Gość: Ktosik
IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl
22.05.03, 20:12
Albo ja przesadzam albo nie wiem już sama... bo wydaje mi się że jestem jak
na ucznia klsy gim. w dość nietupowej sytuacji:
Jakiś miesiąc temu dowiaduję się że przenoszę się na drugi koniec Polski-
totalna załamka- przyjaciele itp... Ale dobra ze łzami w oczach szukam tam w
pośpiechu liceum nocami siedzę w necie by się coś dowiedzieć o tych
szkołach - nigdy tamtędy nawet nie przejeżdżałam! Dobra wybrałam te 3. Aż tu
nagle dzień po złożeniu papierów dowiaduje się że jednak będę mieszkać
jednak zupełnie gdzie indziej. Niedość że czeka mnie druga rekrutacja "nie
martw się dziecko tatuś załatwi żeby cię przyjęli" to jeszcze nic nie wiem o
tym cholernym miejscu! Boże, tak to walczyłam żeby oceny były super itd cały
rok a teraz to normalnie wisi mi to żyć mi się niechce... No i przez
ostatnie dni rozwaliłam sobie oceny. Super! Niwiem co robić i poco to TU
wypisuję ale am nadzieję że znajdą się życzliwym słowem może dwoma??