Dodaj do ulubionych

Jest BARDZO zle

28.07.09, 11:50
Musze to gdzies napisac, a gdzie jak nie tutaj.
Sprawy maja sie TRAGICZNIE!!!!!! Ja - swiezo uswiadomiona z dwoma
nowymi stanikami (dobranymi niezle (nie idealnie) poogladalam sobie
polskie biusty z roznym rejonow Polski i powtorze - jest koszmarnie.
Mnostwo dziewczyn ma piekne, spore i bardzo spore piersi w okropnych
stanikach. Naprawde malo brakowalo, a bylabym podhcodzila i
udzielala wskazowek i porad :-) ale po glebszym zastanowieniu
doszlam do wniosku, ze jednak nie. Mysle sobie tak -mieszkam w duzym
miescie, gdzie teoretycznie wybor stanikow powinin byc spory, gdzie
chociaz z RAZ w zyciu powinien czlowiek (nawet przypadkiem) trafic
na sprzedawczynie, ktora wyjasni na czym rzecz polega. NIGDY nikt
tego nie zrobil w moim przypadku i za kazdym razem ze sklepu
wychodzilam z kolejnym stanikiem w rozmiarze np 80C (jezusmaryja,
teraz mi sie to w glowie nie miesci). i w zwiazku z tym - co maja
zrobic dziewczyny z miejscowosci w ktorych jest dostepnych 5
stanikow za 15 zl, internet rzadkoscia, a stanik za 150 zl czy
drozszy jako chory wymysl, a 150 zl musi starczyc na tydzien
jedzenia. Taka jest prawda, ta znakomita wiekszosc nigdy nie bedzie
miala do czynienia z dobrym stanikiem, z wielu, bardzo wielu
powodow. Mysle ze dopoki do producentow wszystkich jak leci stanikow
nie dotrze wiedza o tym jak stanik powinien wygladac, jaka funkcje
spelniac i nie zaczna produkowac na skale do tego stopnia masowa, ze
w kazdej cieciurce dolnej bedzie do dostania za male pieniadze,
dopoty nic z tego nie bedzie.
Druga sprawa to jakis dziwny wewnetrzny opor przed chociazby
przymierzeniem stanika innego niz wysluzone 75B. Dlaczego? tego nie
wiem. Moje wszystkie znajome grzecznie wysluchaly moich opowiesci o
stanikach, obejrzaly zdjecia w internecie, popatrzyly, kiwajac
kurtuazyjnie glowa i rozeszly sie do swoich zajec i starych/jakze
dobrych przeciez/ i wygodych stanikow. I caly czas przeswiadczenie,
ze jak stanik uciska i ogolnie jest niewygodny to nalezy poszerzac
obwod i poluznic ramiaczka - to jest wiedza powszechna i
zakorzeniona tak gleboko jak zadna inna dotyczaca ciuchow. Czasem
czuje sie doslownie jak Kopernik co opowiada, ze ziemia jest
okragla, gdy tymczasem wszyscy wiedza ze jest plaska!
Zatem - Ziemia w Polsce jest plaska i chyba nic juz tego nie zmieni.
Pesymistycznie pozdrawiam ;-)
Obserwuj wątek
    • czerwona_pomadka Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 12:33
      Prawda jest niestety taka, że ogromna ilość dziewczyn/ kobiet nie może sobie
      pozwolić na stanik droższy niż 50zł. Wielki odsetek kobiet kupuje staniki tylko
      bazarowe, takie do 20zł bo po prostu nie ma kasy na inne.
      Rozmiarówka bazarowa każdy wie, jaka jest. Będzie lepiej, jeśli wśród bazarowych
      chińczyków za 10 zł będzie można znaleść 65E czy 70H. A kiedy to nastąpi? Nie
      wiem...
      • imp18 chińczycy szybciej podłapią niż polscy producenci 28.07.09, 13:13
        zresztą już podłapali, tylko jeszcze w PL nie ma tego :D
        No, ale zapewne u nich to kwestia wyprodukowania różnych etykietek do tych samych staników :P bo przecież 75B może być również 70D a może i 65F
        • czerwona_pomadka podłapali? 28.07.09, 13:17
          a skąd masz takie informacje? ;)
          heh no nie wiem...szkoda by było, gdyby to była tylko kwestia zmiany literek na
          etykietkach :/
          • imp18 Re: podłapali? 28.07.09, 13:52
            a gdzieś była mowa o tym .. na ebayu takie tanie staniki pojawiły się w szrszej rozmiarówce :)
            • klymenystra Re: podłapali? 28.07.09, 17:00
              One sa koreanskie, nie chinskie, o ile pamietam.
              • imp18 szczerze mówiąc.. co za róznica ? :) i tak lecą .. 28.07.09, 18:16
                na bazarki :)
          • scarlet_agta Re: podłapali? 28.07.09, 14:15
            forum.gazeta.pl/forum/w,50580,95430670,95430670,Chinczycy_nadchodza_.html
      • mimikk Re: Jest BARDZO zle 03.08.09, 16:28
        Ja dodam tylko że uświadomiłam moje koleżanki w pracy i cóż z tego?
        Stwierdziły że wolą mieć 10 staników za 8 zł niż jeden za 100 bo przynajmniej
        maja różne kolory i wzorki...ehhh...ręce opadaja , choć przyznam że sama bym też
        tak chciała a póki co mam dwa w nieśmiertelnych kolorach białym i czarnym
    • kaguya69 Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 12:36
      no niestety, ja tez nie moge sobie pozwolic <teraz na pewno nie> na stanik nawet
      za 50 zl. mam pare prawie dobrze dobranych, niestety, teraz są albo za duże,
      albo za luźne, albo za małe, ale cóż...
      jestem wściekła na siebie,na swój ogromny biust, na to,że nie moge kupic
      "normalnego 80D na bazarze" za 10 zł...:(
      buuuu buuu buuuu
      :(
      • myszka.xww Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 13:42
        Kaguya69, zamiast biadolic i obrazac swoj calkiem normalny biust,
        skieruj swoja zlosc i niezadowolenie wobec producentow, dla ktorych
        kazda kobieta jest transwestyta, ewentualnie z niewielka
        ginekomastia.
        Kobiety istnieja. W przeroznych ksztaltach i rozmiarach. Istnieja
        kobiety noszace rozmiar 85K brytyjski. Dla nich bazarkowe 80D moze
        posluzyc jedynie za czyscik do wucetu.

        IMHO - jest Ty masz ogromny biust, to co ja jestem? Mutant
        popromienny z dwoma gigantycznymi naroslami na klacie?
        Nosze 70K, brytyjskie. Nawet z drugiej reki, taniej, stanika nie
        kupie. Jak nic, powinnam sie wlasna narosla ubic :>
        Masz cycki - to je kochaj :P
        Moj chlop narzeka, bo nie ma....
        • maggianna Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 15:11
          Zapisalam sie na silownie i bielizniane widoki w przebieralni
          damskiej mnie rowniez przerazily. Koszmarnie dobrane push-upy,
          poskrecane ramiaczka i obwody, jakies takie sprane-powyciagane szare
          szmaty (bo biustonosz to moze byl pare lat temu)... obraz nedzy i
          rozpaczy. Chodze prawie codziennie od 5 tyg i ani razu (!!!) nie
          widzialam kobiety w dobrze dobranym lub chociaz seksownym
          biustonoszu. I nie jest to kwestia pieniedzy bo silownia dosc droga,
          reszta ubioru+dodatki w wiekszosci przypadkow firmowe (i nie mowie o
          Zarze ale np Burberry czy MaxMara). Widze ze czesto panie mi sie
          przygladaja ze zdziwieniem jak zakladam biustonosz :-) nie mowiac o
          tym jak sie patrza na moje kolorowe staniki :-) a wczoraj to nie
          wiedzialam czy smiac sie czy plakac jak jedna z pan zalozyla sobie
          zapiety biustonosz przez glowe!
          • kotwtrampkach a lobbowanie? 02.08.09, 21:10
            maggianna, od tego właśnie zaczynałyśmy - dziewczyny roznosiły ulotki tam gdzie
            chodziły na aerobik, tam gdzie były kobiety i można im było pokazać JAK się
            dobiera stanik albo GDZIE kupić.
            Można zamówić katalog z bravisssimo bezpłatnie.
            MOżna wydrukować PIERSIÓWKĘ.
            można podrzucić gdzieś artykuł (jak ja zaczynałam, akurat były wysokie obcasy,
            ale ciągle się gdzieś pisze i podawany jest adres lobby czy któregoś z blogów)
            do działania, im więcej wyznawczyń stanikologii tym łatwiej będzie wywalczyć
            niższe ceny, lepsze rozmiary..
          • maith To masz okazję zadziałać :) 26.09.09, 15:21
            W damskiej przebieralni się super lobbuje.
            Zaczynasz od "o, widzę, że masz taki sam stanik jaki ja nosiłam
            jeszcze rok temu. Na szczęście znalazłam sobie w necie takie
            forum..."
            albo jak widzisz, że kobiecie biust lata jakby była bez stanika, a
            ona ma wyciągnięte coś, to podejdź i powiedz, że takie staniki
            strasznie niszczą piersi, on nie może być wyciągnięty itd., pokaż
            linię stanika od piersi do pleców, która często jest prawie pionowa i
            przede wszystkim pokaż na sobie, jak to może wyglądać i że to
            naprawdę kwestia biustonosza :)
            • maith A wiesz, co mnie najbardziej zaskoczyło? 26.09.09, 15:25
              A wiesz, co mnie najbardziej zaskoczyło?
              Że jak zaczęłam tłumaczyć to jednej dziewczynie, to włączyły się
              kolejne "tak, ja też słyszałam, że kobiety noszą zwykle źle dobrane
              biustonosze", "w TV mówili, że obwód nie powinien podjeżdżać" "a ja
              czytałam artykuł, że...". Owszem nie zawsze potrafią to sobie
              przełożyć na konkrety ("ale gdzie kupić stanik na mój tak duży/tak
              mały/tak nietypowy biust") ale naprawdę sporo kobiet już trochę
              wiedzy liznęło, choćby na tyle, żeby chętnie posłuchać szczegółów.
          • madziarka80 Re: Jest BARDZO zle 02.10.09, 20:13
            o dżizes.... czegos takiego, to jeszcze w zyciu nie widzialam, zeby ktoś
            zakładal stanik przez głowę:( wspólczuję tej pani
    • turzyca I wlasnie dlatego jestesmy LOBBY!!! 28.07.09, 15:58
      To forum nie nazywa sie "dla biusciastych" czy "biusciaste" tylko "LOBBY
      biusciastych". Nie bez powodu. Kazda, kazda, kazda forumowiczka moze, a wrecz
      powinna w sposob kulturalny* ale stanowczy zmieniac otaczajaca ja stanikowa
      rzeczywistosc. Jesli my nic nie zrobimy, nic sie nie zmieni, dlatego trzeba
      lobbbowac, lobbowac, lobbowac. Np. korzystajac z inspiracji ze starego watku stosposobow na lobbing. Pytac, prosic, przekonywac. Wydaje sie, ze to syzyfowa
      praca, ale naprawde powoli, bo powoli, ale stanikowa Polska sie zmienia, np. w
      ZielonejGorze mozna spotkac na ulicach calkiem sporo dobrze ostanikowanych kobiet.
      Jest coraz lepiej. Kiedys bedzie dobrze. I to w stanowczo ludzkiej perspektywie,
      nasze corki na pewno nie beda wiedziec, dlaczego musialysmy przeprowadzic taka
      bitwe. Ale teraz musimy ja przeprowadzic i uzyc wszystkich dostepnych metod.



      *) Biust to dla wielu sprawa superintymna, zbyt usilne proby przekonania zrazaja
      ludzi do tematu w ogole. Trzeba dbac o to, zeby stanikomana kojarzyla sie
      ludziom jak najlepiej. Lepiej dawac wedke czyli informowac, ze jest ruch
      biusciasty niz wciskac przemoca rybe czyli przekonywac do zmiany rozmiaru. A juz
      nigdy, przenigdy nie obrazac ("nosisz 80D to musisz byc gruba i z malymi
      cyckami" - to jest prawie doslowny cytat, a taki tekst nigdy nie powinien byc
      napisany. Szacunek przede wszystkim!).
      • maggianna Re: I wlasnie dlatego jestesmy LOBBY!!! 28.07.09, 16:39
        Lobbowac oczywiscie usiluje, ale skala problemu mnie przerosla :-)
        paru paniom narzekajacych w czasie cwiczen na latajacy biust
        polecilam Peachfield i Abrakadabre (bez wdawania sie w szczegoly o
        Lobby i rozmiarach bo to nie miejsce i czas na to), moze chociaz
        paru pomoge, kropla drazy skale :-)
    • kaguya69 Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 16:35
      80D jestes gruba i masz male cycki - ja tak moglam powiedziec tylko mlodszej
      siostrze, wiedzialam,ze zadziala. mowie tez,ze jesli nosi 85 <powinna jakies
      70...:D> ,t oznaczy,ze jest grubsza ode mnie <ja nosze 75> i wtedy zaczyna sie
      sprzeczac,ze nie, ze ją uciska i takie tam. byłam w szoku,kiedy zamiast 85D
      kupila 80E. a po 2 godzinach noszenia obwod jej podjechal :D

      a ja lobbuje w pracy, wiele kolezanek sie skarzy, ze nie umieja dobrac stanikow.
      najczestszy problem biusciastych kolezanek - bulki nad miseczka albo "kacze
      dzioby", na ktore narzeka prawie kazda nosząca "85D" :( :( :(
      • baba67 Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 17:13
        SKAD sie biora kacze dzioby(nowa jestem, prosze o wyrozumilaosc dla glupich pytan)?
        • turzyca Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 17:25
          Z niekompatybilnosci stanika z czlowiekiem. Nagminne przy zlym rozmiarze, zdarza
          sie tez przy dobrym i wtedy jest po prostu wynikiem niekompatybilnosci z krojem.
          Zdarza sie, nie da sie wyprodukowac stanika, ktory wszystkim pasuje. Warto wtedy
          zwrocic uwage na oznaczenie stanika i unikac jego "blizniaczek".
          Oczywiscie jesli stanik pasuje nam ekstra to wtedy warto przeprowadzac te sama
          operacje w druga strone. :)
    • ko_kartka Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 16:47
      No cóż, trza nawracać zbłąkane owieczki na jedyną właściwą stanikową drogę ;)
      Marzy mi się mała krucjatka przeciwko niewiernym, sprzedającym chińczyki po
      dychu z kartonów na pobliskim bazarku...

      Ja jestem świeżo uświadomiona - uświadomiona o wyborze, jaki mam. Bo tak
      naprawdę nigdy nie kupowałam ani tanich, ani drogich staników, tak między 70 a
      120 zł, tylko co z tego, jak były ZA MAŁE! Nie wiedziałam, że mam inny wybór -
      że angielskie marki są dla mnie dobre. Że polskie marki też coś tam na mnie
      jednak szyją, tylko trza ich kijem postukać. Że mogę swobodnie robić zakupy w
      internecie, nawet zagranicą. Za mało miałam informacji - bo się wstydziłam
      dużego biustu. Zapewne tak samo jest z małobiuściastymi. Teraz wszystkie moje
      nowe staniki pochodzą wyłącznie z internetu - i to w dokładnie tych samych
      cenach, za które kupiłam stare staniki. W moim przypadku ekonomia nie bruździ
      więc, tylko osobiste kompleksy i brak informacji - i za to czołobitne dzięki się
      Lobby należą.

      Tyle, że ja jestem trochę oporna i sama musiałam dojść do tego, żeby poszukać
      jakiejś wiedzy na ten temat, bo wykrzyczana do mnie z wyższością uwaga pani
      sklepikowej "Ooo, pani to na pewno nie ma eeee, to haaa jest co najmniej!"
      poskutkowała tym, że wyszłam na pięcie urażona, bo przy moim kompleksie na
      punkcie deee to haaa urosło do rozmiaru słynnej klapy od sedesu i przygniotło
      moje ego. Inna sprawa, że drugi raz załamałam się, jak się na forum
      dowiedziałam, że w paninej rozmiarówce to jot musiałabym nosić ;)

      Ale moja mina na widok turkusowo-żółtej Portii w (prawie) dobrym rozmiarze -
      bezcenna. Albo na widok masakrycznie za dużego różowego Kriss Cross - wnukom
      będę opowiadać. Prawie się popłakałam z radości, że istnieją miski tak wielkie,
      że nawet na mnie są za duże! Z tej radości noszę dziś przyduże staniki ;)

      Chciałabym wreszcie przejść do konkluzji - otóż nie na siłę, ale należy wiedzę
      stanikową szerzyć. Bo gdyby mnie uświadomiła jedna, konkretna osoba, to dziś
      całowałabym ją po rękach. Albo nowy stanik jej co najmniej kupiła ;) (jak wygram
      w totka, ostanikuję Was wszystkie!) Bo dobrze dobrany stanik to już jest
      zwycięstwo - ale wyleczenie z kompleksów za dużego/za małego biustu - to jest
      tak piękne, że mnie słów brak! ;)
    • panistrusia Re: Jest BARDZO zle 28.07.09, 17:11
      Jest BARDZO dobrze.
      Jeśli ktoś nie wierzy, to zapraszam do archiwów forum. Oczywiście nie
      znaczy to, że nie może być lepiej, że mamy spocząć na laurach. Ale
      zastanówcie się o ile łatwiej lobbować, gdy możemy polecić 'iks'
      polskich sklepów.

      A teksty o transwestytach w 75B, czy grubasach w 80D powinny zostać
      potraktowane nożyczkami.
      • kasica_k Jest BARDZO dobrze 28.07.09, 17:17
        Otóż to - źle to było trzy lata temu, kiedy w PL sklepy z pełną rozmiarówką
        były... dwa?

        Teraz jest znacznie lepiej, co oczywiście nie znaczy, że idealnie - ale widać,
        że kropla drąży skałę. Polecam post turzycy wyżej, sama tylko dodam, że ruch w
        istniejących dobrych sklepach z bra-fittingiem jednoznacznie wskazuje, że
        właściwie ostanikowanych kobiet stale przybywa, i to coraz szybszym tempie
        (skoro sklepów też jest coraz więcej).

        Ciekawe, co będzie za rok.
    • selvermane Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 12:28
      To ja sie pochwale może, że zadziałałam lobbystycznie. Spędziłam tydzień na
      obozie harcerskim (jako osoba z zewnątrz zupełnie, niefunkcyjna) i korzystając z
      pewnego porozumienia z drużynową jednej z drużyn dziewczęcych, przeprowadziłam
      tzw. pogadankę, o stanikach właśnie.

      Założyłam, że małe i nie takie małe harcerki (10-18 lat) jako istoty aktywne,
      ruszające się, biegające i ogólnie żywe, będą tematem zainteresowane. Były. W
      skrócie, poopowiadałam nieco o rozciąganiu się tkanki, obwisaniu,
      przeprowadziłam przez zawartość Piersiówki (objawy złego dopasowania stanika),
      pokazałam katalog Bravissimo, żeby udowodnić, że takie staniki istnieją.
      Postraszyłam bułami w dekolcie i innymi efektami niepożądanymi. Trochę musiałam
      zboczyć w kierunku wygody natychmiastowej i ryzyka związanego z biustem
      wylatującym z dekoltów, a mniej mówiłam o efektach późniejszych, bo też w tym
      wieku raczej to jest ważne.
      Zaleciłam nie dać się mamom i ciociom namówić od razu na Triumfa, że rozmiarówki
      są różne, że tabelki rozmiarowe "73 - 77 -> 75" to bzdura. Dorzuciłam, że co
      prawda takie staniki są droższe, niż bazarkowe chinole, ale od triumfów
      niekoniecznie, i że lepiej mieć 2-3 dobre niż 15 nędznych. A, i wskazałam kilka
      pożytecznych adresów oraz zostawiłam kopię Piersiówki.

      O, tyle. Dumna jestem, 15 za jednym zamachem :)

      A na ulicach staram sie nie patrzec innym kobietom na biusty, bo jeszcze po
      dziobie dostane :> Ale tak, widoki bywaja straszliwe...
      • nelyen Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 14:08
        nie, no gratulacje:)
        sklepów fachowych coraz więcej, w mediach o lobby czasem słychać, nie
        jest źle. ale dobrze będzie dopiero, kiedy będę mogła iść do
        pierwszego bieliźniaka za rogiem, poprosić moje 60F czy polski
        odpowiednik, przymierzyć, kupić za ok.50zł i wyjść. ciekawe czy
        takiego stanu dożyję^^'
        sama przekonałam kilka osób do zmiany na lepsze, od kilku otrzymałam
        niewybredne "komplementy"
        niestety, na warszawskich ulicach nie widać za bardzo tych zmian na
        lepsze, dalej królują bułeczki, uszy spaniela, monolity i inne
        takie:/
        • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 15:41
          o tak, też mi się marzy żeby wejść do sklepu i mieć do wyboru
          chociaż 3 polskie staniki w moim rozmiarze które kosztowałyby ok
          50zł. Nie wiem czy tego dożyje.
          Skoro w Warszawie nie widać dużych zmian to co mam powiedzieć o
          swoim malutkim miasteczku?

          Uświadamiałam koleżanki i co? Żadna nie kupiła porządnego stanika bo
          są drogie, zresztą nawet gdyby miały pieniądze to nie miały by gdzie
          ich wydać.
          Polskie firmy szyją już staniki z małymi obwodami i dużymi miskami.
          Pięknie tylko i tak nie ma ich w sklepach w moim mieście. I chyba
          prędko nie będzie.

          Dobiłam się jeszcze wizytą w UK. Bardzo pięknie, liczyłam na wysyp
          staników w moim rozmiarze( tylko 30D) i tylko się zawiodłam. Owszem
          są, ale ceny kosmiczne, a i asortyment mocno przebrany. A na
          promocjach jakieś pojedyncze modele i w dodatku nie mój przedział
          rozmiarowy. Najlepsze biustonosze w typowych polskich rozmiarach
          75B, C, D no i oczywiście większe miski. Tylko co mi po tym. Może
          trafiłam na zły moment albo nie do tych sklepów- byłam w sklepach La
          Senza, Debenhams, Brawissimo, M&S i nic ciekawego nie znalazłam w
          rozsądnej cenie i moim rozmiarze.

          W dodatku Brytyjki wcale nie mają dobrze dobranych staników.
          Widziałam buły i skaczące na wszystkie strony piersi.
          W La Senzie w jednym z mniejszych miast w ogóle nie sprzedaje się
          staników z obwodem 30....to tak jak w Lublinie tylko pani
          ekspedientka bardzo miła.
          • patrycja_8_3 Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 15:48
            W większośći sklepach znajdzie sie już polski stanik z dużą
            rozmiarówką a z obwode od 60. Np. Dalia, comexim, Gorsenia :)
            • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:01
              pewnie tak. moje miasto nie należy jednak do większości, więc nie
              znajdzie sie nic, bo jakiego sprzedawcę obchodzi jedna klientka.
              Przecież przyjdzie 50 innych kobiet kupi 75B i wszyscy będa
              zadowoleni. Nie wdziałam jeszcze staników Dalii i Comeximu w moim
              mieście. Gorsenia owszem jest, ale w tym przypadku producent ma mnie
              w głębokim poważaniu, bo mojego rozmiaru nie produkuje, chyba że coś
              się zmieniło.
              • patrycja_8_3 Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:15
                Gorsenia produkuje obwody od 65 a miseczki aż do M :)
                • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:18
                  tak tylko że staniki w obwodzie 65 produkują od miseczki E. Nic mi
                  po tym
            • kizombalover Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:16
              Gdzie???
              W Szczecinie jedyny uświadomiony sklep ebras ma kilka biustonoszy, bodajże
              Dalii. Ale inne? Gdzie dostanę w rozmiarze 70F, 65FF?
              • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:21
                Ja rozumiem że takie zacofanie mogło być 5 lat temu. Ale teraz?
                Kiedy ja dziesiąty raz przychodzę do tego samego sklepu i się
                dowiaduję że nie będzie mojego rozmiaru bo to są moje wymysły, tego
                się nie produkuje, bo nikt nie kupi itd. To się robi nudne.
                • patrycja_8_3 Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 17:55
                  Można popatrzeć po innych sklepach. Polskich staników jest coraz
                  więcej :) Dalia ma bardzo ładne , comexim też, gorsenia również.
                  • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 18:08
                    fajnie,że polskie firmy szyją staniki w naszych rozmiarach. Tylko
                    tego nie da się kupić w normalnym sklepie W promieniu 100km nie
                    znajde swojego rozmiaru.
                  • ganbaja Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 18:54
                    Mnie interesuje gdzie w Warszawie mogę przymierzyć Comexim.?
                    Ktos wie?
                    • kasica_k [OT] Comexim 30.07.09, 01:43
                      Skontaktuj się z Dopasowana.pl, może coś jest. A jak nie ma teraz, to pewnie
                      będzie.
                      • ganbaja Re: [OT] Comexim 30.07.09, 09:21
                        Dzięki :-)
                    • magia_kobiet Comexim 19.02.10, 17:57
                      Zapraszam na przymiarkę do "Magii Kobiet" w Wesołej. Dostepne są 4
                      modele :Julia, Lily, Esmeralda, Aua Verde w rozmiarach 60-70 E-H

                      pozdrawaiam i zapraszam
                • maith W Warszawie też kilka la temu mówili, że 26.09.09, 15:45
                  W Warszawie też kilka lat temu mówili, że to są tylko nasze wymysły.
                  Tylko po wygłoszeniu tej formułki kolejnej osobie w końcu zaczynali
                  myśleć. Szczególnie jeśli jednocześnie producenci zaczęli im wysyłać
                  katalogi. Tylko w dużych miastach producenci działają z założenia, a
                  w mniejszych trzeba ich pokierować, żeby wiedzieli, że tam też jest
                  sklep. I faktycznie bez uświadomienia na czas odpowiedniej ilości
                  ludzi w swoim miasteczku, sklepik się z tego wycofa.
                  Bodaj w Białymstoku był kilka lat temu sklepik z właściwą
                  rozmiarówką, ale wtedy kobiety jeszcze nie załapały. A potem jak już
                  pojawiło się mnóstwo chętnych, to sklepiku już nie było.
          • drzazga1 Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 30.07.09, 01:07
            kiokodylek napisała:

            Owszem
            > są, ale ceny kosmiczne, a i asortyment mocno przebrany. A na
            > promocjach jakieś pojedyncze modele i w dodatku nie mój przedział
            > rozmiarowy. Najlepsze biustonosze w typowych polskich rozmiarach
            > 75B, C, D no i oczywiście większe miski. Tylko co mi po tym. Może
            > trafiłam na zły moment albo nie do tych sklepów- byłam w sklepach
            La
            > Senza, Debenhams, Brawissimo, M&S i nic ciekawego nie znalazłam w
            > rozsądnej cenie i moim rozmiarze.
            >

            Hmmm... nie moge powiedziec z doswiadczenia, jak to jest w UK, ale
            wzgledem dostepnosci w Republice Irlandii owszem.
            30D jest dostepne bez problemow - wlasnie w Debbenhams, M&S, La
            Senzie (Bravissimo nie ma stacjonarnych tutaj). Zreszta calkiem
            niedawno byla w Dublinie jedna z forumek z podobnym rozmiarem i
            obkupila sie porzadnie:)
            Az trudno uwierzyc, ze w ROI jest lepiej niz w UK, bo w Irlandii
            wszystkie wlasciwie towary sa: w mniejszym wyborze i drozsze - takie
            uroki malej wyspy...

            Ceny to insza inszosc. W stosunku do tutejszych zarobkow nie sa zle,
            ale dla osoby mieszkajacej na stale w Polsce np. 37 euro za Rio (bez
            promocji) w porownaniu z okazjami w internecie rzeczywiscie bedzie
            duzo. Promocje, owszem, sa, ale trzeba trafic, przy czym znacznie
            latwiej trafic na 30D niz np. na moje 32HH niestety.
            • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 30.07.09, 07:49
              Ten rozmiar jest dostępny, ale w przypadku gdy odpowiada mi tylko
              jeden krój to wybór zawęża się do 5 staników o cenach w okolicach 30
              funtów i droższych. Naprawdę myśłałam że będzie większy wybór ale
              nie ma.
              • panistrusia Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 30.07.09, 13:33
                Kiokodylku - już wygrałaś konkurs na malkontenta tygodnia.
                A teraz w ramach pracy domowej znajdź parę pozytywów/ewentualnie tego,
                co Ty zrobiłaś/możesz zrobić dla poprawy sytuacji.

                Przypominam, że Lobby to my wszystkie. Także te nadąsane i wiecznie
                niezadowolone, które nawet 'naszym' sklepom są w stanie zarzucić złą
                wolę. Ale zdaje się nie po to było zakładane forum.
            • a_gneskka Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 31.07.09, 03:46

              Ta co się obkupiła w Dublinie to ja :) A obkupiłabym się bardziej jakby mi szerokofiszbinowce pasowały (a nie pasują, i z tego powodu m.in. wszystkie M&S poszły w odstawkę) albo gdybym szła na kompromisy (typu Cleo z ciut marszczącą się koronką). Za to obkupiłam się w LaSenzie (efekty lepsze niż maskaradkowe za 8 do 20 euro; niespodzianki rozmiarowe też niezłe zresztą...), w Debbenhamsie upolowałam m.in. gorset Antośkowy za pół ceny stanika, plus parę mniej spektakularnych zakupów. Obmierzenia czego się dało nie wspomnę.

              I zgadzam się z Drzazgą, że mało-średniorozmiarówki mogą w Irlandii trafić na super okazje, a i we normalnych cenach mają wybór (ja jestem z zakresu 30F-32E i naprawdę moglam przebierać). Za to obwodowe 60 czy miski G+ jak zwykle nie poszaleją niestety (nawet nie wiem, czy w ogóle obwody 60 tam miewają) i pod tym względem w UK może być lepiej. I pod względem ubrań, bo brak czegoś w rodzaju Bravissimo przy jednak sporym wyborze staników daje się we znaki.
              • a_gneskka Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 31.07.09, 04:17
                Aha, jeszcze doprecyzuję, że chociaż tak (jak nie lepiej) powinno być w każdym banku... tfu, kraju...I polskie sklepy i firmy powoli, powoli się do tego zbliżają (odwiedziłam polecane we Wrocławiu) – oferta w porównaniu z tym, co było jeszcze nawet rok temu to niebo a ziemia! Z tym, że zanim to dotrze do miast takich jak Zamość (kiokodylku, przeszłam się jakiś czas temu i popytałam dla siebie i dla mamy - w obu przypadkach miałam wrażenie bycia Marsjanką, choć jedna biuściasta pani ekspedietka w „Tomaszu” wykazała zainteresowane zdumienie jak nie weszłam w jakieś 70E) to jeszcze dużo wody upłynie. Ale kropla drąży skałę... Parę miesięcy temu nikomu się nie śniło o sklepie takim, jak Body w Lublinie, a od Lublina do Zamościa to rzut beretem ;)
                To pisałam ja, z francuskiej stanikowej pustyni mianującej się sercem Europy :P

                • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 31.07.09, 19:49
                  tak zawsze marzyłam żeby po jeden stanik jechać aż 80km i to do
                  miasta którego nie cierpię łagodnie mówiąc. Powiedzmy sobie szczerze
                  mieszkam w Polsce B i niech ktoś wymieni jeszcze jeden sklep z pełna
                  rozmiarówką w moim regionie. Lubelszczyzna, Podkarpacie to właśnie
                  taka stanikowa pustynia.
                  Ja narzekam na sklepy angielskie, chyba zgłupiałam bo jednak w
                  godzinę kupiłam tam 5 staników (co prawda nie idealnych) podczas gdy
                  w Zamościu przez cały dzień nie moge kupić jednego.

                  Ale ja sie tak łatwo nie poddam i choćbym miała zagryżć te babska
                  które ta bieliznę sprzedają to w końcu kupię swoj rozmiar w moim
                  mieście. Widocznie trochę krwii musi upłynąć bo cierpliwość
                  straciłam już dawno.
                  • maith A Lublin? n/t 26.09.09, 15:48

              • kiokodylek Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 02.08.09, 15:53
                O tak. Ostatnio w La Senzie w UK była promocja i chyba z 10 modeli
                staników było po 5 funtów. Wszystko byłoby wspaniale gdyby nie ich
                rozmiarówka, w którą nie moge sie wpasować. Ale kupiłam jeden
                stanik, trochę mały, ale mam coś na pocieszenie.
          • maith Lobbuj u siebie :) 26.09.09, 15:38
            kiokodylek napisała:

            > o tak, też mi się marzy żeby wejść do sklepu i mieć do wyboru
            > chociaż 3 polskie staniki w moim rozmiarze które kosztowałyby ok
            > 50zł. Nie wiem czy tego dożyje.

            A przeszłaś się przez sklepiki w swoim miasteczku i popytałaś o dobre
            rozmiary? A namówiłaś koleżanki, żeby zrobiły to samo? A napisałaś
            podałaś tym producentom, co ich nie ma co szukać w Twoim miasteczku
            adresy sklepów, w których lobbujesz, żeby im podesłali katalog i
            zachęcili do współpracy? Zacznij zmieniać rzeczywistość wokół siebie,
            a będziesz mogła kupować staniki obok siebie. Tylko pamiętaj, że jak
            sklepik zamówi pełną rozmiarówkę, a nikt jej nie kupi, to będzie
            musiał wrócić do dawnej. Dlatego warto uświadamiać kobiety i lobbować
            razem :)
        • selvermane Re: Jest BARDZO zle - ale sie poprawia! 29.07.09, 18:49
          Tez bym chciala, oczywiscie. Po moje 32J musze robic osobne wycieczki :>

          Dziewczyny sluchaly, zadawaly pytania, a potem kilka przyszlo, zeby je zmierzyc
          (i to tak dosc publicznie, przy reszcie druzyny :>). Widac bylo, ze kilka juz
          rozne stanikowe przejscia ma za soba, jedna byla wstepnie uswiadomiona (tzn
          wiedziala, ze istnieje cos takiego jak miseczka H :>)
    • rennya Re: Jest BARDZO zle 29.07.09, 19:21
      powiem tak
      najgorszym wrogiem jest chyba to, że każda kobieta uważa, ze zna
      dobrze swój biust i na pewno nie ma takich dużych, jak ktoś inny
      myśli - to najgorsze rozumowanie, jakie może być
      dalej - fakt, pieniądze; nie każdego stać na coś za nie-15zł z
      bazarku...
      a internet - z tym nie jest tak źle, bo na wsiach tez już jest,
      wystarczy chcieć i umieć się posługiwać:)
      i nie wiadomo, czemu się chińczyki zawzinają i nie przyjrzą się
      większym piersiom, żeby zrobić na nie staniki za 15zł:)
      (mnie już przeszła chęć "nawracania" takiego "ulicowego" - to chyba
      tylko na początku tak bierze:) chociaż udało mi się dotrzeć wreszcie
      do zatwardziałej koleżanki mówiąc, że jeśli ma w pasie 50cm to czy
      kupuje majtki, które mają dokładnie tyle samo czy mniejsze:D i że jak
      założy 75D choć powinna z 70G to wcale jej piersi nie zmniejszy)
    • asiabudyn11 aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 00:11
      Pomyśl, że w takich biednych zakątkach Polski są większe problemy od dobrze
      dobranego stanika (jak pisała w tym wątku inna forumka: nawet zamożne panie mają
      dramatycznie źle dobrane staniki).

      Osobiście, nie wierzę, że sytuacja może się zmienić także w takich uboższych
      rejonach kraju tak długo, jak wspomniane chińskie staniki nie pojawią się na
      bazarkach (chociaż inna sprawa: mało prawdopodobne by się pojawiały w sytuacji,
      gdy nie będą masowo poszukiwane, także błędne koło).

      Powiem szczerze: trudno jest lobbować, gdy wiemy, że "nagabywana" przez nas pani
      nie może sobie na stanik za ponad 100zł pozwolić. Internet? Jeszcze bardziej nie
      dla wszystkich. Wiele kobiet z dużym biustem traktuje go jako coś dla ich
      dzieci. Same tu nie zaglądają (tu=do Internetu).

      Na pewno coś rusza. Na pewno łatwiej bogatą panią namówić na zakup na wizytę w
      polecanym przez Lobby sklepie (co może zrobić choćby z próżności, snobizmu). Tam
      gdzie jest bieda jest o wiele, wiele trudniej.
      Już to raz pisałam, że szukam sąsiadce cały czas stanika (aktualnie na ebay'u) i
      na prawdę szukam TANICH ofert. I na razie nic nie ma. Jeśli jest to potem cena
      jest podbijana.

      Swoją drogą: ciekawi mnie status materialny przeciętnej forumki. Coś mi się
      wydaje, że jest wyższy niż przeciętnej Polki (dostęp do Internetu, znajomość
      obsługi komputera, ceny staników itp).

      Dobrze, że na stanikach świat się nie kończy i że nie są największym problemem
      damskiej części populacji ;)
      A może szkoda?
      ---
      Do poczty nie zaglądam.
      • nelyen Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 00:58
        co do statusu materialnego forumek to nie przesadzajmy, można
        przecież znaleźć firmowe staniki, niekiedy nawet z metkami na allegro
        czy ebayu za grosze dosłownie. no też zależy od okolic rozmiarowych -
        60F na all czy ebayu jest po parę sztuk i to wcale nie najtańszych,
        65E na przykład już dużo w cenach rozmaitych, można coś upolować i za
        15zł. chodliwe 65E na all jest ok. 20 ofert do 50zł.
        jedno co mnie irytuje, to to, że polskie firmy wprowadzając szerszą
        rozmiarówkę na jeden czy dwa modele podnoszą ceny - mamy do wyboru
        skorupkę A-D za 30zł i coś innego powiedzmy A-H za dwa razy tyle. no
        i jak tu uświadamiać?

        podczytuję ostatnio dość fachowe forum o tatuażach, tam też non stop
        przewija się element "uświadamiania". i tak sobie myślę, że są
        ludzie, którzy zrobią sobie marnej jakości dziarę i bronią jej i
        wykonawcy straszliwie, obrażają osoby wypowiadające się, ale są też
        tacy, którzy porównają sobie jakość wykonywanych prac. tak samo ze
        stanikami - jedne będą bronić zawzięcie swego 75B, bo one się znają
        lepiej, innym coś zaświta w łepkach, poczytają, kupią dobry stanik i
        będą zadowolone (lub nie, ale po własnych doświadczeniach uważam że
        niezadowolenie z nowego rozmiaru jest co najmniej rzadkością)
        • ko_kartka Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 13:59
          To teraz ja trochu pomalkontencę - spróbujcie znaleźć na allegro coś sensownego
          powyżej 38G, to pogadamy ;) A i owszem, byłam zakupiłam 38H, które wprawdzie
          ometkowane, okazało się po przymierzeniu, lekko licząc niedoświadczonym okiem,
          42HH. Mogę se w tym ewentualnie ziemniaki na obiad przynieść, bo na głowę też za
          duże... Takie to są te "okazje" w internecie. Albo strapless, który ma pogięte
          fiszbiny w miskach i jedyne, co robi, to podnosi o 2 cm. Nie chodzi nawet o
          ekonomię, ale takie "okazje" mocno zniechęcają do polowania na używane staniory.
          • adamantia Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 26.09.09, 20:30
            ko_kartka napisała:
            > To teraz ja trochu pomalkontencę - spróbujcie znaleźć na allegro coś sensownego
            > powyżej 38G, to pogadamy [...] Takie to są te "okazje" w internecie.

            No, w 38 to nie wiem, ale np. w 32J/JJ czy 34HH - kupiłam za około 30-40 zł:
            - 32JJ Fantasie Belle - owszem, dosc poużywany, ale i tak noszę go tylko po domu, bo dzioby straszne, za to bardzo wygodny
            - 32JJ Fantasie Cally - dobry stan, śliczny fiolet
            - 32K - Panache Harmony, stan bez zarzutu
            - 34HH Panache Daisy - stan b. dobry

            A dla mamy w 32E/F kupiłam juz około 5 staników za ok. 10-25 zł, w tym wyglądający jak kompletnie nowy śliczny Fantasie Gabrielle.
        • asiabudyn11 nalyen 01.08.09, 23:29
          Może rzeczywiście TROCHĘ przesadziłam.
          • asiabudyn11 Chyba trochę zaczynam rozumieć Wasz punkt widzenia 02.08.09, 00:23
            Napisałam to już w wątku alegrowym: szukam mamie taniego bezfiszbinowca (żeby ją
            gładko przekonać do zmiany rozmiaru) i bywają droższe od Fantasie!
            Szok!!!
        • kiokodylek Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 02.08.09, 16:02
          Od 1,5 roku przeszukuję codziennie allegro i nigdy nie widziałam
          markowego stanika z metką za grosze w moim rozmiarze (bardzo
          popularne 65D). Teraz właśnie przejrzałam ofertę allegro. Jest 59
          ofert. Potencjalnie pasujące rzeczy- 4 sztuki. W cenach od 99 do
          150zł.
          • kasiamat00 Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 02.08.09, 18:36
            Sprawdzałaś ebay? I wyprzedaże w sklepach netowych (angielskich)?

            Bo ja w tym rozmiarze widzę na ebayu np. Aragona za 5 funtów (+2.5 funta
            przesyłka do Polski). I Freyę Tinkerbelle, i Patty, i Retro w kilku kolorach, i
            Tigerlily, i Madison, i Zetę, i Fantasie Shanon w tej samej cenie. Wszystkie
            nowe z metkami. W okolicach 8 funtów jest kilka klasyków Panache - Salsa,
            Fiesta, Inferno, Savannah. Za 10 funtów jest np. Elixir Kyoto. 7,5 funta za
            stanik z przesyłką to jest niecałe 40 zł.
            • kiokodylek Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 03.08.09, 13:28
              Nie mam możliwości kupowania na ebayu ani w angielskich sklepach
              internetowych.
              • turzyca Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 03.08.09, 13:53
                kiokodylek napisała:

                > Nie mam możliwości kupowania na ebayu ani w angielskich sklepach
                > internetowych.


                ...poniewaz zalozenie sobie bezplatnego konta w mbanku i zalatwienie karty do
                platnosci internetowych przekracza moje mozliwosci?
                • kura17 Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 03.08.09, 14:43
                  mozna tez zalozyc bezplatne konto z karta w banku alior.

                  tez wydaje mi sie, ze korzystanie z ebay to tylko kwestia "chcenia".
                  zarejestrowac moze sie KAZDY na ebay.pl
                  a potem moze korzystac (tzn kupowac) z kazdego innego ebay, rowniez z ebay.co.uk

                  a placi sie tam w zasadzie zawsze paypalem, ktory tez latwo sobie zalozyc: paypal.pl

                  nawet z domu wychodzic nie trzeba :)
                  paypal mozna podpiac i pod karte i pod konto w banku!

                  odrobine dobrej woli :)

                  a w sytuacjach podbramkowych - wystarczy sobie wyszukac okazje i na forum
                  poprosic jakas mila forumke o dokonanie zakupu - sama kupowalam dla innych :)
                  jak rowniez prosilam o mozliwosc wyslania do kogos w anglii w przypadku, gdy
                  sprzedajacy nie chcial wysylac do polski...
                  ... nie bylo problemow, w obu przypadkach.

                  naprawde kupowanie w necie to zaden problem :)
                  • kiokodylek Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 03.08.09, 15:54
                    Akurat za kartę płatniczą w Alior Banku pobierane są comiesięczne
                    opłaty a więc nie jest za darmo. Nie chce offtopować ale to ich
                    darmowe konto z rzekomo 8% to jest zwykłe nabijanie ludzi w butelke.


                    Zresztą napisałam tylko przykładowo jakie są ceny na naszym allegro.
                    Zakupów na ebuy nie potrzebuję, bo za kilka tygodni znów jadę do UK
                    i tymbardziej karta płatnicza w Polsce nie jest mi niepotrzebna. W
                    Angli owszem używam, bo tam jest gdzie nią płacić a w Polsce?
                    A zwykłą Visą Debit wydaną przykładowo przez angielski bank można
                    wykonywać płatności internetowe?
                    • aksanti karta 04.08.09, 15:55
                      Karta do płatności internetowych (mBank) to nie to samo co karta debetowa popularnie nazywana platniczą lub bankomatową.
                • kiokodylek Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 03.08.09, 15:28
                  Bezpłatne konta w Polsce? Dobry żart. Jakoś wolę swoje oszczędności
                  lokować w dobrych bankach na koncie z dużym procentem. A na co mi
                  karta płatnicza skoro w swoich ulubionych sklepach mogę płacić tylko
                  gotówką?
                  Bez sensu załatwiać sobie konto w banku który nawet nie ma siedziby
                  w moim mieście (co to za bank mBank???????!) żeby kupić 2 staniki na
                  ebuy.

                  Zresztą obiecałam sobie że nigdy już żadnych staników przez net bo
                  jeden na milion jest dobry rozmiarowo.
                  • turzyca Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:16
                    Mbank nie ma siedziby w zadnym miescie, bo jest bankiem internetowym. Witrualnym
                    li tylko i wylacznie. Istniejacym od 8 lat.
                    I tak na marginesie ma tez rachunek z oprocentowaniem blisko 5%.


                    I napisze wytlumaczenie tylko dlatego, ze moze przeczyta to takze ktos sensowny,
                    bo Twoja roszczeniowa postawa powoduje, ze odbierasz ludziom jakakolwiek chec
                    pomocy.

                    Zaklada sie konto. Za konto sie nie placi, wiec sobie je mozna miec. Zaklada sie
                    do tego konta karte. Jak sie chce zrobic zakupy przez internet, to sie na to
                    konto przelewa potrzebna nam sume i sie robi zakupy. Jesli nasze dane tfu, tfu,
                    tfu, wyciekna, to nie istnieje ryzyko, ze ktos nam to konto wyczysci, bo na nim
                    i tak z zalozenia nic nie mamy, tylko tyle, zeby zrobic zakupy, ew. jakies
                    koncowki. Traktujemy po prostu mbankowe konto jako portfel zakupowy, niezalezny
                    od naszego konta podstawowego. Proste, latwe, bezpieczne.
                    • klymenystra Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:24
                      mBank ma dwa czy trzy stoiska w Krakowie, ale ja jeszcze nie mialam potrzeby z
                      nich korzystac. Dawniej uzeralam sie z BPH, jak teraz wspominam, to dostaje
                      dreszczy... Teraz nie mam problemow, przelewy za darmo, wszystko w necie,
                      poczatkowy problem, ktory wynikl z mojej winy, rozwiazalam przez telefon w ciagu
                      paru minut.
                      Przelewam z mBanku kase na paypal, za darmo i moge kupowac. Ale to trzeba chciec...
                      • kiokodylek Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:44
                        no właśnie a ja nie chcę mieć konta w mbank bo nie będe z niego
                        korzystała.
                        • turzyca Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:46
                          Moglabym miec konto w mbanku i kupowac staniki na ebayu, ale wole go nie miec i
                          narzekac na niemoznosc kupienia stanika.

                          Na zlosc babci odmroze sobie uszy.
                          • kiokodylek Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:56
                            Nie narzekam na niemożność kupienia stanika ponieważ za 3 tygodnie
                            będe w UK i większości sklepów kupię coś w swoim rozmiarze
                            (problemem jest tylko to że w niczym nie wyglądam dobrze) i nawet
                            zapłacę za to karta płatniczą Lloydsa:)))
                            A jesli nie to zawsze zostaje tak zwany Boot faire, nawet za 50p
                            można kupić jakiś markowe cudo.
                            chodziło mi tylko o zaakcentowanie jak drogo jest na allegro. Bo
                            nikt mi nie powie, że tanio jest.
                            • turzyca Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 16:57
                              Ale chodzilo mi o ponarzekanie dla samego ponarzekania, a dostrzeganie tanich i
                              prostych alternatyw uniemozliwiloby mi narzekanie.
                              • kiokodylek Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 03.08.09, 17:26
                                Achaaa. Trzeba było tak od razu.
                                Nawet wlazłam na ebaj, rzeczywiście tanio. Większość rzeczy już
                                mierzyłam i do niczego. No może aragorna bym kupiła. Ale nie będe po
                                to zakładać sobie 3 konta bankowego. No i nie ma gwarancji że kupię
                                go w tej cenie, ba nawet jest to mało prawdopodobne.
                                • elodia Re: kiokodylkowe podejście;) 03.08.09, 21:22
                                  No właśnie - taki mam problem w moim lobbowaniu, u nas w mieście nie
                                  ma wielkiego wyboru, a większość uświadomionych przeze mnie
                                  kobitek... za skarby świata nie chce kuić w necie, bo...
                                  ...a już raz, czy dwa kupiłam i się sparzyłąm
                                  ...a wolę przymierzyć
                                  ...a ja na kompie/ w necie nic nie umiem i NIE CHCĘ się tego uczyć
                                  ...a ja po angielsku nie umiem, a w allegro mnie już kilka razy
                                  oszukali
                                  no i najgorsze dla nich:
                                  ta potwornie ciężka i straszna czynność - w razie gdy nie pasuje -
                                  spakowanie, zaniesienie na pocztę, aaa i jeszcze napisanie adresu!!!

                                  Nie do przejścia.
                                  Więc - część z tych pań "tylko nie internet" jeździ po staniki do
                                  Warszawy, lub do Poznania.
                                  Ale niektóre... chodzą częściowo w dobrych - tych, które ja gdzieś
                                  wyczaję dla nich na allegro, lub tu na forum, a częściowo... w
                                  starych 75B!
                    • lilianna Re: Mbank - karta do zakupow w necie. 26.09.09, 01:22
                      Dziękuję za wytłumaczenie. Jakoś sie obawiam płącenia kartą w necie,
                      a pomysł z mbankiem jest świetny :))
      • turzyca Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 14:09
        Wiesz, srednie sa niebezpieczne, wystarczy ze jest tu np. pani Kulczyk i srednia
        leci do gory. ;)
        Mysle, ze bardziej miarodajne bedzie raczej zastanowienie sie, kto tu jest. A sa
        takze studentki i uczennice, ktorym naprawde sie nie przelewa, ale ktore uznaja,
        ze sens dopasowania stanika jest na tyle duzy, ze decyduja sie na stanikomanie w
        wersji cierpliwej i powoli kolekcjonuja swoja szuflade. Wiele z nas mialo przez
        dlugi czas tylko jeden dobrze dobrany stanik, noszony w kolko, prany wieczor i
        dosuszany recznikiem.

        Gdy nieco ponad 2 lata temu chcialam kupic w Warszawie stanik w moim rozmiarze,
        to do wyboru mialam w zasadzie tylko pania Hanie i stanik za prawie 300 zl.
        Teraz mam szanse znalezc stanik za mniej niz 1/3 tej kwoty. Od tego czasu
        pojawily sie artykuly w prasie, temat przewinal sie przez radio i telewizje i w
        efekcie zapelnilo sie 38 watkow rozmiarowych. Czyli udalo nam sie zbudowac
        popyt. W wyniku tego popytu w Warszawie pojawilo kilkanascie sklepow z
        odpowiednim asortymentem. Popyt napedza podaz, zwiekszenie podazy to zwiekszenie
        konkurencji i tym samym spadek cen.
        I ten sam mechanizm staramy sie zastosowac w calej Polsce. Oczywiscie bezrobotna
        zona pracownika huty Stalowa Wola, ktory wlasnie tez stracil prace, nie moze
        sobie kupic stanika za 100 zl. Ale zona dentysty w tej samej miejscowosci tak. I
        pani prawnik tez. Jesli uswiadomimy kawalek miejscowego spoleczenstwa, to
        zacznie sie tam tworzyc popyt. A dalej to juz sie napedzi samo.

        Czy warto mowic o stanikach w sytuacji, gdy ktos gloduje? Postawmy pytanie
        inaczej - czy warto mowic o metodzie unikniecia chorob kregoslupa, gdy ktos
        gloduje? Szczegolnie jesli im wiecej bedziemy mowic, tym to rozwiazanie bedzie
        bardziej dostepne? Moim zdaniem tak.
        • antyka Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 19:03
          Bo trzeba lobbowac, lobbowac i jeszcze raz lobbowac.
          Dzisiaj przekonalam kolezanke, ze powinna pojsc do Peachfield,
          bylo latwo, bo kolezanka nosila sama 65C i mowila, ze ma problem z
          dobraniem wlasicwego stanika. Jestem pewna, ze ma za male miski, no
          ale w peachfield ja naprostuja.

          U ginekologa w poczekalni naprostowalam pania, ktora wypisywala i
          karte ciazy. Byla bardzo, ale to bardzo zainteresowana - mowila, ze
          jej corka sie skarzy na duzy ciezki biust i staniki, ktore wrzynaja
          sie w cialo. Ja na to ciach, zdjelam ramiaczko od rio i pokazalam
          ledwo widoczny slad po gumce. Pani byla zachwycona.

          I kazdemu mowie - "Ostanikujesz sie. Podaj dalej".
          • juannita Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 30.07.09, 20:58
            Na poczatku sie nie odwazalam, ale od jakiegos czasu lobbuje i widze bardzo pozytywne reakcje.

            Nie naciskam, nie marudze, nie krytykuje cudzych stanikow, tylko przy okazji jakiegos babskiego spotkania rzucam mimochodem wzmianke o forum stanikowym. Rezultat jest zawsze taki, ze zaintrygowane dziewczyny dopytuja sie o szczegoly, wiec opowiadam, tlumacze, demonstruje stanik, ktory mam na sobie itp.
            A jezeli spotkanie jest akurat u mnie w domu to otwieram szuflade ze stanikami pokazuje rozne staniki i daje do przymierzenia.
            I takie lobbowanie jest prawdziwa frajda i dla mnie i dla uswiadamianych kolezanek.
            • ganbaja Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 31.07.09, 09:02
              Ja chodze co miesiąc na odczulanie i któregoś razu pani doktór mnie zapytała gdzie ja kupuję staniki:)bo ja to bardzointryguje.
              A pani doktór ma dwie córki :-)) a te córki pewnie koleżanki...itd.itd.
        • baba67 Re: aagnes-a propos Twego 1-go posta 01.08.09, 19:57
          I ta pani prawniczka moze dojsc do wniosku ze jej sie kolor nie podoba albo
          koronki sa nie teges i ten stanik wystawic na allegro. A wbrew pozorom na
          allegro szuka okazji wiele oson niezbyt dobrze sytuowanych, albo takich jak ja
          co to nie wyjmie ot tak 200 zl bo sie cos spodobalo.
          Nie ma co narzekac-postep jest kolosalny nawet chinszczaki i rozmiarach
          standardowych leza i wygladaja o niebo lepiej niz to co moznqa bylo kupic 5 lat
          temu. I wiecie co? Widzilam na polowce MISECZKE F .
    • kiokodylek jest gorzej niż żle 30.07.09, 21:09
      jako malkontent tygodnia muszę stwierdzić że jestem w stanie
      wybaczyć brak staników z obwodami mniejszymi niz 70 bo to tylko moja
      fanaberia:-)
      Ale tego, że zwykłego 75E (dla koleżanki) też nie można dostać w
      moim mieście to nie potrafię zrozumieć.Ja już ponad rok łażę po tych
      wszystkich pożal się Boże sklepach ze znajomymi i żadnego efektu.
      Mam na kolanach prosić?
      • kk345 Re: jest gorzej niż żle 30.07.09, 21:20
        Nie musisz, mnie już po miesiącu trafiłby szlag i zamówiłabym coś przez
        internet... ale skoro wytrzymałaś rok, to masz ogromne pokłady cierpliwości.
        Jeśli w Twoim mieście nie chcą Twoich i Twojej koleżanki pieniędzy, to wydaj je
        u Moniki w Dopasowanej np.
      • kasikk68 Re: jest gorzej niż żle 30.07.09, 21:25
        Ja jako licealistka, kiedy moje piersi jeszcze nie"rozrosły się tak":D chodziłam
        po wszystkich sklepach w moim mieście ( dodam że to nie jest jakaś mała mieścina
        tylko całkiem duże miesteczko pod Poznaniem) i szukałam - uwaga - rozmiaru 70D
        :D i przysięgam :D że NIGDZIE NIE MOGŁAM GO DOSTAĆ!!! panie odpowiadały że taki
        DUŻY rozmiar to rzadkość i nikt o niego nie pyta...byłam załamana. tak zaczęłam
        poszukiwania internetowe, nie mając wyboru, i szybko przeszłam na brytyjczyki
        70e/70f(oczywiście jak się okazało rozmiar nie do końca trafiony) które
        kupowałam za góra 30zł, teraz szukam prawie nieustannie okazji i udaje się
        czasami;) więc można, ale trzeba szukać i polować:)
      • turzyca Prosic nie na kolanach ale skutecznie 31.07.09, 08:33
        Sorry winnetou, jesli u Ciebie w miescie nie ma popytu, to ktos go musi rozkrecic. I zdaje sie, ze jestes pierwsza osoba w kolejce do tego zaszczytnego zadania.
        Jesli Cie to jakos pocieszy mam te sama sytuacje w miescie, w ktorym mieszkam. A nawet w kraju, w ktorym mieszkam. 80 milionow kobiet! To trzeba potraktowac jako wyzwanie, a nie powod do jojczenia. 1,5 roku temu bylo nas trzy na cale Niemcy, teraz mamy juz prawie 2000 lobbystek - 600 krotny wzrost! A i w moim miescie juz ktos oprocz mnie jest. A na jesieni zrobie akcje i bedzie takich ktosiow co najmniej 50. :) Zanim sie stad wyprowadze, bede mogla kupic Freye za mniej niz 40 euro, bo chciec to moc. A jak nie wiesz, od ktorej strony zaczac, to polecam 100 sposobow na lobbing.
        • kk345 Turzyco, jaki optymistyczny post:-))) n/t 31.07.09, 18:40
    • aagnes Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 11:48
      Dziewczyny, ja Was nie atakuje, tylko takie luzne moje przemyslenia
      to byly.
      Udalo mi sie poki co zainteresowac tematem JEDNA kolezanke, ktora
      zapytala czy wim gdzie kupic sportowy stanik, wiec uznalam, ze takie
      zagajenie az sie prosi o rozwiniecie (rozwiniecie tematu trwalo ok 2
      godzin i zakonczylo sie wizyta w damskiej toalecie :-) moja mama
      jest zywotnie zainteresowana tematem, ale ma GIGANTYCZNY biust i na
      staniki zagraniczne ja nie stac ale dzwonila do kilku firm polskich,
      2 staniki miala uszyte na zamowienie, ale niesttey marne, fiszbiny
      odstaja na kilometr, i biust wylazi doslownie wszedzie, wiec poki co
      bojkotujemy melisy, comeximy itp.
      ze mna nie lepiej, tez nie moge dobrac stanika, na swoj daleko i
      dosyc wysoko obsadzony biust, ale jednak mam latwiej niz mama.

      Caly czas jest dla mnie niepojete dlaczego i w czyim interesie jest
      niedoinformowanie kobiet w tej kwestii. nawet firmy ktore produkuja
      ludzkie staniki nie sa jakos szczegolnie zianteresowane lansowaniem
      swoich produktow a co za tym idzie informacja i uswiadamianiem. jest
      to dla mnie zupelnie niezrozumiale. Ale jeszcez bardziej nie
      rozumiem kobiet, ktore nawet nie chca sluchac, zobaczyc, zrozumiec i
      sprobowac. po prostu rece mi opadaja jak slysze, ze nie bo nie.

      • jul-kaa Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 12:11
        aagnes napisał:
        > moja mama
        > jest zywotnie zainteresowana tematem, ale ma GIGANTYCZNY biust

        Wydawało mi się, że na tym forum nie używamy takich określeń. Mylę się?!
        • aagnes Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 13:18
          Nie mam zielonego pojecia.
          • kk345 Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 18:38
            A to niedobrze, że nie masz, bo na tym forum rzeczywiście nie używamy takich określeń, jul-kaa ma rację. I, przepraszam, co to znaczy GIGANTYCZNY??? Czyżby Mama miała 300 cm w biuście??? Jeśli same używacie takich pejoratywnych określeń na swoje własne biusty, to chyba trudno je polubić i dobrze ostanikować? A na marginesie: poza Melissa i Comeximem istnieje jeszcze kilka firm, a staniki brytyjskie, dużo lepsze konstrukcyjnie, są często na tym samym poziomie cenowym, co polskie...
            • aagnes Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 21:30
              O moj losie, gigantyczny to nie jest okreslenie pejoratywne. raczej chodzi o to,
              z gigantyczny w sensie nie do ostanikowania w pierwszym lepszym skleipe.
              • aagnes Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 21:53
                Az sprawdzilam: 98/131: 38K, 36M (rozciagliwy), 40J (scisly), polski - nie
                produkuja.
                • kk345 Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 22:01
                  Tak, polskich faktycznie nie ma, ale zostają brytyjczyki. I nadal uważam, że 131
                  cm to nie jest szczególnie spektakularny biust.Ot, duży i tyle.
                  • baba67 Re: Jest BARDZO zle 01.08.09, 20:04
                    Wiecej takich postow! To ja mialam kompleksy z powodu obwodu 103. Bosh...jak
                    dobrze ze jestescie...
                • jul-kaa Re: Jest BARDZO zle 01.08.09, 00:00
                  aagnes napisał:

                  > Az sprawdzilam: 98/131: 38K, 36M (rozciagliwy), 40J (scisly), polski - nie
                  > produkuja.

                  No proszę, to ja mam hipergigantyczny biust? Czy moze supergigantyczny? Bo moje
                  wymiary to +- 95/136, czyli więcej, niż Twoja mama!. A już miałam nadzieję, że
                  gigantycznym nazywasz jednak biust większy od mojego...

                  Z życzliwości podpowiem tylko, że i ja, i moja mama (o jeszcze większym biuście,
                  niż mój, wyobrażasz sobie!?!) potwierdzamy zasadę, że tabelka się zakrzywia.
                  Mama nosi 36HH/36J, ja choć powinnam 36J, noszę nawet czasem 38G. Jak będziesz
                  próbować ostanikować swoją mamę, weź to pod uwagę. A, dodam jeszcze, że nigdy
                  nie kupiłyśmy stanika >115zł, a większość znacznie taniej.

                  >O moj losie, gigantyczny to nie jest okreslenie pejoratywne. >raczej chodzi o to,
                  >z gigantyczny w sensie nie do ostanikowania w pierwszym lepszym >skleipe.

                  A ile Lobbystek jest się w stanie ostanikować w pierwszym lepszym sklepie, hę?
                  • asiabudyn11 o ja! 02.08.09, 16:11
                    Nie dręczcie biednej aagnes. Chyba tylko na tym forum "gigantyczny" ma wydźwięk
                    pejoratywny. Słownikowo go nie ma. A poza tym aagnes napisała, że używając tego
                    zwrotu nie miała nic złego na myśli.
                    Zupełnie jakbyście tylko czyhały na takie słowa (bo nawet nie potknięcia) żeby
                    przypomnieć o lobbowej "poprawności politycznej". Zupełnie jakby była najważniejsza.
                    Czyli: reakcja nieproporcjonalna do zdarzenia.
                    A w niektórych wątkach niektórzy się rozpisują jakie to przyjazne forum :-P

                    Ktoś też pisał o tym, że raczej nikt z rozczuleniem nie mówi o biuście
                    "gigantyczny".
                    Rozróżnijmy wyrażenia neutralne (np. gigantyczny) od pejoratywnych czy komplementów.

                    A poza tym: to jałowa dyskusja wywołana czyjąś nadwrażliwością :-P
                    • jul-kaa Re: o ja! 02.08.09, 16:35
                      Słowo "mikroskopijny" też jest neutralne, ale ja bym nie nazwała tak biustu w
                      rozmiarze powiedzmy 65F, nawet GDYBY mi się wydawał mikroskopijny.

                      Na forum obowiązują pewne zasady, których po prostu wypada przestrzegać. Jeśli
                      się przychodzi i wprowadza swoje, należy się liczyć z taką reakcja.
                      • pierwszalitera Re: o ja! 02.08.09, 17:16
                        Słowo gigantyczny jest neutralne i doszukiwanie się w nim pejoratywności wynika tylko z przewrażliwienia. Unikając podobnych słów, a nawet przypominając o zakazie ich używania, nie robimy sobie żadnej przysługi. W ten sposób utrwalamy się tylko same w przekonaniu, że podobne wyrażenia należy odbierać negatywnie i są one naruszeniem naszej godności. Reakcja na nie w świecie poza forum może być wtedy nawet gwałtowniejsza i zupełnie przesadzona. To ładnie, że na forum czujemy się bezpiecznie, ale nie powinno się tu pielęgnować kompleksów, tylko raczej udoparniać i uczyć nawet pewnego dystansu do swego biustu oraz nieuzależniania samoakceptacji od niezręcznych określeń innych ludzi na jego temat. A jak jakiś mężczyzna w chwili zachwytu wykrztusi "twój biust jest gigantyczny", to będziemy mogły wtedy zrozumieć to nawet jako komplement. ;-)
                        • ko_kartka Re: o ja! 02.08.09, 17:58
                          Ja powiem więcej: w odniesieniu do innych rzeczy niż przedmioty naszych
                          kompleksów, słowo "gigantyczny" ma zdecydowanie pozytywny, zachwytowy wydźwięk ;)
                          • kasica_k Re: o ja! 03.08.09, 00:20
                            ko_kartka napisała:

                            > Ja powiem więcej: w odniesieniu do innych rzeczy niż przedmioty naszych
                            > kompleksów, słowo "gigantyczny" ma zdecydowanie pozytywny, zachwytowy wydźwięk
                            > ;)

                            Otóż to, a kompleksy naszych rozmówców też powinnyśmy brać przynajmniej do pewnego stopnia pod uwagę.

                            Jeżeli chodzi o ścisłość, "gigantyczny" nie jest określeniem nacechowanym pejoratywnie, natomiast ma wydźwięk nieco przesadny. Naprawdę gigantyczna może być np. budowla, biusty natomiast bywają gigantyczne tylko w przenośni (mikroskopijne - tym bardziej :)).

                            Podsumowując, wszystko zależy tu od tego, z jaką intencją się określenia używa. W powyższym przypadku założyłabym raczej pozytywne intencje rozmówcy, tym niemniej sądzę, że należy podobnych określeń używać ostrożnie. Zwłaszcza, że nasza ocena jest względna - to, co wg mnie będzie gigantyczne (=zdumiewające swoim wielkim rozmiarem), dla kogoś innego może być całkiem zwyczajne.
                        • aagnes Re: dzieki! 02.08.09, 20:47
                          juz myslalam, ze nikt mnie nie zrozumie :-)
                          chcialam napisac juz post o przewrazliwieniu, ale machnelam reka, bo nie
                          chcialam kolejnej wymiany postow w sumie niemerytorycznych i o niczym.
                          mama moja ma do siebie dystans wielki (jak biust ;-) i nie wyobrazam sobie, zeby
                          ja to zabolalo, dotknelo czy cokolwiek innego, sama sie smieje, ze musi kupic
                          tkanine obiciowa na meble ze 2 metry drutu na fiszbiny i obstalowac cos
                          wlasnorecznie.
                          dzisiaj w ramach lobbowania powymadrzalam sie troche w sklepie
                          bieliznianym,wsciekla, ze nie dosc, ze stanika kupic nie sposob to podobnie
                          sprawy sie maja z ponczochami, a jak sa jakies sensowne to cena oscyluje ok 40
                          zl co jest zgrozą zwazywszy fakt ze czesto zaklada sie je tylko raz ;-( a
                          grzeczne panie sluchaly z nudow.
              • kk345 Re: Jest BARDZO zle 31.07.09, 21:59
                > O moj losie, gigantyczny to nie jest okreslenie pejoratywne.
                Jednak jest, trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś mowi z rozczuleniem: "ale masz
                gigantyczne stópki"...
    • madzioreck Re: Jest BARDZO zle 01.08.09, 17:58
      aagnes napisał:

      Mysle ze dopoki do producentow wszystkich jak leci stanikow
      > nie dotrze wiedza o tym jak stanik powinien wygladac, jaka funkcje
      > spelniac i nie zaczna produkowac na skale do tego stopnia masowa, ze
      > w kazdej cieciurce dolnej bedzie do dostania za male pieniadze,
      > dopoty nic z tego nie bedzie.

      Aby nie zostac źle zrozumianą, napiszę najpierw, że naprawdę rozumiem frustrację
      i zniechęcenie. Jak mamę kocham. Ze swoim 70J tez nie kupię sobie stanika ot
      tak, w sklepiku za rogiem, a mieszkam w dużym mieście.
      Ale, kurczę, jak będziemy tylko siedzieć i marudzić, jak jest źle, to
      rzeczywiście nic się zmieni. Ja wiem, że uświadamianie kobiet, sklepów i
      producentów to syzyfowa praca. Ale ta praca przynosi, powoli, bo powoli, ale
      jednak przynosi rezultaty. Od dawna nie zdarzyło mi się w sklepie z bielizną
      usłyszeć, że taaakiego rozmiaru to nie szyją. Dużo nie-lobbystek
      słyszało/czytało o Lobby. Zresztą, zobacz, od kiedy istnieje to forum i jak to
      wyglądało na początku. Także nie marudzimy, tylko do roboty :)
    • elfia4 Re: Jest BARDZO zle 03.08.09, 16:09
      Byłam nad jeziorem i potwierdzam jest bardzo źle. Niemal każda kobieta miała na sobie strój, który leżał tak źle, że gorzej być nie może. Jedna kobieta ze sporym biustem miała jakieś małe miseczki na dłuuugim obwodzie, który oczywiści powodował zwisy do pasa i zapięcie wysoko na karku (a może prawie na szyi). Wiele miało okropne małe trójkąciki na sznureczkach, które sprawiały, że większośc biustu wylewała się bokami i dołem. Nawet szczupłe dziewczyny chodziły z zapięciem na karku i obwodem tak luźnym, że nadmiar materiału po bokach marszczył się.
      Zresztą nawet się nie spodziewałam, ze będzie lepiej, bo od dawna szukam nowego stroju i to co znajduję to trafedia jakich mało. Małe majtki = mikroskopije miaseczki, przy większcyh miseczkach zawsze w komplecie są wielkie obwody i jeszcze większe majciory. Tak jakby szczupłe kobiety musiały być płaskie, a te o większym biuście musiały być otyłe.
      W efekcie przeciętna plaża to niemal same za małe staniki i wyciekające zewsząd piersi. Galeria plażowa mogłaby posłużyć za materiał instruktarzowy o tym jak się oszpecić, pogrubić, spłaszczyć i wyglądać gorzej niż źle. A wystarczyłoby, żeby na rynku były stroje w rozmiarach stanikowych z osobno dokupowanym dołem.
      • selvermane Re: Jest BARDZO zle 06.08.09, 21:45
        Przebijam - jestem właśnie w Bieszczadach. Wlazłam na Caryńską, co było dla mnie
        wyczynem w zakresie fizycznym - kondycja i ciężki tyłek :> - oraz
        psychiczno-estetycznym - połowa kobiet na szlaku bez koszulek, w samych
        stanikach, od kostiumów kąpielowych typu sznurek + trójkąty, przez staniki być
        może sportowe, ale nie trzymające, do białych bieliźnianków, w tym sztywnych.

        MOJE BIEDNE OCZY.

        Na plaży się leży albo pływa (opcja grania w siatkówkę powoduje u mnie
        zawieszenie wyobraźni), a w górach się idzie energicznym krokiem, raz raz.
        Bujalność osiągana wtedy jest porażająca...

        Jutro kolejna wycieczka. Muszę się jakoś znieczulić albo zacznę napadać obce
        baby na szlaku i poprawiać im staniki...
    • aganoreg Re: Jest BARDZO zle 04.08.09, 11:28
      Mieszkam w UK. Raj stanikowy, prawda? Dla mnie i moich znajomych
      tak. Pomijam juz to, ze mam Bravissimo pod nosem, bo wielu starszych
      modeli juz w nim nie kupie, za to bez problemu korzystam z brastopu
      czy figleaves, gdzie sa starsze i nowsze modele czasem za naprawde
      smieszne pieniadze. W sklepie ciagle ruch, umowic sie na dopasowanie
      stanika trzeba z wyprzedzeniem. Ale nadal na ulicach widze kobiety w
      zle dopasowanych stanikach. Naprawde, 20-25 funtow za stanik to dla
      przecietnej kobiety tutaj to nie jest duzo. Czy mozna cos jeszcze
      zrobic? Wydawalo mi sie, ze mieszkajac na Wyspach nie spotkam sie z
      takim problemem.
      • turzyca swiadomosc w spoleczenstwie 04.08.09, 12:10
        Bo nie wystarczy, ze rozwiazanie jest dostepne, trzeba miec swiadomosc, ze
        rozwiazanie jest dostepne - pewnie wiele osob, ktore mijasz na ulicy wolalyby
        miec wygodniejszy stanik, ale nie wiedza, gdzie go szukac i poruszaja sie
        utartymi sciezkami. A czesc nie wie w ogole, ze w innym staniku moglaby wygladac
        lepiej i w ogole nie ma motywacji do podjecia prob.
        Dlatego trzeba nie tylko oddzialywac na producentow, ale tez na spoleczenstwo.
        Kiedys dobrze dobrany stanik bedzie oczywistoscia. Ale do tego stanu trzeba
        doprowadzic. :)
        • manekineko Re: swiadomosc w spoleczenstwie 25.09.09, 22:49
          Zgadzam się. Ja zostałam uświadomiona właśnie dzięki działaniu lobby, choć było
          ono pośrednie- czytałam artykuł w Wysokich Obcasach. Ale na świadome zakupy
          zdecydowałam się dużo później ,ponieważ ufałam polskim producentom i ich
          tabelkom:). Dlatego obwody za luźne, miski za małe. No ale mniejsza.
          Jestem na etapie ostanikowania mojej mamy, zamierzam także wziąć się za moje
          dwie siostry i ostrzę zęby na koleżanki;).
          I naprawdę wiele z nich coś tam o stanikologii słyszały. Mówią, że 80% Polek
          nosi źle dobrany stanik i sądzą, że one dobry:). Mam już bazę, czas nad
          nadbudowę. Teoria jest, czas na praktykę.
          • antyka Re: swiadomosc w spoleczenstwie 26.09.09, 14:44
            Nie jest zle.
            Jest bardzo, ale to bardzo dobrze.
            W moim otoczeniu wiekszosc kobiet jest dobrze ostanikowanych.
            Wszystkie sa zachwycone, inne prosza o adresy sklepow.
            Jest po prostu cudownie.

            W poprzedniej ciazy mialam biust po kolana,
            bolal mnie kregoslup, ciagle myslalam o operacji.

            A dzisiaj, kilka lat pozniej, mam na sobie pieknego effuniaka, ktory
            pieknie ksztaltuje moj biust, do tego jest mega seksowny i w
            stylistyce, ktora bardzo mi pasuje.
            Do tego moge kupic karmnik pasujacy do mojego rozmiaru.

            Uwazam, ze jest super.

            Dodam jeszcze, ze stanikuje tzw. warunkowo.
            Mowie: podaj dalej i prosze o pojscie do normalnego bielizniaka i
            poproszenie o swoj prawdziwy rozmiar.
    • maith Właśnie dlatego lobbuje się U SIEBIE 26.09.09, 15:13
      Rynek się zmienia, bazarki momentalnie podłapują nowe mody, bo
      wiedzą, że to się sprzeda.

      Ze stanikami jest dokładnie tak samo. Jeśli kobiety kupujące na
      bazarkach zaczną lobbować na tych bazarkach, to producenci tańszych
      staników też zobaczą, że mogą wyprzedzić konkurencję i powoli pełna
      rozmiarówka zejdzie pod strzechy.

      Dlatego nie ma nic gorszego od myślenia "niee, mnie nie stać na dobre
      rozmiary" (jak się wcześniej na swoim bazarku nawet nie zająknęło, że
      przydałyby się inne i koleżankom też nie powiedziało, żeby się
      zaczęły domagać staników pasujących naprawdę).

      I dlatego też nieinformowanie kobiet, które mają szansę tymi
      bazarkami potrząsnąć jest tylko utrzymywaniem sytuacji, w której ICH
      producenci w ogóle nie wiedzą, że warto poszerzać rozmiarówkę.
      • nathd A na ebay'u są już koreańskie staniki 26.09.09, 15:39
        Przekopując ebay natknęłam się na koreańskie staniczki (inna rzecz, że śliczne
        ;p) w rozmiarze 65H czy 70G (no, nie jest to H brytyjskie, raczej nasze polskie,
        ale jednak!). Może na nasze bazarki zaczną to sprowadzać to kobiety zauważą, że
        rozmiary nie kończą się na D?
    • black_halo Re: Jest BARDZO zle 08.10.09, 16:12
      A mnie jedynie drazni, ze te staniki sa naprawde w fatalnych cenach.
      Mowicie, ze mozna kupic ponizej 100 a nawet wyszukac okazje za 20.
      Pewnie, ze mozna ale ... szukanie w internecie dla 80% kobiet jest
      niedostepne. Czesc w tych co maja internet w domu i tak z niego nie
      umie korzystac a wydanie wiecej niz 20 zlotych na biustonosz uwaza za
      fanaberie. Np; moja babcia na wiesc ze zaplacilam jakies 5 lat temu w
      sklepie Triumph 59.90 za dwa biustnosze (byla promocja na moje
      ukochane lillyets) o malo co nie zeszla na zawal. I powiedziala, ze
      ona kupuje na rynku po 5 zlotych. Moja mama podobnie uwaza, ze za
      pieniadze, ktore wydalam na ostatni biustnosz - 15 funtow plus 3 za
      przesylke mozna kupic sobie sweterek a biustnosza i tak nie widac.
      Dopiki pelna rozmiarowka nie pojawi sie na bazarach to lepiej sie nie
      zrobi.
      Mieszkam w Belgii i tu jedny sklep z potencjalnie dobrymi rozmiarami
      ma ceny naprawde luksusowe zaczynajace sie od 60-70 euro i wiecej.
      Nawet dla przecietnej belgijki to cena nie przyjecia wiec idzie i
      wybiera sobie cos w H&M albo C&A za gora 15 euro albo sie czasem
      szarpnie i kupi cos w Hunkemoller za 22-30 euro. W hunkemoller jedyny
      stanik w miseczce G to bezowy namiot-minimizer. Kosztujacy o 30%
      wiecej niz inne biustonosze. I do tego nigdy nawet nie jest w
      przecenie. Inne biustnosze sa od A do D, niektore modele poszerzone o
      full-cupy od E do ... F.
      • moniach_1 Re: Jest BARDZO zle 08.10.09, 21:02
        Szczerze? nawet jeśli kiedyś będzie można kupić stanik 65G na rynku za 5 zł, to
        on nie będzie dobry. Z takich staników mi po dwóch praniach wyłaziły fiszbiny.
        Nawet jeśli będzie szeroka rozmiarówka, to jakość będzie nadal beznadziejna. To
        ciągle będzie zły stanik.

        Ale pozytyw jest taki: Ja, i myślę że nie tylko ja, nigdy na staniki nie
        wydawałam tyle, co teraz. Kupowałam jakiekolwiek byle co. Po uświadomieniu
        zmieniłam myślenie o tej części garderoby. Po prostu zrozumiałam, że warto i że
        mimo że stanika nie widać, jest ważny. Dopiero połączenie szerokiej rozmiarówki
        i choć trochę powszechniejszej "świadomości bieliźnianej" może dać efekt.
        Pewnie, że nie chodzi o to, żeby mieć na staniki a nie mieć co jeść. Jest jednak
        spora grupa kobiet, które byłoby stać na dobrą bieliznę, ale olewają to, bo nie
        widać.
        • black_halo Re: Jest BARDZO zle 08.10.09, 22:53
          No fakt, spora grupe stac ale znacznie wiekszej grupy nie stac. A ja
          osobiscie mam kilka stanikow z bazaru, za ktore zaplacilam grosze
          (ok. 20 zl) i gdyby nie moja stanikowa swiadomosc to nosilabym do
          dzisiaj. Niektore mialy niezla jakosc moim zdaniem za bardzo rozsadna
          cene a gdyby produkowac je masowo i to i zbyt by sie znalazl. Teraz
          przez mala swiadomosc producenci moga dyktowac wysokie ceny bo
          wlasciwie rynek jest minimalny a tymczasem 75B mozna kupic na kazdym
          bazarze za 10 zlotych w najbardziej wymyslnych wzrorach i kolorach,
          straplessy, full-cupy, half-cupy i co tylko dusza zapragnie. Mysle,
          ze we wzrostem swiadomosci moze i chinczycy zaczna robic cos
          wiekszego. Ostatnim razem widze na bazarku coraz wieksze rozmiary w
          swmielszyh kolorach co 5 lat temu byloby nie pomyslenia.
          • nowokaina123 Re: Jest BARDZO zle 08.10.09, 23:09
            ...a mnie az piersi bolą, jak widzę w wielu sieciówkach dziewczynki -
            tak z polowe chudsze ode mnie, kupujące staniki (wcale nie po 5 czy
            20 zl) w rozmiarze 70B albo i 70A (sama mialam do niedawna 65G,
            teraz w 6.m-cu ciązy doszlam do 70F).
            Kurcze, ja wiem, ze frejki, maskaradki, nie mowiac o fauve z
            najnowszych kolekcji kosztuja majątek i malo kogo stac na takie
            cuda, ale naprawde jest sporo tanszych a rownie dobrych marek.
            Chocby Pour Moi - moje dzisiejsze odkrycie. Sliczne, dobrze uszyte,
            a polowe tansze od nowych frejek. Tak, wiem, takie marki sa dostepne
            glownie w sklepach internetowych, ale wierze, ze wkrotce bedzie
            lepiej :)
            • black_halo Re: Jest BARDZO zle 23.11.09, 11:16
              No dobra, patrzac na sklepy takie jak curvylicious i brastop mozna
              dojsc do wniosku, ze nie jest tragicznie. Stanik za 15 funciakow plus
              przesylka 5 to jest jakos 80-95 zlotych wiec znosnie. Ale znow za
              duzo dla znakomitej wiekszosci kobiet, ktore moze i by lepszy stanik
              kupily ale idzie zima a dzeciom trzeba kupic kurtke i buty i tak sie
              sklada, ze dzieciecie buty w CCC bo przeciez nie w ecco czy bartku
              kosztuja wlasnie 50-80 zlotych. Kurtka na bazarze podobnie. A jak
              przyjdzie wiosna to trzeba nowe buty. W Polsce wicaz jest myslenie,
              ze skoro mozna taniej to po co drozej. Moja osobista rodzicielka
              uwaza, ze sweter z bazaru i sweter ze sklepu to ta sama tania
              chinszczyzna wiec po co placic 150 za dobry sweter z porzadnego
              sklepu kiedy mozna dac 25 na bazarze i tak samo bedzie sie nosil. I
              chociaz dostala ode mnie przynajmniej 3 swetry w tym jeden kosmicznie
              drogi nawet na moja kieszen to nadal uwaza, ze przesadzam. Bo ona nie
              potrzebuje swetra z kaszmiru bo ona jest tylko zwykla pania
              sprzataczka i pomaga przy niepelnosprawnych dzieciach w szkole i nie
              nalozy tego swetra do pracy bo takie dzieci nieraz wyleja na siebie
              zupe a przy okazji i na pania, ktora sie nimi zajmuje. No ja
              rozumiem. Ale sa rozne okazje kiedy ten sweterek mozna nalozyc, w
              niedziele do obiadu chociazby, do kosciola czy na imieniny cioci. To
              jest wlasnie typowe myslenie znacznej czesci kobiet w spoleczenstwie.
              No i po co im biustonosz za wiecej niz 20 zlotych. Co tam, znam
              mnostwo kobiet, ktora potrafia przewedrowac caly bazar, zeby kupic
              tania chinszczyzne jeszcze o zlotowke taniej a potem sie jeszcze o
              jedna zlotowke targowac. Inna sprawa, ze istnieje tez okropny opor
              przed miseczkami wiekszymi niz C, spora czesc uwaza, ze biust D to
              biust gigantyczny (o matko, ja sama tak uwazalam chodzac po sklepach
              i szukajac 75D ktorego nigdzie nie bylo ). Jakis czas temu
              malobiusciaste kolezance oddalam hunkemollera 75E, wcale nie byl
              jakis ogromny ale na mnie w miseczce za maly za to bardzo scisly i
              lezal na niej idealnie. Niedawno mi go oddala gdyz jakas pani w
              sklepie z bielizna stwierdzila, ze ten biustonosz jest na nia za
              ciasny i ma za duze miseczki i moja kolezanka nosi na poword 80B z
              Triumpha i chwali sie, ze go uolowala za jedyne 39. darmowego dobrego
              biustnosza nie chciala.
      • maith Stanik a sweterek 09.10.09, 03:49
        Bardzo łatwo można udowodnić, że stanik widać. W dobranym staniku
        jesteśmy w wiele zgrabniejsze. To można pokazać choćby na biustach
        tygodnia.

        Ale co do cen, to powtórzę raz jeszcze.
        Skoro mniejszość wywalczyła sobie lepszą rozmiarówkę, to co stoi na
        drodze większości?
        Co sprawia, że kobiety nie dopytują się o dobre rozmiary na swoim
        bazarku, czy w swoim bieliźniaku? Przecież jeśli kobiet tam
        kupujących jest więcej, to tym trudniej będzie im wmówić, że coś
        sobie ubzdurały i są "jedyną osobą z takimi fanaberiami".
        Niech zadziała siła ilości :)
        • ko_kartka Re: Stanik a sweterek 09.10.09, 08:40
          Taaak, tylko tu działa też mechanizm zaprzeczenia, leżący u podstaw wszystkich
          potężnych konfliktów zbrojnych - skoro przyjęłam do wiadomości, jaki jest mój
          prawidłowy rozmiar i że nosząc inny robię sobie krzywdę, to nie mogę teraz pójść
          na bazarek i poprosić o te 65F, a jak nie będzie, to se spokojnie kupię "stare"
          75B, bo przecież COŚ muszę nosić. Więc wolę wyprzeć ze świadomości istnienie
          "dziwacznej" rozmiarówki i z czystym sumieniem i przekonaniem, że "one" to
          wariatki kupię sobie 75B za 5 zł.

          Wydaje mnie się, że łatwiej idzie z dużobiuściastymi, bo oferta bieliźniaków i
          bazarków na duże biusty jest nadal bura i szara, nie mówiąc o problemach
          związanych z "noszeniem" takiego ciężaru w tych szmatławcach.
        • agn44 Re: Stanik a sweterek 23.11.09, 20:54
          niedawno przeszłam cały bazar u mnie w mieście i na każdym stoisku bieliźnianym
          pytałam się o rozmiar 70F-G. oczywiście nie znalazłam, za to jedna Pani
          sprzedawczyni wyciągnęła jakiś stanik w rozmiarze 80-85B, przyłożyła mi do
          kurtki (letniej) i stwierdziła, że ten powinien pasować :)
      • akj77 Re: Jest BARDZO zle 09.10.09, 10:16
        black_halo napisała:
        > Moja mama podobnie uwaza, ze za
        > pieniadze, ktore wydalam na ostatni biustnosz - 15 funtow plus 3 za
        > przesylke mozna kupic sobie sweterek a biustnosza i tak nie widac.

        Oj widać, tylko pośrednio. Przy dużym biuście o wiele lepiej się wygląda w
        dobrym biustonoszu i sweterku z lumpeksu, niż w nowym drogim sweterku i
        biustonoszu z lumpeksu (no chyba że się trafi na swój rozmiar).
        A że w "nietypowym" rozmiarze łatwiej upolować kolorowe koronki niż bazówkę, to
        i stąd przekonanie, że dobrze dobrany stanik jest niepotrzebnym luksusem.
        • black_halo Re: Jest BARDZO zle 23.11.09, 11:21
          Ja to wiem i ty to wiesz ale moja mama jest malobiusciasta i obwisly
          biust w wieku 52 lat uwaza za norme powatrzajac, ze wykarmila trojke
          dzieci i taka jest kolej rzeczy.Norma sa tez szmatki przyrywajace
          biust. I co z tego, ze co jakis czas, zazwyczaj z okazji wiekszej
          imprezy na ktora nalezy nalozyc sukienke idzie na bazar i kupuje
          biustnosz pod kolor sukienki, bluzki czy spodniczki. I tak nosi te
          swoje stare szmaty bo nie maja fiszbin, sa wygodne i drapia a nowe
          staniki zazwyczaj po jednym uzyciu laduja na dnie szuflady bo stanik
          z fiszbinami musi byc niewygodny.
          • jaginger Re: Jest BARDZO zle 23.11.09, 21:22
            Wiecie na czym się złapałam.
            Zauważyłam to niedawno.
            Nie chcę robić zakupów w sklepach,
            gdzie kobitki mają ubrane złe staniki.
            Czasami taka stoi sobie w sklepie i czeka na klientów.
            A przez witrynę całą sylwetkę widać.
            Zapięcia na karku w szczególności.
            Zaraz nie będę mogła wejść do żadnego sklepu.
            Dzisiaj w banku( musiałam coś załatwić) aż bałam się patrzeć na dziewczynę.
            Na 3 kobitki, które w oddziale wypatrzyłam, każda miała źle dobrany stanik:(
            Latem jest najgorzej:((
    • katinkova Re: Jest BARDZO zle 24.11.09, 18:34
      E tam - pomijając kwestie finansowe -
      Kupić dobry stanik jest łatwiej, niż np. dobre buty :)
      Staniki przeglądam na sieci, czytam opinie, oglądam zdjęcia, szukam okazji i
      zamawiam. Przyjdą pocztą - jak nie będą pasować - najwyżej odeślę lub sprzedam.

      Kupowałam ostatnio kozaki na zimę - dwa weekendy spędzone na łażeniu po niemal
      dosłownie wszystkich sklepach w mieście. Nogi odpadają, a jak już znalazłam coś
      co mi się podobało i będzie pasowało mi do większości ubrań, to albo akurat nie
      ma numeru, albo jest ale nie w tym kolorze, albo okazuje się, że jest za wąskie
      w stopie i nie jestem w stanie w tym chodzić.
      • pernille1 Re: Jest BARDZO zle 25.11.09, 23:38
        ojjj ja sie nie zgadzam. Kupno butow to nic w porownaniu z kupnem stanika jak
        sie ma miske powyzej h...
        • jul-kaa Re: Jest BARDZO zle 19.02.10, 18:13
          pernille1 napisała:

          > ojjj ja sie nie zgadzam. Kupno butow to nic w porownaniu z kupnem stanika jak
          > sie ma miske powyzej h...

          Nie zgodzę sie :) mam biust HH/J i stopy 41-42. Łatwiej mi kupić stanik.
          • balbina11 Re: Jest BARDZO zle 19.02.10, 18:52
            Staniki już mi dość łatwo dostać, bo 1. mieszkam w okolicach Warszawy, 2. jestem
            obeznana z netem, 3. Ewa otworzyła swój sklep.
            Natomiast buty to dla mnie tragedia. Kozaczki na łydkę 32 cm rozmiar 38-39 to
            rzadko występujący cud natury. Sandałki z odkrytymi palcami, na obcasie złożone
            najlepiej z samych paseczków, na długą wąską stopę - jeszcze nie odkryłam :-(
            Szukam już od 3 lat.
    • myszonor Re: Jest BARDZO zle - Lobbowałaś... ? 19.02.10, 13:36
      ..jakiegoś producenta?

      > Mysle ze dopoki do producentow wszystkich jak leci stanikow
      > nie dotrze wiedza o tym jak stanik powinien wygladac, jaka funkcje
      > spelniac i nie zaczna produkowac na skale do tego stopnia masowa,
      ze
      > w kazdej cieciurce dolnej bedzie do dostania za male pieniadze,
      > dopoty nic z tego nie bedzie.

      --
      i36.tinypic.com/3358dp1.gif
      "Grzeczne dziewczynki idą do nieba,
      Niegrzeczne idą tam, gdzie chcą!"
      • fanka_tomcia Re: Jest BARDZO zle - Lobbowałaś... ? 19.02.10, 18:48
        gorzej, kiedy się lobbuje, a u producenta brak odzewu, a w sklepie jak grochem o
        ścianę... dobra wola musi być też po drugiej stronie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka