if_ona 01.09.06, 10:29 z okazji rozpoczęcia roku szkolnego www.xoops.kuratorium.szczecin.pl/modules/wfsection/article.php?articleid=790 Ręka do góry, kto nie wysłał kartki do ministra! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chilly Re: List Ministra Edukacji Narodowej 01.09.06, 14:50 Naprawdę? Byli tacy? Może nowa Miss Polonia? A może to Młodzież Wszechpolska (cokolwiek to znaczy). Chciałbym zobaczyć te kartki... Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: List Ministra Edukacji Narodowej 01.09.06, 19:30 Przecież ten list to po prostu expose Giertycha! Teraz tego rodzaju dokumenty, czyste ideolo, będzie się czytać na uroczystościach szkolnych? Biorąc ten list na poważnie (trudna sprawa) - to teraz prezydent będzie czuwał nad kształtem podręczników do j. polskiego? Kolejny dowód, że komuna wraca. W wydaniu kościelno narodowym, ale jednak zwykła komuna. Odpowiedz Link Zgłoś
bonadeux [...] 02.09.06, 13:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mirkar1 Re: List Ministra Edukacji Narodowej 02.09.06, 13:49 IMHO list takiej treści w ogóle nie nadaje się na uroczystość rozpoczęcia roku szkolnego. Zastanawiam się też, czy Roman sam to wszystko planuje, obmyśla i realizuje, czy ma jakichś doradców? I jaki był klucz ich doboru? Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 Re: co to znaczy "IMHO"? 03.09.06, 20:25 krysiaa7 napisała: > co to znaczy "IMHO"? moim skromnym zdaniem - i moim zdaniem w tym przypadku nie znaczy "skromnym":)) Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 buhahahahaha 03.09.06, 19:20 if_ona napisała: > z okazji rozpoczęcia roku szkolnego > > www.xoops.kuratorium.szczecin.pl/modules/wfsection/article.php?articleid=790 > > > Ręka do góry, kto nie wysłał kartki do ministra! > > abstrahując od swoich poglądów na politykę edukacyjną R.Giertycha , którą będę mógł ocenić pewnie za kilka lat , ale również znając z doświadczenia realia szkoły , gdzie awans w dużym stopniu zależy od takich miłych gestów w kierunku swoich przełożonych , twierdzę że tych karteczek było bardzo bardzo dużo - jak zwykle zresztą ..., ilość wpisów do twojego wątku nie świadczy o tym , że było ich mało :)) - niewiele rączek się podniosło . ja też nie wysłałem ani do R.Giertycha ani do innego ministra , mimo że na razie nie mam większych zastrzeżeń do jego planów wprowadzenia zmian . podoba mi się między innymi , że chce wykluczyć łacinę z przedmiotów obowiązkowych , historię sztuki i coś tam jeszcze - najwyższy czas . zmniejszenie wymagań maturalnych , to plus dla Giertycha - ja wogóle bym optował za systematycznym zniesieniem matury i oddał uczelniom decydowanie o przyjeciu kandydatów na studia - to cały rok ciężkiej pracy nad powtórkami ( w USA nie ma matur a uniwersytety dobrze dają sobie radę w selekcji przyszłych stuntów ) . Podoba mi się , że R.Giertych podejmuje dyskusję z społeczeństwem , traktując Polaków jako partnerów do dyskusji nie jak stado baranów bez prawa głosu . jak on uważam , że lista lektur obowiązkowych powinna ulec gruntownej zmianie kształtując odpowiednie postawy obywatelskie niezbędne w czynnym udziale członków naszego społeczeństwa w budowaniu demokracji . uważam , że uczniom potrzebne są wzorce które mogliby czerpać z lektur , a których w obecnym programie edukacji moim zdaniem brak - niewiele się ten zestaw lektur zmienił od czasów komunizmu bynajmniej . R.Giertych najczęściej jest krytykowany za błędy swoich poprzedników lub gdy wychodzą jakieś nieprawidłowości , gdy próbuje zmienić nurt edukacji wytycznony przez byłych ministrów MEN . jak to było , że do tej pory nikt nie krytykował ministra edukacji - brakowało ku temu podstaw ? zawsze inny minister był nieomylny i nikt nie wyrażał swojego niezadowolenia - nie było matematyków twierdzących , że to absurd by znieść matematykę jako przedmiot obowiązkowy na maturze ? też nie jestem za tak obładowanym programem matematyki obowiązkowo i.. czy znisłbym maturę z matematyki ? albo bym ją zniósł albo wprowdził znacznie mniejszy program minimum z matematki - no ale jak już wspomiałem wogóle optowałbym za likwidacją tego zbędnęgo egzaminu i pozwoliłbym uczelniom na ich własną selkcje w naborze . ponadto , po co tyle egzaminów od 1-szej klasy szkoły pdst do 3 klasy liceum ? system ma wyselekcjonować efektywnie- w jaki sposób jak tą selekcję przeprowadza się już w szóstej klasie - to są dzieci , a w praktyce ten niby nic nie znaczący egzamin w szóstej klasie jest pierwszym niemałym krokiem w kierunku wyższej uczelni - absurd . w praktyce nie ma jednego egazaminu na studia dzienne - jest ich kilka . pierwszy odbywa się w szkole pdst . to jest ogromne marnowanie potencjału które można by było spożytkować na pogłębaniu wiedzy . wyraźniej to uwstecznianie widać u maturzystów - stres ich wręcz paraliżuje . mało można ich w tym okresie nauczyć czegoś nowego - powtórka za powtórką , kucie i stres . moim zdaniem to rok zmiarnowanego wysiłku ucznia na papierek , który praktycznie nie ma żadnej wartości . Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: buhahahahaha 03.09.06, 21:04 Twój list świadczy o absolutnej nieznajomości zagadnień oświaty, o czym można by długo... Posłużę się póki co kilkoma przykładami Twojej nieświadomości: podoba mi się między innymi , że chce wykluczyć łacinę z przedmiotów > obowiązkowych , historię sztuki i coś tam jeszcze - najwyższy czas . > zmniejszenie wymagań maturalnych , to plus dla Giertycha ejszenie wymagań maturalnych , to plus dla Giertycha Czy na pewno wiesz, o czym mówisz? Wykluczanie przedmiotów obowiązkowych bowiem nie zmniejsza wymagań maturalnych, ale właśnie zwiększa. Bowiem te przedmioty sa "do wyboru" (spośród obowiązkowych - tak by to należało nazywać). Czyli ta wymieniona przez Ciebie historia sztuki jest właśnie wielką ulgą dla uczniów szkół artystycznych, którzy dzięki temu w ramach przedmiotów obowiązkowch mogą zdawać coś, w kierunku czego przez wiele lat się kształcili (a mają oni o wiele lekcji więcej, niż uczniowie "zwykłych" szkół). Tak więc wszechminister po prostu robi im wielką krzywę by jak zwykle zadowolić gawiedź (która łatwo kupi argument o "historii tańca" jako śmiesznym egzaminie) no i oszczędza pieniądze na egzamin z religii... Podoba mi się , że > R.Giertych podejmuje dyskusję z społeczeństwem , traktując Polaków jako > partnerów do dyskusji nie jak stado baranów bez prawa głosu . No. Dawno się tak nie obśmiałem. Szczególnie fakt wyrzucenia ze stanowiska dyrektoa ODN za dwa zdania książki publikowanej w całej Europie jest formą dyskusji. To się właśnie nazywa łże-prawda. Obecny zestaw lektur można uznać za archaiczny (najnowsza lektura niepolska pochodzi z... 1952 roku), zbyt hermetyczny, dyskusyjny literacko, ale na pewno nie jest on pozbawiony "wzorców". Ty chyba po prostu niewiele na temat tych lektur wiesz. Akurat od moralności to tam aż iskrzy. Więc jeśli wszechminister chciałby zmieniać zestaw pod kątem jego zaktualizowania, to jestem za, ale na razie nic takiego nie usłyszałem. A znając go obawiam sie tendencji wprost przeciwnej. Reszta Twoich pogląów to już taki galimatias, że trudno podjąć dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 ja nic nie wiem - to moja nauczyciela z USA wie 03.09.06, 23:18 kazek100 napisał: > Obecny zestaw lektur można uznać za archaiczny (najnowsza lektura niepolska > pochodzi z... 1952 roku), zbyt hermetyczny, dyskusyjny literacko, ale na pewno > nie jest on pozbawiony "wzorców". Ty chyba po prostu niewiele na temat tych > lektur wiesz. Akurat od moralności to tam aż iskrzy. ja nic nie wiem na temat lektur , tylko je czytałem- to moja nauczyciela z USA wiedziała ( pewnie o naszej edukacji się uczyła albo przedtem miała studentów po praniu mózgu polskiej szkoły ) . gdy miałem do przeanalizowania "the man died" po prostu nie byłem w stanie - zapytała się skąd jestem i jak powiedziałem , że z Polski ,jakby sprawa dla niej była oczywista rzekła - "no , wy nic innego nie czytaliście " i bez żadnej dyskusji dała mi do analizy inną książkę - o zwyczajnym człowieku , który chce uczciwie i rzetelnie pracować dla siebie i dobra swojej lokalnej społeczności - polecam "one L" , Turrow . nie wiem jakie lektury chce wprowadzić R.Giertych ale na bazie tych lektur co są , nie da się wykształcić obywatela kraju demokratycznego , który weźmie aktywny udział w budowaniu współczesnych standardów - takiego z krwi i kości , a nie takiego co walczy ze zmorami , albo jakieś trzynastozgloskowca który może jest dobry dla poetów ale nie dla inżyniera , matematyka czy przyszłego polityka , albo jakieś średniowieczny styl , który tak przydaje się w kształtowaniu postaw jakie kształtowano 200 lat temu , albo o jakimś Kmicicu co wyrżnął kilku , innych wybatorzył , poszedł do spowiedzi i mu wybaczono jego kryminalną przeszłość , bo Częstochowy bronił . nie jestem w stanie ocenić R.Giertycha dzisiaj ale może za kilka lat . ale mogę ocenić jego poprzedników - krótko mówiąc do bani co widać po kształcie wykształcenia naszego społeczeństwa - jak jeżdżą samochodami , dziecka z tornistrem na przejściu dla pieszych nie przepuszczą - powszecha sojopatia , bo na socjopatycznym Kmicicu hodowana . Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: ja nic nie wiem - to moja nauczyciela z USA w 04.09.06, 16:21 A, to Ty ze Stanów piszesz? Wybacz, ale uwazam, że jak sie siedzi w Stanach i polskie realia zna z daleka, to lepiej byc bardziej wyważonym w sądach. Bardzo mnie np. irytuje, że ludzie mieszkający na stałe w Stanach i płacący tam pdoatki mają prawo głosowac w wyborach w Polsce. I potem wybierają mi Giertycha. Z tego, co (chyba) udało mi się zrozumieć z Twojego pisania o lekturach, to wniosek jest tym bardziej taki, że nie znasz rzeczywistości polskiej wcale. Co prawda myślę, że Twoja nauczycielka angielskiego jest arogancka (bo nie ma prawa dyskutować z kanonem lekturowym innego kraju - a może dla mnie kanon amerykański to symbol kiczu?). Ale niezależnie od tych opinii, to akurat jestem pewien, że Giertych ma na myśli wprowadzanie do kanonu zupełnie innych lektur, niż te, o których Ty myślisz. Raczej będzie więcej tego Kmicica, którego (słusznie) krytykujesz. Bo niektore Twoje uwagi co do spisu polskich lektur sa moim zdaniem trafne (ale nie wszystkie - np nie widzę nic słego w tym, że inzynier nie będzie głąbem znającym się tylko na jednej dziedzinie zycia i że będzie w nim można pogadac także o trzynastozgłoskowcu. Wiesz, warto miec jakies horyzonty). To co piszesz o polskiej socjopatii to też w dużej części racja. Ale nie winiłbym za to poprzednich ministrów (mają na koncie inne winy ;-)). Bardziej właśnie tę polską mentalność aroganckiego i zapatrzonego w siebie buca., A to właście charakteryzuje widzenie świata w wersji Giertych. To stąd się biorą te nasze cechy. Ty masz wiele racji w swych spostrzeżeniach, ale mieszkasz daleko i chyba Ci radio nieprawdziwych winnych wmówiło. Zeby skończyć z polską socjopatia, trzeba skończyć przede wszystkim z aroganckimi, ciasnymi umysłami vide Giertych, Kaczyńscy, Orzechowski etc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 nie znam tych ludzi , by ich oceniać 04.09.06, 16:44 kazek100 napisał: > Zeby skończyć z polską > socjopatia, trzeba skończyć przede wszystkim z aroganckimi, ciasnymi umysłami > vide Giertych, Kaczyńscy, Orzechowski etc. Pozdrawiam. tej oceny za mnie dokonują media - ja nie znam tych ludzi . ps. nie piszę ze stanów - od wielu lat mieszkam w Polsce i mam takie samo prawo głosu jak ty . Odpowiedz Link Zgłoś