Dodaj do ulubionych

Nauka dziennikarstwa w "Gazecie Wyborczej"

    • Gość: Valdemar Kemensky Pytania do REDAKCJI IP: *.pl-net.pl 18.09.02, 14:11
      PYTANIE DO REDAKCJI:
      1. Ile osób wysłało zgłoszenia na konkurs?
      2. Ile osób zweryfikowano pozytywnie, a ile odrzucono ze
      względów formalnych.
      3. Ile osób przystąpiło do testu - kolejno w sobotę i niedzielę?
      4. Ile osób przeszło do II etapu?
      5. Ile osób potwierdziło przyjazd na II etap?
      6. ILe osób przeszło do III etapu?
      7. Jeśli nie możecie opublikować tych danych, to dlaczego, i
      ewentualnie kiedy będą upublicznione, jeśli nie teraz?

      Z góry dziękuję za odp.

      /VK
      valkemen@gazeta.pl

      • Gość: smeddum Re: Pytania do REDAKCJI IP: *.uni.lodz.pl 18.09.02, 14:20
        Valdemar, nie odpowiedzą Ci, top secret, mnie też nie
        odpowiedzieli nawet na osobiście do nich skierowanego maila z
        zapytaniem o MÓJ WŁASNY wynik. Tak to już w Polsce jest. Na
        tydzień przed rozpoczęciem ewentualnego doktoratu nie są Ci w
        stanie na uczelni odpowiedzieć, czy i na jakie możesz liczyć
        stypendium (zdobyłam miejsce ze stypendium).
      • Gość: Nene Re: Pytania do REDAKCJI IP: *.net.autocom.pl 18.09.02, 15:08
        W mojej grupie powiedzieli na poczatku, ze zgloszenia przyslalo 700 osob, a do
        testow w redakcji dopuscili 180.
        • Gość: Valdemar Kemensky Re: Pytania do REDAKCJI IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 00:11
          Gość portalu: Nene napisał(a):

          > W mojej grupie powiedzieli na poczatku, ze zgloszenia
          przyslalo 700 osob, a do
          > testow w redakcji dopuscili 180.

          Szacowałem ,iż środowe testy to raczej 120 osób.
          Czyli było aż 6 grup po 30 osób. Sporo.

    • Gość: Dagny Nie demonizujmy ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 18:18
      Czytam te opinie i tak sobie myślę, że niektórzy trochę
      przesadzają. Ani to spiskowa teoria, ani wyzysk człowieka przez
      człowieka. Rozwiązywałam testy i internetowo i w redakcji.
      Egzamin, jak jeden z wielu. Jutro się okaże, co dalej. A
      tymczasem szkoda nerwów na dyskusje o tym, czy GW swoich
      stażystów wyzyskuje, ile płaci i jaki był poziom pytań.
      Pożyjemy, zobaczymy.
      I nie dziwcie się sobie, że w redakcji traktowaliśmy (-ście ;-)
      się mało przyjaźnie. Przecież to "walka" ;-) Czy wygrają akurat
      najlepsi, tego nie wiem. Najważniejsze to to, żeby się teraz tym
      zbytnio nie "eksajtować" ;-) Życzę powodzenia! Wszystkim ;-)))
      • Gość: Valdemar Kemensky emocje, oszustwa i moralne postawy IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 00:19
        Gość portalu: Dagny napisał(a):

        > [...]Rozwiązywałam testy i internetowo i w redakcji.
        > Egzamin, jak jeden z wielu. Jutro się okaże, co dalej. A
        > tymczasem szkoda nerwów na dyskusje o tym, czy GW swoich
        > stażystów wyzyskuje, ile płaci i jaki był poziom pytań.
        > Pożyjemy, zobaczymy.
        > I nie dziwcie się sobie, że w redakcji traktowaliśmy (-ście ;-
        )
        > się mało przyjaźnie. Przecież to "walka" ;-) Czy wygrają
        akurat
        > najlepsi, tego nie wiem. Najważniejsze to to, żeby się teraz
        tym
        > zbytnio nie "eksajtować" ;-) Życzę powodzenia! Wszystkim ;-)))

        Dagny, na tym polega życie, aby ulegać emocjom, choć to nie był
        żaden stres - te egzaminy. Albo byłem zaangażowany w
        rozwiązywanie testów, albo wokoło mnie panowała iście pokojowa
        atmosfera. :-)
        Swoją drogą przy tej ilości czasu mozna było odpowiedzi
        wyszukać w internecie. :-) Małe niedopatrzenie GW.
        Ciekawe ile osób pokusiło się na takie rozwiązanie?

        A i jesze jedno: GW sprawdza teraz nasz poziom wiedzy, erudycje,
        warsztat. A co z etyką zawodową, moralną postawą kandydatów?
        Tego przzecież nikt nie sprawdza. A szkoda. [he,he 3 zdania i
        każde na "A" się zaczynało]
        • Gość: Dagny Re: emocje, oszustwa i moralne postawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 11:20
          Valdi, nie wiem, jak było z Twoim kompem w redakcji, ale w moim można było
          sprawdzić, jakie strony otwierał kandydat w czasie rozwiązywania testów i czego
          tam szukał. Teoretycznie można było wbić pytanie w jakąkolwiek wyszukiwarkę,
          ale czy warto było ;-) Pzdr :-)
          • Gość: Valdemar Kemensky Re: emocje, oszustwa i moralne postawy IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 13:33
            Gość portalu: Dagny napisał(a):

            > Valdi, nie wiem, jak było z Twoim kompem w redakcji, ale w
            moim można było
            > sprawdzić, jakie strony otwierał kandydat w czasie
            rozwiązywania testów i czego
            >
            > tam szukał. Teoretycznie można było wbić pytanie w jakąkolwiek
            wyszukiwarkę,
            > ale czy warto było ;-) Pzdr :-)

            Jasne, że nie warto byłoby oszukiwać. To okłamywanie samego
            siebie. :-)


    • Gość: pafcjo Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 213.17.251.* 19.09.02, 10:29
      moim zdaniem jestescie takimi samymi niedoksztalconymi burakami
      jak wiekszosc pracodawcow w Polsce. Zglosilem sie do waszego
      zafajdanego konkursu majac 2 tytuly magistra i nawet nie
      zostalem zakfalifikowany do 1 etapu. Wedlug mnie zenada. Na
      razie buraki.
      • Gość: smeddum Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.uni.lodz.pl 19.09.02, 11:50
        Może dlatego Cię nie zakwalifikowali, że dwa tytuły magistra nie
        uchroniły Cię przed pisaniem 'zakFalifikowali'...
        • Gość: pafcjo Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.mlyniec.gda.pl 19.09.02, 14:18
          ty smedum sredum !!! a ty czasem to nie mihnik ????
          bede pisal jak mi sie podoba glabie kapusciany!!!
          moge se sam ustalac reguly mojej pisowni !!!
          ty mi nie zabronisz palancie !!!
          • Gość: LOL Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 15:29
            Gość portalu: pafcjo napisał(a):

            > ty smedum sredum !!! a ty czasem to nie mihnik ????
            > bede pisal jak mi sie podoba glabie kapusciany!!!
            > moge se sam ustalac reguly mojej pisowni !!!
            > ty mi nie zabronisz palancie !!!

            Chyba mieli nosa co do ciebie. A tak w ogole, to w CV nie
            narobiles bledow? Na przyklad w zainteresowaniach? LiteratOra
            zapewne...
            • Gość: pafcjo Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.mlyniec.gda.pl 20.09.02, 10:08
              same cwaniaczki w tej łodzi !!!
              tylko by pouczali i pouczali
              be
              pa
    • Gość: smeddum To nie do wiary IP: *.uni.lodz.pl 19.09.02, 12:08
      A więc można nie wiedzieć, co to jest dyskonto i być w trzecim
      etapie!!! To ratuje resztki mojej wiary w skomercjonalizowany
      świat. Czyżby było w nim jednak miejsce dla takich pięknoduchów
      jak ja?
      • Gość: Dagny Gratuluję :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 12:12
        Gratuluję, pięknoduchu :-)))
        • Gość: Valdemar Kemensky Re: Gratuluję :-) IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 13:36
          Gość portalu: Dagny napisał(a):

          > Gratuluję, pięknoduchu :-)))

          A co? Już jest w III etapie? Zaczęli wysyłać maile?

          BTW - smeddum - gratz
      • Gość: trika13 Re: To nie do wiary IP: 213.206.132.* 20.09.02, 09:56
        Bardzo Ci gratujuję i po troszę zazdroszczę. Bardzo liczyłam na
        ten staż bo od ponad roku współpracuję GW "Praca" jako wolny
        strzelec i chciałam to zmienić na coś "trwalszego". Nie udało
        się, obiecaj, że opowiesz jak przebiegły dalsze eliminacje :)
        pozdrawiam
    • Gość: Valdemar Kemensky ciekawa sprawa IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 13:46
      właśnie zerknąłem do swojego Outlooka.
      poprzedni mail informujący o zakwalifikowaniu się do II etapu
      był chyba błędnie adresowany.

      nadawcą jego było konto elimancje@gazeta.pl , a potwierdzenia
      należało wysyłać na eliminacje@gazeta.pl

      jeśli ktoś wysyłał potwierdzenie przybycia na zasadzie
      odpowiedzi, mógł prawdopodobnie mieć problemy z wysłaniem
      zwrotnego maila

      dziwna sprawa...
      • Gość: smeddum Re: ciekawa sprawa IP: *.uni.lodz.pl 19.09.02, 13:55
        Była już o tym mowa tu na forum ("Potwierdzenie: co z tym
        adresem zwrotnym?"). W mojej grupie była dziewczyna, której
        zarzucono, że nie przysłała potwierdzenia, być może właśnie z
        tej przyczyny, bo ona twierdziła, że wysłała. Dopuścili ją w
        każdym razie, co najważniejsze.
        Valdemar, może ja jestem jakąś straszną ignorantką w dziedzinie
        forumowo-czatowego języka; oświeć mnie, proszę, co miałeś na
        myśli, pisząc "BTW smeddum gratz". Nie lubię nie rozumieć co
        ludzie do mnie mówią, i nie lubię pozostawiać nic bez
        odpowiedzi, a Ty, zdaje się, zwracasz się do mnie?
        • Gość: Valdemar Kemensky do smeddum IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 14:20
          Zrozumiałem z Twojej i Dagny wypowiedzi, że przysłali Ci
          zaproszenie do III etapu, więc chciałem pogratulować.
          Ot, co.

          Gratz = congratulations
          BTW = by the way
        • Gość: pafcjo Re: ciekawa sprawa IP: *.mlyniec.gda.pl 19.09.02, 14:22
          haa!!!!
          od dawna podejrzewalem cie mihnik ze jestes transfestyta
          haaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: smeddum Do pafcja i Valdemara IP: *.uni.lodz.pl 19.09.02, 14:37
            pafcjo, kochanie, oczywiście, że możesz pisać, jak Ci się
            RZywnie podoba, lae nie miej pretensji, że nie zaprosili Cię do
            eliminacji do Gazety, w której co jak co, ale pisać to się
            będzie na pewno. Kobietą jestem od urodzenia, mizoginie wstrętny.

            Valdemar, dostałam maila z zaproszeniem, na razie chyba jedyna w
            tym gronie, dzięki za gratulacje, do zobaczenia w Warszawie, :).
      • Gość: perotin Re: ciekawa sprawa IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 15:27
        Gość portalu: Valdemar Kemensky napisał(a):

        > właśnie zerknąłem do swojego Outlooka.
        > poprzedni mail informujący o zakwalifikowaniu się do II etapu
        > był chyba błędnie adresowany.
        >
        > nadawcą jego było konto elimancje@gazeta.pl , a potwierdzenia
        > należało wysyłać na eliminacje@gazeta.pl
        >
        > jeśli ktoś wysyłał potwierdzenie przybycia na zasadzie
        > odpowiedzi, mógł prawdopodobnie mieć problemy z wysłaniem
        > zwrotnego maila
        >
        > dziwna sprawa...

        I tak odrzucało adres. BYło: "(...) na adres zwrotny
        (eliminacje@) (...)". Ja wysłałem na oba.
    • Gość: smeddum Idę sobie, jutro wrócę IP: *.uni.lodz.pl 19.09.02, 14:46
      Idę, jak jutro wrócę, to może jescze ktoś się odezwie, kogo
      zakwalifikowali dalej. Valdemar, nie trać ducha, może się uda.
      • Gość: pafcjo Re: Idę sobie, jutro wrócę IP: *.mlyniec.gda.pl 19.09.02, 15:07
        1/Nie wierzę Ci, że jesteś kobietą !!! Nie kłam !!!
        2/Idziesz już, bo w Jerozolimie (chodzi oczywiście o Izraelską stronę) pora na
        dobranoc ????
        3/Jak zwykle przyjmują samych Izraelczyków. Żal dupe ściska.
        4/Nie bajeruj kolesi, Ty już dawno zostałeś przyjęty.
        • valkemen Re: Idę sobie, jutro wrócę 19.09.02, 15:19
          Gość portalu: pafcjo napisał(a):

          > 1/Nie wierzę Ci, że jesteś kobietą !!! Nie kłam !!!
          > 2/Idziesz już, bo w Jerozolimie (chodzi oczywiście o
          Izraelską stronę) pora na
          >
          > dobranoc ????
          > 3/Jak zwykle przyjmują samych Izraelczyków. Żal dupe ściska.
          > 4/Nie bajeruj kolesi, Ty już dawno zostałeś przyjęty.

          Pafcjo czytając Twoje txty naprawdę żałuję, że mieszkam w tym
          samym mieście i na tym samym osiedlu co Ty.
          :-/
          Fuj! Blee! Sio!

          • Gość: pafcjo Re: Idę sobie, jutro wrócę IP: *.mlyniec.gda.pl 20.09.02, 10:00
            masz racje to jest zenada , szkoda na to czasu
      • Gość: Valdemar Kemensky Pa, pa! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 15:10
        Gość portalu: smeddum napisał(a):

        > Idę, jak jutro wrócę, to może jescze ktoś się odezwie, kogo
        > zakwalifikowali dalej. Valdemar, nie trać ducha, może się uda.

        Dostałem maila z GW.
        Nie udało się. Szkoda.

        Najwyraźniej skończenie historii i dziennikarstwa mi nie
        pomogło. :-)
        Ciekawe co źle napisałem? Wychodząc z redakcji czułem się
        zadowolony z tego co wysmarowałem.

        Coż nasze drogi rozchodzą się - zatem potórzę - szkoda.

        Na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie podać, iż w dniu
        egzaminu miałem 37,6 st. C. Jednak GW L-4 pewnie nie
        przyjęłaby. ;-)))

        Jeszcze raz: żegnajcie szczęśliwcy i pechowcy.

        Szczególnie pozdrawiam e-zabelkę, smeddum i Sarina.

        c U l8ter

        Valdemar Kemensky
        valkemen@gazeta.pl
        • Gość: perotin Re: Pa, pa! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 18:04
          Jak to z pytaniami otwartymi, np. to streszczenie - można zrobić
          bez zarzutu, a i tak będą lepsze, albo po prostu się spodobają.

          A może w tej grupie z oficerami napoleońskimi liczba pkt. za to
          pytanie nie była ograniczona? Laureatów Nike 5, prezydentów USA
          po wojnie 9 (dobrze liczę?), a tam jak ktoś wiedział (albo
          ściągnął z netu) to mógł ich na kopy wpisywać. Ale nie wierzę,
          żeby tak było i do tego wszystkie grupy porównywano razem.

          Też byłem zadowolony, chociaż z tą Nike mi się pochrzaniło (były
          punkty ujemne?), co za kompromitacja, choć prezydentów 8/9
          znałem, więc nie byłem pewny siebie ani trochę. No i poległem.
          No to papa.
          • Gość: szymmi Re: Pa, pa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 19:31
            Gość portalu: perotin napisał(a):

            > Jak to z pytaniami otwartymi, np. to streszczenie - można
            zrobić
            > bez zarzutu, a i tak będą lepsze, albo po prostu się spodobają.
            >
            > A może w tej grupie z oficerami napoleońskimi liczba pkt. za
            to
            > pytanie nie była ograniczona? Laureatów Nike 5, prezydentów
            USA
            > po wojnie 9 (dobrze liczę?), a tam jak ktoś wiedział (albo
            > ściągnął z netu) to mógł ich na kopy wpisywać. Ale nie wierzę,
            > żeby tak było i do tego wszystkie grupy porównywano razem.
            >
            > Też byłem zadowolony, chociaż z tą Nike mi się pochrzaniło
            (były
            > punkty ujemne?), co za kompromitacja, choć prezydentów 8/9
            > znałem, więc nie byłem pewny siebie ani trochę. No i poległem.
            > No to papa.


            Pytanie dotyczyło nie oficerów tylko marszałków napoleońskich,
            zatem istotna różnica. Wymieniłem 4, niestety więcej nie
            pamiętałem ("widzę ciemność") i okazało się, że to było za mało.
            Wolałbym Twoje pytania o Nike i prezydentów USA, ale trudno
            stało się nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Jestem "out".
            Jedyna rzecz jaką mogę sobie zarzucić to pośpiech, zasuwałem jak
            mały samochodzik zamiast powoli rozwiązywać test. Cieszę się
            także, że byłem uczciwy, ale czy uczciwość rzeczywiście popłaca?
            • Gość: Valdemar Kemensky Re: Pa, pa! IP: *.pl-net.pl 19.09.02, 23:45
              Uczciwość zawsze się opłaca. I nie chrzanić mi, że jestem
              idealistą.
              Po prostu lubię czasami patrzeć w lustro przy goleniu - mogę
              wówczas śmiało powiedzieć - jaki fajny facet. ;-))

              Akurat miałem test z prezydentami -zapomniałem tylko o Fordzie i
              Johnsonie. Szkoda, że nie chicieli aby wymienić tych sprzed
              wojny.
              A właśnie - skoro pytania opisowe zawierały w sobie możliwość
              podania różnej liczby poprawych odpowiedzi, to jakie kryteria
              oceny decydowały o "przejsciu"?

              Wg mnie najważniejszy mógło się okazać streszczenie depeszy.
              Tytuł, lead, wiadomość główna, ogólnie co, kto, gdzie, kiedy,
              oraz źródło wiadomości. Tu już nie wystarczyło by omnibusem,
              erudytą, trza się było wykazać podstawowymi umiejętnościami
              budowy txtu depeszy. Tylko po co nalezało zrobić to "swoimi
              słowami"???

              Możemy tylko czekać, kiedy Rzepa zrobi podobny nabór. :-))
              PAsowało by mi, mają tam super "dochodzeniówkę". A to lubie
              najbardziej. :-)

              • Gość: perotin Re: Pa, pa! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 01:11
                Gość portalu: Valdemar Kemensky napisał(a):

                > Wg mnie najważniejszy mógło się okazać streszczenie depeszy.
                > Tytuł, lead, wiadomość główna, ogólnie co, kto, gdzie, kiedy,
                > oraz źródło wiadomości. Tu już nie wystarczyło by omnibusem,
                > erudytą, trza się było wykazać podstawowymi umiejętnościami
                > budowy txtu depeszy. Tylko po co nalezało zrobić to "swoimi
                > słowami"???

                No właśnie, to miało być streszczenie depeszy - ja na przykład
                nie pomyślałem o tytule, a pisałem o Bushu... streszcenie
                stereszczenia jako depesza? I własnymi słowami? No to zmieniłem
                zupełnie rozkład ciężkości: to że Polskę wymienił wśród TYLKO 4
                krajów uznałem za zbyt szczegółową informację, zreszta dałem na
                koniec.
                Mogliby zaznaczyć, że to ma być WCIĄŻ depesza.
              • Gość: perotin Re: Pa, pa! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 01:12
                Gość portalu: Valdemar Kemensky napisał(a):

                > Wg mnie najważniejszy mógło się okazać streszczenie depeszy.
                > Tytuł, lead, wiadomość główna, ogólnie co, kto, gdzie, kiedy,
                > oraz źródło wiadomości. Tu już nie wystarczyło by omnibusem,
                > erudytą, trza się było wykazać podstawowymi umiejętnościami
                > budowy txtu depeszy. Tylko po co nalezało zrobić to "swoimi
                > słowami"???

                No właśnie, to miało być streszczenie depeszy - ja na przykład
                nie pomyślałem o tytule, a pisałem o Bushu... to było b.
                krotkie - streszcenie stereszczenia jako depesza? I własnymi
                słowami? No to zmieniłem zupełnie rozkład ciężkości: to że
                Polskę wymienił wśród TYLKO 4 krajów uznałem za zbyt szczegółową
                informację, zreszta dałem na koniec.
                Mogliby zaznaczyć, że to ma być WCIĄŻ depesza.
        • Gość: Dagny Re: Pa, pa! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 19:57
          Valdi, nie łam się - ja też odpadłam, mimo że od czasu do czasu zdarzało mi się
          pisać na łamach Gazety jako free lancer. Cóż, grypa (u mnie było 38 st.) robi
          swoje ;-)
          3majcie się wszyscy - wygrani i "przegrani" ;-)
      • joanna17 Re: Idę sobie, jutro wrócę 19.09.02, 17:47
        Gratulacje smeddum. Mnie się też nie udało. Mam nadzieję, że
        opowiesz nam (znaczy się przegranym) co było dalej. Trzymamy
        kciuki.
        A Ty pafcjo to za ile kupiłeś te dwa magistry?
        wszystkich "okrzesanych" pozdrawiam serdecznie:)
        • Gość: pafcjo Re: Idę sobie, jutro wrócę IP: *.mlyniec.gda.pl 20.09.02, 10:33
          oi duzo mnie to kosztowalo asienko
      • Gość: Nene Re: Idę sobie, jutro wrócę IP: *.net.autocom.pl 20.09.02, 07:45
        Smeddum, gratuluje! Wyglada na to, ze wykosilas nas wszystkich :)
        Mi tez sie nie udalo. Niestety marszalkow napoleonskich trzeba znac na wyrywki.
        Napisz po sobocie, jak wygladalo to pisanie tekstow dziennikarskich - chce
        wiedziec, co stracilam.
        Pozdrawiam wygrana i przegranych
        Nene
    • wbs2 Re: Nauka dziennikarstwa w 19.09.02, 17:51
      elo, to ciekawe ilu nas teraz zostało? 2 osoby przyznały sie, ze odpadły, czyli najwyżej 178.
      • Gość: trika13 Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 213.206.132.* 20.09.02, 09:47
        Ja również nie przeszłam do trzeciego etapu, mimo, ze przez
        ostatni rok pracowałam jako wolny strzelec dla GW "Praca".
        Najwyraźniej szukają omnibusów, którzy w Milionerach zaszliby do
        miliona, a nie ludzi o lekkim piórze.
        • joanna17 Re: Nauka dziennikarstwa w 20.09.02, 12:00
          Mam coś zabawnego (?) dla przegranych. W komentarzu do pytań z
          testów "domowych" mój mąż (nota bene bardzo dobry dziennikarz),
          stwierdził, że chyba się pomyliłam i startuję do magazynu "Mówią
          wieki". Po testach w redakcji, stwierdził, ze znowu się
          pomyliłam i tym razem chodziło o magazyn "Mały
          majsterkowicz"...Podejrzewam, ze wygrali testy redakcyjne tylko
          ci, którzy wykazali się maximum wiadomości (tudzież sprytem...)
          Tak czy inaczej-gratulacje raz jeszcze.
    • Gość: smeddum Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja IP: *.uni.lodz.pl 20.09.02, 12:25
      Pozdrawiam was, zwłaszcza Dagnę, Valdemara, Trikę13, Joannę17
      oraz Nene, którzy złożyli mi osobiste gratulacje.
      Obiecuję napisać, co i jak w sobotę, ale to nie przed
      poniedziałkiem.
      Trika, "omnibusowsto" nie musi być w sprzeczności z lekkim
      piórem; postaram się to udowodnić na łamach;) Look out for me.
      Pafcjo, dzisiaj już trochę już złagodniałeś, ale tego, co
      napisałeś wczoraj, nie puszczę ci płazem. Zaczyna się od samego
      początku: z magistrem jak z ciążą: albo się w niej jest, albo
      nie, nie można też być w dwóch naraz. Nie masz więc "dwóch
      tytułów magistra", tylko po prostu jesteś magistrem, który
      ukończył dwa kierunki studiów. Kobietą byłam, jestem i będę
      (vide Tejrezjasz, no przyznaj się, złotko, że nie wiesz, ki
      czort). Co do reszty: no comments.
      Zamailowałam do nich i napisali, że zaprosili na sobotę 32
      osoby. Widocznie cała reszta to nie internetowcy (są tacy
      jeszcze?).
      Polubiłam te pogaduszki z Wami; szkoda mi zwłaszcza tych z was,
      którzy już mieli doświadczenia dziennikarskie, i Valdemara - jak
      to się mogło stać, że po dziennikarstwie Ci się nie udało?!!!

      smeddum@gazeta.pl
      • trika13 Re: Pozdrawiam wszystkich 20.09.02, 12:50
        Oczywiście, że omnibusowatość nie musi być w sprzeczności z
        lekkim piórem, ale przyznasz, ze pod żadnym pozorem nie jest
        jego gwarancją. Szanse są małe, ale przecież mogło się i tak
        stać, że zostaliby sami "wszystko wiedzący" ale bez telentu do
        pisania. Prawda? Na szczęscie tak się nie stało, bo przynajmniej
        co do Ciebie mam pewność, ze GW dobrze wybrała :)) Pozdrawiam
        • Gość: smeddum Re: Pozdrawiam wszystkich IP: *.uni.lodz.pl 20.09.02, 12:54
          Dzięki za miłe słowa. Ty i moja mama wierzycie we mnie chyba
          bardziej niż ja sama.
        • Gość: mati pozdrawiam wszystkich, ktorzy sie nie dostali IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 13:58
          Pozdrawiam wszystkich którzy nie są mediewistami i fascynatami wojen
          napoleońskich!!! Ja tez sie nie dostałam. A z tych co przeszli do 3 etapu tez
          jeszcze pare osób odrzucą...
      • Gość: Valdemar Kemensky o erudycji IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 15:18
        Gość portalu: smeddum napisał(a):

        > Pozdrawiam was, zwłaszcza Dagnę, Valdemara, Trikę13, Joannę17
        > oraz Nene, którzy złożyli mi osobiste gratulacje.
        > Obiecuję napisać, co i jak w sobotę, ale to nie przed
        > poniedziałkiem.
        > Trika, "omnibusowsto" nie musi być w sprzeczności z lekkim
        > piórem; postaram się to udowodnić na łamach;) Look out for me.
        > Pafcjo, dzisiaj już trochę już złagodniałeś, ale tego, co
        > napisałeś wczoraj, nie puszczę ci płazem. Zaczyna się od
        samego
        > początku: z magistrem jak z ciążą: albo się w niej jest, albo
        > nie, nie można też być w dwóch naraz. Nie masz więc "dwóch
        > tytułów magistra", tylko po prostu jesteś magistrem, który
        > ukończył dwa kierunki studiów. Kobietą byłam, jestem i będę
        > (vide Tejrezjasz, no przyznaj się, złotko, że nie wiesz, ki
        > czort). Co do reszty: no comments.
        > Zamailowałam do nich i napisali, że zaprosili na sobotę 32
        > osoby. Widocznie cała reszta to nie internetowcy (są tacy
        > jeszcze?).
        > Polubiłam te pogaduszki z Wami; szkoda mi zwłaszcza tych z
        was,
        > którzy już mieli doświadczenia dziennikarskie, i Valdemara -
        jak
        > to się mogło stać, że po dziennikarstwie Ci się nie udało?!!!
        >
        > smeddum@gazeta.pl

        życie :-) [dodam jeszcze, że mam specjalizację prasową :-))) ]
        jak mówi mój kolega z Kanady - "shit happens"
        nie ubolewam nad tym stanem rzeczy, najwidoczniej tak miało być
        ale i tak będę pisał, sam dla siebie :-)

        znacie tę stronę: www.korespondent.pl ,
        muszę spr. co to za 'zine.

        W sprawie tematu "omnibusowości", powiedzmy erudycji.
        Nie trzeba wiedzieć wszystkiego, ba, nawet twierdzę, iż nie
        pomaga to we współczesnym dziennikarstwie. Lepiej specjalizować
        się w wybranej dziedzinie, a dopiero gdy wymaga tego praca -
        należy wiedzieć gdzie szukać info.
        Taki mam punkt widzenia, choć mogę się mylić. Przynajmniej do
        tej pory sprawdzała się ta zasada.

        /VK
        • Gość: magda Na pocieszenie IP: 217.153.25.* 20.09.02, 19:21
          Uważam, że pomysł Valdemara jest doskonały...stwórzmy więc my -
          przegrani - własne pismo i to takie, które już niebawem będzie
          poważnym rywalem GW! :)) Niech nasza krytyka będzie - jak zwykło
          się mawiać "konstruktywna" i zaowocuje czymś więcej niż
          wylewaniem łez na portalu Gazety o porażce z historii tudzież
          zoologii (żubroń to krzyżowka żubra z krową, a nie jak sądziłam
          z bizonem..:)Ale skoro jesteśmy już przy wylewaniu łez dorzucę
          swoje trzy...Spodziewałam się więcej pytań dotyczących wydarzeń
          aktualnych (no bo aktualnościami żyje dziennik), wiedzy ze
          świata (chodziłam do szkóły irlandzkiej i niemieckiej - też uczą
          ciekawych rzeczy :), czy choćby ekonomii (w końcu pieniądz
          rządzi światem). O drugim języku nikt nawet nie wspomniał, na
          nic zdała mi się wiedza o polityce, gospodarce czy kulturze
          innych krajów Unii. Cóż, pozostaje tylko stary banał na
          pociechę, że w życiu oprócz talentu i ciężkiej pracy trzeba mieć
          jeszcze odrobinę szczęście. Gratulacje dla wszystkich
          szczęściarzy (choć niewątpliwie utalentowanych:) a nas looserów
          zachęcam do strony, o której wspominał Valdemar...
          Wchodzicie w to?:)
          Pozdrowienia-
          magda



      • Gość: Pafcjo Re: Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja IP: *.mlyniec.gda.pl 20.09.02, 19:11
        Gratuluję !!!
        Przecież ja do Ciebie nic nie mam. Jedynie jestem lekko
        zaskoczony, że wstawiłaś się za, moim zdaniem, nieuczciwymi
        ludzi. Całkiem niepotrzebnie. Nieuczciwości w naszej kochanej
        ojczyźnie aż nadto. Przekonałem się już nie raz na swojej
        skórze. Jeszcze raz gratuluję.
        Ps. Przywołanie postaci Tejrezjasza na potwierdzenie swojej 100
        procentowej kobiecości nie wydaje mi się zbyt trafne, ale nie
        bierz tego do siebie. Nie chcę już nikogo obrażać, bo tak
        naprawdę nie leży to w mojej naturze
      • wbs2 Re: Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja 20.09.02, 20:12
        Gość portalu: smeddum napisał(a):

        > Pozdrawiam was, zwłaszcza Dagnę, Valdemara, Trikę13, Joannę17
        > oraz Nene, którzy złożyli mi osobiste gratulacje.
        > Obiecuję napisać, co i jak w sobotę, ale to nie przed
        > poniedziałkiem.
        > Trika, "omnibusowsto" nie musi być w sprzeczności z lekkim
        > piórem; postaram się to udowodnić na łamach;) Look out for me.
        > Pafcjo, dzisiaj już trochę już złagodniałeś, ale tego, co
        > napisałeś wczoraj, nie puszczę ci płazem. Zaczyna się od samego
        > początku: z magistrem jak z ciążą: albo się w niej jest, albo
        > nie, nie można też być w dwóch naraz. Nie masz więc "dwóch
        > tytułów magistra", tylko po prostu jesteś magistrem, który
        > ukończył dwa kierunki studiów. Kobietą byłam, jestem i będę
        > (vide Tejrezjasz, no przyznaj się, złotko, że nie wiesz, ki
        > czort). Co do reszty: no comments.
        > Zamailowałam do nich i napisali, że zaprosili na sobotę 32
        > osoby. Widocznie cała reszta to nie internetowcy (są tacy
        > jeszcze?).
        > Polubiłam te pogaduszki z Wami; szkoda mi zwłaszcza tych z was,
        > którzy już mieli doświadczenia dziennikarskie, i Valdemara - jak
        > to się mogło stać, że po dziennikarstwie Ci się nie udało?!!!
        >
        > smeddum@gazeta.pl
        mam pióro jak ołów i nie potrafiłbym wymienić więcej niż jadnego marszałka nap., a jednak awansowałem do finału. b. wiele zależało
        od szczescia - jak zawsze. do zobaczenia juz jutro, konkurencje pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Sarin Re: Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja IP: *.femur.pl 20.09.02, 20:30

        > Polubiłam te pogaduszki z Wami; szkoda mi zwłaszcza tych z was,
        > którzy już mieli doświadczenia dziennikarskie, i Valdemara - jak
        > to się mogło stać, że po dziennikarstwie Ci się nie udało?!!!
        >
        > smeddum@gazeta.pl

        Dla Gazety Wyborczej ukończone dziennikarstwo prędzej będzie przeszkodą niż
        atutem. Znam jednego, który tam pracuje i zna politykę personalną firmy. W
        jednym z regionalnych oddziałów GW nie ma ani jednego dziennikarza po
        dziennikarstwie, a radzą sobie świetnie. Gazeta wychodzi z założenia, że
        łatwiej im nauczyć i ukształtować człowieka pod kątem swoich wymagań niż
        walczyć z jego nawykami wyniesionymi ze szkoły. Zeby zostać profesjonalnym
        dziennikarzem, wystarczy iść do redakcji "na rejonie" i zgłosić wielką chęć
        pisania. Jak się nadasz, zostajesz. I nikomu nie robią żadnych testów z wiedzy
        ogólnej, a tymbardziej z angola. Ogromna większość tak startuje.
        Pozdróvki
        • Gość: trika13 Re: Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 11:10
          Czy ktoś ze szczęśliwców, którzy byli w sobotę na Czerskiej,
          mógłby opowiedzieć jak to wyglądało? Szczególnie proszę o to
          smeddun, która obiecała!
          • gree Re: Pozdrawiam wszystkich, nawet pafcja 23.09.02, 12:19
            Hej,pojawiam sie tu pierwszy raz - wcześniej wolałem unikać tej "giełdy", żeby
            nie zwiększać stresu. A skoro mogę odpowiedzieć na postawione pytanie...
            Odpowiadam. Na sobotę zaproszono 30 osób. Ok. 10.30 wysłano nas do miasta,
            prosząc o powrót:-) i napisanie dwóch tekstów "z życia" do godz 18. Wszyscy
            zostali też zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną - część w sobotę wieczorem
            (zwłaszcza ludzie spoza Wawy), część na niedzielę. Komisją przeprowadzająca
            rozmowy czytała teksty i zadawała pytania różne. Mnie poświęcono ok. 20 min.

            Aha. Odnosząć się do wypowiedzi o anbsolwentach dziennikarstwa. Chyba nie ma
            było "zasady negatywnej". Jestem absolwentem dziennikarstwa (to prawda,
            skończyłem jeszcze inne humanistyczne studia) i zostałem zakwalifikowany.

            Pozdrawiam, gRee
    • wbs2 Re: Nauka dziennikarstwa w 23.09.02, 12:38
      bylo b. sympatycznie, przyznawali to wszyscy wychodzacy z rozmowy. pytali o rozne rzeczy - zyciorys (w moim zapomnialem
      napisac, ze skonczylem studia i jakie), teksty, ktore napisalismy w sobote. ze mna rozmawiali tez o wolnosci slowa i jej granicach.
      zostalem zakwalifikowany. i tyle. pzdrwm wszystkich
      • Gość: paveua Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.09.02, 22:03
        Hej!
        Mam takie wścibskie pytanie. Otóż czy wiecie już, jaki typ umowy podpisze z
        wami Gazeta i jakie zapewni wynagrodzenie? Tak pytam z czystej niezawodowej
        ciekawości.
        Gratuluję szczęściarzom i pozdrawiam
    • Gość: smeddum Podsumowanie IP: *.uni.lodz.pl 24.09.02, 13:41
      Nic dodać, nic ująć. Dwa teksty do napisania, rozmowa do
      porozmawiania (na temat tekstów, testów i karygodnych błędów
      popełnionych przez kandydatkę w tychże oraz możliwości podjęcia
      nauki z dniem 1 X). W poniedziałek wyniki, mailem. W moim
      przypadku pozytywne.
      Z zakwalifikowanych na sobotę 32 osób skrewiło (nie stawiło się
      wcale lub nie wróciło z miasta) 5.
      Pozdrawiam Was serdecznie,
      smeddum, czyli - może pora się przedstawić - Klementyna.
      • Gość: anonim Re: Podsumowanie IP: 2.3.STABLE* / 126.17.26.* 24.09.02, 15:50
        To już wiem o aż dwóch zakwaliaifkowanych kobietach z tych 4 które były w
        sobotę 32.
        Pozdrówka
        • Gość: trika13 Re: Podsumowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 10:36
          Klementyno,
          błagam Cię, napisz mi o warunkach finansowych tego stażu. Mój
          email trika13@gazeta.pl. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz o tym
          mówić - też mi napisz, bardzo chciałabym zaprzyjaźnić się z kimś
          kto dostał ten staż :))
          pozdrawiam,
          Magda
          • Gość: mim Re: Podsumowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 12:18
            Ja też byłem w niedzielę na rozmowach, ale się nie dostałem z powodu marnej
            jakości sobotnich tekstów jak sądzę (przy okazji rada: nigdy nie podejmujcie
            się pisania czegoś sensownego będąc na kacu gigancie ;-D). Przyłączam się do
            postulatu: niech ktoś zdradzi, co straciłem!!!
            • Gość: e-zabelka Prośba do Gazety! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 13:30
    • Gość: smeddum Do Valdemara i Pafcja IP: *.uni.lodz.pl 25.09.02, 14:42
      Absolutnie zgadzam się z Valdemarem: wiedza to nie erudycja,
      erudycja to nie wiedza, jak mówi znane porzekadło. Albo inne: są
      dwa rodzaje wiedzy: pierwszy - kiedy coś wiesz, i drugi - kiedy
      wiesz, gdzie szukać info o tym, czego nie wiesz.
      Nie moja wina, że Gazeta postawiła w testach na wiedzę
      encyklopedyczną.
      Pafcjo, nie rozumiem, o co Ci chodzi z tą nieuczciwością, sorry.
      Tejrezjasz nie jest dowodem na moją kobieciość; jego historia
      podaje argument nie do odrzucenia za kobiecością. (Parafrazując
      inne porzekadło, jestem kobietą, bo tak mi się podoba.)
      Żegnajcie. Dyskusja, zdaje się, dogorywa śmiercią naturalną.
      Miło było poznać.
      • Gość: pafcjo Re: Do Valdemara i Pafcja IP: *.mlyniec.gda.pl 27.09.02, 11:27
        Zwyciezców się nie osądza.
        Gratuluje.
        Powodzenia.
        ps. koniec wszystkich rzeczy
    • Gość: mdm Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 217.153.25.* 25.09.02, 17:19
      Nie wiem, dlaczego dla Gazety taka cenna okzała się głównie
      wiedza z historii polskiej, literatury też tylko polskiej itp.
      Jakby świata dookoła nas nie bylo...żadnych pytań dot. polityki
      czy gospodarki europejskiej, żadnych pytań na tzw. "logiczne
      myślenie", polot itp. Typowo "polski" egzamin. Angielski na
      poziomie maturalnym, o drugi język - mimo szumnych zapowiedzi -
      nikt nawet nie spytał. Szkoda, bo można było oprócz omnibusów
      humanistycznych, wybrać jeszcze np. paru ekonomów naprawdę
      biegle władajacych unijnymi językami.
      • Gość: Nene Jeszcze o testach IP: *.net.autocom.pl 25.09.02, 19:38
        Prawda jest taka, że po prostu ktoś musiał odpaść... I zawsze mozna znaleźć
        argumenty, że pytanie o to, a nie o co innego byłoby sensowniejsze. Nikt nie
        jest w stanie wiedzieć wszystkiego. Nie było natomiast dobrym pomysłem dawanie
        dwóch testów, które w moim odczuciu miały różny stopień trudności, o czym
        zreszta była tu juz mowa.
        Spodziewałam się też, że wyniki testów będa miały mniejszą wagę, tzn. że
        więcej osób dopuszczą do etapu pisania. Wiem, wiem, test łatwiej sprawdzic,
        niż przeczytać kilkadziesiąt tekstów. Jednak szkoda.
        Trochę też wątpię, czy w Gazecie przydają się inne języki niż angielski.
        Korespondentom zagranicznym owszem, ale "szeregowym" dziennikarzom?
        Do przyjetych szczęśliwców - podeślijcie nam na forum jakiś reportaż "z życia
        stażysty" :-))
        • Gość: mdm Re: Jeszcze o testach IP: 217.153.25.* 26.09.02, 02:00
          A propos wątpliwości czy dziennikarzom przydają się
          języki...sądzę, że bardzo.
          Myslę, że ktoś kto prócz "Time", potrafi czytać "Le Monde"
          czy "Spiegel", rozumie aluzje czy grę słów, potrafi rozmawiać z
          coraz częściej odwiedzającymi nas politykami rożnych krajów Unii
          (nie zawsze znają angielski) bez pomocy tłumacza jest na pewno
          nie mniej wart od kogoś, kto zna kolejność rządów wszystkich
          Piastów. Jak można pisać choćby o stosunkach polsko-jakiśtam
          (nie tylko korespondenci zajmują się taką tematyką) nie mając
          pojęcia o języku, kulturze czy mentalności danego kraju. Czemu w
          dobie globalizacji i jednoczenia się Europy jest tak, że
          dziennikarzowi wystarczy maturalny angielski, nie wypada mu
          natomiast pomylić czy pierwszy był Leszek Biały czy Czarny 1000
          lat temu.
          Nie ma się co licytować - każda wiedza jest godna uznania, ale
          czemu właśnie dlatego nie zadawać bardziej różnorodnych pytań??
          A tak jeszcze a propos języków to było mi bardzo miło, kiedy w
          redakcjach zagranicznych, w których odbyłam praktyki
          dziennikarze bardzo sobie cenili moją znajomość polskiego ("bo
          Polska wejdzie do Unii, a to...to ciekawe mieć kogos stamtąd...")
          A u nas Polaków znowu odzywają się chyba kompleksy.


          Gość portalu: Nene napisał(a):

          > Prawda jest taka, że po prostu ktoś musiał odpaść... I zawsze
          mozna znaleźć
          > argumenty, że pytanie o to, a nie o co innego byłoby
          sensowniejsze. Nikt nie
          > jest w stanie wiedzieć wszystkiego. Nie było natomiast dobrym
          pomysłem dawanie
          > dwóch testów, które w moim odczuciu miały różny stopień
          trudności, o czym
          > zreszta była tu juz mowa.
          > Spodziewałam się też, że wyniki testów będa miały mniejszą
          wagę, tzn. że
          > więcej osób dopuszczą do etapu pisania. Wiem, wiem, test
          łatwiej sprawdzic,
          > niż przeczytać kilkadziesiąt tekstów. Jednak szkoda.
          > Trochę też wątpię, czy w Gazecie przydają się inne języki niż
          angielski.
          > Korespondentom zagranicznym owszem, ale "szeregowym"
          dziennikarzom?
          > Do przyjetych szczęśliwców - podeślijcie nam na forum jakiś
          reportaż "z życia
          > stażysty" :-))
          • Gość: Nene Do mdm IP: *.net.autocom.pl 26.09.02, 11:35
            Mdm, całkowicie się z tobą zgadzam, że znajomośc języków jest wielkim atutem.
            Ale Gazeta nie szukała nowych gwiazd dziennikarstwa, które będa pisać eseje o
            stosunkach polsko-jakichśtam albo prowadzic wywiady z odwiedzającymi nas
            glowami panstw. Przyjeli po prostu kilkanascie osob, ktore beda szkolic od
            podstaw, od tekstow o najbardziej banalnych wydarzeniach w stolicy. I dlatego
            twierdze, ze nasza znajomosci jezykow na tym etapie nie byla dla nich az tak
            istotna.
            • mati123 Do mdm 26.09.02, 21:33
              mdm jak mozesz to napisz cos o tych stazach za granica !!!
              Czy trzeba miec status studenta w kraju albo gdzies w UE?
              moj adres mati123@gazeta.pl
              pozdrawiam
              PS Tez jestem zwoleniczką dziennikarstwa ekonomiczo-językowgo
    • Gość: smeddum Jeszcze o testach IP: *.uni.lodz.pl 27.09.02, 14:12
      Mnie się wydaje, że Gazeta próbowala znaleźć jakąś wypadkową -
      przecież nie brakowało w testach pytań ekonomicznych.
      Tzw. ogólne wykształcenie humanistyczne jest teraz w dość dużej
      cenie, o wiele więkzej niż wąska specjalizacja. Firmy, jeśli już
      w ogóle zatrudniają, to chętnie np. filozofów, bo są to ludzie,
      którzy potencjalnie szybko mogą "douczyć się" w dziedzinach, o
      których nie majś tak dobrego wyobrażenia.
      • trika13 Re: Jeszcze o testach 27.09.02, 20:09
        Zgadzam się z Tobą, chociaż właśnie to, że nie jestem aż tak
        dobrze zorientowana "ogólnie" zadecydowało o moim "końcu" :)
        Gdybym była w jednej osobie moim ojcem, ojcem mojego chłopaka,
        moim chłopakiem i mną, testy zaliczyłabym na 6, a tak to muszę
        obejść się marzeniem :)
      • Gość: Joanna Re: Jeszcze o testach IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.09.02, 21:42
        Gość portalu: smeddum napisał(a):

        > Tzw. ogólne wykształcenie humanistyczne jest teraz w dość
        dużej
        > cenie, o wiele więkzej niż wąska specjalizacja. Firmy, jeśli
        już
        > w ogóle zatrudniają, to chętnie np. filozofów, bo są to
        ludzie,
        > którzy potencjalnie szybko mogą "douczyć się" w dziedzinach, o
        > których nie majś tak dobrego wyobrażenia.
        Oj, chciałabym żeby tak było. Tak sie składa, że jestem po
        filozofii, troche liznęłam dziennikarstwa i wcale nie tak łatwo
        mi znaleźć pracę...
        I z zupełnie innej beczki...Twoje imię, Klementyna, jak wiesz do
        popularnych nie należy. I tak sobie czytając Twoje posty
        zastanawiałam się czy przypadkiem nie studiowałaś filozofii na
        UW jakiś czas temu? Pozdrowionka. Joanna
        P.S. Przyłączam sie do prośby o niezaprzestanie pisywania na
        forum. Też się chętnie dowiem jak ta cała impreza potoczyła sie
        dalej. I nie ukrywam, że jestem tez ciekawa jak wygląda kwestia
        stypendium. Jeśli możesz, wystukaj coś na ten temat.
    • Gość: mdm Do smeddum IP: 217.153.25.* 27.09.02, 22:16
      Z Twojego listu wynika, że humanista to człowiek o wykształceniu
      uniwersalnym, a nie-humanista to specjalista znający się tylko
      na sowjej branży z klapkami na oczch i na uszach. Błedne
      rozumowanie. Jeśli zaś chodzi o naprawdę poszukiwanych fachowców
      przez firmy, to na topie są dziś biologowie, genetycy i
      biochemicy - mózgi postępu. Do dziennika zaś wydawałoby się, że
      trzeba każdego po trochu, fiozof do działu publicystyki, ekonom
      do komentarzy giełdy, a znający biegle języki do działu -
      wiadomo "zagranica". Gazeta szukała ludzi dobrze wyedukowanych,
      o sporej wiedzy ogólnej, ale rzecz w tym, że wiedza ogólna to
      nie tylko historia i literatura, a jeśli nawet, to na pewno nie
      tylko polska. I to mi właśnie trochę przeszkadzało. Pozdrawiam
      wszystkich :)
    • Gość: tomek Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 217.153.25.* 27.09.02, 22:29
      Nie wiem skąd wniosek smeddum, że filozof w firmie wszystkiego
      się szybko potrafi nauczyć...(?). Nie spotkałem się też szczerze
      mówiąc z firmami poszukujacymi filozofów...(z całym szacunkiem).
      Tacy co się na wszystkim znają po trochu, na niczym nie znają
      się dobrze (nie mam tu na myśli filozofów, tylko tych z wiedzą
      ogólną, ktorzy mieliby niby zastąpić fachowców) To było dobre za
      czasów Leonarda da Vinci, który sam byl i malarzem, i
      nauczycielem, i lekarzem, ale nie dziś, kiedy każda nauka
      osiagnęła taki postęp.
      Jako przyszły dziennikarz powinnaś być bardziej obiektywna w
      ocenach.
      p.s. daj mi zganąc - kończyłaś filozofię?
      • Gość: sombre Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.09.02, 23:29
        Zgadzam sie calkowicie z wypowiedziami mdm. Od siebie dodam, ze i mnie Gazeta
        zaskoczyla przykladaniem wiekszej wagi do koligacji rodzinnych Mieszka czy
        Boleslawa, ponad faktycznie BIEGLA znajomosc jezykow obcych. Przeciez
        w prasowej zajawce wyraznie pisali, ze trzeba znac bardzo dobrze angielski
        plus drugi jezyk. A w regulaminie znajomosc angola urosla juz do znajomosci
        bieglej. I jak do tego mialy sie o banal zahaczajace testy? Spodziewalem sie
        poziomu proficiency, tymczasem dostalem upper intermediate :) I na zadnym
        etapie selekcji nie bylo rozmowy! Nie mowiac juz o drugim jezyku.

        Zwyciezcom gratuluje, a wszystkich pozdrawiam :)

        sombre
    • Gość: smeddum Obstaję przy swoim IP: *.uni.lodz.pl 30.09.02, 11:59
      Tak, humanista to człowiek o ogólnym wykształceniu i w miarę
      szerokich horyzontach. Testy miały sprawdzać naszą
      tzw. "inteligenckość". Wydaje mi się, że zamysł Gazety polegał
      na oddzieleniu inteligentów od tzw. absolwentów wyższych
      uczelni, co w dzisiejszych czasch, gdy inteligencja - rozumiana
      jako pewien stan umysłu, a także gruoa ludzi - jest w pogardzie,
      w odwrocie i w zaniku, wydaje mi się trafne.

      P.S. Nie studiowałam filozofii, tym bardziej na UW, ale, Joanno,
      jeśli masz kontakt do tej Klementyny, to przekaż mi go, jeśli
      możesz, za zgodą "nosicielki" tego imienia (myślę o założeniu
      partii politycznej;-); zbieram informacje o każdej Klementynie
      ze wszystkich epok, ze szczególnym uwzględnieniem współcześnie
      żyjących!).
      • Gość: Joanna Re: Obstaję przy swoim i o Klementynach IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.09.02, 20:30
        Pozwolę sie wtrącić w kwestie "inteligenckości". Z góry
        przepraszam za upirdliwość ale pojęcia: inteligencja, inteligent
        (inteligenckość) i elokwencja nie są tożsame. Moim zdaniem
        gazeta rzeczywiście badała p.w. naszą elokwencję, a ta z
        inteligencją nie musi iść w parze. Inteligencja to poniekąd dar
        losu, ma charakter bardziej "techniczny". elokwencja to już
        zasługa własna, niewątpliwie do zdobycia sporej wiedzy
        inteligencja sie przyda. tak więc "inteligenckość" o której
        mówisz byłaby bardziej elokwencją. osobiście barzdo sobie cenię
        ludzi elokwentnych, imponują mi a jednocześnie zawstydzają, bo
        zawsze czuję się przy nich taka malutka...jeśli to właśnie im
        się udało przejść przez gazetowe sito - brawo, zasłużyli na to.
        Jeśli chodzi o Klementynę z filozofii, to niestety nigdy jej nie
        poznałam bliżej. pamiętam tylko, ze była to inteligentna osóbka
        z którą zetknęłam sie na jakichs zajęciach z etyki. Ale znam
        jeszcze jedną Klementynę, ale ta ma około pięciu lat, tym
        niemniej imie się zgadza, a podejrzewam, że też jest osóbką
        inteligentna (być może ponad swój wiek), bo miała szczęście
        urodzić sie w inteligenckiej rodzinie, a geny i wychowanie
        musiały już do tej pory dać efekty. Pozdrawiam Cię serdecznie i
        życzę powodzenia w dajszych bojach z gazetową materią.
    • Gość: smeddum Jeszcze coś IP: *.uni.lodz.pl 30.09.02, 12:11
      Czy byłoby Waszym zdaniem lepiej, gdyby Gazeta sprawdzała
      koligacje rodzinne Tudorów? To by było na pewno
      bardziej "europejskie"!
      Czy byłoby Waszym zdaniem lepiej, gdyby cytaty do rozpoznania
      pochodziły, dajmy na to, z Borgesa? Darujcie, ale wtedy nie
      rozpoznalibyście ich tym bardziej!
      Jesteśmy Polakami. Mieszkamy po pierwsze w Polsce, po drugie w
      Europie, po trzecie dopiero w globalnej wiosce. Podstawą
      wszystkiego jest orientacja we WŁASNEJ kulturze.
      Nie demonizujcie ponadto tych nieszczęsnych "polskich" pytań: ja
      też nie wiedziałam na pewno, jak to tam z tym Mieszkiem było, a
      nie zdyskwalifikowało mnie to w oczach jurorów.
      • Gość: Valdemar Kemensky Re: Jeszcze coś IP: *.pl / *.pl-net.pl 01.10.02, 10:53
        Gość portalu: smeddum napisał(a):

        > Czy byłoby Waszym zdaniem lepiej, gdyby Gazeta sprawdzała
        > koligacje rodzinne Tudorów? To by było na pewno
        > bardziej "europejskie"!
        > Czy byłoby Waszym zdaniem lepiej, gdyby cytaty do rozpoznania
        > pochodziły, dajmy na to, z Borgesa? Darujcie, ale wtedy nie
        > rozpoznalibyście ich tym bardziej!
        > Jesteśmy Polakami. Mieszkamy po pierwsze w Polsce, po drugie w
        > Europie, po trzecie dopiero w globalnej wiosce. Podstawą
        > wszystkiego jest orientacja we WŁASNEJ kulturze.
        > Nie demonizujcie ponadto tych nieszczęsnych "polskich" pytań:
        ja
        > też nie wiedziałam na pewno, jak to tam z tym Mieszkiem było,
        a
        > nie zdyskwalifikowało mnie to w oczach jurorów.

        Akurat pytania "kto był pierwszym królem Polski" raczej dotyczy
        wiedzy z 4 klasy szkoły podstawowej, co innego o pytanie
        dotyczące wiedzy, kim był KAzimierz Pogrobowiec dla
        Krzywoustego.
        Wystarczyło pamiętać - też z podstawówki, że dwaj inni możliwi
        dowyboru to jego bracia. Odpowiedzi często same się zaznaczały.
        ..i to jest właśnie inteligencja :-)

        Smeddum, nie wiem jak Ty, ale ja w żadnej wiosce nie mieszkam. ;-
        ) Natomiast podoba mnie się zasada "Myśl globalnie, działaj
        lokalnie". :-))

        Jeśli chodzi o poziom i zakres pytań, to moim zdaniem nigdy nie
        zadowoli się tych, któzy odpadli. Sądzę jednak, iż kilkakrotnie
        pytania z I etapu były trudniejsze od tych z II - znowu ocena
        subiektywna.
        Informacja gazety o potrzebie "b. dobrej znajomości angola i
        drugiego języka" to też było PRE-sito. Takie samo jakie stosują
        wszystkie firmy liczące się z odebraniem dużej ilości zgłoszeń
        rerutacyjnych. Chodziło o to, aby kandydaci zniechęcali się już
        na starcie. CZysty zabieg psychologiczny bazujący na niskiej
        samoocenie.

        Pytanie o jakiekolwiek cytaty to wg mnie przegięcie. Co innego
        pytanie "kto napisał".

        best regards
        VK

    • Gość: jacol Re:Następnym razem może Łódz IP: *.optimus.lodz.pl / *.optimus.lodz.pl 01.10.02, 13:34
      Dlaczego tylko Warszawa. W Łodzi przydałoby się kilku nowych
      dziennikarzy bo poziom w Łódzkiej Gazecie jest czasami żałosny.
    • Gość: mdm ReDo bardzo polskiej smeddum IP: 217.153.25.* 02.10.02, 21:54
      Smeddum, sorry - ale Twoje opinie są coraz bardziej skrajne.
      Twoja wypowiedź o polskości przypomina mi retoryczne popisy
      posłów Ligii Polskich Rodzin. Zupełnie nie rozumiesz opinii
      innych - nie chodziło o zastąpienie
      pytań "polskich" "światowymi", lecz urozmaicenie pytań o
      tematykę ciut bardziej zagraniczną. Bardzo mętny jest także Twój
      wywód o zamiarach gazety i wynika z niego, że ci, którzy
      odpadli to tępawi absolwenci, a wybrani inteligenci uratują
      społeczeństwo przed grożącym upadkiem i powszechną pogardą.
      Dobrze też, że nie wybrali takich jak ja - groźnych
      imperialistów, tylko polskich patriotów. Niesłusznie nazwałaś
      też testy gazety testami na inteligencję...Inteligencja - jak
      podaje słwonik (polski, żebys nie była nieufna) to: "cecha
      umysłu odpowiadająca za sprawność w zakresie myślenia,
      rozwiązywania problemów i in. czynności poznawczych". testy na
      inteligencję już nawet wyglądają zupełnie inczaej (nawet
      napierwszy rzut oka pełne są liczb, pól itp). Definiować wiedzy
      ogólnej nie będę...Wydaje mi się jednak żenujące, że zaliczasz
      do niej tylko nauki humanistyczne, ściślej histoię polską,
      literaturę i filozofię, masz najwyraźniej pogardliwy stosunek do
      nauk ścisłych, które są motorem postępu cywilizacyjnego i w
      dodatku masz tendencje do uogólniania na poziomie szkoły
      podstawowej choćby upierając się jak osioł, że humaniści są
      wszechstronni ("w miarę" jak zabawnie zaznaczasz), a inni
      mniej... Człowiek o szerokich horyzontach to człowiek o
      szerokich horyzontach. Może być na przykład ślusarzem. Jestem
      pod wrażeniem, jak nam wszystkim tępym absolwentom uświadomiłaś
      kolejnośc wartości kulturowych - dodaj jeszcze, ze jesteśmy w
      czwartej kolejności mieszkańcami wszechświata i okrzyczą Cię
      filozofem stulecia. Przepraszam, podstawą CZEGO jest orientacja
      we własnej kulturze? To jakiś bełkot przypominający mi
      populistyczne nawoływania prawicowów.
      A jeśli ja np. znam sie na muzułmańskiej kulturze lepiej niż na
      polskiej to jestem:
      1. absolwentem, a nie inteligentem
      2. na pewno nie humanistą, bo brak mi wiedzy ogólnej
      3. brak mi jej dlatego, bo znam sie gorzej na polskiej

      To jest Twój sposób rozumowania. Mętne wywody, skrajne opinie,
      brak dystansu, głupawe uogólnienia, wnioski żadne. Erudycja,
      Droga Smeddum to także umiejętność prowadzenia fachowej dyskusji
      na każdy temat, co nie jest jednoznaczne ze znajomością faktów,
      dat itp.
      Kończę i żegnam się na tym forum na dobre, bo nie widzę sensu
      prowadzić dalszych dyskusji. Domyślam się, że zarzucana mi
      będzie teraz akurat bardzo polska cecha, tj. zawiść, więc
      jeszcze raz deklaruję pełne uznanie dla tych, którzy mają tak
      imponującą wiedzę.
      A swoją wyliczankę o wartościach kulturowych Smeddum powinna
      przedstawic na szkoleniu- bardzo by mnie ciekawiło zdanie na ten
      temat prawdziwych intelektualistów.
      Żegnajcie-
      mdm

      • Gość: sombre Re: ReDo bardzo polskiej smeddum IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 08.10.02, 13:20
        Zegnaj mdm, miło było Cię poczytać.
        A do obstającej przy swoim smeddum mam parę słów.

        > Testy miały sprawdzać naszą
        > tzw. "inteligenckość". Wydaje mi się, że zamysł Gazety polegał
        > na oddzieleniu inteligentów od tzw. absolwentów wyższych
        > uczelni (...)

        Brawo smeddum. Przepraszam za ostrość tonu, ale inaczej tego nie da się
        skomentować. Czyżby już Ci "odbiło" po wygranym stażu? Ktoś wcześniej napisał,
        że do konkursu przystąpiło ok. 700 osób. Ile przeszło przez wszystkie 4 testy?
        32 osoby zaproszone na sobotę do Wwy. Czyli WSZYSCY pozostali (668 osób z
        wyższym wykształceniem) to nie są inteligenci wg. smeddum-inteligentki.
        Brawo. Gratuluję trafności sądów. Na pewno się przyda na stażu.
        To nie jest moja zawiść smeddum - gratuluję Ci.
        Po prostu uważam, że palnęłaś głupstwo.

        Pozdrawiam,

        sombre

        P.S. Do Valdemara - zgadzam się - inteligencja to m.in. kojarzenie faktów. Ale
        do "samozaznaczających się odpowiedzi" trzeba mieć tez wiedzę. Jeśli wiedziałeś
        kim był X dla Y-ka samo w sobie nie znaczy, że jesteś inteligentny (w co nie
        wątpię :), ale przede wszystkim, że w 4 klasie podstawówki przykładałeś się do
        historii. Pzdr.
        • Gość: Valdemar Kemensky ... IP: *.pl-net.pl 09.10.02, 13:53
          Masz rację Sombre.
          To chyba już ostatnie listy na tym forum. :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka