tv-1
05.07.09, 14:53
Od kiedy pamiętam czyli od jakiegoś 7mego roku życia korzystałam chyba z wszystkiego co oferowało mieszkańcom Nowego nasze "Centrum Kultury Zamek" !!! Tzn. rok rocznie brałam udział w tych samych konkursach recytatorskich otrzymując czasem nawet tę sama nagrodę książkową, ciężko pracowałam ćwicząc dwa razy w tygodniu w chórze przygowtowując sie do konkursów na które jadąc rodzice musieli zapłacić mi za autobus bo na to nie było funduszy. Czasem dostawaliśmy jako chór jakieś wolne datki od słuchaczy i te pieniądze bezpiecznie przechowywał przez lata Pan Gapa. Na promocje chóry nie było funduszy, stroje szyli nam rodzice na własny koszt, jak chcieliśmy kupić za te nasze odłożone pieniądze instrumenty okazało się , ze na koncie jest kwota za którą możemy kupić może jeden flet sopranowy. Zarówno my chórzyści jak i nasza Pani dyrygent, której z szacunku do jej osoby nazwiska nie wymienię ciężko pracowaliśmy, żeby potem przy każdej okazji występować reprezentując nasze Centrum Kultury, które poza tym ,że udostępniało nam salę nie przyłożyło do tego nawet małego paluszka.Występowaliśmy "do kotleta" z różnych okazji nie dostając czasem nawet nic do picia na zapleczu, a próby trwały od rana( czasem było parę czerwonych napoi z Polo). Poza chórem, który istniał tam tylko dzięki pasji mieszkańców był też teatrzyk. On też istniał z tych samych pobudek i imał się z tymi samymi problemami. Amfiteatr istnieje od kiedy pamiętam i byłam tam na jednym koncercie zorganizowanym z okazji Dnia Dziecka jakieś 17 lat temu, potem tylko niszczał, a jeżeli w ogóle były jakieś koncerty to obywały się w zamkowej krypcie gdzie można było się udusić i zmieściło się tam nie więcej niż 20 osób.Po prostu żal Panu gapie sprzętu... czeka aż się zestarzeje, tak jak teraz tłumaczy się, że w muszli nie ma koncertów bo wymaga ona remontu. Szkoda, ze nie pamiętam tych koncertów kiedy była ona jeszcze jak nowa.Najczęściej występował tam "znany" nowski zespół na V., który istnieje od 20 lat blokując innym młodym ambitnym ludziom salę. Pan Gapa twierdzi, że nie ma miejsca dla tylu zespołów, więc grają w garażach, albo dają sobie spokój.Kilka lat temu młodzież zbuntowała się rozklejając propagandowe plakaty, które opowiadały o "bogatym programie" naszego CK-długo nie wisiały. Znaleźli się wreszcie tacy, którzy sami na własna rękę zorganizowali pierwszą prawdziwą WOŚP zresztą robią to do dziś, podczas gdy w zamku występuje jak zwykle chór itp.to co nie wymaga żadnej inicjatywy Pana Gapy. Teraz nasze nowe CK to Pub Triglav gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie... od koncertów metalowych po dyskoteki, różnego rodzaju turnieje po wieczory filmowe.A co do imprez takich jak Dni Nowego to Pan Gapa ma na to sposób... Konkurs pocztówkowy( na Święta to samo), szkoły i przedszkola przygotowują swoje programy i mamy dwa dni załatwione nie kiwając palcem. Potem na pożegnanie jakieś Pigo ,które za puszczenie muzyki przez głośniki zgarnie kupę kasy i co najlepsze znamy ich już dobrych parę lat no i po Dniach Nowego...uff można znowu przyjść jutro posiedzieć na ciepłym stołku, wyjść przed czasem bo trzeba skosić trawnik przed domem... i jakoś się kręci.Najlepsze jest tylko, że wszyscy wiedzą wszyscy mówią, młodzież się buntuje, a trwa to już tyle lat...
Fundusze są, tylko trzeba chcieć je zdobyć!!! To już jednak nie z tym Panem... Pozostaje tylko nadzieja , że moje dzieci będą żyły w czasach gdy Pan Gapa będzie już na emeryturze...