18.11.04, 21:54
Kosciol Sw.Jadwigi: przy wejsciu zauwarz w eleweacji po bokach portalu
tabliczki z czerwonego kamienia z napisem "St.Franziskus" i "St.Georg"
czyli niemieckojezyczne.

Tego w latach polonizujacej komuny przeca nie bylo. Abo ?

Pytalem Panstwa Starszych - nie sa pewni/zgodni, raczej nie, napewno nie.

W koncu zeszlifowano, zaklajstrowano, skluto wszystkie niemieckie napisy z
fasad kamienic, zakladow, szkol, grobow, kapliczek, krzyzy, .....
Tez na Wolnosci - patrz miejsca po godlach, herbach, pozdrowieniach,
wierszach, aforyzmach, psalmach, inicjalach wlasciciela, ktore teraz
podpadaja jako przewaznie puste miejsca na frontach kamienic.
Obserwuj wątek
    • palec1 Re: Sw.Jadzia 23.03.05, 14:47
      A w srodku tela po lacinie - mocno podejrzane, ament.
    • mr.superlatywny Re: Sw.Jadzia 19.06.05, 18:55
      Ja, w calym miescie je pelno takich domów,
      na ktorych som puste "tarcze" po godlach
      abo puste miejsca po napisach.

      Zmajslowane abo zacementowane.

      Cza ino genau paczec.
    • yasmin_ch aktualny wyglad - zdjecia 05.08.05, 23:54
      img11.imageshack.us/img11/1100/dscn42255iz.jpg

      img11.imageshack.us/img11/6711/dscn42285kd.jpg
      • yasmin_ch a tu zmasakrowana Drzymaly 06.08.05, 00:56
        ponoc te drzewa byly " w zlym stanie", ale musze przyznac, ze gdy zobaczylam
        taka ogolocona ulice to troche mi sie dziwnie zrobilo..

        img69.imageshack.us/img69/9056/dscn42224ue.jpg
        img69.imageshack.us/img69/3260/dscn42239fp.jpg
        • rico-chorzow Re: a tu zmasakrowana Drzymaly 06.08.05, 17:49
          yasmin_ch napisała:

          > ponoc te drzewa byly " w zlym stanie", ale musze przyznac, ze gdy zobaczylam
          > taka ogolocona ulice to troche mi sie dziwnie zrobilo..
          >
          > img69.imageshack.us/img69/9056/dscn42224ue.jpg
          > img69.imageshack.us/img69/3260/dscn42239fp.jpg



          Witaj Yasmin,szkoda te właśnie się nie otwierają,inne wszystkie tak;)))
          • yasmin_ch Re: a tu zmasakrowana Drzymaly 06.08.05, 19:27
            hm, no moze to byla chwilowa awaria? bo mi sie otwieraja:-))
            • rico-chorzow Re: a tu zmasakrowana Drzymaly 06.08.05, 19:32
              yasmin_ch napisała:

              > hm, no moze to byla chwilowa awaria? bo mi sie otwieraja:-))


              Yasmin,wszycko w noniżądu;)))
              • yasmin_ch Re: a tu zmasakrowana Drzymaly 07.08.05, 17:10
                Rico, a zdjecia tej budowy wrzucilam w odpowiedni watek("ruina inwestycyjna"),
                mam nadzieje, ze znalazles:-)
    • sloneczko1 Re: Sw.Jadzia 07.08.05, 15:29
      ŚWIĘCI I WYKLĘCI

      Kościół propagował w średniowieczu ideę świętości. Najkrótsza do niej
      droga wiodła poprzez karierę duchowną, gdyż zdecydowana większość
      średniowiecznych świętych rekrutowała się spośród duchowieństwa. Czasami tylko
      pojawiała się między nimi jakaś księżniczka, która przedkładała własną cnotę nad
      obowiązek zapewnienia mężowi dynastycznego potomstwa.

      Piastowie nie mieli jednak szczęścia do Kościoła. U Niemców za świętego
      uznany został cesarz Henryk II, u Francuzów król Ludwik IX, u Anglików król
      Edward, u Duńczyków król Kanut II, u Hiszpanów król Ferdynand III, u Węgrów król
      Stefan, u Polaków zaś nimbem świętości otoczono jedynie żonę księcia śląskiego
      Henryka, Jadwigę, zresztą z pochodzenia Niemkę.

      Życie nie szczędziło Jadwidze trosk i zgryzoty i to zapewne wyzwoliło w
      niej poczucie świętości. Jej siostra Agnieszka poślubiła króla Francji Filipa
      Augusta, który nie uzyskał wszakże rozwodu z Ingeborgą duńską. Papież nie uznał
      tego małżeństwa i rzucił na króla ekskomunikę. Agnieszka opuściła męża i
      wstąpiła do klasztoru, gdzie po kilku miesiącach zmarła.

      Druga siostra, Gertruda, wyszła za mąż za króla Węgier Andrzeja II. Nie
      cieszyła się jednak miłością swoich poddanych i po kilku latach została przez
      nich zamordowana.

      Dwaj bracia, z których jeden był nawet biskupem, uznani zostali za
      współwinnych zamachu na Filipa szwabskiego i wygnani z kraju, a narzeczonego jej
      córki Gertrudy, Ottona Wittelsbacha, który zamordował Filipa, stracono.
      W dzieciństwie umarło jej czworo dzieci, syn Konrad zabił się na
      polowaniu, drugi syn Henryk poległ pod Legnicą, męża zaś Kościół ekskomunikował
      i wyłączył ze swojej społeczności. Wnuk Bolesław cieszył się na Śląsku złą sławą
      hulaki i rozpustnika.

      Nieszczęścia te złamały Jadwigę do tego stopnia, że dla przebłagania
      Boga, w wieku niespełna trzydziestu lat i po urodzeniu siedmiorga dzieci,
      ślubowała czystość małżeńską i dalsze życie pędziła na wzór mniszki, według
      surowej reguły świętego Pachomiusza. Z mężem spotykała się jedynie w
      towarzystwie osób trzecich, a kiedy umierał, nie pośpieszyła, aby towarzyszyć
      jego śmierci.

      Jadwiga zmarła w 1243 roku, a już w 1267 została przez papieża Klemensa
      IV zaliczona w poczet świętych.

      Kościół beatyfikował także jej synową Annę, córkę króla czeskiego
      Przemysła Ottokara I, której pobożność rozwijała się w cieniu Jadwigi. Stara
      księżna była bowiem osobą niezwykle despotyczną, nie uznającą żadnego sprzeciwu.
      Bezpośrednio po ślubie wywiozła synową do Trzebnicy i postanowiła, iż nie
      połączy się ona z mężem dopóty, dopóki nie zostanie ukończony trzebnicki
      kościół. Żądała także od Anny, aby ubierała się skromnie i chodziła po mieście
      boso, narażając się na drwiny bogatych mieszczek. Ingerowała także w życie
      osobiste małżonków, namawiając ich do złożenia ślubów czystości. Tu spotkała się
      jednak ze zdecydowaną odmową, którą poparł zresztą biskup wrocławski. Anna
      urodziła mężowi aż dwanaścioro dzieci, wiedziała bowiem, iż Henryk oczekuje od
      niej sukcesora. Siedmioro z nich Jadwiga przeznaczyła jednak na służbę Bogu.
      Zrezygnowana Anna poczęła także w końcu popadać w dewocję. Po tragicznej śmierci
      Henryka Pobożnego stała się opiekunką i fundatorką kościołów i klasztorów, co
      zaważyło niewątpliwie na jej beatyfikacji.

      • kefiszon Re: Sw.Jadzia 08.08.05, 10:14
        Fajny tekst. Możesz podać żródło? Poczytałabym więcej. :)
        • sloneczko1 Re: Sw.Jadzia 09.08.05, 23:29
          www.dziecionline.pl/Biblioteka/wspolczesni/jankowski_jerzy/sekrety/spis.htm
          tu sa różne ciekawostki
          --miłego czytania
      • amoremio Re: Sw.Jadzia 08.08.05, 17:54
        > u >>>Polaków<<< zaś nimbem świętości otoczono jedynie
        > żonę księcia śląskiego Henryka, Jadwigę,
        > zresztą z pochodzenia >>>Niemkę<<<.


        Pszepraszom bardzo, ale to >>>bzdury<<< !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka