Dodaj do ulubionych

indywidualny tok nauki

23.01.05, 14:28
jak w temacie..

Chodzi mi o doświadczenia i wrażenia ludzi, którzy z tego korzystają. Czy
warto, czy faktycznie się przydaje.
Ale. Pytam w odniesieniu do siebie, więc interesuje mnie nie tyle tok,
jakiemu podlegają chorzy uczniowie (czyli indywidualne spotkania z powodów
zdrowotnych). Raczej i.t.n dla uczniów zainteresowanych przedmiotem,
uzdolnionych...choć nie jestem pewna, czy to trafne określenie.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: mary Re: indywidualny tok nauki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 16:27
      dobrze to nazwałaś.
      Musisz mieć orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej stwierdzające te zdolności. Dostajesz indywidualne lekcje. Na koniec semestru masz egzamin sprawdzający osiągniecia.
      Myslę, że warto z tego skorzystać, jeżeli spełnia sie warunki. Po co marnować czas na lekcji, jeżeli wiedza i zdolności wykraczają znacznie poza realizowany program nauczania.
      • lilith18 Re: indywidualny tok nauki 23.01.05, 17:07
        Dziękuję za odpowiedź :).

        A kto kwalifikuje na te badania? Pewnie nauczyciel danego przedmiotu?

        Moja sytuacja przedstawia się następująco.
        Jestem w klasie 2, profil humanistyczny. czemu taki profil, a nie inny - to
        zawiła historia. Nie chcę się przenieść do innej klasy. A zamierzam zdawać na
        medycynę.
        Po nielicznych godzinach biologii, chemii i - szczególnie - fizyki - absolutnie
        nie mogę sie łudzić, że zdam nowa maturę z tych przedmiotów. A w dodatku -
        rozszerzoną?!
        Dlatego od pierwszej klasy chodzę na dodatkowe zajęcia. I fizyki, i biologii, i
        chemii. W tygodniu spotykam się indywidualnie z nauczycielami (ale nie na
        zasadzie i.t.n.;normalne korepetycje), co drugą sobotę spędzam na kursie
        przygotowującym do NM. Harówka - nieziemska, ale nie narzekam, sama przecież
        chciałam. Ciągnę ten wózek z chyba niezłym efektem, ale - wyczerpanie fizyczne
        i psychiczne - ogromne. Stąd pomysł i.t.n. Myślisz, że mogę ubiegać się w tej
        sytuacji?

        Wiem, że sto razy rozsądniejsza byłaby zmiana klasy. Ale nie chcę.
        • Gość: nauczyciel Re: indywidualny tok nauki IP: *.eu.org 23.01.05, 19:07
          W takiej sytuacji są setki uczniów. Nie masz szans na indywidualny tok nauki. Do
          tego potrzebne są osiągnięcia (np. gdybyś była finalistką, laureatką Olimpiady
          Fizycznej szczebla centralnego, to mogłabyś mieć indyw. tok z fizyki).
          • Gość: myslak Re: indywidualny tok nauki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:25
            O indywidualny tok mozna sie ubiegac dopiero po roku nauki w danej szkole - tak
            jest w przepisach.
            No i to, co pisał poprzednik: musisz miec podstawy, by napisać podanie do
            dyrekcji (poparte przez nauczyciela przedmiotu) - osiągnięcia lub co najmniej
            wielkie nadzieje na sukces w jakiejś dziedzinie.
            Nie trzeba żadnej opinii poradni przy ITN - decyduje dyrektor (który stara się o
            godziny dla ciebie), wspiera nauczyciel przedmiotu.
            Moga to byc dodatkowe lekcje, wczesniejsze zaliczenie (egzamin) innych
            przedmiotów ( typu PO), inne prawa na klasówkach (piszesz większymi partiami lub
            w innych terminanch, jeśli w normalnych jestes zajęta np. przygotowaniami do
            olimpiady). To juz kwestia uzgodnień w szkole.
          • Gość: Belfer Re: indywidualny tok nauki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.05, 20:03
            Z tą laureatką OF to duża przesada(jest ich w Polsce jakieś 20 rocznie,głównie
            w ostatnich klasach L.O.), ale jakieś podstawy tego typu trzeba mieć (np.opieka
            Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci).
        • tawananna Re: indywidualny tok nauki 23.01.05, 21:47
          > Wiem, że sto razy rozsądniejsza byłaby zmiana klasy. Ale nie chcę.

          Obawiam się, że nie masz innego wyjścia. Pomyśl, chodzi o półtora roku. Wiem,
          że zmiana klasy nie jest przyjemna, zwłaszcza, gdy jesteś zżyta z tymi ludźmi -
          bo zgaduję, że właśnie o to Ci chodzi? - ale tu chodzi o Twoją przyszłość...
          Nie potrzebujesz tego wszystkiego, czego uczysz się na profilu humanistycznym.
          Nie będziesz zdawać matury z historii.

          A jeśli nie zmiana klasy, to możesz spróbować dogadać się z dyrekcją np. co do
          chodzenia na pojedynczy przedmiot z klasą o innym profilu. Jeśli tylko pasuje
          Ci plan, nie powinni mieć nic przeciwko temu.
          • lilith18 Re: indywidualny tok nauki 23.01.05, 22:41
            Trochę się skołowałam.
            Czy w mojej sytuacji - którą opisałam powyżej - widzicie szansę - i, przede
            wszystkim, zasadność - ubiegania się o ITN?
            Nie mam udokumentowanych osiągnięć (olimpiady), a jeśli chodzi o to "rokowanie
            na przyszłość" -...? :). Fajne pojęcie, ale znowu - względne. Kto ma
            zaopiniować owo rokowanie? jak ocenić, czy rokuję?

            ad. zmiany profilu.
            To nie jest kwestia ludzi. Akurat klasę mam średnio ciekawą. Źle trafiłam.
            Źle się tu czuję. I to mnie wręcz pcha do zmiany - aniżeli powstrzymuje.
            Ale świetni nauczyciele. Rozszerzony polski - który uwielbiam, a który miałabym
            w okrojonej wersji w biol-chemie.
            Wiem, że powinnam. Ale to zupełna ostateczność. Wiem, że rozsądniej i
            korzystniej byłoby zmienić. no - ale.

            Dziękuję za odzew :)

            • tawananna Re: indywidualny tok nauki 24.01.05, 00:02
              > To nie jest kwestia ludzi. Akurat klasę mam średnio ciekawą. Źle trafiłam.
              > Źle się tu czuję. I to mnie wręcz pcha do zmiany - aniżeli powstrzymuje.
              > Ale świetni nauczyciele. Rozszerzony polski - który uwielbiam, a który
              miałabym
              > w okrojonej wersji w biol-chemie.

              W takim razie spróbuj się dowiedzieć, czy masz jakąkolwiek możliwość chodzenia
              na część zajęć z jedną klasą, a cześć z drugą? Np. przeniesienie się na biol-
              chem, a zaliczanie polskiego w humanistycznej. Może być trudno, może być
              niemożliwe, ale spróbować o tym porozmawiać warto.

              Natomiast co do ITN, nie znam dokładnych zasad itd., ale wątpię, czy masz
              jakieś szanse. Może jeszcze odezwie się ktoś, kto zna się na tym bardziej :).

              Pozostaje jeszcze możliwość ciągnięcia tego tak, jak jest - będzie trudno, ale
              przecież Ci na tym zależy, musi Ci się udać :).
            • Gość: mary Re: indywidualny tok nauki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:04
              O ile dobrze rozumiem, jestes "tylko" dobra uczennicą, która chce jeszcze wiecej popracować, aby się dostać na studia. To słaby motyw. Jak pisali wyżej, musisz mieć ponadprzeciętne zdolności w jakiejś dyscyplinie, aby indywidualny tok dostać.

              Wyjaśniam to, o czym pisałam wyżej: w podstawowej -rodzice wnioskują o badaniae, na jego podstawie dyr stara sie o godziny .
              • lilith18 Re: indywidualny tok nauki 24.01.05, 00:37
                Tak, obawiam się, że właśnie tak jest.
                Nie sądzę, żeby miała ponadprzeciętne zdolności w przedmiotach przyrodniczych.
                Raczej - ambicje, rozbite zainteresowania, podobno lekkie pióro. A to
                faktycznie - za mało. Szkoda. :).
                Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziekuję wszystkim za odpowiedzi :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka