eminem0853
03.01.06, 19:39
Dziwi mnie jak długo wyrzymają,kiedy bomba wybuchnie.
Pracują za marne pieniądze na 3/4etatu w pełnym wymiarze czasu pracy, bez
premmii i dodatków,niektórzy na umowy o dzieło.Kiedyś pracownice obmacywano
na portierni. a teraz je straszą zwolnieniami.
W Wisanie czas się zatrzymał.Czy jest Im w stanie ktoś pomóc?
Ostatnio rozpoczęto jakieś kontrole.Może to coś zmieni.
Prezes Paruzel w informacjach prasowych twierdzi,ze jest dobrze.Niech ktoś
opisze prawdę?
zwolniony w promocji