Dodaj do ulubionych

Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom

IP: 80.48.239.* 05.08.02, 19:07
Jestem nauczycielką i matką, i przyłączam się do apelu dzieci i
rodziców o zmniejszenie obciążenia tornistrów. To skandal, że
tak mało i nieskutecznie robi się w tej sprawie. Uczę dzieci
młodsze i w mojej klasie staram się, aby dzieci pozostawiały
wszystko to, co ciężkie i niepotrzebne na codzień - w klasie.
Ale moje starsze dzieci codziennie dźwigają do szkoły ogromne
ciężary, bo wszystko jest potrzebne. Młodszy syn ma skoliozę...A
jeszcze długa droga edukacji szkolnej przed nim. To nie zawsze
wina szkoły i zła wola nauczycieli. Ale kiedyś był jeden
podręcznik i zeszyt do przedmiotu, a nie, tak jak obecnie, kilka
książek do polskiego, kilka do matematyki...To żyła złota dla
wydawnictw, prześcigających się w dodawaniu kolejnych
uzupełniających, np. ćwiczeń. Nadmiar ogłupia i nauczyciela i
ucznia, i rodzica. Dziecko od tego nadmiaru nie będzie
mądrzejsze, bo myśli za nich kolorowa książęczka.
Obserwuj wątek
    • Gość: czternastolatka Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.vecco.com 14.09.02, 10:31
      Ja też jestem za!
      Codziennie do szkoły noszę ciężki plecak. Pod koniec roku to
      jakoś człowiek już przyzwyczajony, ale na samym początku
      to "szok". Staram się nie nosić niektórych książek np. do
      polskiego, matematyki, jeśli wiem że koleżanka je weźmie. Robię
      tak żeby był tylko jeden na ławce- ale to nie wszystkim
      nauczycielom odpowiada. W szkole nie mamy czegoś takiego jak
      szafki żeby tam składować rzeczy, których niepotrzebuje brać do
      domu.
      A do szkoły noszę jeszcze pare rzeczy, które dorośli uważają
      za "niepotrzebne" w szkole,ale żeby przetrwać 8 godzin w szkole
      to trzeba się czymś czasem zająć ;) nie są one za ciężkie
      ale "ziarnko do ziarnka..."
      • Gość: CzaRNa-14 Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.acn.pl 13.05.03, 17:12
        Witajcie... wiecie co?? Mi jest wszystko jedno... Jak widzę co
        wyprawia nasz rząd , nasza szanowna pani minister ds. edukacji,
        to juz mi jest wszystko jedno... ile kg mam nosić do szkoły.
        Marzę tylko żeby nie skończyc jak nasza pan minister Łybacka.
        Niedouczona, z beznadziejnymi pomysłami, usiłująca popsuć
        jeszcze badziej nasza fatalną już młodośc...
        Nieważne.
        A co do plecaka, to od matematyki i reszty książek...
        To żeby to była tylko książka i zeszyt. Ja mam książkę, zbiór
        zadań, ćwiczenia, zeszyt...
        Tak samo z resztą przedmiotów.
        No cóż... Ja tam nie noszę ŻADNYCH książek.
        Po co ? żeby mieć wadę kręgosłupa? ...
        A co do szafek, to ja nawet nie wierzę, że będą... Polskę nie
        stać na to. Gdyby Polski rząd, zamiast debatować nad sprawą
        Rywina itp. tylko zajęła się tym, żeby Polsce było lepiej, a
        nie zajmować sie własnymi interesami to byłyby i pieniądze.
        Smutna prawda.
        Myślę, że zamiast myśleć nad i tak nierealnym pomysłem, to
        zorganizować jakieś akcje w szkołach , czy gdzieś (np. na wykup
        koni z rzezi) to przynajmniej coś da.
        Ale w sumie marzenia nic nie kosztuja, więc marzcie sobie dalej
        o nierealnych szafkach w szkołach.
        Z pozdroawieniami
        CzaRNa - 14
    • Gość: Agata Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.chello.pl 12.10.02, 10:16
      Jestem matką ucznia klasy 5 w prywatnej (sic) szkole. Tornister
      mojego dziecka waży 10-12 kg i zawiera same potrzebne rzeczy.
      Wielkokrotnie prosiliśmy dyrektora i właściciela (dwa w jednym),
      żeby dzieci mogły zostawiać w szkole część książek. Odpowiedź
      była jedna - wiedza waży!, nikt w szkole nie będzie brał
      odpowiedzialności za zaginioe książki a poza tym oi i tak jeżdża
      do szkoły samochodami! o kręgosłupy nikt nie dba bo i po co.
      Uważam, że dopóki nie zmieni się myślenie dyrektorów szkól i
      nauczycieli, dopóty będziemy walczyć z wiatrakami!
    • Gość: JK Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.pl 12.10.02, 22:05
      W "mojej" szkole (niepubliczna podstawowka) dzieci od pierwszej klasy maja
      swoje szafki na swoje rzeczy. M. in. na podreczniki. Wskazane jest nawet zeby
      je tam zostawialy. I coz sie okazuje ? Niektorzy rodzice wrecz kaza dzieciom
      brac wszystko codziennie do domu. Efekt tego jest taki ze dzieci czesto nie
      maja czegos nastepnego dnia, bo mama nie spakowala, zostalo na biurku bo
      dziecko odrabialo lekcje albo jakies inne nieszczescie. Dodam tylko ze czas na
      odrabianie lekcji dzieci maja w szkole i w domu w zasadzie nic im nie jest
      potrzebne.
    • Gość: tornister Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 22:29
      Najlepszą metodą na skoliozę jest własnie obciążenie, ale równomierne - dlatego
      proponuję zamiast przeklinać na ciężary kupić tornister lub plecak i sprawa
      załatwiona - przyczyną skoliozy nie jest ciężar ale ciężar źle rozłożony oraz
      to że od najmłodszych lat na dziecko się chucha i dmucha. A to właśnie
      odpowiednie rozłożony ciężar ( nawet stosunkowo duży) zapobiega i leczy
      skrzywienie kręgosłupa.
      • Gość: ela Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 132.198.175.* 16.10.02, 17:40
        To sobie ten tornister zaloz na glowe. Podobno obciazanie glowy tez pomaga
        Moje dziecko nosi tornister wypchany "samymi potrzebnymi rzeczami" -
        rownomiernie zreszta. W zwiazku z tym do przystanku autobusu szkolnego idzie
        zgieta w pol.
        W szkole ma szafke na ksiazki zamykana, szerokosci 15 cm i wysokosci ok 1.5m.
        Malo sie tam miesci a pozatym lekcje musi odrabiac w domu przy uzyciu
        podrecznika.
        Fakt ze jest to szkola w Stanach nic nie zmienia. Durnota i brak logicznego
        myslenia nie zna granic.
        pozdrowienia
        • Gość: tornister Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 19:15
          biedne dziecko, na pewno płacze i pociąga noskiem
          • Gość: ela Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 132.198.175.* 16.10.02, 19:26
            wcale nie, nie nosila tornistra na glowie jak ty
            :-P
      • Gość: chudzinka Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.02, 14:32
        Gość portalu: tornister napisał(a):

        > Najlepszą metodą na skoliozę jest własnie obciążenie, ale równomierne -
        dlatego
        >
        > proponuję zamiast przeklinać na ciężary kupić tornister lub plecak i sprawa
        > załatwiona - przyczyną skoliozy nie jest ciężar ale ciężar źle rozłożony oraz
        > to że od najmłodszych lat na dziecko się chucha i dmucha. A to właśnie
        > odpowiednie rozłożony ciężar ( nawet stosunkowo duży) zapobiega i leczy
        > skrzywienie kręgosłupa.
        Jak tak lubisz nosic ciężary to zatrudnij sie w kamieniołomach mięśniaku
        • Gość: ela Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 132.198.175.* 17.10.02, 14:51



          POPIERAM !!!!!!!

          Gość portalu: chudzinka napisał(a):

          > Gość portalu: tornister napisał(a):
          >
          > > Najlepszą metodą na skoliozę jest własnie obciążenie, ale równomierne -
          > dlatego
          > >
          > > proponuję zamiast przeklinać na ciężary kupić tornister lub plecak i spraw
          > a
          > > załatwiona - przyczyną skoliozy nie jest ciężar ale ciężar źle rozłożony o
          > raz
          > > to że od najmłodszych lat na dziecko się chucha i dmucha. A to właśnie
          > > odpowiednie rozłożony ciężar ( nawet stosunkowo duży) zapobiega i leczy
          > > skrzywienie kręgosłupa.
          > Jak tak lubisz nosic ciężary to zatrudnij sie w kamieniołomach mięśniaku
        • Gość: tornister Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 19:11
          napracowałaś się a i tak nikt się nie śmieje - może następym razem
          • Gość: ela Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 132.198.175.* 17.10.02, 21:10
            a co w kamieniolomach miejsca nie bylo dla ciebie/
            • Gość: tornister Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 22:25
              Ela kocham cię - jestem twoim idolem, a kamieniołom oddaliłby mnie tylko od
              ciebie - a tego bym nie zniósł .
    • Gość: Iris Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.02, 14:38
      Gość portalu: Beata napisał(a):

      > Jestem nauczycielką i matką, i przyłączam się do apelu dzieci i
      > rodziców o zmniejszenie obciążenia tornistrów. To skandal, że
      > tak mało i nieskutecznie robi się w tej sprawie. Uczę dzieci
      > młodsze i w mojej klasie staram się, aby dzieci pozostawiały
      > wszystko to, co ciężkie i niepotrzebne na codzień - w klasie.
      > Ale moje starsze dzieci codziennie dźwigają do szkoły ogromne
      > ciężary, bo wszystko jest potrzebne. Młodszy syn ma skoliozę...A
      > jeszcze długa droga edukacji szkolnej przed nim. To nie zawsze
      > wina szkoły i zła wola nauczycieli. Ale kiedyś był jeden
      > podręcznik i zeszyt do przedmiotu, a nie, tak jak obecnie, kilka
      > książek do polskiego, kilka do matematyki...To żyła złota dla
      > wydawnictw, prześcigających się w dodawaniu kolejnych
      > uzupełniających, np. ćwiczeń. Nadmiar ogłupia i nauczyciela i
      > ucznia, i rodzica. Dziecko od tego nadmiaru nie będzie
      > mądrzejsze, bo myśli za nich kolorowa książęczka.
      Ma pani rację i popieram. Najgorsze jednak jest to,że to właśnie nauczyciele a
      więc pani koleżanki po fachu każą dzieciom nosić to wszystko,ba nawet stawiają
      jedynki za brak książki-cegły.
    • Gość: jolos Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: proxy / *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 09:53
      Zgadzam sie z Toba.Uwazam, ze dzieci nie powinny nosic ksiazek do szkoly.
      Ksiazki powinny byc w szkole. Do domu zadania na ksero (kartka papieru lub 2)to
      nic nie wazy. Kredki, farby tez powinny znajdowac sie w szkole.
    • Gość: eve Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: proxy / *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 09:57
      zgadzam się z osobą, która twierdzi, że nasze dzieci noszą zbyt wiele książek w
      plecaku. Do tego dochodzi strój na w-f, buty zmienne i zamiast dziecka widzę
      dromadera.
      • Gość: Gosia Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 80.48.78.* 21.11.02, 22:16
        Chodzę do gimnazjum.Codziennie muszę wcześnie wstać do dojazdu i
        nieść 1500 metrów ok. 10 kg książek, atlasów, zeszytów, zbiorów
        zadań itp. Mój młodszy brat z 3 klasy SP ma jedną książkę na
        miesiąc, zabiera 3 zeszyty piórnik i drugie śniadanie. Tu należy
        pochwalić wydawnictwo "MAC" z Kielc. Najgorsze pod względem masy
        są książki z WSiP oraz ROŻAKA (papier b. gruby).
        Pozdrawiam i życzę lżejszych tornistrów.
    • Gość: Marian Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 80.48.78.* 21.11.02, 22:01
      Wiele wydawnictw pomyślało już o tym problemie.
      Pochwalić trzeba krakowskie Wydawnictwo "Zamiast Korepetycji" za
      zestaw podręczników i zeszytów ćwiczeń do fizyki dla gimnazjum
      (3 książki i 8 zeszytów ćwiczeń po 50 stron na 3 lata).
      Najtrudniej mają moje dzieci z językiem polskim. Nauczycielka
      przy wyborze kierowała się wartością merytoryczną podręcznika,
      niestety WSiP poszło w "tonaż" i książka waży ponad 1 kg, do
      tego jeszcze zeszyt ćwiczeń. Czy kierownicto Wydawnictw
      Szkolnych i Pedagogicznych potrafi pomyśleć o uczniach tak jak
      konkurencja z Krakowa? Zobaczymy na wiosnę, ale osobiście
      wątpię. W Warszawie nie myślą o dzieciach.
    • Gość: JH Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 00:35
      Uczę geografii i staram się, jak mogę odciążyć moich
      uczniów.Sposób 1:na ławce ma być jeden podręcznik. W gorliwych
      klasach straszę jedynkami.Skutkuje-gorliwe dzieci ..... chowają
      książki do tornistrów. Ale kiedy jest im ciężko - wiedzą, że
      mogą spokojnie tej jednej książki nie brać.
      Sposób 2:zmieniłam podręcznik na cieńszy. Poprzedni może był
      dobry, bo na cykl w gimnazjum potrzeba było dwa podręczniki, ale
      pierwszy z nich - to była taka cegła, że gdyby nie dało się
      inaczej-poprosiłabym uczniów o kupienie starych i wyrywanie
      kartek dotyczących jednego działu.Sposób 3:wydawnictwo
      oferuje "prowizję", której jakoś niepotrafię wliczyć do moich
      dochodów. Za tę prowizję zamawówiłam ok. 10 kpl. podręczników do
      każdego poziomu. Każdy uczeń, który zorientuje się, że kolega z
      ławki książki nie przyniósł ( bo np. nie ma go w szkole)może
      wypożyczyć egzemplarz na lekcję. Nie chciałam mieć tych
      podręczników w klasie, bo takie "niczyje" jakoś szybciej się
      niszczą...Niedługo będę mieć całkiem "czyste sumienie" na moim
      polu: w tym roku powinno wystarczyć książek dla całej klasy na
      każdy poziom. Uczniowie będą więc mogli kupić sobie podręczniki
      do nauki w domu. Niektórzy pod koniec roku szkolnego sami
      przynoszą je do biblioteki.
      Nie trzeba było ani drogich szafek, ani podwójnej ceny za 2
      komplety książek.Wystarczyły dobre chęci Pani Bibliotekarki.
      Niestety - w szkole mojej córki tony na plecach mojego
      dziecka nikogo nie interesują, ma dziewczyna szczęście, że jest
      w klasie sportowej, więc lekcje ma tylko w jednej sali. Inne
      dzieci noszą tornistry i w pionie , i w poziomie.
    • Gość: Boze Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 195.205.73.* 29.01.03, 10:51
      W szkole mojej córki nikogo nie interesuje, że dzieci noszą ciężkie tornistry
      (IV klasa). Wszelkie propozycje rozwiązania tego problemu kwitowane są
      stwierdzeniem: "nie ma pieniędzy, nic się nie da zrobić". Wielokrotnie
      zgłaszałam możliwość nieodpłatnego przekazywania książek z poprzedniego roku do
      biblioteki. Mogłyby służyć dzieciom, których nie stać na książki lub do pracy w
      szole. Niestety nikogo to nie interesuje. Jest trudne organizacyjnie itd.
      Myślę, że problemem nie jest brak pieniędzy lecz brak chęci rozwiązania tego
      problemu ze strony władz szkoły. Moja córka chodzi do szkoły w dużym mieście a
      jednak władze szkoły są niemrawe, bez pomysłow organizacyjnych i chęci
      działania. Duże możliwości widzę w mediach - prowadzenie akcji w sposób ciągły
      a nie incydentalny i kuratorium. Nie ma chyba innej siły na szkoły w których
      dyrekcja nie czuje potrzeby uczynienia jej bardziej ludzką.
    • Gość: Ada R. Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 17:49
      Uważam, że ta akcja jest bardzo dobra. Ja sama jestem uczennicą
      i wiem jak to jest cały dzień nosić plecak ważący ok. 10 kg. !
      To jest przesada! W moim gimnazjum są coprawda szafki zamykane
      na klucze, ale to nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem
      problemu. Moja klasa ma o tym takie same zdanie jak ja, i
      dlatego już na samym początku roku szkolnego przedstawili.śmy
      ten problem naszym nauczycielom, ale oni prawie wogóle nie
      reagowali. Na przykład j.polski. Mamy bardzo grubą książkę do
      polskiego("Do Itaki") i dosyć cieniutkie (w porównaniu z
      książką) ćwiczenia. Gdy wyszliśmy do pani z propozycją, by
      podzielić dni tygodnia, w których będziemy mieć literaturę, a w
      których gramatykę, by nie nosić dziennie tych ciężkich książek
      ona powiedziała " Nie kombinujcie, będziecie dziennie nosić
      książkę i ćwiczenia, w końcu one są takie lekkie" Po tym
      argumencie zaprzestaliśmy nasze prośby w stosynku do
      nauczycieli. A rozwiązaniem może być choćby podział 1 książka na
      2 osoby. Oczywiście tylko w szkole. W domu każdu by miał własną
      książkę, a do szkoły uczniowie by ustalali np. pierwszy tydzień
      ty nosisz książkę do polskiego, drugi ja. Roziązanie jest takie
      proste, więc dlaczego nie zostaje wprowadzone w świat? Poza tym
      chciałabym tu także wspomnieć o ilości godzin tygodniowo w
      gimnazjum. Mam 35 godzin tygodniowo, a uczęszczen od II
      gimnazjum. Jak można do tego dozwolić, by 14 letnie dziecko
      siedziało 8 godzin w szkole! To jest nie tylko duży wysiłek
      psychiczny, ale także fizyczny, dla tak młodego ucznia. Mam
      nadzieję, że mój list trafi do odpowiednich rąk, które moą coś w
      tym całym zmienić. Z poważamniem gimnazjalistka
      • Gość: CzaRNa - 14 Wasz problem... IP: *.acn.pl 17.05.03, 19:46
        hmm...
        Wiesz dlaczego wam się nie udało ?? Bo nie macie siły przebicia, dyplomacji, i
        przede wszystkim odwagi...
        Ja bym próbowała do upadłego...
        Aha... jak już gdzieś wspomniałam, zawsze nie nosiłam podręcznków do szkoły,
        itp...
        RAZ na pytanie dlaczego nie mam podręcznika <zadane przez nauczyciela> i czy
        chcę pałę ... odparłam, że chcę mieeć prosty kręgosłup, poza tym noszenie 5
        kilogramowych książek jest głupotą...
        I dali mi spokój...
        Tym optymistycznym akcentem końzcę swoją wypowiedź...
        CzaRNa - 14
    • Gość: Mała Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 17:08
      Chodzę do 5 klasy podstawówki i w ponidziałek mój plecak razem
      ze wszystkimi książkami,przyborami,kanapkami itp. waży prawie 16
      kg!Mam tego dnia sześć lekcji ,ale muszę czekać w szkolę godzinę
      na lekcję.Ze szkoły do domu mam 1.5km!I jak my mamy mieć proste
      kręgosłupy?
    • Gość: matka Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 195.187.64.* 01.04.03, 10:57
      To skandal, żeby dziecko nosiło tak ciężkie tornistry. Jestem
      matką dziecka 6-klasisty, plecak waży ponad 12 kg, natomiast
      dziecko niecałe 30 kg. Jest po dwóch cieżkich operacjach jamy
      brzusznej (usunięto śledzionę i prawie trzustkę, oczywiście po
      wypadku w szkole na korytarzu - dziecka 3 klay szkoły podst.).
      Interwencja moja (matki)nic nie pomogła , aby odciążyć dziecko
      od tych ciężkich plecaków (jak grochem o ścianę). A co kogo
      obchodzi - nauczycieli, dyrektora itp. tylko ściągać pieniądze
      na wszelkie wyjazdy, wycieczki. Żebu w szkole nie było szafek -
      tłumaczenie brak pieniędzy - oczywiście aby zbyć problem to brak
      pieniędzy!!!!
    • Gość: Przerażona Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.chello.pl 18.04.03, 09:31
      Moje dziecko chodzi do prywatnej podstawówki w Warszawie. Posty o niej
      pojawiały sie juz na różnych forach Gazety Wyborczej. Dyrektor w ubiegłym roku
      obiecał szafki. Dziś widzimy miejsce na szafki. Tornistry ważą ok. 8-10 kg(!).
      Nosi sie wiele niepotrzebnych rzeczy bo nie wiadomo co danego dnia któremu
      nauczycielowi przyjdzie do głowy. Np. jęz polski to 3x ćwiczenia ( różne nawet
      te z poprzedniego semestru bo pani przerabia nie po kolei, zeszyt ( pani sobie
      zyczy 80 lub 100 kartkowy, żeby wszystko było razem), zeszyt do dyktand ( 60
      kartkowy ma starczyć na kilka lat), podręcznik.
      Dyrektor-właściciel twierdzi, że wiedza waży więc trzeba ją dźwigać, a dzieci i
      tak są dowożone samochodami. To połowiczna prawda bo moje np. wędruje samo.
      • Gość: mycha Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 213.241.2.* 18.04.03, 18:24
        Szanowni rodzice
        Jaki problem zlozyc sie na najtansza polke zamiast na kwiaty dla tego
        wstretnego nauczyciela i wstawic ja do klasy, aby dzieci nie musialy juz
        dzwigac ciezkich tornistow ?
        Dyrekcja pieniedzy nie da, zas sam nauczyciel ze swojej lichej pensji nie kupi
        (i tak mu nie starcza na zycie+kursy).
        Zamiast narzekac, wysunac pomysl na zebraniu z rodzicami.
        Powodzenia
    • Gość: CzaRNa - 14 .. IP: *.acn.pl 17.05.03, 19:34
      Witajcie... wiecie co?? Mi jest wszystko jedno... Jak widzę co
      wyprawia nasz rząd , nasza szanowna pani minister ds. edukacji,
      to juz mi jest wszystko jedno... ile kg mam nosić do szkoły.
      Marzę tylko żeby nie skończyc jak nasza pan minister Łybacka.
      Niedouczona, z beznadziejnymi pomysłami, usiłująca popsuć
      jeszcze badziej nasza fatalną już młodośc...
      Nieważne.
      A co do plecaka, to od matematyki i reszty książek...
      To żeby to była tylko książka i zeszyt. Ja mam książkę, zbiór
      zadań, ćwiczenia, zeszyt...
      Tak samo z resztą przedmiotów.
      No cóż... Ja tam nie noszę ŻADNYCH książek.
      Po co ? żeby mieć wadę kręgosłupa? ...
      A co do szafek, to ja nawet nie wierzę, że będą... Polskę nie
      stać na to. Gdyby Polski rząd, zamiast debatować nad sprawą
      Rywina itp. tylko zajęła się tym, żeby Polsce było lepiej, a
      nie zajmować sie własnymi interesami to byłyby i pieniądze.
      Smutna prawda.
      Myślę, że zamiast myśleć nad i tak nierealnym pomysłem, to
      zorganizować jakieś akcje w szkołach , czy gdzieś (np. na wykup
      koni z rzezi) to przynajmniej coś da.
      Ale w sumie marzenia nic nie kosztuja, więc marzcie sobie dalej
      o nierealnych szafkach w szkołach.
      Z pozdroawieniami
      CzaRNa - 14

    • Gość: Kosa Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.03, 15:18
      Ja tam nosze połowe tego co powinnam i nie ponosze żadnych skutków ubocznych.
      Trzeba zawsze zgadać się z sąsiadem z ławki. Ty bierzesz te książki a ja te :P
      Zeszytów też mam mało bo jeden mam do kilku przedmiotów
    • Gość: gimnazjalistka Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 20:51
      u mnie w szkole nie ma szatni, tylko są szafki po 7 osób, z
      wieszakami i półkami. Tam możemy zostawiać wszystkie
      niepotrzebne rzeczy czy ksiązki. Niestety prawda jest taka, że
      większość z nich jest nam wciąż potrzebna, bo trzeba się
      przygotować i na przykład mam trzy książki do matematyki, z
      czego mogę zostawić maksymalnie jedną... bo nauczyś sie z czegoś
      trzeba. Ale i tak nas to bardzo odciąża, gdy chociaż trzy gube
      tomy zostają sobie w szkole.
      Apeluję do wszystkich uczniów - walczcie o swoje szafki - to
      niebo na ziemi!!!
      • Gość: chemik Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.05.03, 23:48
        ja mam w szkole szafi - po 2 osoby do jednej - i jest to naprawd genialna
        rzecz, do szkoly i z niej chodze z prawie pustym plecakiem,
    • Gość: Gimnazjalistka Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 62.121.132.* 30.05.03, 23:27
      Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby ważyć swój tornister, ale
      na pewno zawsze jest on bardzo ciężki. Codziennie mam w szkole
      ok. 6 przedmiotów. Wystarczy sobie uzmysłowić, że do każdego z
      nich potrzebuję podręcznika + ćwiczeń + zeszytu, a oprócz tego
      piórnik, tenisówki do przebrania (nie chcę zostawiać ich w
      szkole, bo mogę ich potem nie znaleźć), czasem strój do WF-u, a
      jeśli chcę jeszcze np. przynieść książki do biblioteki to mam
      problemy z podniesieniem plecaka z podłogi, a następnie muszę
      jeszcze z tak dużym, niewygodnym ciężarem przejść całą drogę do
      szkoły. A potem wszyscy się dziwią, że połowa młodzieży ma
      problemy z kręgosłupem.
    • Gość: Ewa Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.icpnet.pl 09.07.03, 22:35
      Apel skierujmy też do samych rodziców- jeśli szkoła daje
      możliwość pozostawiania książek w sali lekcyjnej,pozwólcie
      dziecku skorzystać z niej. W kl. I - III niektórzy rodzice wręcz
      zabraniają pozostawiania książek w szkole, inni traktują
      tornister jako magazyn wszelkich rzeczy szkolnych, a jeszcze
      inni są po prostu wdzięczni za przyłączenie się do akcji
      odciążania tornistrów. Tych ostatnich w mojej klasie jest
      zdecydowana mniejszość. W świetle sondaży dziwne zjawisko,
      prawda ? No, ale klasa - mimo wszystko- cudowna. Pozdrawiam !
    • Gość: Asia Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 18:13
      Dzieciom naprawdę jest ciężko!Ruszcie tyłki i sami tyle noście!
    • Gość: głupia(ciężka!) szkoła! Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.aster.pl 23.12.03, 22:37
      Ja noszę codziennie minimum 10kg w plecaku. nic nie mogę
      zrobić, aby był lrzejszy! Noszę tylko to co jest mi niezbędne:
      jeden długopis, ołówek, linijka, no i oczywiście książki! Jest
      ciężko!
      • Gość: anna Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: 158.75.8.* 29.12.03, 13:49
        nikt nie podniosl jeszcze sprawy zeszytow oprawionych w gruba okładke, z
        przerażeniem patrzylam jak rodzice chetnie kupowali takie właśnie zeszyty w
        hipermarketach bo ładnie wyglądały i porządna okładka, ja mimo próśb mojego
        syna bo wszystkie dzieci takie mają, nie ustąpiłam i kupiłam zeszyty w cienkich
        okładkach.Dzięki temu ma plecak ciut lżejszy.
    • Gość: Matka Re: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:16
      Skrzywienie kręgosłupa rozwija się wcześniej.Co z tego że u
      mojej córki w szkole są szafki na książki itp jak szkoła jest na
      tyle ,,nowoczesna" że dzieci nie mają wf bo podobno w programie
      są tylko gry i zabawy więc nie mają dostępu do sali imnastycznej.
      Przerwy spędzają w klasie/30dzieci/TO JEST NASZA WSPANIAŁA
      REFORMA OŚWIATY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka