Celiński proponuje bon studencki

13.02.08, 11:13
Ten Pan chyba ma podobne myslenie co Pan Tusk (powiedzial on kiedys ze on
placil za studia to i niech inni placa, a moim zdaniem to przegiecie skoro
zdecydowal sie studiowac w USA to niech nie narzeka ze placil), widze ze ten
pan dazy do podobnego stwierdzenia. Dobrze ze chociaz sa ludzie, ktorzy juz w
zaradku niwecza tak bzdurne i bezsensowne pomysly. Moim zanime Panie Celinski
czasem warto pomyslec o innych a nie tylko o wybranej grupie spoleczenstwa,
zostal pan wybrany na przedstawiciela calego narodu a nie grupki ludzi, niech
pan czasem o tym pamieta. A nie tylko o wlasnej kieszeni.
    • pjpb Celiński proponuje bon studencki 13.02.08, 12:29
      propozycja wystarczajaco sensowna [choc, jak zawsze, diabel tkwi w szczegolach]
      aby nie miala najmniejszych szans na realizacje
      • gdabski Re: Celiński proponuje bon studencki 13.02.08, 12:54
        Propozycja rzeczywiście dosyć sensowna, jeśli tego typu zmiana w ogóle może być
        sensowna, argumentacja rektora już niekoniecznie.

        "6. Rok po ukończeniu studiów zaczyna się spłata pożyczki oraz proces jej
        częściowej lub całkowitej konwersji na stypendium."

        Jakie stypendium? Czy chodzi o obecne stypendium socjalne albo za wyniki w nauce?

        "7. To, w jakim stopniu będzie umorzony kredyt, ma zależeć od wyników w nauce,
        terminowości, kierunku studiów (poziomu trudności i zapotrzebowanie na rynku
        pracy). - Nauczyciel z Gołdapi miałby przykładowo 100-proc. umorzenie kredytu, a
        prawnik pracujący w międzynarodowej korporacji spłacałby go w całości -
        precyzuje Celiński."

        Jak oceniać zapotrzebowanie na absolwentów danego kierunku? Tu przykłady dotyczą
        analizy miejsca zatrudnienia, ale nie wyobrażam sobie tego w praktyce.
        Szczególnie że miejsce zatrudnienia często ma się nijak do kierunku studiów.

        /Gdabski
        • pjpb Re: Celiński proponuje bon studencki 13.02.08, 14:37
          to tez mialem na mysli piszac, ze diabel tkwi w szczegolach. w usa dosc czesto
          [niestety nie potrafie ilosciowo zilustrowac] za studia placa przedsiebiorstwa
          lub armia - po czym odrabia sie pozyczke pracujac dla sponsora przez okreslony
          czas. w pewnym sensie umarzanie pozyczki jest do tej praktyki zblizone: w
          okresie przynajmniej przejsciowym rzad polski decydowalby o tym, jakiego typu
          wyksztalcenie jest krajowi potrzebne; kwoa umarzana bylaby w pewnym sensie
          premia od panstwa za wspieranie strategicznych celow panstwa. jak wszystko
          niczyje byloby tu pole do daduzyc - ale od czegos trzeba zaczac.
    • 1never1 Re: Celiński ??? 13.02.08, 18:15
      Jaki Celiński? Chyba Celińska. Zaraz, zaraz - a, to ten zdrajca
      Solidarności - sekretarz czy skarbnik - czy coś takiego. Przeszedł
      do SLD. Pieniacz w komisji Orlenowskiej. Dajmy spokój jego pomysłom.
      Niech dalej proponuje w Katowicach - ale tam też go nie znają, choć
      wybrany do Sejmu stamtąd

      jan-tyburski napisał:

      > Ten Pan chyba ma podobne myslenie co Pan Tusk (powiedzial on
      kiedys ze on
      > placil za studia to i niech inni placa, a moim zdaniem to
      przegiecie skoro
      > zdecydowal sie studiowac w USA to niech nie narzeka ze placil),
      widze ze ten
      > pan dazy do podobnego stwierdzenia. Dobrze ze chociaz sa ludzie,
      ktorzy juz w
      > zaradku niwecza tak bzdurne i bezsensowne pomysly. Moim zanime
      Panie Celinski
      > czasem warto pomyslec o innych a nie tylko o wybranej grupie
      spoleczenstwa,
      > zostal pan wybrany na przedstawiciela calego narodu a nie grupki
      ludzi, niech
      > pan czasem o tym pamieta. A nie tylko o wlasnej kieszeni.
    • xabc123 Żadnych pieniędzy na biurokrację uczelnianą 13.02.08, 18:49
      Na wszystkich uczelniach państwowych istnieje ogromny przerost administracyjny.
      Nauczyciele akademiccy są skromnym dodatkiem do wielkiej rzeszy, niejednokrotnie
      niekompetentnych i zbędnych pracowników. Kwitnie nepotyzm, tworzy się nawet
      niepotrzebne etaty dla zatrudnienia członków rodziny i znajomków. Jedną trzecią
      pieniędzy przeznaczonych na granty przejada administracja. Jeśli ma być
      odpłatność za studia, to trzeba zabezpieczyć pieniądze studentów przed tą
      zgrają. Powinien być zapis, że te środki można wydać wyłącznie na dydaktykę,
      wyposażenie laboratoriów, sal wykładowych, itp. Nasze uczelnie są
      niedoinwestowane i potrzeba nowych źródeł finansowania, ale nie można zmarnować
      ani grosza pochodzącego z kieszeni studentów.
Pełna wersja