencie BD". Zeby nie umiec osemek robic? Ech... Pocieszcie
      mnie, ze nie ja jedna jestem ofiara...:(((
      • quintafalsa Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 15.10.08, 23:32

        Nie jesteś żadną ofiarą. W TB jest tak, ze każdemu inne figury przychodzą
        łatwiej a inne trudniej. Ktoś ma problem z ósemkami, ktoś z falą inny ktoś z
        shimmy czy nawet głupim twistem.
        Tak więc niczym się nie przejmuj tylko ćwicz. Pewnego dnia zaskoczy. Aby zrobić
        ósemkę musisz mieć rozciągnięte mięśnie skośne brzucha. Tak więc przykładaj się
        do rozgrzewki na zajęciach a i w domu codziennie zrób sobie małą rozgrzewkę i
        kilka ruchów rozciągających te mięśnie.
        Możesz też zapytać instruktorkę (bo ona CIę widzi, a my tu nie) żeby doradziła
        CI jak masz ćwiczyć.

        I cierpliwości. Każde ciało jest inne. Nic na siłę, pewnego dnia wyjdzie :D
      • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 15.10.08, 23:41
        No co ty ósemek nie umiesz? ;-) No ale poczekaj, ile lekcji masz za sobą? Ja jak zaczęłam ósemkować, to instruktorka skomentowła, że u mnie to najwyżej kołyska, a teraz to moja ulubiona figura. Szczególnie ta pionowa Maja. Nauczysz się. Nie wszystko na raz. Taniec brzucha to trochę bardziej skomplikowane, niż większości się wydaje. Niektóre miejsca muszą się dopiero rozruszać. :-)
        • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 00:58
          Dwie mam za soba. Problem w tym, ze w poziomych miednica krece do gory, a w
          pionowych zarzucam w tyl :((( Jak sie tego pozbyc?
          • quintafalsa Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 01:34
            klymenystra napisała:

            > Dwie mam za soba. Problem w tym, ze w poziomych miednica krece do gory, a w
            > pionowych zarzucam w tyl :((( Jak sie tego pozbyc?

            Po prostu ćwiczyć. Najlepiej bardzo powoli, pilnując aby na każdym etapie ruchu
            wszystko było we właściwym miejscu. Z czasem, jaki już będziesz coraz lepiej
            kontrolować swoje ciało - stopniowo przyspieszaj.

            I koniecznie pilnuj zamkniętej miednicy w pionowych ósemkach. Ja miałam jedną
            instruktorkę, która tego nie dopilnowała i nabawiłam się kontuzji biodra.

            Tancerze powiadają, że aby ciało zapamiętało ruch i wykonywało go dobrze
            całkowicie automatycznie, należy go powtórzyć 30-40 tysięcy razy :D

            Tak więc ćwicz ile wlezie.

            Poza tym zapraszam na forum www.belly-dance.pl/forum/index.php

            Znajdziesz tu mnóstwo przydatnych informacji i porad.
            • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 10:45
              Na forum jestem zarejestrowana, ale tam sie boje pytac o podstawy, bo wszystkie
              dziewczyny wydaja sie takie zaawansowane :)
              Co to znaczy "zamknieta miednica"?
              • quintafalsa Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 11:45
                Wysłałam Ci priva na forum belly z informacjami.
                A zamknięta miednica to podstawa dobrej postawy w tańcu brzucha. Oznacza to że
                na ugiętych lekko nogach podwijamy miednicę pod siebie, leciutko wypychając do
                przodu.
                • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 11:50
                  A, to :) O tym pamietam nawet na codzien, bardzo wygodna pozycja :) Dzieki,
                  zaraz zobacze wiadomosc :)
                • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 12:29
                  quintafalsa napisała:

                  > A zamknięta miednica to podstawa dobrej postawy w tańcu brzucha. Oznacza to że
                  > na ugiętych lekko nogach podwijamy miednicę pod siebie, leciutko wypychając do
                  > przodu.

                  Nam prowadząca wytłumaczyła tą postawę bardzo obrazowo - trzeba wyobrazić sobie, że ma się z tyłu jako przedłużenie ciała długi, gumowy ogon, trochę jak dinozaury i miednica musi być tak ułożona (jak wyżej u quintafalsa), że można się tym ogonem elastycznie podpierać na ziemi. ;-) I to ważne właśnie jest przy ósemkach, bo wtedy ma się tendencję to przesuwania płaszczyzny.
                  • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 12:53
                    Mowcie mi Diplodok :D Pupa sama mi ciazy w dol, wiec akurat z postawa nie mam
                    problemu, pilnowac sie musze wlasnie tylko przy kreceniu, bo jakos mi sie
                    zapisaly w podswiadomosci, ze biodrami sie macha na wszystkie strony> Trza
                    myslenie przestawic :)
          • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 01:46
            Dwie lekcje dopiero? No to po pierwsze przestań się zamartwiać, że czegoś jeszcze nie umiesz. Ósemki nie należą wcale do najłatwiejszych figur i potrzeba na to trochę więcej czasu. Podejdź do sprawy trochę luźniej, przecież taniec ma sprawiać przyjemność. :-) Ćwicz trochę w domu przed lustrem i rozciągaj się przed tym porządnie. Z czasem opanujesz zdolność izolacji poszczególnych części ciała i będzie coraz lepiej. Ja zaczęłam tańczyć w wieku prawie 40-tu lat i poszłam właściwie tylko tak dla zabawy na pierwszy kurs. Po kilku miesiącach zobaczyłam znaczne postępy i trochę mnie chwyciła ambicja. Ale gdybym podeszła do tego zbyt poważnie, to chyba bym po pierwszych zajęciach zrezygnowała. Zajęcia odbywały się bowiem w sali z lustrzaną ścianą i mogłam sama zobaczyć jaka byłam beznadziejna. Pamiętam, że myślałam sobie, jak dobrze, że żaden facet nie widzi moich wygibasów, bo bym chyba nie przeżyła. A teraz to nawet na takiej pół oficjalnej, pół towarzyskiej imprezie przy hip-hopwej muzyczce wykręciłam parę ruchów zbierając regularny podziw męskiej części towarzystwa. Ale ja chodzę konsekwentnie na zajęcia od trzech lat i ciągle uczę się czegoś nowego. Wczoraj instruktorka pokazała nam, jak się drży tylko jednym biodrem. Mam nadzieję, że i tego się nauczę. :-)
            • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 10:48
              Nieno, jasne ze podchodze do tego na luzie. Po zajeciach jeszcze przez godzine
              sie usmiecham, tyle mam w sobie endorfin :) Tylko staram sie tez podejsc do tego
              powaznie, jesli place za to,a do tego jestem zachwycona tancem, to chcialabym
              umiec jak najwiecej:) i robic to jak najlepiej. Problem w tym, ze nigdy nie
              tanczylam (tylko dwuletni epizod z tancem towarzyskim, jak mialam 7 lat) i moje
              cialo sie opiero. Ale bede cwiczyc, kupilam hula hop, zeby rozhustac miednice.
              Dzieki za tego posta pierwszalitero :)
              • drzazga1 Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 03:32
                Nie wiem, czy hula-hoop to dobry pomysl na poczatek?
                Dawno temu, kiedy dopiero zaczelo byc popularne (bylam wtedy
                dzieckiem) sporo doroslych ludzi nabawilo sie przez nie kontuzji -
                normalna rzecz, jesli nierozciagniete miesnie zmusza sie do
                gwaltownych ruchow.

                W tancu brzucha ( w tancu towarzyskim, flamenco zreszta tez)
                najwazniejsze jest swiadome wyczuwanie miesni, trzeba miec
                swiadomosc wlasnych ruchow i panowac nad nimi, machanie i
                szarpniecia moga skonczyc sie dosc bolesnie. Ty Ty musisz panowac
                nad ruchem, a nie nadawac cialu niekontrolowany rozped.

                Wazne - miesnie rozciaga sie dopiero po porzadnej rozgrzewce,
                rozciaganie nierozgrzanych jest po pierwsze nieefektywne, po drugie
                moze prowadzic do kontuzji. Rozciaganie to spokojne, wolne ruchy,
                bez szarpniec i dociskania na sile - "poglebiania", prawidlowo robi
                sie tak, ze wolno rozciagasz dana grupe miesni do momentu, kiedy
                wydaje Ci sie, ze juz dalej nie da rady (ale przed tym, kiedy
                poczujesz bol) i wytrzymujesz w tej pozycji jakies 30 sekund. Po tym
                czasie czasem moze sie okazac, ze dasz rade rozciagnac sie o kolejny
                centymetr - ale nic na sile!

                Zdarzylo mi sie juz widziec jak "nauczycielka" podstaw baletu na
                sile "wyciagala" noge kursantki, bynajmniej nie zawodowej baletnicy
                ani cwiczacej od dziecka. Nie wiem, czym to sie skonczylo, bo wiecej
                na tamte zajecia nie poszlam, zbyt cenia wlasne zdrowie, a wszystkie
                konczyny sa mi niezbedne do zycia.

                A na moim kursiku prowadzaca zapowiedziala, ze nastepna lekcja
                bedzie bardzo meczaca:D Juz mi sie zabki szczerza z radosci. Pewnie
                bedzie tak jak poprzednio na lekcji aerobiku salsowego, kiedy to w
                trakcie przerw "na lyk wody" ja rozciagalam sobie lydki i uda, a
                reszta kursantek z ulga klap na krzeselka:) - msci sie na nich tryb
                zycia telewizyjno-kanapowy.

                A w ogole prowadzaca na zajecia przynosi dwie torby z chustami i
                spodnice tez tam sa, dziewczyny pozyczaja na czas lekcji, ja akurat
                mam swoja chuste z brzekadlami i niby-woal, znaczy plazowe pareo i
                cienkiej bawelny, trudno dosc mi sie nim manewruje, bo bawelna
                niesliska i zaczepia sie, ale musi starczyc na razie, dopoki z
                Polski czegos lepszego nie przywioze.

                A za 2 tygodnie maja byc mini-warsztaty na bazie tanga i bellydance -
                jestem ciekawa co wykombinuja zeby to ze soba pozenic, bo mnie
                jakos to razem nie idzie.
                • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 12:02
                  Co do hula hoop- wiem, ze bd to cos innego i inaczej pracujesz miesniami, ale ja
                  mam wszystko tak zastane, ze machanie biodrami i praca kregoslupem na pewno
                  zrobi mi dobrze. A wczesniej sie rozciagam i rozgrzewam, zeby nie bylo :) Poza
                  tym w hula hoop wlasnie uczysz sie kontrolowac swoje cialo- czasem trzeba
                  zmienic ruch, zeby koleczko nie spadlo :)
                  Ja nie wiem, gdzie mam znalezc woal. Jakis sklep z materialami, czy cu?
                  • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 13:05
                    Woal, spódnice i inne rzeczy na początku w ogóle nie są potrzebne. Taniec z woalką, to dalszy stopień zaawansowania. Chyba, że trafiłaś na taki kurs, na którym prowadząca na pierwszej lekcji pokazuje wszystkie figury, a na następnej już ćwiczy z wami choreografie z gadżetami. W ten sposób tańca brzucha się nie nauczysz i masz dużą szansę na kontuzję. Technika tańca brzucha, to nie jest to samo, co nauka kroków tańca towarzyskiego przy tylko innej, orientalnej muzyczce i z dodatkiem świecidełek. Jeżeli trafiło się na taki kurs, to radziłabym oglądnąć się za jakimś innym. My tygodniami ćwiczyłyśmy tylko poruszanie nadgarstka, by prowadził dłoń w odpowiedni sposób, ale może mam tylko taką wymagającą instruktorkę. ;-)
                    A woalki i inne stroje dostaniesz w specjalnych sklepach, także wysyłkowych. Adresy powinnaś znaleść na portalach BD, gdzieś niżej podany był nawet adres polskiego.
                    • scarlet_agta Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 13:25
                      Oczywiście, że na samym początku woal, spódnica, a nawet chusta z monetkami nie
                      są potrzebne. Ale z drugiej strony woal może stanowić ciekawe urozmaicenie zajęć
                      nawet na samym początku. U mnie instruktorka wprowadziła woal chyba na 7
                      zajęciach - a klymenystra trafiła chyba do tej samej instruktorki. Nie było mowy
                      o żadnych choreografiach - tylko nauka podstawowych ruchów z woalem.

                      A co do woalu to ja kupiłam w sklepie z materiałami 2 metry szyfonu (chyba),
                      który odpowiednio przycięłam i spisuje się to nawet nieźle. Poza tym
                      instruktorka miała zapasowe woale do pożyczenia dla zapominalskich.
                      Zawsze można wykorzystać też duże plażowe pareo.
                      • quintafalsa Woal 19.10.08, 16:17
                        Woal można kupić albo zrobić samemu.

                        Jak zrobić:

                        materiał:

                        szyfon - nadaje się do szybkich, energicznych ruchów, jest "ciężki" więc szybko
                        spada, ale dobrze idzie za ręką

                        organza - lekka, zwiewna, długo zostaje w powietrzu, nadaje się do powolnych ruchów

                        jedwab - najpiękniejszy, ale i najbardziej kapryśny, wymaga odmiennej techniki,
                        więc jako początkująca raczej w niego nie inwestuj. Nadaje się jedwab 5mm - 8mm.
                        Inne są za ciężkie

                        Można jeszcze użyć żorżety.

                        Kiedy już wybierzesz materiał - trzeba wybrać wielkość:

                        długość: rozkładamy ręce na boki i mierzymy odległość od palców do palców. Do
                        tego dodajemy po 20-30 cm z każdej strony.

                        szerokość: od ramienia do kolan

                        Woal może być prostokątny albo półokrągły. Na etapie początkującym nie ma to
                        znaczenia, później zależy juz od konkretnej choreografii.

                        Wycięty woal obrzucamy na maszynie i gotowy.

                        Nie polecam obszywania cekinami - bo haczą się o strój. Można sobie obszyć
                        tasiemką, ale to wpływa na zachowanie woalu w powietrzu.


                        Jak kupić woal?

                        Można na allegro, można na eBayu

                        Sa w róznych cenach. Od tanich, świetnych dla początkujących po drogie i
                        profesjonalne.

                        Ja wypatrzyłam na eBayu sprzedawcę tanich woali. Nie są duże - dł. 205cm, ale na
                        początek wystarczą. Są z obszytej żorżety, zachowują się jak szyfon.
                        Sprzedawca wysyła przesyłką rejestrowaną lotniczą, więc do mnie dotarła w ciągu
                        tygodnia

                        stores.ebay.pl/indo-mall_VEILS-WING-VEILS_W0QQcolZ4QQdirZ1QQfsubZ236560419QQftidZ2QQtZkm
                        • klymenystra Re: Woal 19.10.08, 16:29
                          Quintafalsa, jestem pelna podziwu dla Twojej wiedzy. Bardzo dziekuje za te
                          informacje, ze tez nie wpadlam na to, ze mozna kupic w necie :) Jestem na tyle
                          niepraktyczna, ze w realu po prostu nie wiem, gdzie co znalezc:) Pozdrawiam
                    • klymenystra Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 16:03
                      Eeee; zajecia mam z Gosia, bardzo ceniona instruktorka, powiedziala, ze na piate
                      zajecia mamy przyniesc woale, ale bedzie to bardzo poczatkujace. Na razie
                      cwiczymy poszczegolne czesci ciala. A co do woalu, to chodzi mi po prostu o
                      kawalek tkaniny odpowiednich wymiarow i odpowiedniej faktury. Nie mam zamiaru
                      kupowac gadzetow, w momencie, kiedy nie moge zrobic osemki...
                    • turzyca Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 16:44
                      pierwszalitera napisała:
                      My tygodniami ćwiczyłyśmy tylko poruszanie nadgarstka,
                      > by prowadził dłoń w odpowiedni sposób, ale może mam tylko taką wymagającą instr
                      > uktorkę. ;-)


                      Jak bylo o diplodokach, to bedzie o sloikach.
                      Nasza kazala nam wyobrazic sobie, ze wyzeramy ze sloika/kubeczka/pojemniczka
                      resztke czegos, co bardzo lubimy - miodu, dzemu, nutelli, jogurtu. I trzeba
                      wydlubac srodkowym palcem te resztulke, ktora zostala naokolo dna. Jak sobie
                      czlowiek wyobrazi, co takiego pysznego wlasnie probuje wydostac to od razu
                      wychodzi mu taki sliczny, zaokraglony ruch reki. :)
                      • pierwszalitera Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 17:40
                        turzyca napisała:

                        > Nasza kazala nam wyobrazic sobie, ze wyzeramy ze sloika/kubeczka/pojemniczka
                        > resztke czegos, co bardzo lubimy - miodu, dzemu, nutelli, jogurtu. I trzeba
                        > wydlubac srodkowym palcem te resztulke, ktora zostala naokolo dna. Jak sobie
                        > czlowiek wyobrazi, co takiego pysznego wlasnie probuje wydostac to od razu
                        > wychodzi mu taki sliczny, zaokraglony ruch reki. :)

                        Ha, ha, ha, niezłe! :-) Nasza kazała nam położyć palce jednej ręki płasko na drugiej i krążyć tylko nadgarstkiem, aż stanie się gumowy i przestanie strzelać. ;-)
                      • ptaszyna12 Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 19.10.08, 21:20
                        Mamy tę samą instruktorkę, albo ewentualnie tą samą instruktorkę instruktorki,
                        choć słoik do mnie akurat nie przemawia.
          • turzyca Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 02:20
            klymenystra napisała:

            > Dwie mam za soba. Problem w tym, ze w poziomych miednica krece do gory, a w
            > pionowych zarzucam w tyl :((( Jak sie tego pozbyc?

            Ja nie mam z poziomymi osemkami zadnego problemu. Ale... tylko w jednym
            kierunku. :D
            A to dlatego ze pozioma osemka jest jednym z cwiczen denisona i przez lata ja
            krecilam w ramach cwiczen. Ale zanim mi wyszla minelo chyba ze dwa tygodnie...
            Psycholog, ktora nas tego uczyla, twierdzila, ze ta figura jest o tyle trudna do
            wykonania, ze w przypadku jakichs tam blokad mentalnych (zabij, nie pamietam juz
            jakich, to 14 lat temu bylo) w tym cwiczeniu te blokady sie ujawniaja. Regularne
            podejscia do tego cwiczenia, a potem regularne cwiczenia maja te blokady znosic.

            A calej reszty osemek uczylam sie po prostu przed lustrem w domu, _probujac_ je
            zrobic. ;) Zreszta jak wszystkie figury. Jedne wchodzily mi latwiej, drugie
            zajmowaly mnostwo czasu, ale Ofra Haza na pelen regulator i swiadomosc, ze kazda
            minuta zbliza mnie do celu - a nawet wielu celow ;) - i udawalo sie. A ja nie
            jestem jakos specjalnie uzdolniona muzycznie, rytm nauczylam sie _mniej_wiecej
            czuc dopiero niecale trzy lata temu. Usmiech na twarz i do dziela!
          • ptaszyna12 Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 09:07
            i połóż sobie łapki -jedną na dole brzucha, drugą przy dole kręgosłupa, niech
            pilnują pionu:)
            • ballerinapl Re: Pimp my stanik - taniec brzucha 17.10.08, 10:39
              Mnie też nie wychodziły ósemki, a teraz śmigam ósemki w kolejce po
              jedzenie na stołówce :)
              • klymenystra turzyca, ptaszyna, ballerina 17.10.08, 10:50
                Dzieki za rady :) Bede wiec cwiczyc, choc korekta czeka na oddanie, mam
                nadzieje, ze choc pol godzinki dziennie znajde na to.
                A najdziwniejsze jest to, ze na pierwszych zajeciach instruktorka powiedziala,
                ze robie niezle shimmy, a potem nie bylam w stanie tego powtorzyc. Ale tez bede
                cwiczyc :))
                Milego dnia, baby :)
                • turzyca Re: turzyca, ptaszyna, ballerina 19.10.08, 16:41
                  klymenystra napisała:

                  > A najdziwniejsze jest to, ze na pierwszych zajeciach instruktorka powiedziala,
                  > ze robie niezle shimmy, a potem nie bylam w stanie tego powtorzyc.

                  Popatrz, a my za shimmy bierzemy sie dopiero na kolejnym kursie, caly semestr
                  cwiczylysmy rozne kroki, osemki, krecenia biodrami i klatka piersiowa, ale
                  shimmy zostalo nam tylko pokazane jako zacheta na przyszlosc. Co szkola to
                  system. :)
                  • pierwszalitera Re: turzyca, ptaszyna, ballerina 19.10.08, 17:35
                    turzyca napisała:

                    > Popatrz, a my za shimmy bierzemy sie dopiero na kolejnym kursie, caly semestr
                    > cwiczylysmy rozne kroki, osemki, krecenia biodrami i klatka piersiowa, ale
                    > shimmy zostalo nam tylko pokazane jako zacheta na przyszlosc. Co szkola to
                    > system. :)

                    U mnie było tak samo, shimmy na samym końcu. To wynika chyba rzeczywiście z różnych szkół. Ja uczyłam się egipskiego shimmy, nie z nóg, tylko z bioder. Można robić dopiero, gdy opanowało się prawidłową technikę bioder w pionie i poziomie. Machanie udami to taki amerykański styl. Jest łatwe, wygląda efektownie, ale tylko gdy stoi się w miejscu. Spróbuj w ten sposób przejść się parę kroków, albo nałożyć go na ósemki. :-)
                    • klymenystra Re: turzyca, ptaszyna, ballerina 19.10.08, 18:03
                      Nie da sie chodzic :) To shimmy wychodzilo mi w miare naturalnie, a potem
                      zaczelam sie zastanawiac co i jak- i zaczelam robic to z nog. Na razie to shimmy
                      to tez jest tak "na zachete", ale na kazdych zajeciach przez chwile drzymy.
    • ptaszyna12 czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 27.10.08, 21:22
      Chodzi mi o to, czy po obfitym ponaszywaniu koralików, cekinów itd miseczki
      zmieniają rozmiar, a jeśli tak, to o ile.

      Taką tezę rzuciła moja koleżanka na zajęciach i szukam potwierdzenia - nie chcę
      po wielu godzinach mozolnej pracy ręcznej dojść na wniosku, że stanik się
      zmniejszył i wszystko na nic;)
      • pierwszalitera Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 27.10.08, 21:36
        ptaszyna12 napisała:

        > Chodzi mi o to, czy po obfitym ponaszywaniu koralików, cekinów itd miseczki
        > zmieniają rozmiar, a jeśli tak, to o ile.
        >
        > Taką tezę rzuciła moja koleżanka na zajęciach i szukam potwierdzenia - nie chcę
        > po wielu godzinach mozolnej pracy ręcznej dojść na wniosku, że stanik się
        > zmniejszył i wszystko na nic;)

        Ale tak na logikę, co mają cekiny na miseczce do jej wielkości? Może miękkie staniki leżałyby pod wpływem ewentualnego ciężaru inaczej, ale do tańca brzucha wybiera się raczej takie sztywniejsze, gąbkowane, bo działają też trochę jak push up i wyglądają mniej bieliźniano, więc nic się w misce nie zmienia. Przynajmniej nie powinno.
        • ptaszyna12 Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 08:22
          Właśnie dlatego pytam, że jak dla mnie to dziwnie brzmi, ale dziewczyny mówiły o
          gąbkowanych właśnie. Chyba że chodzi o to że jak i tak się ma za mały stanik i
          się go obszyje i zrobi się choć ciut mniejszy, to już apokalipsa, wolność dla
          cycków, hulaj dusza bez kontusza itp ;)
          • klymenystra Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 09:17
            A nie chodzi o to, ze po prostu obwod sie robi wezszy? Czytalam kilka razy, jak
            dziewczyny przyozdabialy jakies 75B i potem sie nie mogly dopiac. Fakt, to musi
            byc szok ;)
            • pierwszalitera Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 11:10
              klymenystra napisała:

              > A nie chodzi o to, ze po prostu obwod sie robi wezszy? Czytalam kilka razy, jak
              > dziewczyny przyozdabialy jakies 75B i potem sie nie mogly dopiac. Fakt, to musi
              > byc szok ;)

              Na to nie wpadłam. Jak naszyje się na wzdłuż obwodu jakieś stałe elementy, to może być podobnie, jak podszywanie obwodu w celu odelastycznienia. To miseczka wtedy faktycznie może stać się "za mała" bo nagle musi pomieścić to, co obejmował obwód. ;-)
              • klymenystra Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 11:18
                Na pewno tak jest- wystarczy poogladac zdjecia w galeriach belly dance- piekne
                dziewczyny, piekne stroje, ale buly takie, ze sie plakac chce :(
                Pierwszalitero- juz robie osemki ;) A czy istnieje cos takiego jak shimmy
                polaczone z osemka pozioma? Bo cos takiego ostatnio mi wyszlo jak sie wyglupialam :D
                • scarabbeo Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 12:13
                  Wszystko zależy od tego, jak ostrożnie jest obszywany :) Ja naprzykłąd kupuję "skorupkę" w dowolnym kolorze i wzorze, i to obszywam najpierw ozdobnym materiałem - dopiero potem dodaję koraliki i cekiny. Jeśli taki zabieg jest przeprowadzony na szybko (jednym kawałkiem materiału i bez zaszewek), miseczka faktycznie się spłaszcza. Ale zazwyczaj wystarczy jedna zaszewka (od środka miseczki w dół) żeby tego efektu uniknąć.

                  A co do obwodu - jeśli nie jest za szeroki, warto zadbać o to, żeby jednak pozostał elastyczny ;) Tzn. obszywać elastycznym materiałem, elastycznym ściegiem, nie naszywać żadnych nierozciągliwych tasiemek dookoła...
                  Z resztą lepiej już zwęzić obwód niż do zupełnie "unieelastyczniać". Ja w jednym ze swoich staników zrobiłam ten błąd, że doszyłam boki wiązane, ale nieelastyczne. W efekcie musiałam wybierać pomiędzy zawiązaniem się bardzo ciasno i niemożliwością głębszego oddychania (i wykonania kilku figur) a ryzykiem, że przy innych figurach stanik się przesunie.
                  • klymenystra Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 12:23
                    A nie lepiej kupic dobry, scisly biustonosz? Lekko usztywniany (jak Retro czy
                    Inferno)?
                    • scarabbeo Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 29.10.08, 12:35
                      Pewnie że lepiej - ale ja nie o tym piszę :) Nawet taki dobrze dobrany, trzymający się na miejscu stanik wyglada lepiej jeżeli obszyje się go jakimś ładnym materiałem (mnie bieliźniarska satyna prześwitująca spod cekinów trochę kłuje w oczy). Zauważ, że nie główna część mojego posta dotyczy nie podszywania obwodu w celu jego zwężenia, tylko obszycia całości (również obwodu) w celach dekoracyjnych :)
                      • klymenystra Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 29.10.08, 14:58
                        Zauwazylam i kajam sie :)))
                • pierwszalitera Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 20:42
                  klymenystra napisała:

                  Pierwszalitero- juz robie osemki ;) A czy istnieje cos takiego jak shimmy
                  > polaczone z osemka pozioma? Bo cos takiego ostatnio mi wyszlo jak sie wyglupial
                  > am :D

                  Ależ naturalnie, że istnieje. Shimmy można nakładać prawie na wszystko. I wcale nie jest to takie łatwe, więc jak ci się to tak prędko udało, to prawdopodobnie masz talent. :-)
                  • klymenystra Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 28.10.08, 23:05
                    E tam. Fala brzuchem, nie mowiac o shimmy przepona nigdy mi nie wyjdzie. I
                    raczej to nie jest talent, tylko determinacja i codzienne plasy (sasiedzi sie
                    pewnie ciesza). Ale dzieki Twojemu (i nie tylko :)) postowi sie zawzielam :)
                    Dziekuje :)
                    • pierwszalitera Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 29.10.08, 15:21
                      klymenystra napisała:

                      klymenystra napisała:

                      > E tam. Fala brzuchem, nie mowiac o shimmy przepona nigdy mi nie wyjdzie.

                      Wyjdzie ci, wyjdzie. Tylko nic na siłę. Ja wierzę w naukę przy okazji. Z czasem ciało nie ma innego wyjścia i robi nagle rzeczy, o których się wcześniej nie śniło. Wszyscy mamy te same mięśnie i teoretycznie wszyscy możemy wykonać te same ruchy. :-)
                • ptaszyna12 Re: czy stanik po stuningowaniu się kurczy? 03.11.08, 22:11
                  Niedługo będziecie podziwiać moje buły , bo nie wytrzymałam i zaczęłam obszywać
                  stary strój kąpielowy (rozmiar, uwaga uwaga, 75c).

                  Możecie mnie zlinczować, ale już nie mogłam wytrzymać, sporo chodziłam po
                  sklepach i za cholerę nie znalazłam gładkiego, czarnego, niedrogiego (bo w sumie
                  nie wiem jak mi to obszywanie wyjdzie) stanika o przynajmniej dobrych
                  miseczkach, z bokami do zwężenia.

                  ot: Przedtem tego nie zauważałam, ale teraz stwierdzam, że sklepy sieciowe są
                  paskudne! Te staniki są straszne! Płytkie miseczki wypchane gąbką, dramat.
                  Miałam ochotę biegać między półkami i krzyczeć: dziewczyny, ocknijcie się! 80a
                  to rozmiar dla faceta, a nie dla zgrabnej, biuściastej panienki!
                  koniec ot:) musiałam się uzewnętrznić:)
Pełna wersja