Dodaj do ulubionych

Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły?

20.08.08, 10:00
No właśnie..macie może przypadkiem jakiś sposób na własnoręczne
zapięcie gorsetu, bez użycia drugiej osoby? A może znacie jakieś
fajne gorsety, zapinane z boku na zamek błyskawiczny, albo z przodu?
Obserwuj wątek
    • boziaj Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 10:03
      ja zapinam sama, na haftki z tyłu :)
      co ciekawe, stanik wygodniej mi zapiąc z przodu i przekrecic (co
      przy ciasnym obwodzie bywa mało przyjemne)
      • kammik Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 11:03
        Pamietam, jak przymierzalam swoj Pierwszy Stanik We Wlasciwym
        Rozmiarze (bodajze Arabelke), to krew mnie zalewala i zastanawialam
        sie "jak one to robia?!". Zapinam z przodu i przekrecam, majac
        wrazenie, ze za chwile cos trzasnie. Z gorsetem jeszcze nie
        probowalam, podejrzewam, ze mnie szlag by trafil, zanim bym sie
        zapiela. Chociaz jak znajde antoskowy w moim rozmiarze, to pewnie
        bede miala gdzies dylematy zapinkowe i kupie go, chocby mial lezec w
        szufladzie :)
    • zania_uk Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 11:14
      ja doszlam do wniosku (eksperymentujac z moim gorsetem) ze najlepiej jest zaczac
      od najwyzszej haftki (zapinajac z tylu, bez przekrecania), bo potem te nizsze
      ida latwiej jak gorna jest zapieta. tylko wtedy najwiekszy problem to jest
      zapiac ta gorna ;)

      a jesli chodzi o gorsety na zamek, to ostatnio kupilam cos takiego:
      wzorowa.com/galerie/1/1201613623.jpg
      jest to Corset Flamenco firmy Obsessive (kupilam w sklepie Anna Moda Intima w
      gliwicach).
      ma pelne wiazanie z tylu, i tez z przodu (ale z przodu jest NA wierzchu
      materialu, z tylu, ZAMIAST materialu, mam nadzieje ze to zrozumiale), i ma tez z
      boku zamek blyskawiczny. czyli po jednym dopasowaniu wiazan, mozna go szybko
      zdejmowac i zakladac :)
      nie udalo mi sie go tak ladnie dopasowac jak na zdjeciu (pewnie photoshop tam
      pomogl), ale i tak mozna go calkiem calkiem dopasowac
      • martvica Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 12:02
        Och, śliczny.
        Tylko nigdy mi się nie zdarzyło znaleźć niespłaszczającego gorsetu tego typu
        (bez misek), zawsze było za mało miejsca na biust mimo regulacji sznurowaniem,
        albo za bardzo się marszczył niżej bo za luźny był :(
      • satia2004 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:14
        Zenia - a jaki ty rozmiar biustu masz i rozmiar gorsetu? Strasznie
        mi się to Flamenco podoba ale nie wiem czy na 70F/65G będzie
        pasował :)
        • zania_uk Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:32
          mam 30F/FF/28G. ale nie miej jakis welkich nadziei - to nie jest gorset ze
          stanikiem, czyli troche splaszcza i wypycha gora. zmiescic to sie zmiescisz, ale
          jest to raczej gorset do celow buduarowych :) nie do noszenia pod ciuchami
          • satia2004 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:36
            zania_uk napisała:
            > jest to raczej gorset do celow buduarowych :)

            Ohh... to mi w zupełności wystarczy :)
      • effka454 Z góry przepraszam za OT, ale 24.08.08, 12:20
        czy nie wydaje Wam się, że pani ze zdjęcia jest złożona z dwóch częśc... głowa
        jest stanowczo od innej pani i proporcjami nie przystaje do reszty ciała... albo
        ja mam już omamy O_O
    • ma_go Praktyka czyni mistrza:) 20.08.08, 12:50
      Potrenuj, ja daję radę sama, od razu z tyłu.
      Ostatnio kupiłam Ann Summers, taki:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1396491,2,1.html
      Zero problemów z zapięciem haftek, juz bardziej męczę się przy
      sukienkach z długimi suwakami z tyłu.
      Wtedy stare stawy trzeszczą:)
    • evolet Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 13:13
      ja gdzieś widziałam, pewnie w jakiejś książce/artykule o dawnych kurtyzanach, że
      miały specjalny przyrząd do zapinania gorsetów [wysoko postawione kobiety miały
      od tego pokojówkę/garderobianą, prostytutki musiały sobie same radzić].
      wyglądało to trochę jak pogrzebacz;) tylko końcówka inna;) ale nie mogę tego
      teraz znaleźć:/
      też by mi się przydało, bo 20 minut poświęcone na zapięcie wszystkich haftek to
      całkiem niezła gimnastyka;)
    • ocisza Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:02
      Skoro zaglądają tu posiadaczki gorsetów to zapytam... Wy nosicie gorsety
      normalnie na co dzień, np. pod sweter czy sukienkę? Nigdy nie miałam gorsetu i
      zawsze mi się kojarzyły jako do wykorzystania wyłącznie wieczorową porą do
      otworzenia drzwi lubemu podczas gdy za plecami mamy mieszkanie oświetlone
      świecami (bynajmniej nie z braku prądu) ^^
      • ma_go Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:15
        Czasem noszę, ładnie płaszczą brzuszek, no i mają łapki do pończoch.
        Raczej pod obcisłe sukienki niz swetry:).
        Wybieram takie bez długich fiszbin z przodu(z boku i z tyłu są),
        wtedy nawet wygodnie jest się zgarbić przed kompem.
        A co do lubego... po 20 latach razem, chyba by mnie śmiechem
        zabił:)))), a moze nie..... wypróbuję.
        Będzie klął na haftki, co najmniej 10 ich jest.:)
      • evolet Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 15:19
        mi się zdarza pod sweterki, do marynarek czy luźniejszych bluzek z większym
        dekoltem.
        pod obcisłymi sukienkami/bluzkami niestety się odznaczają:(
    • kwiatek04 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:27
      Ja tez zapinam sama, od tylu :) Z Antoska nie mam najmniejszego problemu,
      minutka i gotowe :))
      • inkaka Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 15:30
        Minutka na Antośkę?? To ja chyba muszę zacząć coś ćwiczyć -
        najlepiej gimnastykę artystyczną, albo jakieś sztuczki cyrkowe typu
        człowiek - guma.Wczoraj właśnie Antośki nie mogłam przymierzyć, bo
        sama w domu byłam, a teraz jestem w pracy i na razie nie wiem czy
        pasuje czy nie. Próbowałam zapiąć z przodu , ale przekręcić za nic
        się nie da. A mam jeden stary gorset , który ma zamek z boku.
        Zostawiłam go sobie w celach poglądowych, bo dość zniszczony i
        rozmiar jeszcze niewłaściwy. A był swietny - ze względu na ładne
        modelowanie figury a także łatwość zakładania, nosiłam prawie
        codziennie.
        • kwiatek04 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 21.08.08, 10:13
          Cwiczenie czyni mistrza :)) Ale cwiczylam na innym gorsecie, Triumpha,
          bezmiseczkowca, ktory cudownie splaszczal biust ;). Antoski zapiac z przodu i
          przekrecic sie nie da. Tez probowalam i zajelo mi to chyba 20 minut :(
    • ptysiowa_7 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 14:32
      A mi zapina gorset chłopak. Co jest bez sensu, bo nie mogę go
      zaskoczyć:/ Jak przyjdzie gorset Hestia, to będę się musiała nauczyć
      w końcu...
      • vesper_lynd Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 17:57
        no ja dokładnie tak samo, chciałam sama wyśnioną Antośkę przymierzyć, ale musiałam czekać kilka godzin aż luby wróci, żeby zapiął wszystkie te haftki; zapięcie z przodu i przekręcenie urwałoby mi wątrobę ;) (próbowałam)
        gorset Hestia, o mamo... cudo, cudo, cudo, ale nie mogę kupić dla samego posiadania :D
        • ptysiowa_7 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 21.08.08, 23:30
          A ja kupuję Hestię, bo dzięki temu nie muszę kupować
          bezramiączkowca - więc oszczędzam, a po drugie jest kremowy, a ja
          mam gorset Antoinette czarny, więc jestem w pełni usprawiedliwiona.
          Poza tym może kiedyś wezmę ślub i wtedy będzie jak znalazł:)
          • vesper_lynd Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 22.08.08, 00:11
            bardzo przekonywująco brzmisz... :> kurcze, też mi się ta Hestia marzy, a że ostatnio mi się welony zaczęły śnić po nocach, to chyba jasny sygnał żeby kupić sobie NA WSZELKI WYPADEK kremowy gorset ;D
    • drzazga1 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 20.08.08, 22:38
      Panache Special Occasions pierwszy raz zapinalam samodzielnie z przodu i
      przekrecalam...powolutku, po milimetrze, ostroznie odciagajac od ciala, klnac za
      to smialo, glosno i soczyscie:D, bo zadrapania na zebrach stanowczo klocilyby
      sie z efektem, jaki zamierzalam poprzez gorset osiagnac. Teraz, po kilkukrotnym
      wyprobowaniu umiem juz zapinac na plecach, ale rece mam silne i wygimnastykowana
      jestem. Zaczynam od najwyzszej haftki, pilnujac, zeby cale piersi od razu
      znalazly sie w miskach - inaczej figa z samodzielnego odziewania sie, bo za duza
      roznica miedzy obwodem pod i w biuscie. Dlugo to trwa. Jak sie spiesze to zadam
      pomocy.

      Gorset teoretycznie bielizniany, ale poniewaz jest z gladkiej lekko polyskliwej
      tkaniny:

      www.brastop.com/SetDetails.aspx?setName=Panache%20Strapless%20Basque%20Ivory

      jeszcze w roli bielizny nie wystapil, mam czarny i z odpowiednia spodnica
      stanowi stroj wieczorowy. Sprawdzil sie w okazjach tanecznych, nawet przy
      podskokach na dyskotece z ramionami w gorze sie nie zsuwa i to o dziwo, mimo, ze
      rozmiar teoretycznie niezupelnie moj - 34G, a staniki mam 32HH, tyle, ze ten
      gorset ma duze miski i zapinam go na najscislejsze haftki, zeby ladnie wygladalo.
      • xclone Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 22.08.08, 09:57
        o kurczę!
        a właśnie chciałem zapytać, czy ktoś o rozmiarze który nosisz, mierzył może to
        co przytaczasz lub ewentualnie Antoinette w rozmiarze 34G.. i patrz! jak znalazł
        Twoja wypowiedź.. :>
        w związku z powyższym Antoinette zamówiona.. a tego strapless-a to chyba w
        następnej kolejności przygarnę.. ;) Dzięki!!

        --
        Pozdr.
        xclone
        • drzazga1 Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 25.08.08, 01:55
          Psze bardzo:)

          A strapless mam tez, M&S 75G, trzyma.

          Ten Panache zapinam oczywiscie na najscislejsze haftki, ale tak ma byc, bo
          uzywam go jako stroju wierzchniego, a nie bielizny. O dziwo fiszbiny sa w nim
          nietypowe dla Panache, czyli zewnetrzne konce nie celuja gdzies do tylu tylko w
          gore jak powinny, owszem, dlugie sa, ale krotsze chyba nie spelnialyby roli
          podtrzymujacej.

          Jak moj komputer wroci od lekarza to zmobilizuje sie w koncu do zrobienia zdjec.
          • effuniak Ma_go 25.08.08, 08:14
            Ty kobieto uprzedzaj!... no , nie wiem , może jakąś tabliczkę np. łakomczuchom
            wstęp wzbroniony czy masz dietę - zakaz wjazdu a nie tak wpuszczasz
            nieświadomych niczego pospolitych zjadaczy wszelkich słodkości i
            coooo???????.... i teraz jestem głooooodna jakiegoś ciasteczka , buuuuu chlip chlip
            :DDDDD
            • ma_go Re: Ma_go 25.08.08, 08:44
              Chodzi Ci o zdjęcia słodkości w mojej galerii?:)
              Kochana... za uratowanie mojego staniczka na zlocie w wawce/
              wygięcie fiszbin, upiekę Ci każde ciasto.
              Jak zawitasz jeszcze raz do stolycy to daj znać:)))
              • effuniak Re: Ma_go 25.08.08, 08:47
                mniam mniam :DDDD
    • ansil Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 21.08.08, 11:40
      moj jedyny gorset, a raczej cos dzialajacego na tej samej zasadzie-
      z tylu haftki- sluzy ro robienia tali(i) tam, gdzie jej nie ma..
      ciasny jest tak, ze zapina sie go, jak w dawnych czasach- ja sie
      trzymam szafy, a luby ciagnie i zapina ;) w tym przypadku problemem
      jest zbyt mala ilosc tkaniny w obwodzie w stosunku do nadmiaru ciala-
      serio wymaga to sporej sily.. gorset, ktory jestem w
      stanie "silowo" polaczyc z tylu bez problemu zapielabym w normalnej
      pozycji..
      • drzazga1 Ansil - masz Vollersa? 21.08.08, 22:24
        Ja na niego zachorowalam, chce taki z miejscem na biust, nie zaden pod biust czy
        pas na talie, tylko gorset pelnym cycem i waskim stanem:), zeby bylo jak w XIX w.:)
        Jedyne co mnie powstrzymuje to brak pokojowki w zestawie:D, no i ten dopisek, ze
        przy gorsetach szytych na podane wymiary cena rosnie trzykrotnie;(((, a nie mam
        zludzen, zeby taka konstrukcja dobrze na mnie lezala bedzie musiala byc robiona
        na zamowienie, za duza roznica obwodow.
        • ansil Re: Ansil - masz Vollersa? 21.08.08, 23:21
          hmm, nawet nie wiem, co to Vollers ;) zaraz sprawdze.. albo nie, bo tez
          zachoruje.. ;)
          mam niestety taki pod biust, tfirmy nie znam, bo metke wycielam.. tak jak
          piszesz- jeszcze nie trafi mi sie taki gotowy, coby pasował przy takiej różnicy
          obwodów..
          • drzazga1 Prosze: 22.08.08, 00:14
            www.nylony.pl/vollers.htm

            Poogladaj sobie, nie bede sama sie meczyla:PPP

            wredna Drzazga:D
            • ansil Re: Prosze: 22.08.08, 10:14
              nienawidze Cie Drzazga!
              a jak sobie te ceny przez 3 pomnozylam, to jeszcze bardziej...

              ten ksztalt w kazym kolorze
              www.vollers-corsets.com/product_info.php?info=p13_V1106.html
              a ja mam cos takiego:
              www.vollers-corsets.com/product_info.php?info=p65_V1915u.html
              • ametyst89 Re: Prosze: 22.08.08, 20:42
                Niepotrzebnie zajrzałam tu z mniejszego lobby :P Takie cuda... Ech moje biedne
                serce.
              • drzazga1 Re: Prosze: 25.08.08, 01:51
                <rzy radosnie>

                Ten pierwszy to tez moje marzenie. Jedno w wersji satynowej, drugie z wisniowej
                skory. Nikt mi nie zarzyci, ze mam tani gust:D

                Obiecalam sobie, ze zrealizuje jak mi juz wszystko zmigruje gdzie trzeba,
                rozmiar ostatecznie ustali i bede posiadaczka co najmniej trzech idealnie
                dopasowanych stanikow na codzien.
                Co do ceny to czekaj, moze cos sie uda wykombinowac, nadzieja umiera ostatnia;)
    • klymenystra Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 21.08.08, 13:18
      Specjalne Okazje zapinam sama. Ann Summers zapinam sama. Troszke gimnastyki, ale
      mozna sie nauczyc. Antoski nie dam rady, buuu. Ją jest ciezko zapiac na kims, a
      co dopiero na sobie- bardzo sztywny material. Bardzo. Wczorajsze zlotowiczki
      swiadkiem :)
      • inkaka Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 21.08.08, 15:32
        Specjalne okazje też dziś zapięłam sama, w celu ćwiczenia sprawności
        rąk na plecach. Zobaczymy czy wieczorem będę mieć zakwasy...
    • balbina_alexandra Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 10.09.08, 13:54
      dziewczyny które same zapinają gorset dajcie jeszcze jakieś wskazówki, jak to
      cholera wyćwiczyć? Przyszła Antośka i wygląda bosko a ja od pół godziny się z
      nią mocuje i chce mi się ryczeć!
      Chcialam wyslac zdjecia swoje w tym cudzie pewnej osobie na pocieche - osobie
      ktora jest teraz bardzo daleko, i tak na oslode...
      • evolet Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 10.09.08, 17:15
        jak zapniesz pierwszą haftkę, to z resztą powinno iść łatwiej. najlepiej zacząć
        od góry. ja zapinam na chybił-trafił, co drugą-trzecią, a później, jak już się
        gorset jako taki trzyma próbuje zapiąć pozostałe. w międzyczasie te zapięte się
        odpinają i tak można w kółko, ale w końcu się poddają skubane:D
        • balbina_alexandra Dzięki! 11.09.08, 00:13
          Zrobiłam tak jak radziłaś, zaczęłam od góry i zapinałam na chybił trafił :) nie
          udało mi się zapiąć wszystkich, a cała operacja zajęła makabrycznie dużo czasu,
          ale wbić się wbiłam, i fotki strzeliłam :)))
          wniosek prosty - praktyka czyni mistrza, może jeszcze jak trochę potrenuję,
          zmienię się w mistrza :)
          • hke Re: Dzięki! 11.09.08, 16:54
            balbina_alexandra napisała:

            > Zrobiłam tak jak radziłaś, zaczęłam od góry i zapinałam na chybił trafił :) nie
            > udało mi się zapiąć wszystkich, a cała operacja zajęła makabrycznie dużo czasu,
            > ale wbić się wbiłam
            >
            mnie lustro bardzo pomaga :) pierwsze dwie haftki zapinam tak trochę niżej i
            podciągam na właściwe miejsce, a potem już po kolei od góry tak półtyłem do
            lustra i w sumie nieźle idzie. też Antośka
    • jolka-pol-ka Re: Zapinanie gorsetu - jakieś pomysły? 10.09.08, 14:12
      Czekam na Hestię i po przeczytaniu powyższych wpisów uknułam plan:
      trzeba mieć sprawne dziecko, które wszystkie haftki pozapina, potem
      dziecku dać na kino i już można sie pokazywać ukochanemu...
      • ksiezna_pani Pytanie o Vollersy standardowe 11.09.08, 18:01
        Weszłam (o ja niemądra!) na stronę Vollersa i oszalałam, mam więc
        nadzieję, że mnie ktoś ostudzi dobrą radą wynikającą z praktyki...
        Otóż - czy przy dużym biuście (110/82) jest sens kupować gorset,
        który nie jest robiony na miarę??? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że
        te tzw. standardowe trzymają wszystko jak trzeba. A szycie na miarę
        wymaga zaporowego wkładu pieniężnego...
        • drzazga1 Re: Pytanie o Vollersy standardowe 13.09.08, 18:29
          Mam ten sam dylemat (80/110) i obawiam sie, ze na miare...

          Na razie czekam na ostateczna migracje i zdobycie idealnych stanikow
          na codzien, potem bede molestowac Effuniaka (bo ona ma robic takie
          jak Vollers), a Effuniak to na pewno uszyje z miejscem na cyc:).

          W najgorszym razie z bolem serca i drzaca reka wydam na Vollersa
          (wczesniej bede z nimi korespondowac pt. "Czy naprawde musze na
          miare?")

          Na pewno bez trudu dobierze sie underbust (czyli robiace talie) w
          standardowych, ale wiadomo, to tylko pol szczescia.
          • ksiezna_pani Re: Pytanie o Vollersy standardowe 14.09.08, 10:59
            Echhh, tak myślałam... straszna szkoda, straszna, choć moja karta
            kredytowa na pewno odetchnęła z ulgą. W takim razie też poczekam na
            Effuniaka.
            A tak przy okazji - ponieważ mam potrzebę uszycia wieczorowego
            gorsetu, zgłosiłam się do niedużej pracowni sukien ślubnych i
            wieczorowych we Wrocławiu, od razu zaznaczając, że mam wymiary,
            które dla wielu krawców są wysoce problematyczne - a tamtejsza
            krawcowa ze stylistką nawet okiem nie mrugnęły, oświadczyły, że choć
            kobiety są różne, to nie ma takiej, na którą "nie da się" uszyć
            gorsetu. Cena: max. 600 zł (ze spódnicą!). Jak uszyję, to opowiem,
            jakie wrażenia, może się okaże, że jednak można sobie tego Vollersa
            odpuścić.
        • drzazga1 PS. - gorset to dopasowanie biusty/tali/BIODRA 13.09.08, 18:36
          I niestety o ile jeszcze pol biustu wypchniete ponad gorna krawedz
          jak w czasach rokoka moze ujsc, to ja raczej nie mam nadziei, ze
          zrobia mi dobrze lezacy gorset przy obwodzie bioder mniejszym o 10
          cm od obwodu biustu.

          A efekt odstajacej na biodrach szerokiej kopuly dyskwalifikuje
          gorset jako gorset - bo on musi sie trzymac i w talii i w biodrach,
          musi miec solidne podparcie oprocz sciskania.

          Mierzylam kiedys jakies cos w rozm konfekcyjnym 46, co prawda bez
          stalowych brykli, ale z dluugimi fiszbinami. Tragedia. W biuscie za
          ciasne, w talii oprocz mnie metr kartofli by sie zmiescil (a wciecie
          mam raczej srednie niz duze), na biodrach odstawalo zalosnie. Cala
          konstrukcja trzymala sie tylko wtedy, kiedy zasznurowalam mocno na
          gorze rozwalkowujac piersi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka