Dodaj do ulubionych

Egzaminy stanowiskowe.

IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 12:40
Skończyłem szkołę. Przeszedłem rekrutację i dostałem pracę na maszynie. Mam już podpisaną umowę " na stałe ". Zdążyłem już zrobić uprawnienia na wózki i suwnice. Czy może mi ktoś wytłumaczyć, jak pięciolatkowi, po co są egzaminy stanowiskowe? Czuję się, jak bym był dla nich jakimś dzieciakiem/uczniakiem, którego trzeba przepytywać na lekcji. Nosz kurna!!! Przyszedłem do tej firmy pracować, a nie zdawać egzaminy!!! Moja praca powinna być oceniana. Doświadczenie i duży zasób wiedzy teoretycznej będę miał z czasem! Jeśli jestem/będę złym pracownikiem, to można rozwiązać ze mną umowę o pracę. Słyszałem, że dużo ludzi oblało pierwszy egzamin. Nie wiem, kiedy ja będę miał swój egzamin, ale mnie to wnerwia! Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ww Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.centertel.pl 09.09.09, 18:07
      widocznie firma ma jakis cel w tym by przeprowadzać takie egzaminy.
      zapytaj sie kierownika po co one są.
    • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 09.09.09, 20:27
      > Przyszedłem do tej firmy pracować, a nie zdawać egzaminy!!!
      > Moja praca powinna być oceniana.

      Dwa zdania, które sam napisałeś. Jedno po drugim. I jedno drugiemu
      zaprzecza. Ocena Twojej pracy (generalnie więc wiedzy i
      doświadczenia) jest przeprowadzana na zasadzie egzaminów. Przecież
      nikt nie będzie czekał na "zryw", żeby potem patrzeć Ci na ręce i na
      tej podstawie stwierdzić czy się czegoś nauczyłeś, czy też nie.
      Poszedłeś tam do pracy. Aby ją wykonywać efektywnie (poprawność,
      szybkość, etc.), musisz posiadać pewien zasób wiedzy (a z czasem i
      doświadczenia). I tę właśnie wiedzę oraz ewentualne doświadczenie,
      które powinieneś nabyć w okresie poprzedzającym zakładany egzamin,
      chcą sprawdzić. Produkcja papieru to nie jest struganie wykałaczek.
      Za tym stoją potężne pieniądze związane z zyskami, ale też i
      nakładem. Nie dziwne, że na pierwszym froncie odpowiedzialności,
      firma chce mieć tylko najlepszych ludzi. A niestety w taki sposób
      się ich dzisiaj weryfikuje.
      Przyzwyczaj się albo zmień pracę.
      • Gość: Pracownik Mondi Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.09, 20:47
        Zawsze były takie egzaminy stanowiskowe ? A może to nowy pomysł " młodych wilków ", którym trzeba płacić za siedzenie w pentagonie i wymyślanie podobnych bzdur ? W końcu to my na produkcji jesteśmy filarem zakładu ! Czy osoby pracujące w biurowcu także mają takie egzaminy ? Po co ten dodatkowy stres ? Moją ( a także wszystkich innych zdających te egzaminy ) wiedzę można sprawdzić poprzez rozmowę. ROZMOWĘ, a nie EGZAMIN !!! To nie jest szkoła ! W dodatku słyszałem od kolegów, którzy mieli " okazję " nie zdać tego egzaminu, że komisja zadaje bardzo szczegółowe pytania, a przecież nikt nas nie szkoli !!! Sami zdobywamy wiedzę poprzez pracę fizyczną i wiedzę z instrukcji. Po co więc ten stres ? W sumie " my " domyślamy się po co. Po to by nie dać podwyżki, albo dać ją niską i w dodatku najpóźniej, jak się da.
        • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 09.09.09, 21:46
          > Czy osoby pracujące w biurowcu także mają takie egzaminy?

          Mają. W nieco innej formie, ale także podlegają okresowej ocenie.


          > wiedzę można sprawdzić poprzez rozmowę

          Rozmowa byś się nie bał? :) Przecież gdybyś wiedział, że czeka cię
          rozmowa, to też byś trząsł porami, bo rozmawiający z tobą człowiek
          może zadać trudne pytania. :)
          Inną sprawą jest, że rozmowy nie można ocenić w taki sposób jak np.
          wyników testu. Po to coś takiego istnieje, żeby konkretne wyniki
          można było porównać z innymi, czy umieścić w jakimś obrazowym
          przedziale.


          > To nie jest szkoła!

          I co z tego? A kto powiedział, że egzaminy mogą być tylko w szkole?
          Nie przesadzaj z tymi porównaniami. Nie jesteś "kopidołem" tylko
          operatorem maszyny papierniczej - najdroższej instalacji w Polsce,
          która pracuje na cały ten wielki zakład i ponad 1000 jego
          pracowników! Żadna firma, która poczyni tak koszmarnie drogie
          nakłady, nie powierzy ich w ręce laika, którego dobrze nie
          przetestuje. Nie jesteś w stanie znieść tej odpowiedzialności i
          konsekwencji jakie się z nią wiążą - przenieś się do firmy
          pielęgnującej zieleń miejską - wszystko będzie łatwe i proste. ;)
          • Gość: Pracownik Mondi Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 13:57
            >Mają. W nieco innej formie, ale także podlegają okresowej ocenie.>

            Czyli jednak nie mają EGZAMINU ! Pewnie chodzi ci o tą roczną rozmowę z przełożonym - ponoć to jest zwykła rozmowa.

            >Rozmowa byś się nie bał? :) Przecież gdybyś wiedział, że czeka cię
            rozmowa, to też byś trząsł porami, bo rozmawiający z tobą człowiek
            może zadać trudne pytania. :)>

            " Rozmowa " nie jest EGZAMINEM. Nie widzisz różnicy ? Podczas " rozmowy " trudne pytania są zadawane i ... omawiane.

            >Inną sprawą jest, że rozmowy nie można ocenić w taki sposób jak np.
            wyników testu. Po to coś takiego istnieje, żeby konkretne wyniki
            można było porównać z innymi, czy umieścić w jakimś obrazowym
            przedziale.>

            O jakich ty testach piszesz ? To jest egzamin ustny.

            >I co z tego? A kto powiedział, że egzaminy mogą być tylko w szkole?
            >Nie przesadzaj z tymi porównaniami. Nie jesteś "kopidołem" tylko
            operatorem maszyny papierniczej - najdroższej instalacji w Polsce,
            która pracuje na cały ten wielki zakład i ponad 1000 jego
            pracowników! Żadna firma, która poczyni tak koszmarnie drogie
            nakłady, nie powierzy ich w ręce laika, którego dobrze nie
            przetestuje. >

            Co ma piernik do wiatraka ? Żaden pracodawca nie powierzy odpowiedzialnego stanowiska laikowi w danej dziedzinie. Przejście przez rozmowę kwalifikacyjną pokazało, że dany człowiek może się sprawdzić na danym stanowisku i teraz musi on jeszcze nabrać doświadczenia. Doświadczenia i wiedzy teoretycznej. Skoro nikt go nie szkoli, to musi sam się szkolić, a to trwa dłużej.

            >Nie jesteś w stanie znieść tej odpowiedzialności i
            konsekwencji jakie się z nią wiążą - przenieś się do firmy
            pielęgnującej zieleń miejską - wszystko będzie łatwe i proste. ;) >

            Skąd ten wniosek ? Co ma wspólnego odpowiedzialność do obowiązku zdawania egzaminu ? Powtórzę się : nie można kontrolować postęp w przyswajaniu wiedzy bezstresowo, w trakcie rozmowy ?
            • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.09, 18:34
              Gubisz się w tym wszystkim. Piszesz, że to egzamin ustny, a Ty
              chciałbyś rozmowę weryfikującą Twoją wiedzę. Jaką widzisz pomiędzy
              tym różnicę? Że rozmowę nazwano egzaminem? :D Tak czy siak jest to
              rozmowa, która ma doprowadzić do zweryfikowania Ciebie jako
              przydatnego pracownika. O co więc właściwie Tobie chodzi? :)
              • Gość: Pracownik Mondi Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 19:40
                Różnica między " rozmową " a " egzaminem " jest taka, że nas straszą iż po
                drugim niezdanym egzaminie będziemy " przekazani " do dyspozycji kadr.
                • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.09, 20:10
                  A gdyby po rozmowie z Tobą, kierownik stwierdził iż się nie nadajesz
                  (Twoja wiedza jest niewystarczająca), to nie mógłby Cię "przekazać
                  do dyspozycji kadr"? :) Czyli tak jak myślałem - diabeł tkwi w
                  szczególe - strach przed słowem "egzamin". :)
                  • Gość: Pracownik Mondi Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 20:33
                    Widzę " Gość ", że nadal nie rozumiesz. Dzięki za twój punkt widzenia. Cześć.
                    • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 10.09.09, 22:57
                      No, ja nie rozumiem z czym masz problem, ale to wynika z tego, że
                      nie potrafisz tego jasno wytłumaczyć. Kierownik jak będzie chciał to
                      Cię wywali z zespołu maszyny wyciągając wnioski nawet z luźnej gadki
                      przy śniadaniu. Nie musi czekać na oficjalne egzaminy.
                      Oczywistym jest, że pracodawca ma prawo weryfikować wiedzę swoich
                      pracowników w jakikolwiek sposób, w jaki tylko będzie chciał. O co
                      Ci więc chodzi? Nie podoba Ci się to, to się zwolnij.
                      Znasz się na robocie, to nie masz się czego bać. Nie znasz się -
                      lecisz. Łatwo wydedukować z jakiego powodu się tak pienisz o te
                      egzaminy. :)
          • Gość: do "gościa" Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 11:00
            co to za tekst "nie jesteś kopidołem..."?
            Kim ty jesteś gó...arzu, żeby stopniować ważność pracy
            poszczególnych ludzi? Uważam, że ty, ze swoim obrażaniem ludzi
            pracy, jesteś dnem, zerem, g..wnem i co tam jeszcze chcesz.
            Więcej szacunku szczylu do ludzi, którzy ci ten zakład budowali!
            Obyś kiedyś nie żałował/a tych słów, gdy będziesz musiał/a
            takiego "kopidoła" zatrudnić do wykopania grobu swoich rodziców czy
            dzieci.
            WSTYD.
            • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.09, 12:19
              > co to za tekst "nie jesteś kopidołem..."?

              Nie zrozumiałeś? To przeczytaj raz jeszcze i jeszcze... :P


              > Kim ty jesteś gó...arzu, żeby stopniować ważność pracy
              > poszczególnych ludzi?

              Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem - nie odzywaj się. Prawidłowa
              interpretacja czytanej treści, zdecydowanie cię przerasta.


              > Uważam, że ty, ze swoim obrażaniem ludzi pracy, jesteś dnem,
              > zerem, g..wnem

              Cudna wypowiedź! Wzorcowe zdanie na definicję hipokryzji! :D

              • Gość: a ty gosciu Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 21:44
                wez sie uspokoj, bo tylko wstyd przynosisz mondi. Tylko potwierdzasz
                opinie, ze pracuja tam kutafony co to sa niby lepsi od innych. Tak
                sie postrzega ludzi z mondi w regionie. A twoje gadanie żeby ktos za
                kopidola robil to potwierdza i maja racje ludzie, ze ci dowalaja.
            • Gość: taaaa... Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 21:46
              "Nie jesteś "kopidołem" tylko
              operatorem maszyny papierniczej - najdroższej instalacji w Polsce,
              która pracuje na cały ten wielki zakład i ponad 1000 jego
              pracowników!"

              A ten tekst to co oznacza? Że niby kopidół gorszy od operatora
              maszyny pap.?
              • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 14.09.09, 23:51
                > A ten tekst to co oznacza? Że niby kopidół gorszy od operatora
                > maszyny pap.?

                A calość wypowiedzi czytać potrafisz, czy tylko wyrywać zdania z
                kontekstu? Gdybyś ze zrozumieniem przeczytał całość, to wiedziałbyś,
                że chodzi o odpowiedzialność. Człowieka kopiącego doły nikt nie
                będzie egzaminował z umiejętności obsługi narzędzia pracy, bo łopata
                kosztuje 100 zł a nie setki milionów euro?
                Teraz rozumiesz, czy ci to ku... narysować, debilu?
    • Gość: Marek Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.09, 19:59
      Zwolnią was a ja czekam na wasze miejsca!!!
    • Gość: xxx Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.swiecie.vectranet.pl 11.09.09, 00:01
      Zgadzam się z wypowiedzią Pana,pracownika Mondi!co to za głupie
      wymysły Egzaminy stanowiskowe?ktoś co ma w glowie sieczkę to
      wymyślił!robią z ludzi wariatów.Pozdrawiam.
      • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 11.09.09, 13:47
        Skąd wy się urwaliście? Przyszliście do pracy w Mondi prosto z pola?
        Ludzie, takie są współczesne standardy w firmach! A szczególnie
        tyczące się pracowników na których ciąży odpowiedzialność za maszynę
        wartą setki milionów €!
        Nie ośmieszajcie się tym waszym durnym oburzeniem! Nie podoba się -
        won do kopania rowów! Tam nikt wam nie będzie robił egzaminów z
        obsługi łopaty. :P
        • Gość: xxx Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.swiecie.vectranet.pl 12.09.09, 21:03
          do "gościa"
          no no , to won do kopania rowów robi wrażenie.mam tylko nadzieję że
          nie jesteś spcjalistom,mistrzem albo nie daj Boże jakimś
          kierownikiem w Mondi!?
          • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.09, 02:23
            > mam tylko nadzieję że nie jesteś spcjalistom

            Specjalistom - nie, specjalistą - tak.
            • Gość: xxx Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.09, 10:52
              W mondi pracuja osoby bez wiekszych kwalifikacji, to praca dla ludzi bez
              jakicholwiek ambicji...
              • Gość: Rem Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.09.09, 11:18
                Ale jaja. Poprzyjmowali piekarzy i tapicerów a teraz jeszcze wielkie oburzenie, że egazaminy chcą im robić. Posłuchaj matole jeden z drugim. To, że dostałes robotę chyba przez przypadek to jeszcze nie znaczy,że możesz pracowac na stanowisku bez przygotowania a tym bardziej rozwalić maszynę za grube miliony. A swoją drogą to system przyjec do pracy w Mondi lekko podupadł skoro dzieją się tam takie numery !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: do Rem Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 11:44
                  Niby po jakiej szkole trzeba być,żeby zostać operatorem maszyny.Jakoś nie
                  słyszałem,żeby szkolono w takim zawodzie-operator maszyna papierniczej.Są zawody
                  które mają do tego większe predyspozycje,ale takiego zawodu to chyba nie ma.
                  • Gość: odpowiedz Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.09.09, 11:57
                    W ofercie pracy było ujete jakie zawody sa preferowane: mechaniczne i elektryczne. A jeżeli chodzi o zawód operatora maszyny papierniczej od kilku juz lat w Świeckim technikum szkoli sie pracowników właśnie na to stanowisko
                  • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.ip.netia.com.pl 13.09.09, 12:05
                    > Niby po jakiej szkole trzeba być,żeby zostać operatorem maszyny.

                    Niby technikum o profilu papierniczym? :D
    • Gość: gosc Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 20:23
      mondi schodzi na psy..glosno sie o tej firmie zrobilo ostatnio.moj znajomy
      pracuje tam i duzo skonczylo sie na obietnicach.ludzie dla ktorych jest
      szczytem marzen by tam pracowac maja male ambicje zyciowe.
      • Gość: KatJa Re: Egzaminy stanowiskowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 21:47
        no jest to zakład płacący te niższe pensje niż w innych zakładach w
        regionie (poza tymi na górze, którzy zawyżają średnią płacy)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka