monia323
20.11.06, 11:10
zastanawiam się dlaczego program szkoły podstawowej jest taki durny.
Po co dzieci uczą się gry na flecie. Zabiera to mnóstwo czasu a potem w życiu
doroslym nie jest to do niczego potrzebne. W sobote moja córka poswięciła 2
godz aby nauczyć się ody do radości bethovena. Czyz to nie głupota?
Przecież mogła pouczyc się innych przedmiotów np matmy, angielskiego.
w czwartek zaś ma klasówkę z plastyki. Za moich czasów plastyka polegała na
malowaniu róznymi technikami, lepieniu z modeliny, plasteliny. Przeciez jest
tyle ciekawych sposobów na malowanie, rysowanie. Po co robią dzieciom
klasówkę z technik malarstwa. Zaznacze że moja córka jest w V klasie. Czy w
życiu dorosłym to się jej do czegoś przyda. Czy na egzaminie do gimnazjum
bedzie takie pytanie?. Pewnie nie.
Kolejny przemot to religia- robienie jakis durnych bębenków. Na szczęście to
przedmiot dodatkowy więc mozna go zyczajowo "olać" Zastanawiam się czy nie
wypisze dziecko z tego przemiotu, ponieważ Pani która go prowadzi przerasta
sama siebie w zadawaniu idiotycznych prac domowych.