Gość: Miłośnik Japończyk
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.03.09, 18:06
Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczęciem lekcji,
nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej
klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi::
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią.
Kto mi powie, czyje to są słowa:
"Dajcie mi wolność albo śmierć."
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki
podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki.A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie
powinni więc ginąć."
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię
lepiej o was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku.
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka, na co Suzuki podniósł rękę
i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym
zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki
w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i
powiedział: - Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka.
Na to inny uczeń wstał i krzyknął:
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi po Grand-Prix Brazylii formuły 1 w Rio de Janeiro w 2002
roku.
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka
mdleje, gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
Na co odpowiada Suzuki:
- Premier Jarosław Kaczyński do wicepremiera
Andrzeja Leppera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2007
roku.*