Dodaj do ulubionych

"życiowy partner"

19.08.13, 17:53
Czy okreslenie "życiowy partner" jest wlasciwe wobec konkubentow (obojetne jakiej plci) lub malzonkow homoseksualnych? Razi mnie to okreslenie.

"David Miranda - życiowy partner Glenna Greenwalda, dziennikarza, który napisał serię tekstów o informacjach ujawnionych przez Edwarda Snowdena - został aresztowany na londyńskim lotnisku Heathrow."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14458587,Partner_dziennikarza__ktory_przeprowadzil_wywiad_ze.html#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • akimiri Re: "życiowy partner" 19.08.13, 18:29
      aiwom napisała:

      > Czy okreslenie "życiowy partner" jest wlasciwe wobec konkubentow (obojetne jakiej plci) lub malzonkow homoseksualnych? Razi mnie to okreslenie.

      Mnie też razi. Stosujący to określenie wychodzą najwyraźniej z założenia, że dany partner jest na całe życie. A tylu jest przecież partnerów (tyle partnerek) nieżyciowych!

      Niemniej, z dwojga złego wolę już to określenie od paskudztwa 'konkubent/konkubina'.
      • robak.rawback Re: "życiowy partner" 19.08.13, 19:31
        zgaduje lub podejzewam ze tekst oryginalnie byl angielski ?? w polskim raczej nie wiem czy sie mowi na narzeczonego, chlopaka,meza etc partner ?
        to mi po angielsku brzmi - mysle ze moze dlatego ze czesciej sie uzywa w angielskim slowa partner w znaczeniu romantycznym w porwnaniu do polskiego - moze tlumacz dodal wyjasnienie 'zyciowy' zeby mozna bylo rozroznic partner (z ktrym mieszkam i spie) or partnera biznesowego.
        bo jednak po polsku to partner kojazy sie z biznesem bardziej niz ze zwiazkami - moze sie cos ostatnio zmienilo - nie wiem?
        • chief-denunciator Re: "życiowy partner" 19.08.13, 20:05
          >>Lebenspartner<<

          Kalka z niemieckiego, podobnie jak >>listonosz...<<

          Ot, co...

          Postscriptum

          Niemiecki prezydent, ewangelicki duchowny w stanie spoczynku, jeździ po świecie z oficjalnymi wizytami, ze swoją Lebenspartnerin/ Lebensgefährtin
          • akimiri Re: "życiowy partner" 19.08.13, 20:11
            chief-denunciator napisała:

            > >>Lebenspartner<<
            >
            > Kalka z niemieckiego, podobnie jak >>listonosz...<<

            Możliwe. Ale to chyba akurat kalki dość przydatne. Wolę listonosza/listonoszki od doręczyciela/cielki (przesyłek pocztowych). O konkubencie/konkubinie już wspominałem.
            • aiwom Re: "życiowy partner" 19.08.13, 22:02
              akimiri napisał:

              > chief-denunciator napisała:
              >
              > > >>Lebenspartner<<
              > >
              > > Kalka z niemieckiego, podobnie jak >>listonosz...<<
              >
              > Możliwe. Ale to chyba akurat kalki dość przydatne. Wolę listonosza/listonoszki
              > od doręczyciela/cielki (przesyłek pocztowych). O konkubencie/konkubinie już wsp
              > ominałem.

              "Partner zyciowy" jest za dlugie. Dobrze, ze niue pisze sie "partner przyzyciowy" ; ) Wystarczy samo "partner" w przypadku zwiazku partnerskiego lub konkubinatu, i "maz", "malzonek/ka", czy "zona" w przypadku malzenstwa (obojetne czy malzenstwo jest hetero- czy homoseksualne). Nie szkodzi, ze slowo "partner" jest wieloznaczne, duzo slow jest wieloznacznych. Zwrot "partner zyciowy" jest moim zdaniem okropny.
                • aiwom Re: "życiowy partner" 20.08.13, 22:51
                  akimiri napisał:

                  > aiwom napisała:
                  >
                  > > Dobrze, ze nie pisze sie "partner przyzyciowy" ; )
                  >
                  > Ale 'partner przEżyciowy'... o, to już byłaby insza inszość smile

                  Najczesciej jest jednak chyba "niezyciowy" ; )
                • aiwom Re: "życiowy partner" 20.08.13, 22:53
                  akimiri napisał:

                  > aiwom napisała:
                  >
                  > > Dobrze, ze nie pisze sie "partner przyzyciowy" ; )
                  >
                  > Ale 'partner przEżyciowy'... o, to już byłaby insza inszość smile

                  Albo dozyciowy - do zyci... ; )
                  • aiwom a moze to od "zyci" 20.08.13, 22:54
                    aiwom napisała:

                    > akimiri napisał:
                    >
                    > > aiwom napisała:
                    > >
                    > > > Dobrze, ze nie pisze sie "partner przyzyciowy" ; )
                    > >
                    > > Ale 'partner przEżyciowy'... o, to już byłaby insza inszość smile
                    >
                    > Albo dozyciowy - do zyci... ; )

                    Wlasnie, moze "partner zyciowy" pochodzi od zyci, nie od zycia? Wtedy od razu slowo to nabiera glebszego sensu ; )
                    • efedra Re: a moze to od "zyci" 21.08.13, 03:11
                      > Wlasnie, moze "partner zyciowy" pochodzi od zyci, nie od zycia? Wtedy od razu s
                      > lowo to nabiera glebszego sensu ; )

                      Jakiego sensu? Co to jest zyc?

                      Czyżby chodziło o "rzyć"?
                      Jeżeli tak, toś z ortografią na bakier.

                      • aiwom Re: a moze to od "życi" 21.08.13, 21:59
                        efedra napisała:

                        > > Wlasnie, moze "partner zyciowy" pochodzi od zyci, nie od zycia? Wtedy od
                        > razu s
                        > > lowo to nabiera glebszego sensu ; )
                        >
                        > Jakiego sensu? Co to jest zyc?
                        >
                        > Czyżby chodziło o "rzyć"?
                        > Jeżeli tak, toś z ortografią na bakier.

                        Wydawalo mi sie ze "zyc" w sensie "pupa" pisze sie przez "z" z kropka, nie przez "rz". I tak tez najczesciej widze w internecie, np. tu:

                        "fifakowski 3 godziny temu Oceniono 84 razy 50
                        Dobrze, że niezawisły sąd ma odpowiedni szacunek dla obrońców zaczepianej słownie, klepniętej w żyć, obnażonej, a następnie zgwałconej i pobitej przez meksykańskich zwyrodnialców Polki, której nikt nie widział."

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14472410,Aresztu_dla_kiboli_nie_bedzie__Sad_odrzucil_wniosek.html#BoxWiadTxt
                        Wspiera mnie tez statystyka:
                        "życi" - 233.000 trafien w Google
                        "rzyci" - tylko 68.100 trafien w Google.
                        • stefan4 Re: a moze to od "życi" 22.08.13, 10:04
                          aiwom:
                          > Wydawalo mi sie ze "zyc" w sensie "pupa" pisze sie przez "z" z kropka, nie przez "rz". I
                          > tak tez najczesciej widze w internecie

                          Dowód ze statystyki interśmiecia?

                          aiwom:
                          > np. tu:
                          > "fifakowski 3 godziny temu Oceniono 84 razy 50
                          > Dobrze, że niezawisły sąd ma odpowiedni szacunek dla obrońców zaczepianej słownie, > klepniętej w żyć [...]''

                          ,,Prawdziwi Polacy'' rzadko przejmują się ortografią, czy ogólnie czystością języka.

                          aiwom:
                          > Wspiera mnie tez statystyka:
                          > "życi" - 233.000 trafien w Google
                          > "rzyci" - tylko 68.100 trafien w Google.

                          No to wpisz jeszcze raz ,,życi'' i zajrzyj tak na jakąś dziesiątą stronę wyników Gógla. Znajdziesz tam już prawie same ,,false positives'':
                          • Picasa Web Albums - Ruch Światło Życi...
                          • Talerz z cyny przedstawiający sceny z życi na wsi Brzeg
                          • to co robimy w życi odzwierciedla sie w wieczności
                          • Kożdy Ślonzok mo taka bruzda w życi
                          • Programów nudnych pisanie na krótkie za jest życi
                          • w życi jak w tańcu, każdy krok jest ważny
                          • itd.

                          ,,Rzyć'' jest spokrewniona z ,,ryćkać''.

                          - Stefan
                            • stefan4 Re: a moze to od "życi" 22.08.13, 19:41
                              stefan4:
                              > ,,Rzyć'' jest spokrewniona z ,,ryćkać''.

                              akimiri:
                              > A to 'ryćkać' cóż niby znaczy/ło (prócz gwarowego 'ryć [byle jak]')?

                              Nie znasz kwiecia polskiej literatury pięknej?!

                              Andrzej Waligórski:
                              Kiedyś baca krótkowidz z owieczki korzystał,
                              dziwiąc się, że mu ona nie beczy, lecz śwista.
                              Dopiero na kolegium mu wytłumaczono,
                              że wyryćkał świstaka, co był po ochroną.


                              Albo też miłego góglania.

                              - Stefan
                              • akimiri Re: a moze to od "życi" 22.08.13, 19:51
                                stefan4 napisał (cytując Waligórskiego):

                                > wyryćkał świstaka [...]

                                A rzeczywiście, nie znałem.
                                Ale to by się nawet zgadzało - przerył świstaka byle jak.
                                Inaczej tenże by nie świstał, lecz sapał. Z zado-wolenia.
                                Swoją drogą 'ryćkanie' jak znalazł w temacie życiowopartnerskim.
                                    • aiwom W czym "deszcz" lepszy jest od "życi"? 22.08.13, 20:23
                                      stefan4 napisał:

                                      > arana:
                                      > > Ślady w postaci r musiały pozostać u sąsiadów. Ktoś wie, jak jest?
                                      >
                                      > W słowackim jest riť. Patrz np. tutaj.
                                      >
                                      > - Stefan
                                      >

                                      To dlaczego nie piszemy "deżdż" skoro u sasiadow jest "dożd'"? W czym "deszcz" lepszy jest od "życi"?
                                          • arana Re: W czym "deszcz" lepszy jest od "życi"? 22.08.13, 20:47
                                            Taki tam sobie żart.

                                            A tak serio to ortografa rzyci jest uzasadniona etymologicznie. Można oczywiście ją pominąć z jakichś powodów i pisać inaczej. To się zdarzało i zdarza, Nie szukając daleko - nazwisko dyrygenta (nb. świetnego) Kaspszyka.
                                            • aiwom uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagraniczną 22.08.13, 20:54
                                              arana napisała:

                                              > Taki tam sobie żart.
                                              >
                                              > A tak serio to ortografa rzyci jest uzasadniona etymologicznie.

                                              Tak samo jak ortografia dżdżu uzasadniona jest etymologicznie. Mowi sie nawet "dżdżownica", a nie "deszczownica", a jednak piszesz "deszcz", a nie "deżdż" jak powinno byc (i jak bylo pierwotnie). Przyklad deszczu pokazuje, ze ortografia moze rozbiegac sie z etymologią. Dlatego smieszą mnie uzasadnienia polskiej ortografii ortografią zagraniczną. To niepowazne.

                                                • aiwom Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 22.08.13, 21:08
                                                  stefan4 napisał:

                                                  > aiwom:
                                                  > > ortografia moze rozbiegac sie z etymologią
                                                  >
                                                  > Może. Ale tu akurat się nie rozbiega.

                                                  W "deszczu" sie rozbiega. I rozbiega sie w "życi".
                                                  Zreszta zalezy, ktory z jezykow zagranicznych przyjmiesz za punkt odniesienia. Jesli chorwacki, ktory zapisuje jak sie slyszy, to rozbiegaloby sie caly czas. Wg zasad chorwackich pisaloby sie np. tak:
                                                  pruk-progu
                                                  morski-może
                                                  do życi
                                                  smile
                                                  Dlaczego mamy powolywac sie akurat na zasady rosyjsko-czesko-slowackie, a nie na chorwackie? Albo po prostu na polskie?

                                                  > - Stefan
                                                  >
                                                  • aiwom Re: polska i zartobliwa 23.08.13, 19:56
                                                    arana napisała:

                                                    > > arana :
                                                    > > > To powinien Ci się spodobać mój 'gógiel'.
                                                    >
                                                    > aiwom:
                                                    > > Podoba mi sie! : )
                                                    >
                                                    > I nie przeszkadza Ci 'ó' zamiast jedynosłusznie wymawianiowego 'u"?

                                                    Nie : ) jakos tu pasuje...
                                                  • aiwom Re: polska i zartobliwa 23.08.13, 23:19
                                                    arana napisała:

                                                    > aiwom napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie : ) jakos tu pasuje...
                                                    >
                                                    >
                                                    > A dlaczego - Twoim zdaniem - pasuje?

                                                    Wlasciwie Gugiel tez pasuje, ale Gógiel bardziej mi sie podoba.
                                                  • stefan4 Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 22.08.13, 23:25
                                                    aiwom:
                                                    > Dlaczego mamy powolywac sie akurat na zasady rosyjsko-czesko-slowackie, a nie na
                                                    > chorwackie? Albo po prostu na polskie?

                                                    Polskie szkolne zasady jest taka, że
                                                    • jeśli w słowie występuje dźwięk ż-rz, który w słowach blisko związanych wymienia się na r, to dzieci mają pisać rz a nie ż (np. rz, bo ryćkać);
                                                    • jeśli w słowie występuje dźwięk ż-rz, który w tym samym słowie w dialektach polskiego lub w bliskich językach słowiańskich brzmi r, to dzieci mają pisać rz a nie ż (np. rz, bo r po słowacku).

                                                    Poza szkołą każdy może pisać, jak chce, bo poza szkołą obowiązuje kodeks karny, a nie orzeczenia Rady Języka Polskiego. Mogę nawet napisać każełek i uzasadnić, że on coś kazał we śnie. Widzisz?
                                                  • aiwom Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 23.08.13, 00:15
                                                    stefan4 napisał:

                                                    > Polskie szkolne zasady jest taka, że
                                                    >
                                                    • jeśli w słowie występuje dźwięk ż-rz, który w słowach blisko związa
                                                      > nych wymienia się na r, to dzieci mają pisać rz a nie ż (n
                                                      > p. rz, bo ryćkać);
                                                      >
                                                    • jeśli w słowie występuje dźwięk ż-rz, który w tym samym słowie w di
                                                      > alektach polskiego lub w bliskich językach słowiańskich brzmi r, to dzie
                                                      > ci mają pisać rz a nie ż (np. rz, bo ri
                                                      > ť
                                                      po słowacku).
                                                      >

                                                    > Poza szkołą każdy może pisać, jak chce, bo poza szkołą obowiązuje kodeks karny,
                                                    > a nie orzeczenia Rady Języka Polskiego. Mogę nawet napisać każełek i u
                                                    > zasadnić, że on coś kazał we śnie. Widzisz?
                                                  • aiwom Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 23.08.13, 20:01
                                                    stefan4 napisał:

                                                    > aiwom:
                                                    > > Wyjatkiem jest np. deszcz (powinien byc wg twoich zasad deżdż).
                                                    >
                                                    > Nie. Wg moich zasad powinien być ,,deszcz''.

                                                    O, czyli tu jednak oscienne dożd nie ma miec wplywu na polska ortografie, ale oscienne rit' ma miec wplyw na polska ortografie. Cudna konsekwencja... : )

                                                    > Proszę Cię, przyznawaj się do au
                                                    > torstwa własnych wynalazków, nie przypisuj ich innym.

                                                    A tak naprawde o co chodzi?

                                                    > - Stefan
                                                    >
                                              • akimiri Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 22.08.13, 22:46
                                                aiwom napisała:

                                                > Dlatego smieszą mnie uzasadnienia polskiej ortografii ortografią zagraniczną. To niepowazne.

                                                Mają święte prawo Cię śmieszyć. Każdego śmieszy to, co ów każdy uważa za śmieszne. De śmieszibus est non disputandum.

                                                My jednak nie rozprawiamy o zagranicznej ortografii.
                                                Rozprawiamy o prasłowiańskim prasłowie.
                                                Czyli o rzyci.
                                                Maryni?
                                                hihi
                                                • aiwom JEDYNE kryterium poprawnosci jezykowej 23.08.13, 00:06
                                                  akimiri napisał:

                                                  > My jednak nie rozprawiamy o zagranicznej ortografii.

                                                  Wy moze nie, ale stefan4 tak

                                                  > Rozprawiamy o prasłowiańskim prasłowie.
                                                  > Czyli o rzyci.

                                                  O życi (nie o rzyci), bo to tej formy ludzie uzywaja. Tak jak rozprawialibyscie o deszczu, a nie o praslowianskim praslowie deżdż. Dlaczego? Bo ludzie wola uzywac formy deszcz, niz deżdż. Czestosc uzycia to JEDYNE kryterium poprawnosci jezykowej. Sprawdz w google liczbe trafien dla "rzyci" i "życi". Oczywiscie, mozesz podwazac wiarygodnosc Google, ale niewiele to zmieni.

                                                  > Maryni?
                                                  > hihi
                                                  • arana Jak szkoła.be 23.08.13, 06:10
                                                    Jesteś nią? W każdym razie przypominasz mi ją stylem.

                                                    Powiedz mi, czy zdanie o o JEDYNYM kryterium to tylko skutek zapalczywości i retoryki sieciowej, czy też Twój przemyślany sąd? Bo przecież taka reguła wyklucza inną przez Ciebie podaną miarę - polskość, aby kuska pochodziła od kozy, a nie z probówki.
                                                  • stefan4 Re: Jak szkoła.be 23.08.13, 08:22
                                                    arana:
                                                    > aby kuska pochodziła od kozy, a nie z probówki.

                                                    Arano, podajesz niebezpieczne przykłady. Jeśli ktoś wyznaje ideologię nieużywania polskich ogonków, to łatwo może Ci zarzucić, że piszesz o kuśkach w probówce.

                                                    - Stefan
                                                  • aiwom Re: JEDYNE kryterium poprawnosci jezykowej 23.08.13, 19:50
                                                    arana napisała:

                                                    > aiwom:
                                                    >
                                                    > > akimiri napisał:
                                                    > > > My jednak nie rozprawiamy o zagranicznej ortografii.
                                                    >
                                                    > > Wy moze nie, ale stefan4 tak
                                                    >
                                                    >
                                                    > Też nie. Dyskutujemy o podobieństwach i różnicach - ale nie o granicach.

                                                    Nie wiem o czym uwazacie, ze dyskutujecie, odnosze sie tylko do tego, co widze w waszych wpisach. A widze, ze porownujecie polski do jezykow obcych.
                                                  • aiwom Re: JEDYNE kryterium poprawnosci jezykowej 24.08.13, 00:15
                                                    arana napisała:

                                                    > aiwom napisała:
                                                    >
                                                    > A widze, ze porownujecie polski do jezykow obcych.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy sadzisz, ze należy tego nie robić i wyizolować język polski?

                                                    Mozna porownywac. Ale nie powinno sie z tych porownan wyciagac zbyt daleko idacych czy zbyt jednoznacznych wnioskow. Jezyk to nie matematyka.
                                                  • akimiri Vox Gugulae, vox Dei 23.08.13, 08:42
                                                    aiwom napisała:

                                                    > Czestosc uzycia to JEDYNE kryterium poprawnosci jezykowej.

                                                    [Wyznanie intymne:]
                                                    Kocham tych JEDYNIE SLUSZNYCH, którzy wierzą, że ogólna zgoda co do czegoś jest kryterium prawdy!
                                                    Oni są tak rozbrajający...

                                                    > Oczywiscie, mozesz podwazac wiarygodnosc Google, ale niewiele to zmieni.

                                                    "Oczywiście możesz podważać wiarygodność twierdzenia, że Ziemia się nie porusza, ale niewiele to zmieni". (Sędzia do oskarżonego G.G, 22.06.1633)

                                                    > Sprawdz w google liczbe trafien dla "rzyci" i "życi".

                                                    Z ciekawości sprawdziłem. Dla wyrażeń "mam to w rzyci" oraz "mam to w życi".
                                                    I ku memu zdumieniu kwantytatywnie wygrała "rzyć".
                                                    Wszystko zależy od metody badań.
                                                    (I właśnie dlatego statystyka jest pseudonauką).
                                                  • stefan4 Re: Vox Gugulae, vox Dei 23.08.13, 09:46
                                                    akimiri:
                                                    > Z ciekawości sprawdziłem. Dla wyrażeń "mam to w rzyci" oraz "mam to w życi".
                                                    > I ku memu zdumieniu kwantytatywnie wygrała "rzyć".
                                                    > Wszystko zależy od metody badań.
                                                    > (I właśnie dlatego statystyka jest pseudonauką).

                                                    Statystyka nie jest pseudonauką, jest niezwykle cennym narzędziem poznawczym. Ale jest bardzo wrażliwa na błędy metodologiczne. Aiwom popełniła taki błąd, pisząc samo ,,życi'', bo zapomniała, że Gógiel poprawia drobne literówki. W ten sposób załapała się na wiele trafień słowa ,,życie'' oraz ,,jak żyć, panie premierze?''. Kiedy jej to delikatnie wypomniałem, to niestety użyłem niezrozumiałego cudzoziemskiego zwrotu ,,false positives'' i przekaz nie dotarł do odbiorcy, Aiwom pomyślała, że szkaluję Gógla.

                                                    A Ty postąpiłeś słusznie i naukowo, dodając kontekst, wykluczający nieporozumienia. Ale ja przypuszczam, że i u Ciebie jest wiele nibytrafień
                                                  • aiwom W przypadku jezyka tak jest. 23.08.13, 19:43
                                                    akimiri napisał:

                                                    > [Wyznanie intymne:]
                                                    > Kocham tych JEDYNIE SLUSZNYCH, którzy wierzą, że ogólna zgoda co do czegoś jest
                                                    > kryterium prawdy!
                                                    > Oni są tak rozbrajający...

                                                    W przypadku jezyka tak wlasnie jest, nie ma w przypadku jezyka innego "kryterium prawdy".

                                                    > > Oczywiscie, mozesz podwazac wiarygodnosc Google, ale niewiele to zmieni.
                                                    >
                                                    > "Oczywiście możesz podważać wiarygodność twierdzenia, że Ziemia się nie porusza
                                                    > , ale niewiele to zmieni". (Sędzia do oskarżonego G.G, 22.06.1633)
                                                    >
                                                    > > Sprawdz w google liczbe trafien dla "rzyci" i "życi".
                                                    >
                                                    > Z ciekawości sprawdziłem. Dla wyrażeń "mam to w rzyci" oraz "mam to w życi".
                                                    > I ku memu zdumieniu kwantytatywnie wygrała "rzyć".
                                                    > Wszystko zależy od metody badań.
                                                    > (I właśnie dlatego statystyka jest pseudonauką).

                                                    To sprawa twojego bledu metodycznego, a nie pseudonaukowosci statystyki. Pominales wszystkie inne wyrazenia, jak np. "nie mam tego w zyci/rzyci" i dziesiatki innych. Np. "tego w rzyci" daje u mnie 2 trafienia, a "tego w życi" daje 6.
                                                  • akimiri Re: W przypadku jezyka tak jest. 23.08.13, 19:53
                                                    aiwom napisała:

                                                    > W przypadku jezyka tak wlasnie jest, nie ma w przypadku jezyka innego "kryterium prawdy".

                                                    Otóż i narodziła się nam Wielka Językoznawczyni. Ave! Miła odmiana po Wielkim Językoznawcy smile

                                                    > Pominales wszystkie inne wyrazenia, jak np. "nie mam tego w zyci/rzyci" i dziesiatki innych.

                                                    A Ty ile pominęłaś, Kochanie?
                                                  • aiwom Re: W przypadku jezyka tak jest. 24.08.13, 00:19
                                                    akimiri napisał:

                                                    > aiwom napisała:
                                                    >
                                                    > > W przypadku jezyka tak wlasnie jest, nie ma w przypadku jezyka innego "kr
                                                    > yterium prawdy".
                                                    >
                                                    > Otóż i narodziła się nam Wielka Językoznawczyni.

                                                    Jak to jezykoznawczyni?

                                                    > Ave! Miła odmiana po Wielkim J
                                                    > ęzykoznawcy smile

                                                    Akurat tutaj nie mowie niczego nowego ani odkrywczego.

                                                    > > Pominales wszystkie inne wyrazenia, jak np. "nie mam tego w zyci/rzyci" i
                                                    > dziesiatki innych.
                                                    >
                                                    > A Ty ile pominęłaś, Kochanie?

                                                    "pominęłAś?"...
                                                  • akimiri Re: W przypadku jezyka tak jest. 24.08.13, 01:34
                                                    aiwom napisała:

                                                    > Jak to jezykoznawczyni?
                                                    oraz:
                                                    > "pominęłAś?"...

                                                    Przykro mi, ale Maszyna zakwalifikowała Cię jako osobnika płci żeńskiej, czyli jako osobniczkę. Vide "aiwom napisałA".

                                                    Wobec czego nie masz wyjścia. Jesteś osobniczką. Niezależnie od Twej płci naturalnej smile
                                                  • aiwom Da sie zmienic swoja forumowa plec? 24.08.13, 23:12
                                                    akimiri napisał:

                                                    > aiwom napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak to jezykoznawczyni?
                                                    > oraz:
                                                    > > "pominęłAś?"...
                                                    >
                                                    > Przykro mi, ale Maszyna zakwalifikowała Cię jako osobnika płci żeńskiej, czyli
                                                    > jako osobniczkę. Vide "aiwom napisałA".
                                                    >
                                                    > Wobec czego nie masz wyjścia. Jesteś osobniczką. Niezależnie od Twej płci natur
                                                    > alnej smile

                                                    Chyba zle mi sie kliknelo w czasie rejestracji. Da sie zmienic swoja forumowa plec?
                                                  • arana Re: Da sie zmienic swoja forumowa plec? 26.08.13, 08:47
                                                    aiwom napisała:

                                                    > Chyba zle mi sie kliknelo w czasie rejestracji. Da sie zmienic swoja forumowa plec?



                                                    Widzę, że Ci się jeszcze nie udało. Zdaje mi się, że w tym celu pokorespondować musisz z administratorem. Ale może się mylę. Są tu osoby o właściwej wiedzy.
                                                  • arana Tak bym chciała damą być!... 24.08.13, 07:10
                                                    aiwom napisała:

                                                    > "pominęłAś?"...

                                                    A co, nie chcesz być kobietą? To całkiem przyjemnie - szczególnie na tym forum, gdzie jednym z kryteriów jest rycerskość, i to przy zasadzie Amicus Plato, sed... A to - przyznasz - wymaga nie byle jakiego ćwiczenia języka!
                                                  • aiwom Re: Tak bym chciała damą być!... 25.08.13, 16:32
                                                    arana napisała:

                                                    > aiwom napisała:
                                                    >
                                                    > > "pominęłAś?"...
                                                    >
                                                    > A co, nie chcesz być kobietą? To całkiem przyjemnie - szczególnie na tym forum,
                                                    > gdzie jednym z kryteriów jest rycerskość, i to przy zasadzie Amicus Plato,
                                                    > sed...
                                                    A to - przyznasz - wymaga nie byle jakiego ćwiczenia języka!

                                                    Rycerskość jest jednym z kryteriow czego?
                                              • tymcas Re: uzasadnienia polskiej ort. ortografią zagrani 23.08.13, 17:21
                                                Ponieważ "dżdżownica" jest używana rzadko, większość wraz z prof. Miodkiem) zapomnieli, że pierwsze "dż" oznaczało dwie głoski, "d" i "ż", jak w "budżecie", a drugie "dż" - jedną głoskę, jak w "dżemie" i "gadżecie".
                                                Większość naszych wykształciuchów uważa, że trzeba mówić, jak się pisze, ale nie potrafi odcytywać, a kindersztuby nie ma.
                                                • aiwom d-żdżu 23.08.13, 19:46
                                                  tymcas napisał:

                                                  > Ponieważ "dżdżownica" jest używana rzadko, większość wraz z prof. Miodkiem) za
                                                  > pomnieli, że pierwsze "dż" oznaczało dwie głoski, "d" i "ż", jak w "budżecie",
                                                  > a drugie "dż" - jedną głoskę, jak w "dżemie" i "gadżecie".
                                                  > Większość naszych wykształciuchów uważa, że trzeba mówić, jak się pisze, ale ni
                                                  > e potrafi odcytywać, a kindersztuby nie ma.

                                                  Absolutnie tak. To jest d-żdżu, a nie dż-dżu, i d-żdżownica, a nie dż-dżownica.
                                        • stefan4 Re: W czym "deszcz" lepszy jest od "życi"? 23.08.13, 17:42
                                          tymcas:
                                          > Ale piszemy "dżdżu", a czasem "deszczu"...choć może powinno być "deżdżu"?

                                          W czasach, kiedy jeszcze nie było deszczu, a był tylko deżdż, zawarte w nim ,,e'' było ruchome, to znaczy wypadało przy odmianie: d[e]żdż-d[]żdżu, tak jak pias[e]k-pias[]ku. To jest przypadek szczególny ogólnej zasady ,,wokalizacji jerów'' w językach słowiańskich, więc odniana deżdż-dżdżu jest całkiem regularna. Ubezdźwięcznienie do deszcz nastąpiło widać później niż wokalizacja, więc wypadanie ,,e'' go nie objęło.

                                          - Stefan
                              • obywatelone Re: a moze to od "życi" 27.08.13, 19:39
                                A ten baca, to na gruba owieczki pasł??Czy to sędzia w Zakopanem był ślązokiem?? Swistaków na holdach ni ma, to musiało byc w górach. To nie mieszaj góralskiego ze śląskim, bo wychodzi jak karta G za Hitlera. G czyli gówno, a nie deutschegórol
                              • akimiri Re: a moze to od "życi" 23.08.13, 17:20
                                tymcas napisał:

                                > W Uniwersalnym słowniku języka polskiego: rzyć przestarz. «pośladki»
                                > ż V, DCMs. rzyci; lm M. rzycie, D. rzyci, N. rzyciami.
                                > I co tu dyskutować...

                                Jak to co dyskutować??? Wszystko. Kto nie wątpi - ten nie istnieje smile
                                Słowniki ni inne KORANy nie są dla Nas autorytetami, przed którymi padamy na kolana.

                                (mp) My akimiri (i paru innych smile)
                              • aiwom Re: a moze to od "życi" 23.08.13, 19:25
                                tymcas napisał:

                                > W Uniwersalnym słowniku języka polskiego: rzyć przestarz. «pośladki»
                                > ż V, DCMs. rzyci; lm M. rzycie, D. rzyci, N. rzyciami.
                                > I co tu dyskutować...

                                Wlasnie! "Rzyć" jest przestarzala, ale "żyć" sie trzyma! ; )
                          • aiwom deżdż 22.08.13, 20:16
                            stefan4 napisał:

                            > aiwom:
                            > > Wydawalo mi sie ze "zyc" w sensie "pupa" pisze sie przez "z" z kropka, ni
                            > e przez "rz". I
                            > > tak tez najczesciej widze w internecie
                            >
                            > Dowód ze statystyki interśmiecia?

                            Tak! Intersmiec jest super! Wymyśl inter mniej smieciowy.

                            > ,,Rzyć'' jest spokrewniona z ,,ryćkać''.

                            Ok. Ale ludzie tak nie pisza. To tak jak deszcz spokrewniony jest z dżdżem (stad dżdżownica, a nie deszczownica), ale juz nikt nie pisze dzis deżdż (a to jest wlasciwie prawidlowa forma - patrz rosyjskie dożd').

                            > - Stefan
                            >
                            • akimiri Re: deżdż 22.08.13, 22:55
                              aiwom napisała:

                              > To tak jak deszcz spokrewniony jest z dżdżem [...]

                              On nie jest spokrewniony - on JEST dżdżem. Tyle że ubezdźwięcznionym smile (Gdzieś tak w XV wieku zresztą).

                              • aiwom użetkropkowienie rzyci 23.08.13, 00:20
                                akimiri napisał:

                                > aiwom napisała:
                                >
                                > > To tak jak deszcz spokrewniony jest z dżdżem [...]
                                >
                                > On nie jest spokrewniony - on JEST dżdżem. Tyle że ubezdźwięcznionym smile (Gdzieś
                                > tak w XV wieku zresztą).

                                Tak, zgoda. Tak jak "żyć" jest użetkropkowioną "rzycią" (gdzies w XX wieku?).
                                • arana Re: użetkropkowienie rzyci 23.08.13, 08:36
                                  aiwom napisała:

                                  > Tak, zgoda. Tak jak "żyć" jest użetkropkowioną "rzycią" (gdzies w XX wieku?).

                                  Ależ nie! Już sumienny Linde notuje JEDEN ZAPISANY przykład 'żyć', ale daje gwiazdkę i opatruje całość znakiem zapytania oraz odnosi do "rzyci".



                                  Prawda, że 'rz' juz dawno się utożsamiło z 'ż(sz)', ale nie chce, draństwo jedno, zniknąć z gwar. I co z nimi zrobisz, a?

                                  www.gwarypolskie.uw.edu.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=218
                                  • aiwom Re: użetkropkowienie rzyci 23.08.13, 16:49
                                    arana napisała:

                                    > aiwom napisała:
                                    >
                                    > > Tak, zgoda. Tak jak "żyć" jest użetkropkowioną "rzycią" (gdzies w XX wiek
                                    > u?).
                                    >
                                    > Ależ nie! Już sumienny Linde notuje JEDEN ZAPISANY przykład 'żyć', ale daje gwi
                                    > azdkę i opatruje całość znakiem zapytania oraz odnosi do "rzyci".

                                    Alez tak!
                                    "życi" - 233.000 trafien w Google
                                    "rzyci" - tylko 68.100 trafien w Google.
                                    Oczywiscie, mozesz jak stefan4 mowic, ze Google jest be, ale nie zmienia to faktu, ze ludzie powszechnie pisza "życi", a nie "rzyci" i wola wlasnie te pierwsza forme.

                                    • arana Re: użetkropkowienie rzyci 23.08.13, 17:32
                                      aiwom napisała:
                                      (gdzies w XX wieku?).


                                      Ależ ja chciałam Cię poprzeć i podsunąć przykład z Lindego o uzetkropkowieniu rzyci!

                                      Naprawdę staram się być obiektywna, więc podsuwam zauważone źródła.

                                      • aiwom Re: użetkropkowienie rzyci 23.08.13, 19:27
                                        arana napisała:

                                        > aiwom napisała:
                                        > (gdzies w XX wieku?).
                                        >
                                        >
                                        > Ależ ja chciałam Cię poprzeć i podsunąć przykład z Lindego o uzetkropkowieniu r
                                        > zyci!
                                        >
                                        > Naprawdę staram się być obiektywna, więc podsuwam zauważone źródła.
                                        >

                                        Sorry, dzieki : )
                            • stefan4 Re: deżdż 22.08.13, 23:38
                              aiwom:
                              > deszcz spokrewniony jest z dżdżem (stad dżdżownica, a nie deszczownica), ale juz
                              > nikt nie pisze dzis deżdż

                              W języku polskim dawny dżdż się ubezdźwięcznił, razem z wyrazami pokrewnymi, np. deszczowy a nie deżdżowy. W języku rosyjskim pozostał dźwięczny razem z wyrazami pokrewnymi, np. dożdżiewoj a nie doszcziewoj.

                              Nie wiem, dlaczego tu tak, a tam inaczej, ale te zmiany wymowy są w obu językach bardzo już dawne; o wiele dawniejsze niż sformalizowane zasady ortografii.

                              - Stefan
                            • obywatelone Re: deżdż 27.08.13, 19:57
                              Rzyć jest spokrewniona z ryćkać- tak samo jak Slązacy są spokrfewnieni z goralami. A jedyne pokrewieństwo to takie, że na stare 500zł z górnikami na gruba mówiło się "góral" Daj mi górala, czyli banknot 500zł. A na banknocie 4rech górników.
                              Chyba że pokrewieństwo wynika z tego, że za Gomułki, gdy górnicy dobrze zarabiali, to na wczasach walili góralki, które wtedy były biedne, bo Gomułka nie dawał paszportów, by mogli(górale) jeżdzic do Hameryki.
                              • jot-es49 Był góral! 28.08.13, 16:23
                                > A jedyne pokrewieństwo to takie, że na stare 500zł z górnikami na gruba mó
                                > wiło się "góral" Daj mi górala, czyli banknot 500zł. A na banknocie 4rech górn
                                > ików.

                                To nieco starsze określenie, z czasów gdy faktycznie był tam góral... Pogóglaj (też mi się podoba) sobie.

                                A z tym deszczem to w ogóle "cóś nie gra"...
                                Logicznie powinno być jak w starym szkolnym dowcipasie:
                                - "deszczyk" - truposz na narach
                                - "nieboszczyk" - drobny deszcz!

                                Tylko nie wiem czy dobrze adresuję - bo jeśli "góral" tylko z "górnikiem" się kojarzy...
                  • aiwom "rz" 20.08.13, 22:56
                    akimiri napisał:

                    > arana napisała:
                    >
                    > > Partner przyrzyciowy? Byłoby to dosyć twórcze wykorzystanie staropolszczy
                    > zny, o!
                    >
                    > I jakże piękny, choć złożony, synonim 'przydupasa'!

                    Rzyć pisze sie przez "rz"? Oooops!
                    • aiwom Re: "rz" 20.08.13, 22:57
                      aiwom napisała:

                      > akimiri napisał:
                      >
                      > > arana napisała:
                      > >
                      > > > Partner przyrzyciowy? Byłoby to dosyć twórcze wykorzystanie staropo
                      > lszczy
                      > > zny, o!
                      > >
                      > > I jakże piękny, choć złożony, synonim 'przydupasa'!
                      >
                      > Rzyć pisze sie przez "rz"? Oooops!

                      Jesli tak, to mozna pisac "partner rzyciowy".
      • aiwom Re: "życiowy partner" 19.08.13, 20:04
        akimiri napisał:

        > aiwom napisała:
        >
        > > Czy okreslenie "życiowy partner" jest wlasciwe wobec konkubentow (obojetn
        > e jakiej plci) lub malzonkow homoseksualnych? Razi mnie to okreslenie.
        >
        > Mnie też razi. Stosujący to określenie wychodzą najwyraźniej z założenia, że da
        > ny partner jest na całe życie. A tylu jest przecież partnerów (tyle partnerek)
        > nieżyciowych!
        >
        > Niemniej, z dwojga złego wolę już to określenie od paskudztwa 'konkubent/konkub
        > ina'.

        Moze po prostu "partner" w przypadku zalegalizowanego zwiazku partnerskiego i "malzonek" albo "maz" w przypadku malzenstwa? W Wlk. Brytanii pary zarowno hetero- jak i homoseksualne moga zawierac malzenstwa o ile mi wiadomo. A "uczestnik" malzenstwa to chyba maz, a nie zyciowy partner? Czy jak?
        • akimiri Re: "życiowy partner" 19.08.13, 20:08
          aiwom napisała:

          > A "uczestnik" malzenstwa to chyba maz, a nie zyciowy partner? Czy jak?

          Wedle prawa owszem. Dobrze jednak, gdy przy okazji taki mąż (albo żona) jest też życiowym partnerem/partnerką żony swej (albo męża), nie uważasz smile
          • aiwom Re: "życiowy partner" 19.08.13, 21:55
            akimiri napisał:

            > aiwom napisała:
            >
            > > A "uczestnik" malzenstwa to chyba maz, a nie zyciowy partner? Czy jak?
            >
            > Wedle prawa owszem. Dobrze jednak, gdy przy okazji taki mąż (albo żona) jest te
            > ż życiowym partnerem/partnerką żony swej (albo męża), nie uważasz smile

            To z jezykowego punktu nie ma znaczenia.
        • arana Re: "życiowy partner" 20.08.13, 10:13
          aiwom napisała:

          A "uczestnik" malzenstwa to chyba maz, a nie zyciowy partner? Czy jak?

          Skoro już wnikamy w takie szczegóły, to zwracam uwagę na wymowę cudzysłowu przy uczestniku. Żeby go prawidłowo rozszyfrować powinniśmy się odwołać do eksperta - np. autora Fizjologii małżeństwa, howgh!
      • obywatelone Re: "życiowy partner" 27.08.13, 19:23
        Tu nie chodzi o to czy razi , czy nie, tylko o zrozumienie tekstu. Niestety debile robią tłumaczenia debile piszą teksty. Pamiętam ten artykuł, bo długo się zastanawiałem , co to znaczy ten "życiowy partner" i doprawdy nie wiedziałem , czy to chodzi o konkubenta, czy o co innego. Dopiero pewien Slązok mi wytłumaczył. Życiowy, czyli od życi. Inaczej partner od życi. No to to juz zrozumiałem Następny problem jak debile pismaki, czy lektorzy chcą być politycznie poprawni. Już nawet nie chodzi o pedałów, bo polskie słowo to homoseksualista, a nie jakis tam gej, ale jest mowa o murzynach z AFRYKI, a pani docent zamiast murzyn mówi afroamerykanin. Tak ! Afroamerykanin rdzenny prosto z Nigeri. I jak można taki bełkot zrozumieć??
        • arana A jeśli... 28.08.13, 07:40
          obywatelone napisał:

          > Życiowy, czyli od życi. Inaczej partner od życi. No to to juz zrozumiałem


          (Pomijając ortografię)

          A jeśli łączy ich wspólne życie - ale bez seksu? Jak wtedy będzie?

    • arana Re: "życiowy partner" - stan badań 21.08.13, 08:26
      Compensa - polisa: PARTNER
      www.hanzabrokers.pl/pliki/bezpieczna_grupa/deklaracja_zgody_bezpiecznagrupa.pdf
      PZU - polisa: PARTNER ŻYCIOWY (p. IV)
      portal.uw.edu.pl/documents/6171460/6197095/PZU+deklaracja+przyst%C4%85pienia.pdf
      Tyle język urzędowy. Jak widać, występują w nim wahania.

      A teraz język gazetowy.

      Gazeta Wyborcza - artykuł:
      > "David Miranda - życiowy partner Glenna Greenwalda...

      Jak widać, określenie, które w polisie ostatecznie może dodawać pewnej precyzji, razi w języku gazetowym.

      Stały partner? Eee, chyba lepiej po prostu napisać partner. Ostatecznie nawet mażonka można mieć tylko w rzeczywistości... prawnej, a w realnej - kogoś innego.

      • aiwom Re: "życiowy partner" - stan badań 21.08.13, 22:18
        arana napisała:

        > Compensa - polisa: PARTNER
        > www.hanzabrokers.pl/pliki/bezpieczna_grupa/deklaracja_zgody_bezpiecznagrupa.pdf
        > PZU - polisa: PARTNER ŻYCIOWY (p. IV)
        > portal.uw.edu.pl/documents/6171460/6197095/PZU+deklaracja+przyst%C4%85pienia.pdf

        Ciekawe kogo wlasciwie firma ubezpieczeniowa uwaza za partnera czy partnera zyciowego.
        • efedra Re: "życiowy partner" - stan badań 22.08.13, 04:39
          aiwom napisała:

          > Ciekawe kogo wlasciwie firma ubezpieczeniowa uwaza za partnera czy partnera zyciowego.

          Pewnie tego, kogo drugi składnik (czy element) partnerstwa firmie podaje. Nie sądzę, aby rzeczona firma wdawała się w analizę charakteru ich współzależności.
          • aiwom Re: "życiowy partner" - stan badań 22.08.13, 20:08
            efedra napisała:

            > aiwom napisała:
            >
            > > Ciekawe kogo wlasciwie firma ubezpieczeniowa uwaza za partnera czy partne
            > ra zyciowego.
            >
            > Pewnie tego, kogo drugi składnik (czy element) partnerstwa firmie podaje. Nie s
            > ądzę, aby rzeczona firma wdawała się w analizę charakteru ich współzależności.

            Czyli po prostu oswiadczenie? Ciekawe, czy jesli dojzie co do czego i pieniadze trzeba bedzie wyplacic to firma wyplaci. Jesli sprawa opiera sie na oswiadczeniu, to w ogole nie powinno byc rubryki "malzonek", czy "partner", lecz po prostu "osoba, ktora ma otrzymac swiadczenie".
    • witek.kalinowski Re: "życiowy partner" 27.08.13, 14:29
      Moim zdaniem powinno się unikać eufemizmów.
      Więc jeśli już ''partner'' to ''seksualny'' albo ''łóżkowy''.
      Natomiast używanie w takich przypadkach terminu ''partner'' bez przymiotników JUŻ DOPROWADZIŁO do wyrugowania z języka tradycyjnego użytku tego słowa. Człowiek z jaką taką wrażliwością językową boi się dziś powiedzieć: ''partner'' o osobie, z którą gra w brydża, albo z którą wspólnie prowadzi firmę, bo w towarzystwie natychmiast wybucha rechot.
      • dar61 Rzyciowy/-a partner/-ka 31.08.13, 23:23
        {Biza-rra} napisał/-a:
        ... lepiej by bylo partner. i już ...

        Dajmy szansę zaistnienia i partnerce. Co najmniej w parytetowym wydaniu.
        A ten Rzyciowy partner jest świetny. Językowo. Moje zań gratulacje.
        Warto toto promować. W języku polskim.
        Odświerzyłoby nam to nieco ortografię.
        • arana Partnerka i odświerzenie 01.09.13, 09:26

          dar61 napisał:

          > Dajmy szansę zaistnienia i partnerce. Co najmniej w parytetowym wydaniu.


          Byle nie skończyło się tak:
          www.the-athenaeum.org/art/detail.php?ID=108054

          dar61:
          > A ten Rzyciowy partner jest świetny. Językowo. Moje zań gratulacje.
          > Warto toto promować. W języku polskim.

          Dzięki! Byłby to piękny sojusz poprzez lata.

          dar61:
          > Odświerzyłoby nam to nieco ortografię.


          I uzupełniło prawdę rzyciową!

          Terlikowski et cons. powinni przyjąć ortografię odświerzoną i partnera rzyciowego - wszak oba terminy promują naturalne metody, o!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka