Dodaj do ulubionych

Nauka dziennikarstwa w "Gazecie Wyborczej"

    • Gość: Marti Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 15:01
      Ciekawe ile to stypendium wynosi bo jak ja nie jestem z warszawy
      to nawet jak bym się dostał to finansowo nie dam rady
    • Gość: Aneczka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 15:31
      może kiedys się otrząsnięciez "warszawocentryzmu". Redakcja,
      przynajmiej na początku, skupiała przedstawicieli inteligencji,
      którzy powinni wiedzieć, że w rodzinach inteligenckich własnie z
      reguły się nie przelewa, ale za to wykształcenie poparte jest
      pewno kultura i wrażliwościa, cechami które powinny
      charakteryzować wybitnego dziennikarza.Powiem Wam tyle :
      mozliwe, ze tracicie najlepszych.Ale co tam ,tak wygodniej,
      prawda ?
    • Gość: Pini Nauka dziennikarstwa + stypendium IP: *.wave.net.pl 08.08.02, 19:58
      Ciekaw jestem jak duze bedzie to stypendium? :)))
      • Gość: Przyzwoity To nieuczciwe IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.08.02, 10:25
        Przyzwoity pracodawca powinien podawać przybliżoną pensję, aby
        zainteresowany miał pojęcie czy da się wyżyć z tego co oferuje.
        Dotyczy to jednka tylko przyzwoitych pracodawców.
        • Gość: Jurgen Naga Prawda IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:23
          Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć
          zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i
          oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza,
          że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś,
          kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół
          roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie
          nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła
          się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja
          żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach
          w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci
          symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne
          (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach).
          Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im
          dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po
          prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i
          naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z
          zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla
          studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć
          jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do
          urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł
          juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie
          żałuję.
    • Gość: ola Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:03
      Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że nie mam odpowiedniego
      wieku. Bo o dziennikarstwie marzę i śnię, nie poprzestając
      jednak na tym, bo jestem naczelną dwóch gazet, szkolnej i
      powstałej z inicjatywy młodzieży z całego Olsztyna. Kiedy
      zobaczyłam ogłoszenie, zabłysnęła mi iskierka w oku. I zaraz
      zgasła, bo okazało się, że jestem za młoda. Ale mam nadzieję,
      że akcje takie Gazeta bedzie powtarzać, bo chciałbym dostać
      taką szansę!
      • Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.tele2.pl 09.08.02, 15:39
        1. Dlaczego Wawa?
        Gdyż jest to prawdziwa asfaltowa dżungla - wytrzymacie w
        Stolicy - to dacie sobie radę także na prowincji. Słusznie ktoś
        zauważył, iż trudno byłoby wymagać od "grupy Rawicza",a by
        jeżdziła za stypendystami. To nie cyrk, to redakcja.
        2. Suma stypendium
        Nieważna jest ta liczba, ponieważ doświadczenie wyniesione z
        nauki jest i tak nieporównywalnie cenniejsze, aniżeli ileśtam
        złotych.
        3. "To niesprawiedliwe, że trzeba mieć wyższe wykształcenie"
        Ot, forma naturalnej selekcji. Jakieś kryteria wyboru kandydatów
        istnieją wszędzie. Praca w Gazecie to 24h/dobę na pełnych
        obrotach non-stop. No excuses.
        4. Test z angola.
        Nie uda ci się zdać tego egzaminu - trudno - próbuj następnym
        razem. Sprawdzimy, jak bardzo szybko się uczysz oraz czy bardzo
        chcesz zostać żurnalistą.
        • Gość: Sarin Wiecej szczegółów,do pioruna... IP: *.toya.net.pl 14.08.02, 16:03
          Drogi Valdemarze!
          Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione
          taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW,
          że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę
          z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych
          praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty
          odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw i
          zareaguj również na moje pytanie.
          Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a
          stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali
          praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A z
          czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada
          pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk będą
          mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga
          redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich
          telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji -
          jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu
          wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo
          zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu...
          Pozdrowionka
        • Gość: Sarin Wiecej szczegółów,do pioruna... IP: *.toya.net.pl 14.08.02, 16:03
          Drogi Valdemarze!
          Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione
          taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW,
          że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę
          z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych
          praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty
          odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw i
          zareaguj również na moje pytanie.
          Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a
          stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali
          praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A z
          czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada
          pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk będą
          mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga
          redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich
          telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji -
          jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu
          wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo
          zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu...
          Pozdrowionka
          • Gość: Valdemar Kemensky Do Sarina IP: *.tele2.pl 26.08.02, 15:56
            Gość portalu: Sarin napisał(a):

            > Drogi Valdemarze!
            > Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione
            > taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW,
            > że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę
            > z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych
            > praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty
            > odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw
            i
            > zareaguj również na moje pytanie.
            > Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a
            > stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali
            > praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A
            z
            > czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada
            > pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk
            będą
            > mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga
            > redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich
            > telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji -
            > jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu
            > wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo
            > zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu...
            > Pozdrowionka

            Dziękuję za tych kilka cennych uwag w tym i innych Twoich
            listach. :-) Przemyślę to i owo.
            Nie zauważyłem Twojej "odpowiedzi" na mój list. Wybacz.

            Ad rem:

            Dlaczego bawisz się w trybuna ludowego? Co złego w tym, iż
            podzieliłem ludzi na kategorie? Irytuje mnie brak podstawowej
            umiejętności analizy przeczytanego tekstu, wśród osób, które
            chcą - bardziej lub mniej - zostać dziennikarzami GW.
            Jeśli chcesz dalej podyskutować ze mną nt. temat to nie widze
            sensu. Dodam tylko, iż na końcu swojego opisu grup [w liście z
            19.08] użyłem małej, choć wymownej ikony emocjonalnej ---> ;-) a
            to oznacza tyle, iż tekst był "z przymrużeniem oka".

            Z GW nie mam bezpośrednio nic wspólnego. Skąd ta teza?
            Wiara w poprawność przedsięwzięcia bierze się z wiedzy, iż nie
            jest to pierwsza taka akcja GW. Trudno poza tym GW przypisywać
            brak totalnego profesjonalizmu.

            W odpowiedzi na Twóją prośbę do redakcji o "pakiet informacji".
            A czy "brazylijskie" seriale charakteryzują się jakimkolwiek
            napięciem? Wg mnie GW ma swoją politykę informacyjną. Akurat
            zasada "szukajcie, a znajdziecie" nie powinna zniechęcać
            przyszłych dziennikarzy. Jeśli wolisz jednak stosować
            zasadę "proście, a będzie wam dane" - Twoja wola. Radziłbym
            wybrać jednak inny zawód.

        • Gość: Sarin Wiecej szczegółów,do pioruna... IP: *.toya.net.pl 14.08.02, 16:03
          Drogi Valdemarze!
          Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione
          taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW,
          że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę
          z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych
          praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty
          odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw i
          zareaguj również na moje pytanie.
          Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a
          stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali
          praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A z
          czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada
          pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk będą
          mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga
          redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich
          telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji -
          jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu
          wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo
          zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu...
          Pozdrowionka
        • Gość: Sarin Wiecej szczegółów,do pioruna... IP: *.toya.net.pl 14.08.02, 16:03
          Drogi Valdemarze!
          Twoje odpowiedzi przewijające się tu i ówdzie są przepełnione
          taką pewnością siebie i wiarą w poprawność przedsięwzięcia GW,
          że mimowolnie nasuwa się podejrzenie o twoją cichą współpracę
          z "grupą Rawicza".Na wszystkie wątpliwości przyszłych
          praktykantów masz zawsze złotą receptę, a na wszelkie zarzuty
          odpowiadasz z wprawą rzecznika prasowego. Bądź więc tak łaskaw i
          zareaguj również na moje pytanie.
          Praca będzie ciężka, obecność codzienna i obowiązkowa - a
          stypendium dla dwunastu apostołów. Jakże to tak? Pozostali
          praktykanci zaprzęgnięci do harówy 24/dobę nie dostaną nic? A z
          czego będą żyć, skoro ABSOLWENTOM raczej już nie wypada
          pasożycić na rodzicach? A może jednak w czasie tych praktyk będą
          mieli czas na jakąś pracę zarobkową? Wiecej konkretów, droga
          redakcjo! Nie stopniujcie napięcia metodą brazylijskich
          telenowel, tylko rzućcie od razu kompletny pakiet informacji -
          jak, za ile, w jakim wymiarze godzin - żeby człowiek od razu
          wiedział, czy warto to brać na ząb. No chyba, że aż tak bardzo
          zależy Wam na frekwencji przeszukiwaczy portalu...
          Pozdrowionka
    • Gość: Pini SKĄD WIADOMO.... IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 16:06
      Skąd wiadomo, że jednym kryterium są ukończone studia????
      przecież regulamin ma być przedstawiony we wrześniu????
      A może ja nie pottrafię czytać??????
      cyt.:
      "Przyjmiemy kilkanaście osób, które najlepiej wypadną w testach
      i podczas rozmowy. Nauka zacznie się 1 października 2002 r. i
      będzie trwać 10 miesięcy, do lipca.

      Od pierwszego września wszyscy zainteresowani powinni zgłosić
      się i wypełnić formularz internetowy zamieszczony na tej
      stronie. Zgłoszenia przyjmujemy do 11 września. 14 i 15
      września odbędą się pierwsze testy, online - z wiedzy ogólnej i
      z angielskiego; będziecie je robić u siebie, w domu, kawiarence
      czy na uczelni, o szczegółach zawiadomimy Was mailem.

      Ci, którzy przejdą pierwsze testy, zostaną zaproszeni do naszej
      redakcji w Warszawie na kolejne, a wybrana w ten sposób grupa -
      na rozmowę.

      Kilkunastu wybranych kandydatów będzie się uczyć zawodu
      dziennikarza we wszystkich działach warszawskiej redakcji
      Gazety Wyborczej: najpierw w Stołecznej (dział miejski), potem
      w działach krajowym, zagranicznym, gospodarczym, sportowym, w
      portalu internetowym. Będziecie też współpracować z najlepszymi
      dziennikarzami Gazety, a pod koniec nauki zrobicie duży wywiad,
      napiszecie w kilka osób raport, a samodzielnie większy tekst.
      Waszą nauką pokieruje Juliusz Rawicz, zastępca redaktora
      naczelnego "Gazety Wyborczej".

      Podczas nauki 12 osób będzie dostawać stypendium. Nauka będzie
      intensywna, obecność obowiązkowa i codzienna (dziennikarze
      pracują też w weekendy), a ci, którzy nie będą się przykładać,
      odpadną. Szczegółowy regulamin opublikujemy w internecie na
      początku września.

      Najlepsi z Was dostaną pracę w warszawskiej redakcji Gazety,
      możliwe też będzie zatrudnienie w naszych redakcjach w innych
      miastach."


      PROSZĘ, NIECH MI KTOŚ WSKAŻE, GDZIE TU JEST NAPISANE COKOLWIEK
      O WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIU?????
      • Gość: Valdemar Kemensky Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.tele2.pl 09.08.02, 16:25
        ...to są tylko dywagacje nt. ewentualnych kryteriów
        rekrutacyjnych. Nic wiecej. [tak podejrzewam]
        Jeśli dobrze pamiętam, to 2-3 lata temu moja koleżanka, ucząca
        się wówczas, wystartowała... i do tej pory pracuje w jednym z
        lokalnych wydań Gazety.
        Pozdrawiam
        • Gość: Pini Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 16:51
          Hm... to interesujące, co mówisz... daje nadzieję i zagrzewa do
          walki :))
          pozdrawiam
          • Gość: Valdemar Kemensky Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.tele2.pl 09.08.02, 17:04
            Gość portalu: Pini napisał(a):

            > Hm... to interesujące, co mówisz... daje nadzieję i zagrzewa
            do
            > walki :))
            > pozdrawiam

            W walce o stypendium w Gazecie przysłowiowa nadzieja to za mało.
            Tu potrzebna jest też silna motywacja. ;-)
            Poleje się pot, łzy, słychać będzie zgrzytanie zębów. :-)
            Pozatym może się przecież zmienić regulamin i system ocen.
            Pożyjemy - zobaczymy [a właściwie to przeczytamy] :-)
            Miłego weekendu. 4 @ll, c U l8r
            • Gość: Pini Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 17:07
              Tak, to wszystko jest możliwe. Szczególnie, jeśli ktoś postawi
              wszystko na jedną kartę. :) Ja mam niewiele do stracenia (czas
              i zaangażowanie) - a dużo do zyskania: dobry staż, wiele nowego
              doświadczenia (...a może stypendium :)))Kto wie :)
              Tobie również miłego weekendu
      • Gość: gucio Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 23:57
        Musze cie zmartwic Pini ale w Gazecie Wyborczej (w wersji "papierowej") jest
        wyraznie napisane ze sa to studia podyplomowe
      • Gość: antenka Re: SKĄD WIADOMO.... IP: *.datastar.pl 21.08.02, 10:47
        ano wiadomo z poniedziałkowego dodatku Gazeta - Praca,w wersji
        staromodnej czyli papierowej, strona pierwsza
    • Gość: Scally Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 18:10
      Od półtora roku pracuje w redakcji informacji w największej
      lokalnej radiostacji. Niestety w moim mieście nie ma zbyt wielu
      możliwości rozwijania się w zawodzie dziennikarza. Praktyki w
      Gazecie Wyborczej są dla mnie ogromną szansą. Niestety jedyną
      przeszkodą jest znajomość języka angielskiego. Ja przez wiele
      lat uczyłam się niemieckiego i uważam, że znajomość
      jakiegokolwiek języka obcego nie jest wystarczającym kryterium,
      dzięki któremu można znaleźć dobrego dziennikarza. Pozdrawiam
      • Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa IP: 2.4.STABLE* / *.pl-net.pl 09.08.02, 19:02
        Gość portalu: Scally napisał(a):

        > uważam, że znajomość
        > jakiegokolwiek języka obcego nie jest wystarczającym
        kryterium,
        > dzięki któremu można znaleźć dobrego dziennikarza.

        Masz racje, ale to nie jest kryterium oceny. Przede wszystkim
        angielski ma być narzędziem pracy. Być może plusem dla
        przyszłych kandydatów będzie znajomość drugiego języka, jednak
        póki co angielski to podstawa. Pewnych rzeczy nie da się ani
        ominac, ani przeskoczyć. Kropka.
        ...choć rzeczywiście jest to nierówne traktowanie kandydatów,
        nie należy mylić tego z niesprawiedliwością. Albo kandydaci
        dostosują się do wymogów Gazety, albo będą poza nią. Druga
        kropka.
        over n out
    • Gość: Scally Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 18:18
      Bardzo proszę redakcję Gazety o odpowiedz: scally@go2.pl
    • Gość: dziara Do boju IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 16:00
      Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i tak sobie myślę, że mimo
      tych wszystkich wątpliwości wszyscy powinni stanąć do boju.
      Mój angielski ledwo zipie, siedzę sobie w Szczecinie(a to jest z
      lekka daleko od stolicy), ale spróbować trzeba.
      Kto nie ryzykuje ten na pewno do Gazety się nie dostanie.
      Jak nie w tym roku to spróbujemy w następnym.
      Pozdrawiam wszystkich moich wrześniowych konkurentów, zwłaszcza
      tych spoza Wawy.
    • Gość: WKURWIONY Wielka szkoda!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.02, 16:51
      Dlaczego dajecie szanse tylko ludziom juz z tytulem magistra??
      Nie rozumiem tego!! Co ze studentami, ktorzy przeciez moga
      pogodzic studia z praca. Ktos chyba nie do konca przemyslal
      sobie ta akcje. uwazam ze kazda pelnoletnia osoba, bez wyzszego
      wyksztalcenia powinna miec szanse!!!!Czy tylko ludzie po
      studiach nadaja sie do pracy w waszej gazecie???? czy to jedyny
      wyznacznik pracy u was?? jezeli tak to nie dajecie sznsy wielu
      ambitnym i naprawde zdolnym ludziom!! Przestaje czytac tego
      szmatlawca!!!!!!!1
    • llooss Nauka dziennikarstwa w 12.08.02, 17:40
      Hmm... szalenie lubie GW i bardzo zaciekawila mnie ta wiadomosc.
      Ale rozczarowaliscie mnie miejscem szkolenia-tylko Warszawa. Ja
      jako prawdziwy krakus prosze, wprowadzcie szkolenia w Krakowie.
      Z pozdrowieniami dla GW! Łoś. :)
    • Gość: azet Droga Redakcjo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.02, 21:22
      Tradycyjne już pytanie (z niedowierzaniem) - dlaczego
      Warszawa??????? Przecież właśnie w stolicy macie najbardziej
      utalentowanych dziennikarzy, prawdziwe autorytety i chyba nie
      potrzebujecie ich wymienić? Po co więc stwarzać pozory
      poszukiwania "świeżej krwi"?
      Natomiast oddziały lokalne to już inna sprawa. Tam
      dziennikarstwo jest prawdziwie PROWINCJONALNE (co nie oznacza,
      że w terenie brak mistrzów pióra czy klawiatury). W Gazecie
      Wyborczej Wrocław np. artykuły aż roją się od błędów
      merytorycznych i (o zgrozo!) gramatycznych. Mam więc propozycję:
      zwiększcie wymagania (nie brak ludzi wszechstronnie
      wykształconych, z biegłą znajomością nawet trzech języków
      obcych), ale poszerzcie na całą Polskę... Może wtedy Wasze
      lokalne edycje nie będą pośmiewiskiem dla lokalnych dziennikarzy
      z innych mediów (we Wrocławiu krążą wręcz anegdoty o
      niektórych "nazwiskach"). Czy można liczyć na odpowiedź Drogiej
      Redakcji?
    • Gość: Karina Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.mia.bellsouth.net 12.08.02, 22:11
      Zrobiło mi się smutno. Nie mogę starać się o praktykę ponieważ
      dopiero w grudniu wracam do kraju. Ale życzę szczęścia innym.
      Karina
      • Gość: jaskółka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.smart.polish / 212.244.167.* 12.08.02, 23:54
        A ja mimo wszystko spróbuję. To jest moja życiowa szansa. Wiem,
        że trudno będzie sie dostać, że może się nie udać, ale właśnie
        dlatego tym bardziej się postaram. Nie poddam się, zawalczę.
        Pozdrawiam wszystkich :))
    • Gość: jac Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.optimus.lodz.pl / *.optimus.lodz.pl 13.08.02, 13:55
      Mam kilka uwag:
      1. Dlaczego tylko w Warszawie? W tym miejscu dajecie zdecydowane
      fory ludziom z tego miasta i okolic. Mnie osobiście łatwiej
      dotrzeć do Łodzi.
      2. Dlaczego tylko studenci? Na starcie skreślacie, tych którzy
      jeszcze nie zdążyli ukończyć studiów.
      Dajcie szansę innym i przeprowadzcie rekrutację i szkolenie w
      oddziałach terenowych.
    • Gość: Anna Partyka Nauka dziennikarstwa GW IP: 195.205.189.* 13.08.02, 15:06
      |Bardzo sie ciesze, ze bede mogla sprobowac swych sil. Teraz
      zaczne III rok dziennikarstwa na UW, wspolpracuje takze z
      gazeta "LOKALNĄ" z Sulejówka i Wesołej, gdzie mieszkam. Na
      razie zajmuje sie sprawami lokalnymi. Z pewnoscia zglosze sie
      juz 1 wrzesnia. Mam tylko nadzieje, ze moje studia
      (wieczorowe), nie bede kolidowaly z ew. praktyka w GW.
    • Gość: Anna Partyka Nauka dziennikarstwa GW IP: 195.205.189.* 13.08.02, 15:07
      |Bardzo sie ciesze, ze bede mogla sprobowac swych sil. Teraz
      zaczne III rok dziennikarstwa na UW, wspolpracuje takze z
      gazeta "LOKALNĄ" z Sulejówka i Wesołej, gdzie mieszkam. Na
      razie zajmuje sie sprawami lokalnymi. Z pewnoscia zglosze sie
      juz 1 wrzesnia. Mam tylko nadzieje, ze moje studia
      (wieczorowe), nie bede kolidowaly z ew. praktyka w GW.
    • Gość: pablozkraka bravo za dyskryminacje IP: *.nandu.com.pl / 10.102.0.* 13.08.02, 15:35
      pomysł wspaniały szkoda ze warszwa uwazana jest za pepek świata,
      a pozostałe miasta?
    • Gość: Radek Interesujaca propozycja ale... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 09:44
      Jestem spikerem w radiu studenckim w Poznaniu i czasami piszę
      recenzje muzyczne w internecie. W radiu już co niektórzy patrzą
      na mnie jak na dziennikarza muzycznego, czasami z lekka
      ironizując na mój temat. Propozycja Gazety jest bardzo
      interesujaca ale obawiaiam sie ,że skorzystają z niej przede
      wszystkim mieszkańcy Warszawy, nie wiem jak wysokie jest
      stypendium ale myślę,że nie wystarczy na to by przeżyć w w
      stolicy. Tak więc raczej nie skorzystam z propozycji gazety ale
      z góry gratuluję wszystkim tym , którzy sie dostaną.
      Radek.
    • Gość: bvelvet Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 62.233.184.* 14.08.02, 13:01
      w koncu ktos pomyslal o mlodych dziennikarzach z zamilowanie
      czekam tylko na formularzi na testy ;)
    • Gość: grek Re: Nauka dziennikarstwa w 'Gazecie Wyborczej' IP: 80.252.0.* 14.08.02, 19:43
    • Gość: grek Re: Nauka dziennikarstwa w 'Gazecie Wyborczej' IP: 80.252.0.* 14.08.02, 19:44
      szkoda, ze nie znam angielskiego
    • Gość: hanka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 22:24
      hm,zastanawiam sie gdzie ten formularz???
      • Gość: sombre Eghm IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 16.08.02, 12:25
        Noooo czytając średnio-przeciętnie uważnie artykuł dochodzę do wniosku, że
        formularz będzie od września.

        :)

        pozdr.
        sombre
    • Gość: Humanist@wp.pl Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 17.08.02, 16:49
      z chęcią się zapiszę choc wybiurczej za bardzo nie lubie,
      trochę za liberalna i za masowa, wszystkich nigdy się nie
      zadowoli. może stworze sobie u was jakiś mały kącić młodego
      humanisty czasu dawnego, doświdczającego rzeczy czasu nowego.
    • Gość: Humanist1@wp.pl Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 17.08.02, 16:51
      z chęcią się zapiszę choc wybiurczej za bardzo nie lubie,
      trochę za liberalna i za masowa, wszystkich nigdy się nie
      zadowoli. może stworze sobie u was jakiś mały kącić młodego
      humanisty czasu dawnego, doświdczającego rzeczy czasu nowego.
      • Gość: Maryna Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 21:21
        Mysle ze pomysl jest genialny!! Szkoda ze wybor padł na
        Stolicę;;;00))) Z drugiej strony jest to oczywiste ze bo wlasnie
        tam znajduje sie dyrekcja!
        Domniewam ze proces selekcji ma na celu wybrać tych
        najlepszych:))
        Pozdrawiam moja konkurencję i do zobaczyska we wrzesniu!!!
        • Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.tele2.pl 19.08.02, 12:29
          Ciekawe, czy zwróciliście uwagę na jakie kategorie dzielą się
          osoby, które dopisują pod artykułem swoje uwagi?
          1. Marudy - marzą o wielkiej karierze dziennikarskiej, ale boja
          się wystawić nos poza swój własny mały świat. Usprawiedliwają
          się na różne sposoby: ...że praktyka w Wawie, a nie w Pipidówie,
          że stypendium będzie pewnie małe, że bla, bla, bla...
          2. Cukierkowi-pozdrawiacze, których jedynym celem jest dopisanie
          swojego nick'a oraz życzenie szczęścia wszystkim innym, czyli
          tak naprawdę nikomu.
          3. Wtórni analfabeci - nawet po przeczytaniu artykułu
          tysiąckrotnie zadadzą pytanie, na które po krótkiej analizie [to
          nawet za mocne słowo] tekstu można odpowiedzieć samemu. Czasem
          dodadzą jakiś niemiły epitet, wytażając wszem i wobec swoje
          niezadowolenie, czy też ogólną frustrację dając temu wyraz, że
          to świat nie rozumie ich, a nie odwrotnie.

          Czy możecie scharakteryzować jeszcze jakaś grupę? ;-)

          • Gość: sombre Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 19.08.02, 13:12
            Przepraszam kolego Valdemarze, ale mógłbyś napisać, do której kategorii
            przyporządkowujesz mego skromnego nicka? Bo jakoś nie widzę się w żadnej
            z wyżej wymienionych. Poprosiłbym także o rzeczowe argumenty.

            pozdrawiam,
            sombre
            • Gość: Valdemar Kemensky Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.tele2.pl 19.08.02, 13:26
              Kolego sombre, musze z zadowoleniem stwierdzić, iż nie mogę Ci
              przypiąć żadnej z wymienionych etykiet. :-)
              Ale zawsze możesz sam siebie określić dopisując 4. punkt. [np.
              ambitny optymista - groźny rywal w walce o stołek i pióro w
              Wyborczej] ;-)
              no offence
          • Gość: dziara Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 14:41
            Wszystkie trzy grupy są opisane negatywnie, czyli co....?
            Żadni normalni ludzie tu nie zaglądają?
            Może Pan Valdemar da jakąś puentę na koniec wypowiedzi, bo
            jestem jej bardzo ciekawa.
            Jest jeszcze 4. grupa, do której należę ja - jestem głąbem, ale
            spróbuję (przynajmniej się dowiem czego nie wiem).
            Vielky pozdrav - Kasia (w Pańskiej klasyfikacji pkt.2)
          • Gość: Sarin Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.femur.pl / 10.10.20.* 23.08.02, 19:58
            Gość portalu: Valdemar Kemensky napisał(a):

            > Ciekawe, czy zwróciliście uwagę na jakie kategorie dzielą się
            > osoby, które dopisują pod artykułem swoje uwagi?
            > 1. Marudy - marzą o wielkiej karierze dziennikarskiej, ale
            boja
            > się wystawić nos poza swój własny mały świat. Usprawiedliwają
            > się na różne sposoby: ...że praktyka w Wawie, a nie w
            Pipidówie,
            > że stypendium będzie pewnie małe, że bla, bla, bla...
            > 2. Cukierkowi-pozdrawiacze, których jedynym celem jest
            dopisanie
            > swojego nick'a oraz życzenie szczęścia wszystkim innym, czyli
            > tak naprawdę nikomu.
            > 3. Wtórni analfabeci - nawet po przeczytaniu artykułu
            > tysiąckrotnie zadadzą pytanie, na które po krótkiej analizie
            [to
            > nawet za mocne słowo] tekstu można odpowiedzieć samemu. Czasem
            > dodadzą jakiś niemiły epitet, wytażając wszem i wobec swoje
            > niezadowolenie, czy też ogólną frustrację dając temu wyraz, że
            > to świat nie rozumie ich, a nie odwrotnie.
            >
            > Czy możecie scharakteryzować jeszcze jakaś grupę? ;-)

            A do ktorej z tych grup zaliczylbys siebie, drogi Valdemarze?
            Z twojego wynioslego tonu wnosze, ze do zadnej, oczywiscie. A
            skoro prosisz sie o dodatkowa charakterystyke, to prosze bardzo,
            cos dla ciebie : mądrzałek - pyszałek, który na wszelkie
            wątpliwości ma zawsze jakieś kontra. Żebyś ty jeszcze potrafił
            krytykować konstruktywnie. Odpowiadając na pytania życzliwie,
            bez ostentacyjnego optymizmu i wkurwiającej wszystkich pogardy
            dla swoich rozmówców. Odpowiedz wreszcie na mój poprzedni list.
            Sarin
    • Gość: GrzeM Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.chello.pl 19.08.02, 17:36
      Ja należę do jeszcze innej grupy: ciekawych, skąd wzięło się
      zamieszanie z dyplomem magistra. W internetowym ogłoszeniu nie
      ma o nim mowy, za to w papierowym (w gazecie)podobno jest.
      Czy błąd, czy celowe zamieszanie, obliczone na odsianie mniej
      pewnych siebie?
      Pozdrawiam!
      Grzesiek
    • Gość: Pini Droga Redakcjo! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.2.* 19.08.02, 20:25
      Strasznie nie lubie bic 'nabijany w butelke'. Najwiecej czasu
      spedzam przed komputerem, dlatego tez nie kupuje
      juz 'papierowej' edycji GW. Jednak okazuje sie, ze popelniam
      straszny blad! Jestem ciekaw, dlaczego ogloszenie z papierowej
      wersji wyglada zupelnie inaczej niz to w wersji internetowej?
      Dlaczego w jednym miejscu podajesz Szanowna Redakcjo, warunki
      rozpoczecia rekrutacji, a ogloszenie internetowe wyglada
      zupelnie enigmatycznie? Dlaczego bylem zmuszony kupic edycje
      papierowa, zeby dowidziec sie 'prawdy'?
      Jestem rozczarowany Szanownej Redakcji niekonsekwencja.
      pozdrawiam
      nie staly czytelnik wersji papierowej - za to staly wersji
      internetowej (... choc chyba juz nie...)
      • Gość: Pini Panie Valdemarze! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.2.* 21.08.02, 19:08
        Do tej pory udzielal Pan blyskotliwych odpowiedzi na rozne
        pytania. Dlaczego nie ma odzewu z Pana strony na szereg moich
        pytan?
        pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka