kicior99
12.11.06, 10:09
az dziw, ze jeszcze o tym nie bylo...
1. Sedzia Anna Maria Wojciechowska
schematyczne az do bolu i smierdzace tania dydaktyka. Ja rozumiem ze serial ma byc pouczajacy ale bez przesady... 60 procent spraw, jak nie wiecej, koncza sie uniewinnieniem oskarzonego, co swiadczy wylacznie o tym ze prokurator Lata to dupa wolowa i dawno powinien przestac pracowac w zawodzie, bo jego sledztwa i dochodzenia po prostu spieprzone. Nieco lepiej wypada w mowach koncowych, szkoda ze czesto musi sie przyznawac do wlasnej dupowatosci. O wiele jasniejszym punktem jest blyskotliwa Magdalena Wilk - no ale ona prawie zawsze ma ulatwione zadanie... Najbardziej bezbarwna w tym wszystkim jest sama sedzina, po kilkakroc "po raz ostatni" straszaca krnabrnych, ze ich ukaze... Inna sprawa (dotyczaca wszystkich trzech produkcji) to sposob czytania przez lektorow - wedlug mnie sztuczny, nadety i pretensjonalny. Idea sluszna (choc Richterin Barbara Salesch byla i tak pierwsza), ale wykonanie...
2. W11
Dlaczego daje sie ogladac prawie tylko wtedy, gdy sledztwo prowadza Czechowska i Watroba? Sa najbardziej "policyjni" ze wszystkich trzech par. Sporo bledow scenariuszowych, niekonsekwencji, naruszania prawa przez policje (np. sposob przesluchan). Oczywiscie widz zawsze bedzie sie z nimi solidaryzowal, ale nic nie uprawnie och do zachowan, ktore uchodza tylkow Kryminalnych. Rowniez schematyczne - ogladam od poczatku i z jednym wyjatkiem NIGDY osoba przez nich przesluchiwana w trakcie nie jest sprawca.
3. Detektywi
Zupelnie nie lubie i nic nie napisze aby nie skrzywdzic niezasluzenie. Moze ktos mnie wyreczy?