zim-io
19.04.15, 18:45
W Echu donieśli że w Tarnobrzegu powstanie tablica upamiętniająca pobyt arcybiskupa Karola Wojtyły.W komentarzach ktoś zamieścił celny merytoryczny komentarz z którym w każdym elemencie się zgadzam. Cytuję:
"Czy to w sprawach zapobiegania ciąży, czy demokratyzacji Kościoła, czy święceń kapłańskich dla kobiet, czy celibatu: pod każdym względem Jan Paweł II zaparł się na pozycjach, nie nadążających za współczesnością. Jego nieprzejednane stanowisko prowadziło do stałego wyludniania się kościołów, z wyłączeniem polskich. Mimo to Jan Paweł II przyciągał publiczność gdyż potępiany przez niego piar zaprzągł do swoich usług jak nikt wcześniej. Co zrobił ze spuścizną Drugiego Soboru Watykańskiego?NIC ! Czy Watykan stal się ostoja fundamentalizmu? TAK! Jak wyglądała sprawa tolerancji?Nie było poważnych dyskusji z Wojtyłą.
Chrystianizacja Polski ciągnęła się przez stulecia i jej jedność (kościelna, państwowa,narodowa) nie była bezsporna. JPII temu zaprzeczał. Budował stereotyp.Z podnoszonej jedności Polski i katolicyzmu wynika fałszywy stereotyp(dopisek mój: mesjanizm)wiążący narodowość polską z katolicyzmem, i to rzymskim katolicyzmem.Taka mesjanistyczna polska rozszalała publiczność (a Tbg nie jest tu wyjątkiem)bezkrytycznie budująca pomniki JPII i wmurowująca różnorakie tablice jak bożkowi nie jest wspólnotą myślącą. Kościołowi papież przypisał "ubogie środki ducha” a Polska, kraj żyjący z zagranicznych kredytów, w którym przedszkola,domy starców, szpitale były w stanie politowania , wysupłała w 1991 roku z budżetu państwowego a potem każdorazowo jakieś w przeliczeniu 30 milionów dolarów tylko dlatego, że Papież przybywał z wizytą. Nazwany przez Jana Pawła II apostołem Brazylii jezuita de Anchieta głosił swego czasu, iż "miecz i żelazny pręt" to"najlepsi kaznodzieje". Ten srogi jezuita w 1980 roku wyniesiony został na ołtarze. Przez kogo? Przez Jana Pawła II. O krwią broczących dziejach rzymskokatolickiej ewangelizacji Papież nie mówił.Istnieją interpretacje, wskazujące na polską tradycję nurtów mesjanistycznych, przeprowadzają znaczącą paralelę pomiędzy Wojtyła a irańskim przywódcą rewolucyjnym Chomeinim ale Polacy zamykają na nie uszy. I tylko Polacy.
JPII podkreślał tylko "prześladowania" swoich, lecz nie to, jak swoi mordowali. Ośmielał się twierdzić, iż jego "Kościół nigdy nie przeczył, że także i człowiek niewierzący może być uczciwy i szlachetny" . Zdanie to jest
policzkiem dla milionów, które ten właśnie Kościół przez całe stulecia krwawo prześladował wyłącznie za to, że inaczej myśleli. Papież ani jednym słowem
nie uczcił ich w swoim pontyfikacie. Wszystkie poważne tematy za JPII są zamiecione pod dywan : o kapłaństwie kobiet, antykoncepcji, bezżenności kapłanów, o duszpasterstwie homoseksualistów czy osób rozwiedzionych, o ich komuni.
Wątki pedofilii zamiatane pod dywan, teologia wyzwolenia unicestwiona,afera związana z praniem pieniędzy mafii przez bank watykański(sprawa Marcinkusa) itd. itd. Marcinkus, zaprzyjaźniony i będący na ty z gospodarczym przestępcą Calvim, miał być przez Jana Pawła II nawet wyniesiony do godności kardynała. Jedynie sprzeciw, jaki zgłosił papieski minister spraw zagranicznych Casaroli (którego nazwisko też figurowało napotwierdzonej liście wolnomularzy!) sprawił, że Wojtyła się zreflektował. Akurat w momencie, gdy Jan Paweł II znowu chłoszcze apartheid w AfrycePołudniowej, jego rodzimy bank przyznaje tamtejszemu rządowi kredyt wynoszący wprzeliczeniu ponad 100 milionów dolarów.Jan Paweł II nie ruszył niczego w swoim tak wybornie zorganizowanym Kościele a ubierał go tylko w piękne słowne nic nie zmieniające i nie dające nadziei ogólniki. Wygłaszał kazania o łamaniu praw ludzkich w Ameryce Łacińskiej: lecz nie odcinał się od tych, którzy tam rządzili. Generał Rios Montt w Gwatemali cieszył się poparciem ze strony Papieża tak samo jak szef junty Pinochet w Chile i dyktator Somoza w Nikaragui czy chunta w Argentynie. Kiedy świat reagował na ludobójstwo Somozy, Wojtyła nie odezwał się ani słówkiem. Nie omieszkał natomiast złożyć Pinochetowi gratulacji z okazji złotego wesela... Nigdzie ale to nigdzie w katolickich krajach nie uruchomił niemałej przecież potęgi Kościoła dla przeciwstawienia się torturom i mordom. Jan Paweł II, wg własnego kazania „Papież Kościoła Światowego”, miał ważniejsze sprawy niż troszczyć się o takie drobnostki. Zwrócił oczy na Wschód. Tam
jedynie był wróg. W Zagrzebiu chwalił chorwackiego kardynała Alojsija Stepinaca za jego wierność dla wiary.Pasterz ten został w 1946 roku skazany przez komunistyczne władze Jugosławii na 16 lat robót przymusowych za kolaborację z wiernym wobec hitlerowców reżimem Ante Pavelicia.
Wierność wobec wiary? Czy wobec katolickiego przyjaciela nazistów? Kto jeszcze w 1994 roku publicznie wychwala taką kreaturę i wspólnika zbrodni Pavelicia jak Stepinac, musi wiedzieć, co czyni. Nie daje nadziei ofiarom i tym, którzy po
nich przeżyli. Potrafił np powiedzieć o rewolucji francuskiej, że za swoich rządów terroru "zburzyła ołtarze poświęcone Chrystusowi, powaliła przydrożne krzyże, wprowadziła natomiast kult bogini rozumu" (PPN 56). Mało tego: gdy
naród proklamował zasady wolności, równości i braterstwa, "duchowe, a w szczególnościmoralne dziedzictwo chrześcijaństwa zostało" przez to "wyrwane ze swego podłożaewangelicznego". W tej aż niewiarygodnej wypowiedzi Wojtyła godnie staje w szereguswych poprzedników, którzy w rewolucyjnie wprowadzonych wbrew papiestwu prawachczłowieka widzieli "bezsens", "obłęd", "szaleństwo". Warto przypomnieć sobie o takich przejawach myśli sprzed czasów demokracji, ilekroć Jan Paweł II ględzi o godności człowieka.
Wojtyła ani razu nie potrafi uchronić się przed tym, aby nie przemawiać, trzask,
trzask, łup, jak komiwojażer - i nie dojść do wniosku, porównując konkurencyjne proszki do prania, iż ten, który on sam reprezentuje, reklamuje i sprzedaje, jest właśnie tym, któryzawsze pierze najczyściej. Wątpliwości nie są dopuszczalne, porównywanie również.
Odpowiedz
Cytuj
Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia
#18 [W Tarnobrzegu powstanie tablica upamiętniająca pobyt arcybiskupa Karola Wojtyły: post #18] ~Gość~
Goście
Napisano dziś, 06:31
Poczytajcie klasyka;
" Tu pod tą gruszką drzemał Kościuszko
Dopieroż robi się skweres
a pod tą drugą Kołłątaj Hugo
załatwiał mały interes ".
Tak napisał Boy, ten bezbożny mason :)
Odpowiedz
Cytuj
Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia
#19 [W Tarnobrzegu powstanie tablica upamiętniająca pobyt arcybiskupa Karola Wojtyły: post #19] ~Gość~
Goście
Napisano dziś, 09:32
Gość, dnia 18 Kwie 2015 - 9:47 PM, napisał:
dodaj jeszcze Mehmet Ali Agca - tylko żeś za głupi żeby to zrozumieć
Niestety to jest jedyny pozytyw pontyfikatu Wojtyły
Odpowiedz
Cytuj
Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia
#20 [W Tarnobrzegu powstanie tablica upamiętniająca pobyt arcybiskupa Karola Wojtyły: post #20] ~dzikowiak~
Goście
Napisano dziś, 15:31
Czemu nie ufundujecie tablicy poswięconej Hitlerowi czy Stalinowi? To byloby to samo, tacy sami wrogowie Polski.
Odpowiedz
Cytuj
Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia
Strona 1 z 2 1 2
Następna
Wróć do Tarnobrzeg
Dodaj odpowiedź