unsatisfied6
27.09.06, 23:43
czy można skutecznie nauczać języka na bazie gramatyki i słówek ?
to jest niemożliwym ze względu na funkcję , którą spełnia język .
język jest przybliżoną wersją rzeczywistości , niedoskonałym
odwzorowniem realu . nie istnieje chociażby z tego względu
gramatyka generatywna . gramatyka nie pełni nadrzędnej roli
w używaniu języka - język nie powstaje na bazie gramatyki ale
pragmatyki komunikowania się między ludźmi . język koduje
wiedzę wszystkich generacji używającej ten język .
niejednokrotnie można spotkać uczących się angielskiego , którzy posiadają
szeroki zasób słów , znają gramatykę a nie potrafią ani powiedzieć ani
napisać jednego poprawnego zdania po angielsku , chyba że to zdanie które
potrafią tylko napisać wykuli na pamięć w jakieś sytuacji , którą
się nauczyli . stosują zły transforamcję informacji , chcąc przekształcić
wersję opisu rzeczywistości z języka polskiego na angielski - tak ludzki
umysł po prostu nie myśli . ponadto gramatyka opisuje około 20% uzwyanych
struktur języka angielskiego .
język angielski nie stanowi tworu budowanego na języku polskim .
jest tworzony na potrzebę społeczeństwa do odwzorowania rzeczywistości
i komunikowania się - to samo odnosi się do języka polskiego .
po polsku przed posiłkiem powinniśmy powiedzieć "smacznego"-
nie da się tego powiedzieć po angielsku , bo to znaczyłoby
że ktoś musi mieć dobry apetyt , by to zjadł , to co ma na talerzu .
nie da się po amerykańsku bezpośrednio opisać następujący dialog:
A:"gdy poszłem.."
B:"nie mówi się poszłem , tylko poszedłem..."
bo to u nas wypady poprawić mówiącego niepoprawnie , a u nich to
brak kultury .
nie można użyć "it" w stosunku do dziecka , bo może to i było
kiedyś gramatycznie( wg polskich podręczników ) , ale kończyło
jakikolwiek relacje z matką tego dziecka . nawet na psa , który
ma imię , lepiej zapytać się o imię niż uzwyać bezpłciowego "it".
użycie zaimka zwrotnego nie ma takiego samego zastosowania w języku
polskim jak w angielskim .
owszem powyższe można ująć w reguły gramatyki - ale ujęcie wszystkiego
to byłyby opasłe tomy na temat teorii języka angielskiego .
po angielsku coraz rzadziej się słowa "translator" a częsciej "intepreter" ,
żaden tłumacz nie przetłumaczy tekstu z polskiego na angielski ,
jeżeli nie rozumie koncepcji prezentowanych w tekście - mimo że
może znać wszystkie słowa i znać doskonale gramatykę .
ważnym jest nie co angielskie słowo reprezentuje w języku polskim , ale
co reprezentuje w realu .
nieskuteczne nauczenie zniechęca - wcześniej lub później uczący się metodą
"słówka-gramatyka" , jeżeli w końcu nauczył się angielskiego , to musiał
sam poznać inną metodę . nie każedmu jednak wystarcza cierpliwości i
nie każdy nawet po wieloletnim praktykowaniu matody "słówka-gramatyka"
znajduje samodzielnie skuteczną metodę . ponadto każdy uczący się
angielskiego chciałby użwywać go w mowie - to jest niemożliwym bez
treningu słuchu w rozpoznawaniu fonów . bez ćwiczenia słuchu , uczeń
nawet po 15 latach nauki języka ( podziwiam wytrawłość ) będzie słyszał
bełkot ze strony mówiącego po angielsku i nie będzie w stanie rozpoznać
prostych słów , które "poznał" metodą "słówka-gramatyka" .