Dodaj do ulubionych

Do magdalenabojan

29.03.07, 19:49
Czy w opisany przez Ciebie sposób w watku spłycanie spodni-możliwe?
mogę zmniejszyć spodnie o 1 rozmiar. Bardzo ostatnio mi sie wychudło
i wszystkie spodnie są za duże w pasie, piodrach, pupie, poprostu wiszą na mnie.
Czy w sposób jaki opisałaś mogę zmniejszać moje spodnie tak by były dopasowane?
Obserwuj wątek
    • magdalenabojan Re: Do magdalenabojan 01.04.07, 22:16
      Tam chodzilo o splycanie spodni - aby tak obciac je na gore by pas byl nizej.
      Co do zmniejszania calych spodni o rozmiar to powiinno sie udac bo to nie jest
      duzo.Ale bedziesz musiala rozpruc szwy boczne,poglebic zaszewki i z powrotem
      naszyc paski ,szlufki i podlozenia.Jezeli to sa jeansy i maja pomaranczowe
      stebnowania to trzeba je wszystkie wypruc ,pozwezac i na nowo ostebnowac
      dopasowana nitka.Dosc duzo roboty.Bardzo wazne przy przerobkach jest to aby
      idealnie dobrac nitke do tej ktora juz jest uzyta na prawej stronie
      tkaniny.wtedy nie widac tak bardzo dziurek i zaciagniec ktore czesto powstaja
      przy przerabianiu.

      Rozporkow nie ruszamy.To jest kregoslup naszych spodni.Mozna je ewentualnie
      skrocic od gory.
      Gdy bedziesz rysowala nowe linie do zwezenia nogawek na lewej stronie zrob to
      od linjki - inaczej Ci wyjda fale i bulwy na prawej stronie.szczegolnie taki
      nawis i falda wychodzi w okolicy kroku (do 7-8 cm w dol)gdy tam nie ma lini
      prostej ,nie wiem czemu w Burdzie zawsze tam jest wygieta linia i trzeba
      poprawic - taki zapas na tluszczyk?)
      Czesc tylna nogawki musi byc szersza od przodu o 1,5 - 2 cm,gdy tak nie bedzie
      szew boczny bedzie sie obracal do tylu na lydce.
      Moja rada:
      przerob tak jedne spodnie ,tak dla wprawy - a potem zapomnij o pozostalych
      spodniach i uszyj sobie nowiutkie dobrzez dopasowane spodnie na wiosne.
      Lepiej miec jedne nowe niz cztery stare .
      • d2221 Re: Do magdalenabojan 02.04.07, 12:26
        Dzieki Magda mniej wiecej tak jak opisalas tak ja to widzialam.
        Dodalas duuuuzooo dobrych porad i zwrocilas mi uwage na rzeczy o
        ktorych nie mialam zielonego pojecia i na ktore zdecydowanie bym
        sama nie wpadla. Jakies 10 lat temu szylam sobie proste trapezowki ale teraz juz
        nic prawie nie pamietam.
        Na samodzielne (od podstaw) uszycie spodni to ja jestem
        zdecydowanie za krotka. Przerobic jedne sprobuje.Na poczatek te na ktorych mi
        nie zalezy.Dla wprawy.
        Jeszcze raz dzieki za odpis i rady napewno z nich skorzystam.
        Dzieki, pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka