Dodaj do ulubionych

Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!!!!!!

24.02.07, 22:45
Szanowny ministrze !!Obiecywałeś !

Ministrze obiecywałeś , że polska młodzież będzie miała więcej historii! A
mój syn ma jej w trzeciej klasie liceum jedną godzinę w tygodniu! Jak on ma
zrozumieć niełatwą historię XX wieku gdy w ostatnim roku nauki w szkole
średniej jedynie się ślizga po dziejach naszej Ojczyzny! ( na jednej lekcji
realizują Październik 56 roku, marzec 68 ,grudzień 70 i Radom 76 wraz z
sierpniem 80)
Ministrze obiecywałeś!!!, że polska młodzież będzie miała więcej godzin
historii a tymczasem koledzy mego syna mają w liceum kurs historii
realizowany często w przeciągu dwóch lat!
Ministrze obiecywałeś iż polska młodzież będzie lepiej rozumiała historię
naszej Ojczyzny a ona gdy ma lat 18 i jest w tym wieku szczególnie
predestynowana do zgłębienia i zrozumienia niełatwych naszych XX wiecznych
dziejów, jej się nie uczy bo już jej w ostatniej klasie brak!!
Ministrze rośnie pokolenie młodych Polaków(?) które nie zna i nie rozumie
tego czym był i jest faszyzm, nazizm, komunizm! Rośnie młode pokolenie
Polaków które zagłosuje w przyszłości na lewaków ,kosmopolitów,
euroentuzjastów !Rośnie pokolenie Polaków które w przyszłości zażąda nowych
(cienkich) europejskich podręczników historii!!! Podręczników gdzie czytać
będą o Chlodwigu, Ottonie, Stiuartach, Habsburgach, Burbonach ,Katarzynie
Wielkiej, !! W przypisach zaś jako elementy wiedzy nieobowiązkowej o Piastach
i Jagiellonach!!
Ministrze jest czas !!!

kecaw
Obserwuj wątek
    • jvenables14 Moherowe brednie. Nie wiem jak jest w liceum, ale 24.02.07, 23:55
      w gimnazjum jest dużo historii Polski. Co prawda najnowsza dopiero bedzie, ale
      ogolnie o Polsce jest bardzo dużo.
      • kecawa Re: Moherowe brednie. Nie wiem jak jest w liceum, 25.02.07, 10:21
        W Lo jet tak jak napisałem.Klasy nie sprofilowane mają w ostatniej klasie
        jedną godzinę historii w tygodniu!Syn mój jest w takiej klasie i udają iż
        realizują program!Czy mozna go zrealizować przy jednej godzinie w tygodniu!

        Jak zrealizować nast. istotne elementy
        -II wojna światowa i losy naszego narodu
        - przejęie władzy w Polsce przez komunistów
        -stalinizm w Polsce i jego cechy charakterystyczne
        -X 56 roku !!

        a z historii powszechnej np. zimna wojna, dekolonizacja, konflikt Żydów i
        Arabów, Chiny, Indochiny, Kuba, upadek komunizmu, wojna koreańska, Czerwoni
        Kmerzy, integracja Europy, itd itd

        kecaw
        • jvenables14 I tak histy uczą się tylko ci co ją lubią. Reszta 25.02.07, 19:45
          tylko na sprawdziany wkują daty albo zrobią sciage i cala ich znajomosc
          historii sie na tym konczy. Wiec jak dasz wiecej godzin to i tak ludziom
          historii do glow nie wbijesz. I tak po sprawdzianie już nikt nic nie pamięta
          hehe
    • graz.ka Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 25.02.07, 08:52
      Hm, no ucz dzieci historii w domu - jaki problem?
      • kecawa Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 25.02.07, 10:22
        To jest Polska to jest kraj Polaków

        kecaw
        • bebe3 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 25.02.07, 10:52
          Dlaczego nie posłałeś go do kl z rozszeżoną historią?
          • kecawa Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 25.02.07, 12:14
            Rozszeżenie to wybór!Ja mam pretensje iż mój syn nie ma wyboru!Program
            nauczania tak zrobiony iż ma godzinę historii w klasie trzeiej powoduje iż on a
            wraz z nim setki tysiące polskich modych ludzi wchodi w dorosłośc nie
            rozumiejąc złożoności wspólczenego świata a wtym i historii OJCZYZNY -NASZEJ
            Ojczyzny

            czy ja tak wiele oczekuję mieszkając w Polsce i będąc Polakiem
            • bebe3 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 27.02.07, 18:16
              kecawa napisał:

              > Rozszeżenie to wybór!Ja mam pretensje iż mój syn nie ma wyboru!Program
              > nauczania tak zrobiony iż ma godzinę historii w klasie trzeiej powoduje iż on a
              >
              > wraz z nim setki tysiące polskich modych ludzi wchodi w dorosłośc nie
              > rozumiejąc złożoności wspólczenego świata a wtym i historii OJCZYZNY -NASZEJ
              > Ojczyzny
              >
              > czy ja tak wiele oczekuję mieszkając w Polsce i będąc Polakiem

              Daj mu prywatne lekcje najlepiej patriotyzmu:)
    • kazek100 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 25.02.07, 17:08
      Tak, to faktycznie straszne, jeśli młodzież zagłosuje na "euroentuzjastów". I
      nie zagłosuje na szalonego endeka, który pojęcie o edukacji ma takie, że ma być
      trzymanie za mordę.

      Faktem jest, że tutaj trudno rostrzygnąć, co gorsze. Roman Giertych nie
      realizujący obietnic (bo wtedy jest kłamcą), czy realizujący (bo jego obietnice
      to ideologiczny obłęd).

      Chyba rowiązaniem tego dylematu może być tylko stwierdzenie tego oczywistego
      faktu - Roman Giertych to największe zło, jakie wydarzyło się w polskiej
      oświacie w ciągu ostatnich 18 lat.
      • kecawa Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 25.02.07, 18:44
        Tak go oceniam

        kecaw
        • kazek100 Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 27.02.07, 17:09
          I w ogóle Ci nie przeszkadza np fakt skompromitowania matury, fakt, że
          tegoroczni maturzyści piszą maturę inną, niż ci, co pisali rok temu, dwa lata
          temu, trzy lata temu i w przyszłym roku, że przelicznik maturalny jest
          abstrakcyjny i krzywdzący dla maturzystów co zdolniejszych (a wprowadzono go na
          siłę tylko po to, by Giertych mógł zaoszczędzić trochę kasy na swe szalone
          pomysły). Żadna z tych spraw Ci nie przeszkadza...

          No to nie ma merytorycznej dyskusji.

          Cóż potwierdza to prawdę - zwolennicy Giertycha nie są jego zwolennikami, ale w
          istocie - wyznawcami. Nawet jesli Giertych stwierdzi, że Ziemia jest płaska -
          oni będą zachwyceni. I to jest właśnie przyczyna, dla której na czele MEN stoi
          to ponure indywiduum.
          • gobi03 Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 02.03.07, 10:02
            maturę sknocili ludzie, których Giertych zastał. On, jako minister próbował coś
            zrobić aby naprawić skutki tego skandalu, krzywdę wyrządzoną maturzystom. On był
            w takiej sytuacji, że cokolwiek by zrobił (albo nie zrobił), to i tak woda nma
            młyn jego zaciętych wrogów.
            Nie jestem wyznawcą Giertycha, nie jestem nawet Giertychoznawcą, ale wiem, że
            szkolnictwo było konsekwentnie prowadzone ku przepaści przez poprzednie ekipy.
            Przeprowadzono reformę żeby ufundować setki stanowisk dyrektorskich - to
            wszystko. Reforma była zmianą powierzchowną i jedynie wydłużyła okres
            bezproduktywności młodzieży. Gimnazjum widziane jako etap pośredni stało się
            czasem zastoju w nabywaniu wiedzy i rozsadnikiem patologii. Normalni uczniowie
            zostali skazani na funkcję worków treningowych dla chuliganów.
            W nowych technologiach poszło wszystko "na żywioł" czego efektem oddzielne
            Biuletyny Informacji Publicznych i osobne strony internetowe szkół, nieraz na
            Onecie i innych portalach, które nie udostępniają zwoich darmowych zasobów
            instytucjom. Radośnie wyrzucono miliony złotych na oprogramowanie Microsoftu i
            kwoty te są tajne.
            • kazek100 Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 02.03.07, 13:17
              Chyba jednak jesteą wyznawca Giertycha, bo inaczej trudno zrozumiec, jak można
              pisać tyle bzdur w tak krótkiej wypowiedzi.

              Zacznę od tego, gdzie masz rację - gimnazjum. To był ewidentny bład reformy
              oświaty. Przypomne jednak, że jedyną siłą, która protestowała przeciwko
              wprowadzeniu tego tworu było sld. Nie protestował wtedy lpr... Prawica gimnazja
              wspierała, i to niestety bez jakichkolwiek merytorycznych powodów, a tylko
              dlatego, że kojarzyło się jej z "przedwojennym" ustrojem szkolnym. Giertych też
              do przedwojnia uwielbia się odwoływać.

              Natomiast o maturze to Gobi bzdury po prostu piszesz. Tzw nowa matura - sam
              byłem wobec niej mocno krytyczny, choć jednocześnie dostrzegam w niej i wiele
              bardzo pozytywnych aspektów. Natomiast o jakiej to krzywdzie wyrządzanej
              maturzystom i naprawianej przez giertycha piszesz, to naprawdę nie wiem. Czy w
              ten sposób, że wprowadził absurdalny przelicznik matury rozszerzonej - czym
              skrzywdził do potęgi zwłaszcza tych co zdolniejszych? Czy tym, że po jego
              durnym pomyśle zdolniejszy ryzykuje więcej - bo przystępując do matury
              rozszerzonej ma większe szanse jej nie zaliczyć w ogóle (poprzednio - zaliczał
              już poziomem podstwowym). Czy może masz na myśli to, że uczelnie dostaną
              kolejny rocznik zdający maturę wg innych standardów, niż reszta - i w takich
              sytuacjach przy rekrutacji zawsze jest ktoś pokrzywdzony? A może wskażesz mi
              jakikolwiek matematyczny sens w giertychowskim przeliczniku (w kilku miejscha
              ta różna punktacja poziomu rozszerznego daje tę samą licznę punktów poziomu
              podstawowego!!!).

              Wybacz, ale ta częśc Twojego postu, w której piszesz o "nowych technologiach"
              to już jest bełkot - yrudno podjąc dyskusje, bo trudno go zrozumieć.

              Ja na tym forum jeszcze nie widziałem zwolennika Giertycha, który by się do
              tego przyznał (zawsze jest ta formułka "nie jestem miłośnikiem Giertycha " -
              albo podobna. Fakt, że przyznać się do bycia zwolennikiem czy choćby wyborcą
              giertycha to wielki wstyd, ja to rozumiem). ale proszę nie pisać merytorycznych
              bzdur. Giertych to klęska, wstyd i hańba polskiej oświaty.
              • gobi03 Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 02.03.07, 14:12
                - Doceniam Giertycha na przekór tym wszystkim, któórzy zarzucają mu złe intencje
                lub nideznajomość edukacji. Jednak nie jestem _wyznawcą_.
                - Reforma została źle wykonana i nie była to wina LPR ani samego Giertycha.
                - O jakiej krzywdzie piszę? O zastosowaniu niesprawdzonych testów, a raczej
                niedostatecznie sprawdzonych. O nauczaniu licealistów, którzy nie zostali
                dostatecznie przygotowani do egzaminów maturalnych, a za to odpowiadają nie
                powiaty, ale kuratoria. Giertych nie uczył, nie nadzorował szkół i nie
                przygotowywał matur. Natomiast jako minister poczuł się odpowiedzialny za los
                setek uczniów na których przeprowadzono eksperyment. Czy jego rozwiązanie było
                dobre? Obawiam się, że w tej sytuacji nie było dobrych rozwiązań, oprócz
                zwolnienia całej OKE.
                - Ten "bełkot o nowych technologiach" dotyczy braku koordynacji działań
                związanych z prezentacją szkół w Internecie, tzn. skrzynek i adresów emailowych
                dla dyrekcji, serwerów WWW hurtowo obsługujących wszystkie placówki
                (przynajmniej te państwowe) bo hurt zawsze wychodzi taniej, oraz samych pracowni
                komputerowych jak i obsługi administracji, które zostały zakładnikami
                Microsoftu. Przez lata dostępne były tylko szkolenia z obsługi oprogramowania
                zamkniętego. Informacje, ile kosztowały Windowsy i ile MS Office na komputerach
                dla uczniów były niejawne. Uważam, że jest to skandal, bo chodzi tu o publiczne
                pieniądze.
                Kto dopuścił do takiej sytuacji? Nie Giertych. Nie wiem, czy wziął się za
                odkręcanie tego, ale jestem przekonany, że on tą sytuację uzdrowi.
                • mefs Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 02.03.07, 18:59
                  Niestety nie masz racji. Pomysl min. Giertycha odnosnie abolicji maturalnej byly
                  (i sa, gdyz nadal obowiazuja), jedna wielka koszmarna pomylka. Inne pomysly
                  pojawiajace sie z czestotliwoscia tygodniowa badz dwutygodniowa sa rownie
                  nietrafione, choc przyznaje, ze niektore jego spostrzezenia sa poprawne. Klopot
                  polega na tym, ze minister powinien oglaszac swoje pomysly w postaci
                  ostatecznej, czyli kiedy wiadomo, co przyniosa zmiany, czy jest to mozliwe do
                  wprowadzenia, ile bedzie to kosztowalo, kiedy i jakie to odniesie efekty.
                  Rzucanie setka pomyslow ma efekt odwrotny i nawet jesli juz min. Goertych ma
                  pomysl dobry, to nikt go nie chce brac pod uwage wiedzac, ze i tak nie zostanie
                  on wprowadzony w zycie, gdyz w przeciagu miesiaca pojawia sie ze dwa inne,
                  zupelnie przeciwstawne, pomysly.

                  Mozna powiedziec "zgoda, to nie min. Giertych uzaleznil szkoly od jednej firmy
                  sprzedajacej oprogramowanie", ale jakos ten sam min Giertych nie chce tego
                  monopolu rozbic. To jest zupelnie niemedialne! Dlaczego? Poniewaz wiekszosc
                  sluchaczy jednej stacji radiowej nie bedzie wiedziala o co chodzi.

                  Nikt nie twierdzi na tym forum, ze p. Giertych jest zlym czlowiekiem, natomiast
                  wiele osob twierdzi, ze jest bardzo zlym ministrem edukacji. A pan minister
                  niemalze kazdego dnia potwierdza to przekonanie.
                  Gdyby zamiast ciagle gadac, przygotowal dwa czy trzy projekty. Pokazal ich 'za'
                  i 'przeciw', a pozniej wdrozyl je w zycie i po pewnym czasie efekty tychze
                  projektow zostalyby pozytywnie ocenione, to nikt by wowczas nie pisal, ze to
                  jest zly minister. Lecz w takiej sytuacji...
          • kecawa Re: Pan Giertych to jeden z lepszych ministrów 04.03.07, 21:45
            Oceniam ministra pozytywnie !!Nie oznacza to jednak iż zaakceptowałem
            pozytywnie jego maturalne decyzje!


            pozdrawiam
    • marabut123 1 lekcja w klasie IV, 1 w V i 2 w VI 26.02.07, 15:14
      tak jest w podstawówce. Czyli historii jest b. mało.
      Na lekcjach tych nie tylko jest historia ale też nieco politologii, socjologii,
      regionalizmu. Zabrano więc godziny z tego przedmiotu jednocześnie dodając
      zagadnienia pozahistoryczne.
      Historii w polskiej szkole jest mniej niż w szkole amerykańskiej czy
      niemieckiej.
      Tym, co twierdzą , że uczniowie mogą sami sobie poczytać powiem, że matematyki,
      przyrody itp. też mogą sami sie nauczyć z podręcznika. Po co więc wogóle szkoła?
      Nie mówiąc o WF, przecież dzieci od niepamiętnych czasów same skaczą i piłkę
      kopią i nie trzeba im do tego nauczyciela.
      Rośnie pokolenie, które nic nie wie o starożytności, powstaniach, rozbiorach
      czy II wojnie światowej.
      Przedmiot. który występuje w planie w ilości 1 godziny w tygodniu może być
      skasowany całkowicie.
      Po co udawać, że polskie dzieci uczą się historii?
      Teraz jeszcze na tej jednej godzinie będzie nauczyciel uczył patriotyzmu?
      Na jakiej podstawie, czy można być dumnym z historii swojego kraju, jeśli sie
      jej nie zna, a państwowa szkoła robi wszystko żeby dzieci jej nie znały?
      • michael112 Re: 1 lekcja w klasie IV, 1 w V i 2 w VI 08.03.07, 08:39
        marabut123 napisał:
        > Przedmiot. który występuje w planie w ilości 1 godziny w tygodniu może być
        > skasowany całkowicie.
        Tyle samo mam już w II gimnazjum fizyki, biologii i geografii, nie mówiąc już o
        informatyce, bo tej nawet w rorszerzonym wariancie w liceum jest najczęściej
        dwie godziny. Żeby nikt przypadkiem nie wiedział zbyt dużo o komputerach.
        I czy to znaczy, że te wszystkie 4 przedmioty należy zlikwidować.
        • kecawa Re: 1 lekcja w klasie IV, 1 w V i 2 w VI 08.03.07, 13:29
          Uprzejmie przypominam iż jesteśmy w Polsce a więc jak sądzę wiedza historyczna
          powinna być choć części Polakom znana .Przypominam iz procesy globalizacji to
          procesy likwiduje małe narody !Mój naród ma twać

          pozdrawiam kecaw Polak syn polskiej ziemii
    • mefs Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 26.02.07, 16:46
      Na tej samej zasadzie w LO jest problem z wiekszoscia przedmitow. Sprobuj
      wytlumczyc licealiscie, ktory uwaza sie za "chumaniste" (z premedytacja pisze
      przez "CH"), ze jezyki obce (w szczegolnosci angielski), znajomosc historii
      wlasnej i obecj, podstawy ekonomii, fizyka, chemia, matematyka... wszystko to
      jest mu rowniez potrzebne. Program w LO przypomina sito, niby jest wszystko ale
      liczba godzin jest zbyt mala. Byc moze bylaby wystarczajaca, ale przy ukladaniu
      programu ktos zalozyl, ze uczniowie maja wiedze, ktora moze jedynie przyrastac
      oraz potrafia wysmienicie kojarzyc ze soba rozne fakty i natychmiast wyciagac
      wnioski. A to juz nie jest zgodne z prawda.

      Wracamy do punktu wyjscia - cos jest nie tak z calym systemem.
      • kecawa Masz rację! 27.02.07, 10:02
        Lecz w sprawa historii i języka polskiego to sprawa trwnia narodu !
        Minister który się mieni być liderem LPR tak niewiele robi by naród trwał dlej.!
        Raz jeszcze podkreślam 18 latek predetynowany do zrozumienia trudnej historii
        XX wieku ma ją w wymiarze jednej 1 godziny w tygodniu lub jej w trzeiej (dawnej
        czwartej) klasie nie ma !!!


        To się nasywa skandal tym bardziej iż ten co jest ministem włada naszą oświatą
        • danuta49 Nie ubieraj swoich interesów w patriotyczne szatki 02.03.07, 10:45
          Jako nauczyciel historii jesteś oczywiście zaintereowany żeby godzin twojego
          przedmiotu było jak najwięcej!;-)Natomiast trwanie narodu nie ma nic wspólnego
          z ilością godzin historii w liceum czy wyegzekwowaniem wykucia wiekszej ilości
          historycznych dat i nazwisk bo do tego się to sprowadza!!!
          • mefs Re: Nie ubieraj swoich interesów w patriotyczne s 02.03.07, 18:46
            Ech... to jednak nie wiesz czym zajmuje sie historia :)
            Klopot polega chyba raczej na tym, ze wymagania obejmuja calkiem spory material.
            Mozesz albo go zrealizowac po lebkach (za to caly), albo zaczynasz robic
            porzadnie i wowczas nie mozesz zrealizowac programu. Jakis zloty srodek?
            Poza tym, pamietam jeszcze swoje czasy licealne i dziwnym trafem wychodzi mi za
            kazdym razem, ze sumarycznie godzin w tygodniu bylo tyle samo, ale... no wlasnie
            podzial godzin na przedmioty byl inny i na tychze przedmiotach uczniowie o wiele
            wiecej pracowali.
            • danuta49 W praktyce szkoły historia to daty i nazwiska - 03.03.07, 08:07
              w teorii są różne górnolotne trele morele.Taka praktyka jest u 95% procent
              historyków.Zresztą się nie dziwię bo ogromna większość uczniów też tylko
              egzekwowania tak prostych rzeczy oczekuje, a myslenie historyczne boli.Skądinąd
              dziś jaka partia taka historia(czytaj indoktrynacja!),więc może to lepiej, że
              tej historii, poza profilem, na szczęście tak dużo nie ma!!!;-)
              • mefs Re: W praktyce szkoły historia to daty i nazwiska 03.03.07, 15:59
                Nie jestem taki pewien, ostatnio w klasie o profilu europejskim(!) zapytalem
                sie, kto wygral bitwe pod Waterloo. Okazalo sie, ze chyba takiej bitwy nie bylo,
                bo nikt nie znal ani nazwy, ani daty ani kto zwyciezyl czy tez przegral.

                A to ze myslenie boli to wiadomo na studiach... przynajmniej tych ciezkich. ;)
                • danuta49 Czy ktoś powiedział,że to jest efektywne?;-) 04.03.07, 07:25
                  Dat i nazwisk uczą się do kolejnej klasówki i zapominają;-)Co było do
                  przewidzenia!
          • kecawa Re: Nie ubieraj swoich interesów w patriotyczne s 05.03.07, 13:30
            Danusiu Ty jednak nie wiesz czym się zajmuje historia!!Daty i nazwiska są jak
            alfabet by czytać i wnioskować

            serdecznie pozdrawiam kecaw
            • danuta49 Ja wiem czym zajmuje się 95% nauczycieli historii! 05.03.07, 15:26
              Czym zajmuje się historia to zupełnie inna sprawa;-)
              • kecawa Re: Ja wiem czym zajmuje się 95% nauczycieli hist 05.03.07, 22:18
                Danusiu jeśli wiesz to jesteś zapewne Duchem Świętym

                pozdraiam kecaw
    • marabut123 siatka godzin na wszystkich etapach edukacji jest 27.02.07, 14:36
      kuriozalna.
      Zminiejszona jest ilość lekcji matematyki, historii itp.
      Przyroda - (w podstawówce) może się wydawać, że 3 lekcje w tygodniu to dużo,
      ale do tego przedmiotu wrzucono biologię, geografię, fizykę i chemię. I już
      widać całe to obłudne pozorne reformatorstwo.
      Po reformie i także przed nią zmniejszała się ilość godzin przeznaczonych na
      przedmioty humanistyczne i przyrodnicze.
      CO ZAMIAST TEGO?
      WF, religia, wychowanie do życia w rodzinie.
      ZMIANA PO LINII I NA BAZIE, ale czy przyda sie ludziom startującym z życie w
      XXI wieku?
      Zresztą historyk dostaje furii, bo ma przekazać wiedzę o całej II wojnie
      światowej na jednej lekcji i jeszcze odpytać ze 3 osoby.
      Po to by wuefista mógł na następnej lekcji iść z tą samą klasą na spacer.
      WYJAŚNIAM, że przy czterech lekcjach WF w tygodniu klasy nie mieszczą się na
      sali gimnastycznej i ta czwarta dodatkowa lekcja WF to zapychanie byle czym,
      ewentualnie korytarz lub spacerek (także taki z wdychaniem spalin, jeśli szkoła
      jest w centrum miasta)
      Czy uczniowie po takim wuefie będą zdrowsi i sprawniejsi fizycznie.
      OŚMIELĘ SIE STWIERDZIĆ, ŻE ANI OLIMPIJCZYKÓW ANI PROSTSZYCH KRĘGOSŁUPÓW OD TEGO
      NIE PRZYBĘDZIE.
    • fakara Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 01.03.07, 22:54
      Ja chodzę do liceum, do klasy matematycno-fizycznej, na szczęście już w klasie
      maturalnej. NIe rozumiem głosów na forum, że w szkole tego, tamtego i siamtego
      jest za mało. Pewnie zaraz odezwą się głosy, że jestem przedstawicielką złej,
      leniwej młodzieży, ale według mnie, wszystkiego prawie jest za dużo. Program z
      chemii, biologii, fizyki jest przeładowany, szczególnie właśnie w liceum.
      Program historii akurat jest po prostu źle ułożony, bo za mało uwagi poświęca
      się historii najnowszej - którą omawia się właśnie w klasie maturalnej. W
      związku z ogromem programu, jaki musi opanować licealista, jest rzeczą
      oczywistą, że z czegoś trzeba zrezygnować. Idąc do liceum wybiera się więc
      profil. Jeżeli Twoj syn wybrał profil ścisły, to może nie interesuje go
      historia, skoro ma 18 lat, może szczęśliwie sam dokonywać wyborów, nawet
      głosując na lewaków, kosmopolitów i euroentuzjastów:).
      • fasolala Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 02.03.07, 19:23
        Program w liceum jest źle ułożony.
        2 godziny religii, 3 wychowania fizycznego (które wcale nie jest zdrowe i
        bezpieczne!!!- aktualnie dziewczyny mają akrobatykę i co chwila któraś się
        przewraca z krzykiem), 1 podstaw przedsiębierczości (która z przedsiębierczością
        nie ma NIC wspólnego- w mojej szkole prowadzona przez polonistke i muzyka). To
        daje 6 godzin. Ja, będąc w klasie maturalnej, zdając maturę z geografii i mając
        JEDNĄ lekcję tego przedmiotu wolalabym własnie zamienić te kilka godzin na
        geografie. Historii mam 2 godziny(od 3 lat), na których teraz nic nie robie, bo
        nauczycielka zajmuje sie maturzystami.
        Historia najnowsza powinna być omówiona, ale nie ma kiedy, dlaczego w pierwszej
        klasie kilka tygodni poświęca sie na starożytność poznaną swietnie w gimnazjum i
        podst (przynajmniej u mnie tak było)?

        Nie zapominajmytakże o WOSie, na którym historia najnowsza powinna być
        poruszona. My 3 miesiące omawialiśmy partie polityczne :/ klasa równoległa ryła
        na pamięć regułki o np organizacjach i statutach. Ich nauczycielka z niechecia
        to robiła, dlaczego? "bo to jest potrzebne do matury"
      • gobi03 program nauczania jest źle skonstruowany 05.03.07, 23:03
        Masz rację, a nawet jej nie masz! Nie tylko wszystkiego jest za dużo w programie
        nauczania, ale też i za mało.
        Wszystkie programy są źle ułożone, a raczej uczniowie coraz lepiej widzą, jak
        bardzo zbędna jest wiedza wtłaczana im przez "bardzo mądrych profesorów". To
        cały problem: profesorowie nie mają na uwadze dobra uczniów/studentów, tylko
        swoją wizję nauki. To jest fałszywe podejście, ponieważ celem szkoły nie jest
        kultywowanie nauki, hodowla przyszłych naukowców ani wyrównanie poziomu
        intelektualnego społeczeństwa. To bzdury.
        Szkoła ma przygotować do życia, oraz wspomagać rodziców w wychowaniu.
        Czas zerwać z systemem klasowo-lekcyjnym, szkołą zorganizowaną niczym pruskie
        wojsko. Potrzebny jest system całościowy, pozwalający wracać do nauki kiedy
        tylko zajdzie taka potrzeba. Uczniowie/studenci/kursanci mają prawo wybierać
        sobie cele i realizować je z pomoca szkoły. Rodzice mają prawo liczyć na
        wychowawczą funkcję szkoły niezależnie od ferii itp.

        No i jeszcze komputery zamiast podręczników, ale to może nie na tą dyskusję...
        • danuta49 Widziałeś w jakimś kraju coś takiego???;-) 06.03.07, 08:37
          >Czas zerwać z systemem klasowo-lekcyjnym, szkołą zorganizowaną niczym pruskie
          wojsko. Potrzebny jest system całościowy, pozwalający wracać do nauki kiedy
          tylko zajdzie taka potrzeba<
          W krajach rozwinętych(wydają na ucznia rocznie kilkakrotnie więcej od nas) są
          znaczznie wieksze możliwości wyboru przedmiotów i ich poziomu,ale system
          lekcyjny ma się znakomicie.Głowną wadą polskiego podjścia do oświaty
          (dominujacego wśród teoretyków i urzędników) jest teza,że szkoła
          ogólnokształcąca ma uczyć wszystkich razem,tego samego i tak samo bo każdy ma
          się w niej tego samego nauczyć, niezależnie od zdolności, aspiracji, planów
          życiowych itd.Bo niby sama nazwa szkoła ogólnokształcąca to mówi.
          • gobi03 Re: Widziałeś w jakimś kraju coś takiego???;-) 06.03.07, 09:25
            > W krajach rozwinętych(wydają na ucznia rocznie kilkakrotnie więcej od nas) są
            > znaczznie wieksze możliwości wyboru przedmiotów i ich poziomu,ale system
            > lekcyjny ma się znakomicie.

            To prawda, ale tylko częściowo. Oprócz tradycyjnych szkół działają
            firmy edukacyjne prowadzące kursy bez zwracania uwagi na wiek kursantów,
            a ludzie korzystający z nich mają możliwość dowolnie przenosić się
            na kurs o wyższym poziomie (przykładowo). To już nie jest system
            klasowo-lekcyjny.
            Polską bolączką jest niedrożność i niska efektywność systemu kształcenia.
            Ja nie domagam się zakazu prowadzenia nauczania w tradycyjnym stylu,
            bo wiadomo że jego efekty są nieraz bardzo dobre. Domagam się natomiast
            możliwości nauki również na innych zasadach. Nie zawsze kombinat edukacyjny
            jest najlepszym rozwiązaniem ;-)
            • danuta49 Firmy edukacyjne działają również w Polsce!;-) 06.03.07, 09:32
              >Oprócz tradycyjnych szkół działają firmy edukacyjne prowadzące kursy bez
              zwracania uwagi na wiek kursantów, a ludzie korzystający z nich mają możliwość
              dowolnie przenosić się na kurs o wyższym poziomie (przykładowo<
              W szkołach językowych np.jest wszystko to co opisałeś.Niestety polskiego
              szkolnictwa nie chcą wypuścić z rąk urzędasy i uczelniani teoretycy(bo z czegóż
              by zyli;-) )Chcą oni rozstrzygać problemy danej szkoły i ucznia w Warszawi czy
              ostatecznie stolicy danego województwa, chcą podejmować decyzje za uczniów.Stąd
              większość problemów naszej edukacji, poza brakiem środków oczywiście...
          • kecawa Re: Ustalmy dlaczego minister powinien działać ! 06.03.07, 10:26
            Ustalmy !!
            Jesteśmy w Polsce! W naszym kraju zamieszkuje polski naród! Od kilku lat
            jesteśmy w UE! Procesy globalizacji postępują!

            Mamy więc podstawowy obowiązek!
            Dzieci nasze młodzież nasza musi się uczyć języka polskiego w takiej ilości
            godzin by wiedza o kulturze rozumienie jej i chęć uczestniczenia w niej była
            dla Polaka oczywistością! Ponadto uczeń zgłębia historię a historię niełatwego
            XX w ostatniej klasie szkoły średniej dogłębnie! Dlaczego dogłębnie bo jest
            do tego w tym wieku predestynowany!
            Ponadto za czas niedługi pojawią się w Polsce liczne mniejszości narodowe(fala
            emigrantów nadciąga- im trzeba pomóc w znajomości polskiej kultury i polskiej
            historii! Niech mają w trakcie edukacji w polskich szkołach ten komfort iż mogą
            zapoznać się i to gruntownie z kulturą i historią kraju w którym chcą mieszkać
            płodzić swoje dzieci
            • danuta49 Tylko odruchu wymiotnego dostaną od tej akcji! 06.03.07, 10:34
              W PRL dogłębnie studiowano w szkołach wyższość socjalizmu nad kapitalizmem
              itd.Czy ktos uwierzył???Biorąc pod uwagę ociężałośc i toporność szkolnej
              maszyny biurokratycznej(oraz poziom zdecydowanej więszkości szkolnych
              historyków) jej użycie do takiej indoktrynacji tylko takie skutki może
              zodzić.Łatwiej o kilka dobrych filmów w TV niż o efektywność takich
              akcji.Zresztą przymus nauki patriotyzmu to najlepszy środek na pozbycie się
              go!!!
              • kecawa Re: Tylko odruchu wymiotnego dostaną od tej akcji 06.03.07, 10:45
                Szanowna Danuto!!Ciągle mylisz historię z zakuwaniem dat!Historia to rozmowa
                historia to dyskusja!Młodym ludziom w ostatnich klasach polskiej szkoły
                średniej zabrano ją( dyskusję wartościowanie ocenianie itd)! Nie myl rozmowy
                dyskusji z nauczaniem podstawowej wartości jaką powinien mieć Polak! Ta wartość
                przychodzi podczas tej dyskusji podczas trwania procesu edukacyjnego


                kecaw
                • danuta49 Idealizujesz licealne nauczanie historii i liceal- 07.03.07, 00:45
                  nych historyków;-)Dla ilu z nich historia to dyskusja - 3%, 5% no niech będzie
                  (w co nie wierzę!) 10%.Dla pozostałych 90%(i ich uczniów) to egzekwowanie tych
                  dat i faktów!!!;-)
                  • kecawa Re: Idealizujesz licealne nauczanie historii i li 07.03.07, 10:45
                    Czy to nie wynika z niewielkiej ilości godzin? W ostatniej klasie jedna godzina
                    w tygodniu! Uczeń nie tylko wyhodzi bez zrozumienia ale i podstawowej wiedzy!
                    Udawanie nauczanie to działanie na szkodę młodego pokolenia!To działanie
                    antynarodowe

                    zasmucony kecaw
                    • fakara Re: Idealizujesz licealne nauczanie historii i li 13.03.07, 18:28
                      Przykro mi, ale nie. To wynika z tego, że polska kadra nauczycielska jest
                      niewyszkolona, że nauczyciele dostają mało pieniędzy i mają niewielką
                      satysfakcję zawodową, że im się po prostu nie chce. Mój nauczyciel od historii
                      mówił, że z tym Katyniem, to tak do końca nie wiadomo, czy to jednak nie Niemcy,
                      a o wspaniałościach planu trzyletniego mówi z szalonym fanatyzmem w oczach, bo
                      tak mu kazali uczyć przez x lat i już do emerytury tak będzie uczył. Wątpię,
                      żeby to był tak bardzo odosobniony przypadek
                • fakara Re: Tylko odruchu wymiotnego dostaną od tej akcji 13.03.07, 18:24
                  A czym się, jeśli mogę spytać, różnią wartości, jakie powinien mieć Polak od
                  tych, jakie powinien mieć np. mieszkaniec Wybrzeża Kości Słoniowej?
            • gobi03 trochę dużo tych wykrzykników - czyż nie? 06.03.07, 21:57
              > Ustalmy !!
              No to ustalam. Bo ja, na przykład, mogę być polskim Białorusinem
              zamieszkałym w Anglii, i wciąż należeć do polskiego narodu - z racji
              urodzenia w Polsce.

              Dzieci nasze, nasza młodzież musi uczyć się tego, co jest w życiu
              potrzebne. Ponadto szkoła powinna zapewnić możliwość rozwoju
              wrodzonych talentów i zamiłowań. Nie każdy pasjonuje się historią
              albo "kulturą" (piszę w cudzymsłowie, ponieważ na nic innego kultura
              w ujęciu szkolnym nie zasługuje).

              > <...> by wiedza o kulturze rozumienie jej i chęć uczestniczenia w niej
              > była dla Polaka oczywistością!
              Niestety, wkuwanie dat narodzin wieszczów (np. Mickiewicza - wielkiego
              poety polskiego, który pisał "Litwo, ojczyzno moja") nie wywołuje
              chęci uczestniczenia w kulturze. Podobnie historia Polski w ubiegłym
              wieku nie jest specjalnie pociągająca dla wielu młodych ludzi,
              ponieważ ich _nie_cieszy_. Różni ludzie mają różne zainteresowania.

              Nie tędy droga.
              • kecawa Re: trochę dużo tych wykrzykników - czyż nie? 06.03.07, 22:11
                cO jest w życiu potrzebne ? Świadomość tego z kąd idę gdzie jestem i dokąd
                idę!
                • gobi03 Re: trochę dużo tych wykrzykników - czyż nie? 09.03.07, 16:25
                  Skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy - to dość ciekawe pytania,
                  egzystencjalne, powiedziałbym. Ja jednak mam na myślli sprawy
                  bardziej przyziemne: higiena, odżywianie, retoryka, matematyka,
                  język ojczysty i kilka innych spraw, których wybór najchętniej
                  pozostawiłbym samym zainteresowanym, bo to oni przecież będą
                  z tym (lub bez tego) żyć.
                  Kursy zawodowe stawiają pewne wymagania odnośnie wiedzy, i tego
                  nikt nie przeskoczy: jak chce być pilotem, to musi uczyć się
                  matematyki (w skrócie ujmując). Obok tego mamy problematykę
                  związaną z życiem w społeczeństwie, tzn. świadomy udział
                  w polityce, rodzicielsktwo, przedsiębiorczość, ekologię itp.
                  Historia jest tylko jedną z wielu możliwości zajmowania
                  wolnego czasu uczniów. A na pewno nie powinna zabierać czasu
                  potrzebnego na kształcenie w kierunku zawodowym.
                  • kecawa Re: trochę dużo tych wykrzykników - czyż nie? 10.03.07, 18:53
                    Masz rację w przypadku gdy stawiamy na kosmopolityzm!
                    Gdy chcemy jednak by naród trwał to stawiamy na naukę historii i oczywiście
                    język polski( literatura !!)

                    pozdrawiam kecaw
            • fakara Re: Ustalmy dlaczego minister powinien działać ! 13.03.07, 18:23
              No, oczywiście, byłoby bardzo fajnie, gdybyśmy wszycy znali i kochali historię
              naszego kraju, deklamowali Wielką Improwizację z pamięci i mieli w małym
              paluszku malarstwo polskie XVII w. Tylko, że jeśli uczeń, który ma prawo do
              wyboru profilu, chce się uczyć w klasie np. bilogiczno-chemicznej, do odczuwa
              wielkie powołanie do bycia lekarzem, to ma jeszcze do opanowania ogromny program
              z fizyki, bilogii chemii. Te przedmioty też go interesują, ma ochotę się ich
              uczyć, ze zdobywaną wiedzą łączy swoją przyszłość. I teraz proszę mu
              wytłumaczyć, że w klasie maturalnej ma trzy godziny historii i trzy godziny
              WOSu, ach i jeszcze przynajmniej dwie WOKu. Licząc, że ma przynajmniej trzy
              matematyki, żeby nie zapomniał polskiego języka jeszcze powiedzmy 5 godzin tego
              uroczego przedmiotu, żeby się dogadać w UE pewnie po 3 godziny angielskiego i
              jeszcze jedna, powiedzmy, francuskiego. Dwie religie, trzy wuefy, informatykę,
              PO, jeszcze geografia, byłabym zapomniała, a przecież młody człowiek musi
              wiedzieć, gdzie Rzym, gdzie Krym - więc dajmy ze dwie godzinki. No, i jeszcze te
              jego przedmioty maturalne - 4 biologie i 3 chemie, no i ze dwie fizyki.
              Podliczmy - 38 godzin w tygodniu. No, i tak mniej niz etat, wiec wszystko w
              porzadku. Co tam, ze klasa maturalna, ze moglby chciec cos powtarzac, trzeba sie
              bylo uczyc na biezaco.
    • fan_gazety No dobrze. 10.03.07, 19:35
      Uczniowie w LO mają już wypełniony do cna czas w szkole. Na ogół 5x7 lekcji a czasem więcej. W związku z tym, by zwiększyć liczbę godzin historii w profilu klasy Twojego syna, trzeba zmniejszyć liczbę godzin z czegoś innego. Z czego byś zaproponował?
      Póki co, fakty są takie, że na wydziałach nauk ścisłych, a to od nich zależy rozwój kadr mogących pracować przy nowoczesnych technologiach, są totalne niedobory. Obecnie, z tego co pamiętam, studentów wydziałóh humanistycznych jest kilka razy więcej, niż ścisłych. Polska oświata jest że tak powiem przehumanizowana. Za dużo humanistyki, za mało nauk zwanych ścisłych. Jest to zresztą odzwierciedlenie - tak coś mi świta - lekceważenia roli nauk ścisłych, a także tego, że władze "MENu" są zdominowane przez ludzi, którzy o "science" mają marne pojęcie (np. minister i w-ce minister... przecież to klęska te osoby na tych stanowiskach, to w jakimś sensie nie fair ;-) wobec osiągnięć nauk ścisłych, jak, np. biologia, że mister w naszym Kraju głosi takie niedorzeczności - osobiście cięźko mi to zakceptować).
      Bardzo pięknie jest znać zawiłości rodzinnych koligacji Jagiellonów, ale na tym się dobra Polski jako nowoczesnego kraju moim zdaniem nie zbuduje.

      Pozdrawiam
      F_G
      • kecawa Re: No dobrze. 11.03.07, 21:39
        Przediębiorczość do WOS-u!! Kulturę w język polski i historię. Z tych dwóch
        godzin jedną na język polski drugą na historię .Przedmiot nazywany godziną
        wychowawczą do kasacji!??

        serdecznie pozdrawiam kecaw przekonany ,iż mamy obowiązek wobec przeszłych i
        przyszłych pokoleń

    • grzehuu Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 12.03.07, 23:12
      kecawa napisał:

      > Szanowny ministrze !!Obiecywałeś !
      >
      > Ministrze obiecywałeś , że polska młodzież będzie miała więcej historii! A
      > mój syn ma jej w trzeciej klasie liceum jedną godzinę w tygodniu! Jak on ma
      > zrozumieć niełatwą historię XX wieku gdy w ostatnim roku nauki w szkole
      > średniej jedynie się ślizga po dziejach naszej Ojczyzny! ( na jednej lekcji
      > realizują Październik 56 roku, marzec 68 ,grudzień 70 i Radom 76 wraz z
      > sierpniem 80)
      > Ministrze obiecywałeś!!!, że polska młodzież będzie miała więcej godzin
      > historii a tymczasem koledzy mego syna mają w liceum kurs historii
      > realizowany często w przeciągu dwóch lat!
      > Ministrze obiecywałeś iż polska młodzież będzie lepiej rozumiała historię
      > naszej Ojczyzny a ona gdy ma lat 18 i jest w tym wieku szczególnie
      > predestynowana do zgłębienia i zrozumienia niełatwych naszych XX wiecznych
      > dziejów, jej się nie uczy bo już jej w ostatniej klasie brak!!
      > Ministrze rośnie pokolenie młodych Polaków(?) które nie zna i nie rozumie
      > tego czym był i jest faszyzm, nazizm, komunizm! Rośnie młode pokolenie
      > Polaków które zagłosuje w przyszłości na lewaków ,kosmopolitów,
      > euroentuzjastów !Rośnie pokolenie Polaków które w przyszłości zażąda nowych
      > (cienkich) europejskich podręczników historii!!! Podręczników gdzie czytać
      > będą o Chlodwigu, Ottonie, Stiuartach, Habsburgach, Burbonach ,Katarzynie
      > Wielkiej, !! W przypisach zaś jako elementy wiedzy nieobowiązkowej o Piastach
      > i Jagiellonach!!
      > Ministrze jest czas !!!
      >
      > kecaw

      nie sądzisz że nie wszystkich interesuje historia, to jest przedmiot którgo nie
      trawie... ???? Oczywiscie pewne daty trzeba znać ale bez przesady się w nie
      wgłębiać... A ty mieszkasz na jakieś wiosce ze ma tylko 1 h histori, pozatym na
      jakim profilu jest biol-chem czy human ? ?
      • kecawa Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 13.03.07, 10:38
        Jeśli chcemy zatopić się w rzece globalizmu to niech ten wymiar historii będie
        jak najmniejszy!Jeśli zaś chcemy trwać jako naród to powinniśmy temu co
        przedstawiłem przeciwdziałać! Narody bez pamięci umierają!Narody bez religii
        umierają!

        decyzja jest do podjęcia

        pozdrawimkecaw
        • gobi03 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 15.03.07, 02:47
          > Jeśli chcemy zatopić się w rzece globalizmu
          Jeżeli chcesz się izolować, to mów za siebie. Kultura to nie tylko
          Chopin i Słowacki. Potrzebujemy _współczensej_ tożsamości, kultury
          współistniejącej z kulturą swiatową.
          I to nie mogą być pieśni powstańcze, bo ludzie to OLEWAJĄ.

          > Jeśli zaś chcemy trwać jako naród
          Mam obawę, że w obecnych warunkach nie będziemy trwać jako naród,
          tylko rozjedziemy się po obcych krajach, a do Polski przyjadą
          Żydzi odzyskiwać przedwojenne majątki. Żeby trwać, trzeba mieć
          materialne podstawy. Teraz jesteśmy jak ten Drzymała bez wozu.
          Przyczyną jest niedocenianie spraw zupełnie przyziemnych,
          czyli chleba.

          > Narody bez pamięci umierają!Narody bez religii
          > umierają!
          A mnie śmieszy urzędowy patriotyzm, np. francuskie zakazy
          tworzenia witryn po angielsku. Łacina Polski nie pochłonęła,
          zaborcy Polski nie zlikwidowali - bo Polacy mieli wciąż warunki
          do ŻYCIA. A teraz okazuje się, że Polak po 12 latach nauki
          nie nadaje się do pracy we własnym kraju.

          > decyzja jest do podjęcia
          Decyzji nie mogą podejmować ci, którzy doprowadzili do takiego
          stanu. Szkoła ma służyć życiu, przyszłości uczniów,
          a nie jakimś wydumanym abstrakcjom.
          Ojczyzna to dziedzictwo i spuścizna - tego się nie przekazuje
          w postaci regułek, tylko własnym przykładem. Co obywatele
          dziedziczą teraz? Co zostanie młodzeży przekazane? Jaki dorobek,
          skoro ogromna część społeczeństwa nie ma nic? Mówmy o faktach,
          nie o marzeniach.
          • kecawa Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 16.03.07, 20:25
            Olewasz Ty ? Więc nie mów za wszystkich!

            Narody bez znajomości przyszłości ulegają nihilacji! Czy Ty tego chcesz ? Ja i
            wielu Polaków nie!
            Nie obawiaj się iż się rozjedziemy! Polacy zawsze zostają Polakami a tzw.Polacy
            niech się wynaradawiają .


            A teraz okazuje się, że Polak po 12 latach nauki
            > nie nadaje się do pracy we własnym kraju.


            A to co napisałeś to czytsa BAJKA

            serdecznie pozdrawiam kecaw
            >
            • gobi03 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 17.03.07, 09:42
              >>> Jeśli chcemy zatopić się w rzece globalizmu
              >> Jeżeli chcesz się izolować, to mów za siebie. Kultura to nie tylko
              >> Chopin i Słowacki. Potrzebujemy _współczensej_ tożsamości, kultury
              >> współistniejącej z kulturą swiatową.
              >> I to nie mogą być pieśni powstańcze, bo ludzie to OLEWAJĄ.
              > Olewasz Ty ? Więc nie mów za wszystkich!

              Masz rację - olewam ja. A także 47999998 innych Polaków. Popatrz
              na ilości sprzedanych płyt z muzyką powstańczą. Nawet szkolne
              biblioteki ich nie chcą. Ludzie nie wezmą ich nawet za darmo!
              Bo to nikogo nie zajmuje, z wyjątkiem maniaków.

              > A teraz okazuje się, że Polak po 12 latach nauki
              > > nie nadaje się do pracy we własnym kraju.
              > A to co napisałeś to czytsa BAJKA

              To nie jest bajka - to gorzka prawda. Miliony Polaków
              wyjechały za granicę razem ze swoimi dyplomami, bo w Polsce
              nikt ich nie chciał. Za granicą pracują tam, gdzie nie chcą
              podemować pracy obywatele ani przybysze z III świata.
              Biorą robotę ciężką, nisko płatną i w okropnych warunkach:
              w budownictwie, na zmywaku, w zakładach utylizacji śmieci,
              na nocnej zmianie w Tesco.
              To są efekty humanistycznego kształcenia w Polsce. Nasi absolwenci
              nic pożytecznego nie umieją, bo wciąż tylko uczą się ogólnologii.
              • kecawa Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 17.03.07, 22:10
                Dziwne !Synowie moi nie wyjechali a mają humanistyczne wykształcenie!Ich
                znajomi podobnie ! Ciekawe dlacego część potrafi a reszta nie! ?Chciałem Cię
                ponadtto poinformować iż ludzie o mocmym Ja i to polskim Ja wracają Bo wiedzą
                gdzie ich Ojczyna i wiedzą iz mają wobec Ojczyzny powinność!

                Nie pytaj się co Ci może dać Polska lepiej pomyśl co Ty swojej Ojczyźnie możesz
                ofiarować


                kecaw przekonany i trzeba widzieć o tym gdzie nasz dom i dlaczego to jest
                nasz dom

                serdecznie pozdrawiam
                • gobi03 Re: Szanowny ministrze GIiertych obiecywałęś !!! 18.03.07, 08:14
                  Dlaczego mam wrażenie, że dyskutuję z botem? Prawdopodobnie dlatego,
                  że jak udawana AI stawiasz tezy, ale na argumenty nie odpowiadasz
                  argumentami.
                  No i ta "polszczyzna": polska język, trudna język!
                  • danuta49 Polska jezyk -trudna język;-))))))))))) 18.03.07, 09:30
                    Nie dziw się- oni w PiSsssie i LPR tak mają - będą godzinami odmieniać
                    słowa "patriotyzm" i "ojczyzna", ale żeby tak się nauczyć poprawnie mówić i
                    pisać we własnym języku to już ponad ich możliwości!!!;-)Szczególnie lubią
                    pouczać innych!To się nazywa patriotyzm teoretyczy;-)
                    • gobi03 Re: Polska jezyk -trudna język;-))))))))))) 19.03.07, 09:42
                      Jacy "oni w PiS-ie"? Ja jestem od Pisu, LPRu i Radia Maryja!
                      I od Ojczyzny też.
                      A Wacek to samoistny byt dyskutujący bez argumentów. Może nawet teoretyczny.
                    • kecawa Re: Polska jezyk -trudna język;-))))))))))) 19.03.07, 13:34
                      Gdy uciekają Ci argumenty to argumentem jet ciskanie błota! Zawsze coś się
                      przylepi! .Jak trudno to zaakceptować iż nie tylko małostkowe POpiskiwanie i ŚL
                      (D)imaczenie się jest cechą Polaka

                      i tak się nasza wspaniała konwersacja zakończyła

                      Nie dziw się- oni w PiSsssie i

                      LPR tak mają - będą godzinami odmieniać
                      > słowa "patriotyzm" i "ojczyzna", ale żeby tak się nauczyć poprawnie mówić i
                      > pisać we własnym języku to już ponad ich możliwości!!!;-)Szczególnie lubią
                      > pouczać innych!To się nazywa patriotyzm teoretyczy;-)
    • kecawa I post umarł śmiercią naturalna 26.03.07, 13:48
      kecaw - kończący w tej kwestii polemikę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka