Pogrom na maturach

IP: *.toya.net.pl 06.12.04, 20:11
Tegoroczne próbne matury wypadły fatalnie. W niektórych białostockich
szkołach średnich nie zdała prawie połowa uczniów.
No to trzeba było sie postarac, aby nie zdać matury z polskiego.Coś mi sie
wydaje,ze matura nareszcie będzie z prawdziwego zdarzenia. Aby zdac trzeba
coś umieć.Pozdrowienia dla maturzystow i ..... do roboty.:):):)
    • yoosh Re: Pogrom na maturach 06.12.04, 21:32
      te 30 % podstawowego to większośc zaliczy,ale co potem z taką maturą?
      • madana Re: Pogrom na maturach 06.12.04, 21:57
        I tu się mylisz! Dla niektórych te 30%(chociaż to BARDZO mało!) to szczyt
        marzeń.Maturę z polskiego zdać jest najtrudniej,bo jej nie da się napisać bez
        znajomości tekstów.Tekstów,nie bryków,które dotąd królowały w szkołach i dla
        niektórych uczniów były jedynym kontaktem z utworem,potem wystarczyło COŚ
        potrafić napisać,"polać wodę" i już.Teraz, gdy maturą z polskiego rządzi
        model,lanie wody może co najwyżej zapewnić 0% z realizacji tematu.Nagle okazuje
        się,że te wszystkie www.bryk, www.ściaga są kompletnie niepotrzebne.Przy całym
        moim dosyć krytycznym spojrzeniu na NM w takiej właśnie formie, to jest
        dobre.Poza tym matura nie jest dla wszystkich,naprawdę.Pracowity, oczytany
        uczeń poradzi sobie z taką schematyczną maturą bez problemu,czego wszystkim
        maturzystom życzę.
        • Gość: Alek Re: Pogrom na maturach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 23:00
          Mylisz się Droga Madano!

          Dobry, oczytany uczeń myślący o humanistycznych kierunkach jest strasznie
          ograniczony przez klucz odpowiedzi. On nie ma prawa nawet na swoje zakończenie,
          pisałem mnóstwo próbnych i cośtam z tego wychodzi, ale jestem o tym przekonany,
          że o wiele lepiej poszłaby mi matura stara. Próbowałem w drugą stronę. Napisać
          wypracowania z kluczem przed nosem i co? I...nic, niektóre zadania są
          niewykonalne, zobaczymy ile dostanę punktów z próbnej, ale mówię od razu: uczeń
          na maturze nie jest w stanie myśleć o kilku rzeczach naraz, a ja najwięcej
          poświęciłem czasu na formułowanie głupich regułek będących być może w kluczu.


          Pracowity, oczytany
          > uczeń poradzi sobie z taką schematyczną maturą bez problemu,czego wszystkim
          > maturzystom życzę.
          Chciałbym uwierzyć w ten mit. ;)
        • gdabski Re: Pogrom na maturach 07.12.04, 21:36
          >Maturę z polskiego zdać jest najtrudniej,bo jej nie da się napisać bez
          >znajomości tekstów

          A ile to było punktów do zdobycia za znajomość treści "Lalki" poza
          zamieszczonym w arkuszu fragmentem? Chyba tylko tyle, ile za przedstawienie
          postaci. Za to punktowane były wszystkie szczególiki z zamieszczonego tekstu,
          więc próba jakiejkolwiek krytycznej selekcji informacji kończyła się utratą
          punktów.

          /Gdabski
          • Gość: M Re: Pogrom na maturach IP: *.elk.mm.pl 07.12.04, 22:59
            Ale nowe wypracowanie maturalne na tym właśnie polega,że trzeba szczegółowo
            analizować dołączony do tematu fragment,trzymając się ŚCIŚLE tematu,żadne "ja
            myslę, sądzę, uważam".Takie pisanie,schematyczne i odtwórcze niestety,trzeba w
            uczniu "wyrobić", wtedy zaczyna się "wstrzeliwać" w modele.TAKĄ MATURĘ PO
            PROSTU MACIE,nieważne,czy podoba mi się ona ,czy nie (a NIE!!!,niewielu
            polonistom taka matura się podoba),ale do takiej muszę swoich uczniów
            przygotować.Dlatego nie mogę obrazić się na rzeczywistość, bo wtedy
            nie "wstrzelą" się zupełnie i nie zdadzą.Niestety.Pozdrawiam.
            • Gość: myslak o modelach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:13
              Musze przyznać, że OKE W-w modele do p.podstawowego przygotowało bardzo dobrze.
              Rozszerzonego jeszcze nie widziałem (nie ściąga się).
    • Gość: myslak z Gazety Szkolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 11:46
      (...)Jeśli uczniowie otrzymają na egzaminie maturalnym w 2005 roku wadliwie
      skonstruowane narzędzia, podobnie jak te uchodzące za wzory, nie pomoże nawet
      otwarcie modeli odpowiedzi (zresztą bardzo kontrowersyjne), bo nie o otwieranie
      interpretacji tutaj chodzi, ale o przebudowę formuł i większą dbałość w
      redagowaniu modeli odpowiedzi wynikających z analizy tematu.


      Centralna Komisja Egzaminacyjna nie reaguje na jakiekolwiek głosy krytyki.

      Liczne zarzuty pod adresem standardów egzaminacyjnych, zadań maturalnych,
      procedur egzaminacyjnych, pozostają bez odpowiedzi. Co zrobić w tej sytuacji,
      czy mamy się zgodzić na absurdalną rzeczywistość, którą projektują dokumenty i
      materiały egzaminacyjne? Czy mamy posłać uczniów na stracenie, czy może liczyć
      na to, że wyniki matur zostaną dostosowane do potrzeb opinii publicznej?
      J a k p r z e r w a ć t ę f i k c j ę, k t ó r e j o f i a r a m i b ę d
      ą u c z n i o w i e ?(...)
Pełna wersja