Gość: mkr Trutka
IP: 80.51.243.*
29.01.04, 17:12
A pyło to tak...
Jusz f potstafófce pani mnie spytała ile jest tfa rasy tfa, fięc jej mófie se
stery, a ona to mnie: jak ty mófis, to ja jej, se stery psecies jest, a ona:
ale jak ty mófis, ciebie srosumieć nie mosna ty feś ić to lekasza, no to
posłam. Zaklątali mi do nosa to usu to kartła i nic. No jakoś tam te
potstafófke skońcyłam, posłam to kimnasjum. A tam profesorka pyta mnie:
pofiec no mi ciecko kto napisał "Lalke", fięc jej mófie se Prus, a ona na
mnie jak nie skocy: Jak ty mófis, mófi, ty sie feś ić zpataj do lekasa, topie
coś jest. No to posłam, spatali mnie wsystko, ale nic nie snaleśli, fięc co
pyło ropić. Jakoś tam sie utało skońcyć te kimnasjum. Posłam na stutia i jus
na pierwsych sajęciach profesor mnie o coś tam pyta i snów to samo, do lekasa
mnie wyknali, snofu nic nie snaleśli i tyle. No jakoś te stutia
psemencyłam,sostałam makistrem i posnałam Psemcia. No mófie fam, co sa facet.
Ale tes w noc poślupną pyta mnie: kochas mnie?, to ja mu mófie se ocyfiście
se cie kofam, a on jak na mnie nie łyknie, ty jak ty mófis, mófi, to ja mu na
to psecies mófie, se cie kofam, ale on tfarto to mnie, ale jak ty mófis
ciepie srosumieć nie mosna mofi ty feś ić to łasienki i sie mose wysmarkaj cy
co. No i posłam to łasienki, fsiełam papilku i se wysmarkałam. Ale Psemusia
mojeko ja napraftę kofam.