IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:13
Mam straszny problem ogolnie z zadaniami z trescia..jestem w liceum i chce
isc na chemie (niezbedna mata) czy np.jesli bym chodzil do Klubu szachowego
rozwijalbym sie w kwestii logicznego myslenia (zadania tekstowe z maty i fizy)
Staram sie duzo zadan tez rozwiazywac:)pomozcie
Obserwuj wątek
    • Gość: fun prawie na pewno nie, wiem to z autopsji IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.01.05, 21:33
      nauka wyczynowej gry w szachy wymaga na początku wyuczenia się duzej liczby
      tzw. otwarć czyli wstępnych faz gry w pierwszych 8-10 ruchach, wielu koncówek
      (zakończeń gry). Niewiele ma to wspólnego z logicznym mysleniem, bo jest to
      prawie pamięciówka. Strasznie mnie to kiedys zniechęciło do tej gry. A zadania
      tekstowe rozwiązuję "z zamkniętymi oczami". Radzę natomiast czytać duzo
      książek, zwłaszcza trudniejszych i po prostu rozwiązywać zdania bez założenia z
      góry, że ich nie zrobisz.
    • Gość: Tmp Re: szachy IP: 195.117.30.* 07.01.05, 18:57
      > czy np.jesli bym chodzil do Klubu szachowego
      > rozwijalbym sie w kwestii logicznego myslenia (zadania tekstowe z maty i fizy)

      Niestety prawidłowość jest odwrotna. Masz zdolność logicznego myślenia, to
      będziesz (prawdopodobnie) dobrym szachistą. Gdybyś zaczął w wieku 7-8lat to
      może by Ci pomogło, ale nie jak masz 16 czy 18.
      Niestety w dużej mierze umiejętność dostrzegania powiązań logicznych jest
      wrodzona (jak inteligencja), można ją poprawić ciągłym ćwiczeniem o 20-50% tym
      więcej im wcześniej się zaczęło.
      Jaka może być rada dla Ciebie - ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz. Rób łatwe
      zadania masami, wybieraj banałki z książek do podstawówki i gimnazjum, z
      różnych działów, w ten sposób poćwiczysz szybkosć myślenia i pamięć, to pomaga.
      Dobre są też zabawy z obrazkami typu: znajdź 20 różnic albo zanjdź element nie
      pasujący do obrazka. A przechodząc do poważniejszych zadań czytaj rozwiązane
      przykłady, naucz się na pamięć poszczególnych kroków. Odwracaj problem: do
      jakiegoś obliczenia spróbuj ułożyć zadanie. To są ćwiczenia proste, ale
      pomagają. Potem podczas egzaminu możesz np. rozwiązać kawałek zadania, który Ci
      się skojarzył z jakimś łatwym, zawsze częściowe rozwiązanie, pójście we
      właściwym kierunku będzie punktowane przez sprawdzającego, może te parę punktów
      pomoże Ci w zaliczeniu egzaminu.
      No i psychika. Co jest moim celem: dostać się na studia. Nie jest moim celem
      zdać egzamin na celujacy. Moim celem jest dostać się na uczelnię, choćby ze
      słabym wynikiem, może z jakimiś naciągniętymi punktami, choćby z ostatniego
      miejsca ale jak przejdę to znaczy że osiągnąłem cel. Moje umiejętności
      wystarczą mi do tego celu, i będę do niego dążył.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka