Dodaj do ulubionych

kradzież w szkole

23.08.02, 10:51
Synowi z plecaka w szatni na lekcji w-fu ukradziono komórkę. Szatnia nie była
zamknięta. W czasie lekcji wejścia do szkoły pilnują od 8.00-14.00 dwaj
dyżurni uczniowie. Kradzież na policji zgłosili rodzice po rozmowie z
dyrektorem szkoły (stwierdził, ze komórka to rzecz zbyteczna). W Statucie
Szkoły nie ma zwmianki o przedmiotach wartosciowych, depozycie i dyzurach
uczniów.
Kto odpowiada za kradzież?
Obserwuj wątek
    • magdalena.wantola Re: kradzież w szkole 28.08.02, 12:10
      SZKOŁA
      • wyro Re: kradzież w szkole 20.10.02, 22:17
        Jeśli można - a na jakiej podstawie odpowiada szkoła?

        Czy jeśli uznamy, że to wina nauczyciela, to czy można temu nauczycielowi
        potrącić z pensji odszkodowanie? ( a potem jeszcze nie przegrać sprawy w sądzie
        pracy?)

        Czy szkoła powinna wypłacić mi odszkodowanie, jeśli powiem, ze mojemu dziecku
        ukradziono z tornistra laptopa za 15 tys.?
        • binka Re: kradzież w szkole 02.11.02, 09:33
          jeśli ukradną mi coś w autobusie czy moge domagać się odszkodowania od MZK lub
          kierowcy? a jak w sklepie to od kierownictwa? jakim cudem szkoła ma
          zabezpieczać mienie uczniów? a skąd wypłacać odszkodowania? przecież to nie
          nauczyciele kradną tylko na ogół inni uczniowie -czasem tez
          nauczycielowi /ostatnio kolezance 50 zl/.sama mam takiego ucznia w klasie ,ale
          udowodniono mu tylko jedną kradzież,bo przecież jak go nie złapię za rękę to
          nawet nie mogę oskarżyć ,bo znowu będzie ,że to szkoła jest winna wszystkiemu
          co złe.mam uczyć, wychowywać, naprawiać zaniedbania z domu,pilnować dobra
          szkolnego i prywatnego ucznia ,nie żadać pieniędzy na komitet
          rodzicielski,wycieczki wyszukiwać tanie,a i tak co złego to na mnie!przepraszam
          za rozgoryczenie- ale z tym mieniem to chyba przesada.
          • glaciercompl Re: kradzież w szkole 05.11.02, 04:54
            Jestem tego samego zdania co moi przedmówcy. Po co syn brał komórke do szkoły
            skoro zostawił ją w szatni? Szkoła nie może odpowiadać za takie incydenty, i
            prawo któe mówi że powinnna, czy ma opowiadać jest bezsensowne. Czy jak powiem
            ze ukradli mi w szkole batona to szkola tez bedzie mi musiala zewrocic za
            niego pieniadze? W sumie prawo takie jest doskonałym rozwiazaniem dla dzieci,
            które pochodzą z biednych rodzin i nie mają ze sobą drugiego sniadania.
            • pawro2001 Re: kradzież w szkole 04.12.02, 13:55
              Szokują mnie te wypowiedzi. Jeśli szkoła wymaga od ucznia pozostawienia swego
              mienia w niezamykanej i nie strzezonej szatni, to jest oczywiste, że
              dobrowolnie bierze na siebie odpowiedzialność. Przecież możliwość kradzieży
              została spowodowana ewidentnym zaniedbaniem szkoły!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka