angrusz1
19.07.09, 10:09
W innym miejscu na forum jest wątek o tragicznej śmierci 18 letniej
dziewczyny , przejechanej przez 21 pijanego kierowcę .
Obydwoje uczyłem.
A teraz o sumieniu .
Ucząc w tamtej szkole w tamtym czasie nie raz wpisywałem uwagi , że
ten albo ta uczennica źle się zachowuje ( najczęściej na mojej )
lekcji .
Ba, czasem chodziłem do domu z prośbą o interwencję .
Niewiele to skutkowało .
Ba dyrektor zasugerował , żebym do niego nie przyprowadzał tych źle
zachowujących się uczniów , bo i jego autorytet na tym cierpi (
mieszkał przy szkole w tej samej miejscowości ) .
A inni nauczyciele czasem z " uśmiechem " komentowali moje wpisy do
dziennika czy zeszytu uwag .
Ja nadal wpisywałem - sporo - chciałem mieć czyste sumienie, że nie
zaniedbuję .
No i wyszło .
Uczeń , nigdy nie ograniczany , z poczuciem , że mu wszystko
wolno ,jedzie po pijanemu ( a już mu wcześniej odebrano prawo jazdy
za ... chyba nie za niezapięte pasy ) i na wiejskiej drodze, we wsi
zabija swoją koleżankę , ba dalszą krewną .
Ale czy ktoś próbował , kiedy ów gostek jeszcze był uczniem , małym
uczniem , stanowczo reagować na jego chamskie a i czasem
niebezpieczne zachowanie ?
Ano , widać niewiele albo słabo .
Takie to i sumienie mają i dyrektorzy ( lubią raczej tuszować ) a i
szeregowi nauczyciele ( on sobie radzi z tym uczniem ) .
( Uczeń , który odpowiada nauczycielowi : " pan mnie obraża !! ".
Gdy mu zwróciłem uwagę , że w połowie lekcji nawet nie wyjął ani
książki ani zeszytu i jest aż tak leniwy ( nie leń , ale leniwy _)
Za moich uczniowskich czasów , po zawiadomieniu ojca o takiej
odpowiedzi , to ojciec by zdjął pasa i przy klasie pokazał, co to
znaczy szacunek , szacunek dla nauczyciela i dla szkoły .
No ,ale teraz jest " nowocześnie " i nauczyciel musi uważać , by
czymś nie urazić " wrażliwego " ucznia .
Ale i skutki są jak widać - Szyszków .