Dodaj do ulubionych

wontek plotkarski

26.04.06, 23:22
bo już te kadzące się za słodkie zrobiły, poponuję dla odmiany komuś
poobrabiać to i owo.
No to komu na początek...?
zgłaszamy kandydatury...smile
Obserwuj wątek
    • iwonagos Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:25
      proponuję Ciebie na poczatek poobgadywać. WĄTEK stara, nie wontek.....
      • w1osemka Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:26
        o jak fajnie, obgadujemy zimkę też uważam ze wontek to cholernie brzydki błądsad
      • z1mka Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:31
        No widzisz stara jakie fajne forum znalazłaś, nudziło ci się w ten środowy
        wieczór, aż tu nagle ktoś ci się z kulawą klawiaturą podkłada, fajnie co?
        • z1mka Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:33
          to było do tajemniczej nieznajomej i niezaznajomionej.... z pewnymi zasadami
          iwonki...
          • mmala6 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:38
            Zimka, zasady sa WAZNE, nie zapominaj, nawet w wontku plotkarskimwinkalez my nie
            mamy kogo obgadacsad
            • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:40

            • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:40
              Nie mamy to znajdziemy.
              • mmala6 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:41
                kto szuka ten znajdziewink
            • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:42

              • mmala6 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:44
                Wiolka ma dwie twarze, niby grozna ale sprobuj cos na Kaske powiedziecwink)
                • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:47
                  No wlasnie.
                  • mmala6 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:48
                    a najlpsze jest,ze ona mysli,ze my o tym nie wiemy,buahahawink)
                    • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:52
                      Widzialas? Normalnie rozmawiamy ze soba na trzech watkach naraz, no moze na
                      dwoch, i niech ktos nam powie, ze forum zamarlo....
                • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:48

    • matylda301 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:52

      • mmala6 Re: wontek plotkarski 26.04.06, 23:59
        Matylda, gdzie jestes? smile)
        ide zobaczyc wozek i zaraz wroce.Juz kupiony czy zamierzasz dopiero??
        • matylda301 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:02

        • matylda301 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:02

          • mmala6 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:05
            nic nie wiem o zadnym lokciu!!

            Wozek obejrzalam.Wyglada fajnie, jakis wypasiony model.Powiedz ze ten zegarek i
            termomtr Cie skusil, co?wink))Jest naprawde ladny i ma wszystko co potrzeba.Mimo
            nieciekawych opinii o Graco mam nadzieje,ze bedzie rownie fajny w realu i w
            uzytkowaniu.W koncu te wypasione Graco sa calkiem ok.
            Daj znac jak juz go bedziesz miala.
            • mooh Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:08
              Toście się rozplotkowały!
              • matylda301 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:09
                Mooh sie w dzien wyspala i bedzie budzowac po nocy...
                • mooh Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:11
                  Małe dementi. Nie wyspałam się, bo przyszli roznosić gazetki reklamowe i mnie
                  obudzili domofonem. Wstałam, zrobiłam prasowanie apotem przez 3,5 godziny
                  szwendałam się z Klusią po osiedlu.
            • matylda301 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:08

              • mmala6 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:23
                wiedzialamsmile
                Mooh, odkladaj domofon na drugi raz!winkja tak robie jak zamierzam spac (kiedy to
                bylo ostatnio??) bo mieszkamy pod 1-nka, wiec zgadnij do kogo zawsze dzwonia
                listonosze, panowie z gazowni, roznosilciele ulotek....?wink
                • mmala6 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 00:28
                  alez pozno!!ide spac!!!bye.....
    • z1mka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 08:16
      Faktycznie rozplotkowałyście się, że hoho...

      A tej pani co jej się to z początku nie spodobało, powiem, że przebywając na
      swoim podwórku mogę sobie mówić co chcę i jak chcę i żeby się nie martwiła, ona
      napewno oplotkowana nie będzie. Plotkujemy jedynie na temat jednostek wybitnych.

      A jeśli chodzi o Wiolkę, to słyszałyście, że się kobieta nie wysypiasmile i
      wszystkim życzy tego samegowink))
      • pampeliszka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 08:56
        Nie wiedzialam, ze takie z Was plotkary...
        Ja poszlam wczoraj spac o 21.
        Malgol wciaz chory, chyba coraz bardziej, z nosa fontanny, kaszle jak stary
        gruzlik, dobrze, ze poszlam z nia wczoraj do lekarza a nie na basen.
        Nie wiem tylko, czy moge znia wychodzic czy nie, bo pani doktor nic nie mowila,
        a ja zapomnialam zapytac. Czy Wy byscie wychodzily czy nie?
        • z1mka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 08:58
          sama nie wiem, niby u nas lekarze zalecają wychodzić mimo kataru, ale jak
          Małgosia dodatkowo kaszle... to nie wiem, może ją tylko delikatnie przewietrzyć
          dla zmiany powietrza, a jak z gorączką?
          • pampeliszka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 09:02
            37 stopni
            • wiolkak Pam 27.04.06, 09:17
              u nas też 37, ale dodatkowo w promocji, dostałyśmy jeszcze pół stopniawink
              pobudka była o 2:35, ale napojone dziecię usnęło wbijając rodzicielce piętę w
              gardło, potem o 5 akcja szklanka (czyt. cycek) mleka, przebudziła sie przed 7 i
              sama nie wiem jak i kiedy obie zasnęłyśmy do 8!!!
              rano już bez gorączki wiec zaraz spadamy na podwórko, zeby nie łazić po słońcu.
              Jak Małgoś nie ma gorączki to możecie iść na spacer, jak ma, nawet te 37 to bym
              nie szła, zwłaszcza, ze upalnie już jest
              • pampeliszka Re: Pam 27.04.06, 09:25
                u nas dzis nie jest upalnie, burzowo raczej, jeszcze jej zmierze potem i sie
                zastanowimy
                caly dzien w domu to malo kuszaca perspektywa...
                • wiolkak Re: Pam 27.04.06, 12:35
                  cały dzień w domu to kicha totalna nawet, ale jak nie ma wyjścia to niewink
                  skoro Cie jednak nie ma na forum, to wnoszę że Małgol zdrów i jesteście na
                  świeżym powietrzusmile
                  • pampeliszka Re: Pam 27.04.06, 13:05
                    Teplotki ne bylo, to poszlysmy na chwile. A teraz mlodziez spi. Niech spi jak
                    najdluzej, sen to zdrowie w koncu.
    • wiolkak Re: wontek plotkarski 27.04.06, 09:19
      co do tego paskudnego wontku, to nie wypowiem się wcale, bo nie lubie plotek i
      obgadywania!
      wstyd doprawdy, dorosłe kobiety, matki dzieciom, a błędy robią i pierdołami się
      zajmują zamiast wiecej czasu poświęcić dla domu!!!
      nie dziwota, że jedna z drugą (córki) nic jesć nie chcą potem!
      • z1mka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 09:50
        wiolkak napisała:

        > co do tego paskudnego wontku, to nie wypowiem się wcale, bo nie lubie plotek i
        > obgadywania!

        Lubisz lubisz, wstyd się przyznać, co?

        > wstyd doprawdy, dorosłe kobiety, matki dzieciom, a błędy robią i pierdołami się
        >
        > zajmują zamiast wiecej czasu poświęcić dla domu!!!

        no tak koło północy to można się poświęcać łóżku

        > nie dziwota, że jedna z drugą (córki) nic jesć nie chcą potem!

        eureka... wszystkiemu winne błędy i plotkismile chyba dlatego, że mówię do curki
        jec maryziu, jec, jec, dopra zópa!!! a mosze zehceż japko? a mosze marhef? no to
        karzki trohu morze

        A tak serio, to ja plotek też nie lubię i stąd też ten błąd na początku, żeby
        było już w pełni karykaturalnie...
        • pampeliszka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 10:01
          No co Wy? Ja ówielbiam plotkowac!!!
          • z1mka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 10:14
            właśnie, wszyskie uwielbiamy ino wstyd sie publicznie przyznać, co nie?
            • ewa_mama_jasia Re: wontek plotkarski 27.04.06, 10:25
              Dokładnie. Uwielbiamy plotkować, ino wstyd się przyznać smile A najbardziej lubimy
              wieszać psy na kimś.
              Nie jestem wybitną jednostką, więc nie będę pierwszą kandydatką do
              oplotkowania. Ale gdybyś jako założycielka wą(on)tku nie znalazła osoby
              bardziej wybitnej, to proponuję swoją kandydaturę.
              Zachowałam się jak matka wyrodna, bo zamiast poswięcić się i siedzieć z
              dzieckiem do lat 3, likwidując tym samym możliwość powrotu do firmy albo
              zrujnować się na nianię, posłałam dziecię do żłobka smile.
              Ps. O tym poświęceniu nie pisałam w tonie męczeńskim - ja naprawdę podziwiam
              wszystkie mamy, które z wychowania dzieci uczyniły swoje główne zajęcie.
              • z1mka Re: wontek plotkarski 27.04.06, 11:01
                No to sobie pojeżdże po Tobiesmile ale z zadrości.
                Bo tak szczerze, to ja zazdroszczę mamom, które pracują, ja nie pracuję i stąd
                moje poczucie społecznej bezużyteczności. Ponieważ macieżyństwa nie traktuję jak
                totalne społeczne i osobiste poświęcenie, a raczej czystą przyjemność. Tak,
                siedzenie z dziekckiem w domu i zajmowanie się nim i domem jest dla mnie
                przyjemne tak do bólu, iż czuję nieokiełznaną potrzebę robinia czegoś, czemu
                będę mogła się naprawdę poświęcić i co mnie umęczy i wypali, o chęci
                samorealizacji nie wspomnęsad
                A cóż może być bardziej istotnego, w zasługach dla ludzkości, od wychowania
                jednostki ludzkiej, no cóż? Ja jednak chciałabym robić coś więcej. Na razie
                jednak z lubością oddaję się pielęgnowaniu mego najukochańszego celu życiowegosmile

                Poza tym bardzo ciężko wysłuchiwać mi rozstrojonych uwag o dwóch tonach:
                "najlepiej żeby matka była z dzieckiem w domu jak najdłużej" i jednocześnie: "a
                pracy nie szukasz?"
                Człowiek głupiejesad
                • ewa_mama_jasia Re: wontek plotkarski 27.04.06, 11:30
                  A jeździj, na zdrowie smile. Nawiasem mówiąc, ja też zachęcam wszystkie
                  niepracujące osoby do aktywności. Zawodowej albo innej. Praca zarobkowa, różne
                  formy dorabiania, wolontariat, ewentualnie jakieś formy kształceniowe. Ale u
                  mnie to skrzywienie związane z praca - jestem doradcą zawodowym i wiem, jak
                  trudno jest wrócić na rynek pracy po kilkuletniej przerwie nie mając
                  udokumentowanej aktywności a jednocześnie, z racji doświadczenia kilkuletniej
                  pracy z bezrobotnymi, wiem jaki los bywa nieobliczalny, jeśli się bazuje tylko
                  na jednej pensji. No i jakie to rodzi problemy rodzinne.
                  A swoją drogą, gdybym miała możliwości finansowe pozwalające na "posiedzenie" w
                  domu, też krzywda by mi się nie działa. Wykorzystałabym ten czas na rozwój -
                  drugie studia, języki, gimnastyka (samemu ciężko się zabrać, oj, ciężko) i
                  takie tam. No i oczywiście w pierwszej kolejności na bycie z dzieckiem.
                  Wychowywanie, patrzenie jak co dzień robi się mądrzejszy......
                  Przyznam Ci się, że mam odrobinę kaca moralnego, że oddaję go do żłoba na cały
                  dzień i że inne osoby patrzą co robi, tulą go i karmią. Ale trudno, jak się nie
                  ma co się lubi.....
                  • mmala6 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 12:33
                    Ewo, a gdzie pracujesz jako doradca? w jakims urzedzie panstwowym (o ile to nie
                    tajemnicasmile).
                    Moje skrzywienie zawodowe z kolei to swiadomosc,ze dla dziecka najwazniejsze sa
                    pierwsze lata zycia, poczucie bezpieczenstwa,odpowiadanie na jego potrzeby,
                    bycie na kazde zawolanie, bo to wszystko i jeszcze wiele innych czynnikow
                    ksztaltuje jego osobowosc i charakter, to jakim bedzie pozniej czlowiekiem, jak
                    bedzie traktowal swiat, zycie i innych ludzi.I tych lat nie da sie potem juz
                    niczym zastapic.Zadna obca osoba mu tego nie da, wiec poki nas na to jakos stac
                    (niestety 'przez' to na Seszele nie jezdzimywink) chce byc z Matkiem nie jak
                    najdluzej ale dopoki nie pojdzie do przedszkola.Wtedy dziecko potrzebuje innych
                    dzieci, mama juz nie jest najwazniejszasmileA praca? raz jest, raz jej nie ma.
                    Jakos dorabiam pare groszy w wolnym czasie, mysle o wolontariacie a konkretnie o
                    "Mam marzenie"-spelnianie marzen dzieci z choroba nowotworowa.Do wolontariatu
                    dojrzewam juz od paru lat wiec pewnego dnia na pewno to zrobie, chcialabym sie
                    komus przydac poza Mateuszkiemsmile)
                    Nie zrozum mnie zle, nie potepiam mam pracujacych, daleko mi do tegosmilerozumiem
                    wybory innych mam i ich zdanie na temat siedzenia (dlaczego sie mowi,ze mama
                    'siedzi' w domu z dzieckiem?? wiele z nim robie ale siedzenia jest w tym
                    najmniejwink).
                    • ewa_mama_jasia Re: wontek plotkarski 27.04.06, 21:28
                      PPracowałam w urzędach pracy, od powiatowego (wtedy jeszcze rejonowego)do
                      krajowego. Aktualnie pracuję w instytucji pokrewnej, zajmującej się
                      wychowaniem, edukacją i pracą młodzieży pomiędzy 15 a 25 r.ż. Jest to także
                      budżetówka.
                      Mogłabym w tym miejscu ogłosić konkurs na odgadnięcie nazwy tej instytucji. smile
                      Jestem pewna na jakieś 90%, że nie padłaby właściwa odpowiedź smile. Zawsze, kiedy
                      mówię gdzie pracuję, rozmówca zadaje mi pytanie: a to jeszcze istnieje? smile
                      A poważnie - widzisz, mmala, masz rację z tym poczuciem bezpieczeństwa i
                      obecnością matki w życiu dziecka. Ale z drugiej strony - w dzisiejszych czasach
                      odwagą niezmierną jest liczyć tylko na jedną pensję. Bo kiedy jej zabraknie,
                      jest tragedia. I nie chodzi tu o "Seszele" lecz o tak banalne sprawy, jak
                      robienie planów, które rachunki zapłacić teraz, bo za dwa - trzy dni odłączą
                      prąd lub gaz a którejeszcze mogą poczekać, bo telefon jeszcze w jedną stronę
                      działa oraz zycie przez cały miesiąc o chlebie i frytkach z keczupem, bo
                      najtańsze.
                      Pomimo żłobka czy - później - przedszkola, mam zamiar być dać mojemu dziecku
                      tyle miłości, aby wystarczyło mu na całe zycie. Mam nadzieję, że mi się to uda.
                      "Mam marzenie" to piekna inicjatywa i bardzo podziwiam Twoją odwagę. Ja nie
                      miałabym chyba tyle siły, aby pracować z umierającymi dziećmi. Dlatego też
                      pozostanę przy swoim pomysle na życie, wymagającym dużo mniej zzaangażowania.
                      Może uda mi się go wcielić w życie za 2-3 lata, uniezależniając w ten sposób od
                      wszystkich kaprysów ewentualnych pracodawców, pomagając przy tym ludziom smile.
                      A co do tego siedzenia - masz rację. Też zawsze oburzał mnie
                      stereotyp "siedzenia z dzieckiem w domu" smile
                      • pampeliszka Ewo, 28.04.06, 09:25
                        Straszne jest to, ze w Polsce praca stala sie luksusem, a nie czyms naturalnym.
                        I ze matki musza sie zastanawiac, czy moga sobie pozwolic na pozostanie w domu z
                        dzieckiem, czy raczej powinny od razu po porodzie wracac do pracy i jej pilnowac
                        jak oczka w glowie. Bo co innego, jesli czuja potrzebe pracowania, a co innego,
                        jesli musza pracowac.
                • kangur4 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 19:11
                  Zimka, z ust mi wyrwałaś. Zastanawiałam się, dlaczego jednak siedzenie w domu
                  czasem - powtórzę z całym naciskiem - czasem(!) mnie uwiera. Ty trafiłaś w
                  sedno - jestem za mało umartwiona i umęczona.
                  Tylko u mnie podłoże, że tak powiem, jest inne - Ty odczuwasz wewnętrzną
                  potrzebę samorealizacji, ja z kolei odczuwam zewnętrzny nacisk. I to nie ze
                  strony męża czy rodziny, ale społeczeństwa w całej ogólności. Mam trochę dosyć
                  odpowiadania po raz setny na pytanie: "A nie nudzi Ci się w domu?". Za każdym
                  razem odpowiadam, że inteligenty człowiek nigdy się nie nudzi (tu zawsze krótka
                  ale wymowna pauza). No, ale ile można?
                  • pampeliszka Kangur, Wiolka 27.04.06, 19:24
                    Zawsze mozesz mowic, ze Ty nie siedzisz...
                    Wiolka, a propos studentek, to tu jest spokoj. Te w Krakowie byly bardziej
                    niebezpieczne. Jedna taka studentka sie zakochala... Dostawal wygniecione
                    lisciki do kieszeni bez podpisu pt "kocham pana", zawsze przylazila na dyzury, a
                    kiedys dorwala go na przystanku i zapytala, czy sie moze przytulic. Wtedy nie
                    wytrzymal i zwial, mowiac, ze ze wzgledow osobistych i zawodowych tego zrobic
                    nie moze. A potem, za moja sugestia, poszedl do swojego profesora i opiekuna i
                    mu opowiedzial (zeby nie bylo potem, ze ją molestuje). Ten mu na to, zeby sie
                    nie martwil, bo na kazdym roku sa ze dwa-trzy takie biedne stworzenia i to im
                    potem mija...
                    Tu klidek, jak przyjechalismy, poszlam na wieczorek zapoznawczy
                    profesorsko-studencki, piwa sie z nimi napilam i pokazalam w calej krasie i
                    okazalosci. A teraz wiedza, ze pan doktor ma zone i dziecko, bo pojawiamy sie
                    obie na uczelni minimum raz w miesiacu i nikt sie nie narzuca.
                  • duramgama Re: wontek plotkarski 28.04.06, 14:45
                    kangur4 napisała:

                    >Mam trochę dosyć
                    >odpowiadania po raz setny na pytanie: "A nie nudzi Ci się w domu?". Za każdym
                    >razem odpowiadam, że inteligenty człowiek nigdy się nie nudzi (tu zawsze krótka
                    >ale wymowna pauza).

                    Tiaaaa... Zdaje się, że strzelamy z tego samego łukusmile
                    A Ci co patrzą, to nie bardzo rozumieją, jakby tarczy nie widzieli...
    • matylda301 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 15:06
      Mmala zgadzam sie z Toba, chociaz nie mialam mozliwosci zostac z Mikolajem tak
      dlugo. Jak mial poltora roczku wrocilam do pracy i z Zuzuka pewnie tez tak
      bedzie. Dzieci zostana z babcia, Miki pojdzie do zerowki. I naprawde denerwuje
      sie jak slysze wyzszosc w glosie mam czy przedszkolanek, ze dzieci w jego
      wieku juz czytaja. Ale zadne z tych dzieci wchodzac na plac zabaw nie mowi
      dzien dobry, nie przedstawia sie, nie proponuje rozmowy i wspolnej zabawy,
      kazde nowe dziecko jest przez niego wylowione w tlumie i zaproszone do zabawy.
      I zdecydowanie wole taka forme rozwoju, kiedy dziecko jest otwarte na innych,
      na nauke czytania przyjdzie czas. A tak na marginesie to swietnie liczy i
      rozpoznaje literki twierdzac, ze nauczy sie czytac w szkole, bo teraz nie ma
      czasu, teraz musi sie bawic. I ma racje-smile
      • mmala6 Re: wontek plotkarski 27.04.06, 15:14
        podejrzewam (bo pewnosci nie mam), ze gdyby Matek mogl zostac z moja mama, to
        pewnie bym juz pracowala.Wbrew wszelkim ochom i achom nt opiekunek czuje
        wewntrzny opor przed zostawieniem mojego dziecka z obca osoba.Wiem, ze moja mama
        kocha go tak jak ja i chce dla niego jak najlepiej.Obca osoba, chocby nie wiem
        jak sie starala, to nie bedzie go tak kochac.Moze jestem idealistka ale chce aby
        moje dziecko wychowywalo sie wsrod osob, ktore go szanuja i kochaja.
        A z Twojego Mikolaja to prawdziwy gentelmansmile)
      • enja11 Barbi! 27.04.06, 15:20
        Najlepsza do obgadania jest Barbi! Barby wybitna była/jest i możemy po niej
        pojechać równowink))))
        • matylda301 Re: Barbi! 27.04.06, 15:22

          • wenus.z.willendorfu Re: Barbi! 27.04.06, 15:27
            nie musisz jej znać, żeby ją oplotkować wink
            • pampeliszka Re: Barbi! 27.04.06, 15:30
              Podobno w maju ma wrocic.
              Barbi to jest buszmenka wszech czasow. I mama Niny. A tak w ogole to jest
              podobna do Stenki (co, nie chwalac sie, ja odkrylam)
              • wiolkak Re: Barbi! 27.04.06, 18:09
                taa, bo Barbi to jest Stenka tylko po liftingu!
                a swoja drogą słyszałam z pewnego źródła, ze mąż Duram kogoś ma, kreci coś na
                boku, podobno z Majewskim! A Mama_Olka też bewz winy jest, bo ciągle tylko
                Paryż i Paryż, a wiadomo, ze dwóch takich przystojnych chłopaków to sie długo
                nie uchowa!
                Ale to i tak jeszcze nic, bo mąż Pam jak wiadomo wykłada na Uniwerku, a wszyscy
                wiemy jak ładne studentki zdobywają wpisy do indeksów!
                aha, bo bym zapomniała, mąż Kangura też ciagle wylatuje, żeby nie powiedzieć
                wylata, na Węgry, tylko jeszcze nie wiem kto kogo bokiem robi, ale sie
                dowiem!
                • matylda301 Re: Barbi! 27.04.06, 18:40

                  • mooh Re: Barbi! 27.04.06, 18:51
                    Wiolka, ja bym zakładała, że z mężem Kangur to jest oczywista sprawa. W końcu
                    ROZMAWIAĆ to z tymi Madziarkami się nie da.
                    • wiolkak Re: Barbi! 27.04.06, 18:57
                      wiesz, ja nie do konca byłam przekonana co do Kangurka, jej w teście wyszło, ze
                      jest mówiąc oglednie, niezbyt lojalna wobec partnera.
                      Ale swoja drogą masz rację!
                    • kangur4 Re: Barbi! 27.04.06, 18:59
                      Słusznie, Mooh, ROZMAWIAĆ to się z nimi nie da.
                      Dlatego mój mąż na Węgry juz nie jeździ. Teraz lata do Holandii i UK. A kto
                      zgadnie, z czego słyną te dwa, skądinąd piękne kraje wink?
                      • wiolkak Re: Barbi! 27.04.06, 19:02
                        hmmm, z narkotyków i chorób wenerycznych?wink))
                        • kangur4 Re: Barbi! 27.04.06, 19:12
                          Też.
                          Ale przede wszystkim z najbrzydszych kobiet pod słońcem.
                          • mooh Re: Barbi! 27.04.06, 19:32
                            I żadnych spa tam nie ma. Bezsensu Twój mąż tam jeździ.
                            • wiolkak Re: Barbi! 27.04.06, 20:36
                              od razu bez sensu!
                              poza tym kobieta jest brzydka tylko do któregoś kieliszka, z każdym następnym,
                              robi się coraz bardziej atrakcyjna, a on przecież nie będzie całą noc na nie
                              patrzył!
                • duramgama Re: Barbi! 28.04.06, 14:40
                  > a swoja drogą słyszałam z pewnego źródła, ze mąż Duram kogoś ma, kreci coś na
                  > boku, podobno z Majewskim!

                  Buhahahaha!
                  Wiolka, to by się nawet zgadzało, bo Majewski jest mistrzem jeśli chodzi o
                  przeobrażanie się w Miss-ki (Miss z Afryki miała swoją drogą całkiem niezłe
                  nogi, nie dziwię się, że mój mąż na nie poleciałwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka