Dodaj do ulubionych

Jaka tu cisza...

29.04.07, 21:00
Czyżby wszyscy na długim weekendzie na Seszelach sie wylegują?smile
Obserwuj wątek
    • negev56 Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:06
      Ja jestem. Zostałam na posterunku sama, samiuteńka.
    • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:08
      eee, na Seszelach to niewinki nawet się dziwię, jak dużo osób nie wyjechało ...
      • negev56 Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:29
        Spodziewałam się gości, nie dojechali, bo jedno zachorowało, i siedzę sobie w
        domu z pełną lodówką i urlopem do piątkusmile
        • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:53
          negev56 napisała:

          > Spodziewałam się gości, nie dojechali, bo jedno zachorowało, i siedzę sobie w
          > domu z pełną lodówką i urlopem do piątkusmile

          moja droga, sytuacja nie do pogardzeniawinkI poczytać możesz i bezkarnie się
          kulinarnie rozpieścić (przecież nie może się zmarnowaćwink.
    • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:51
      Ufff... Odetchnęłam. Już miałam udać się na gościnne występy na Forum Książki,
      bo tak od pewnego czasu prześladuje mnie myśl, jakie to uczucie przeczytać coś
      innego niż kryminał. Ale na razie chyba nie będę ryzykowaćsmile
      • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 29.04.07, 21:54
        siostra_pelagia napisała:

        > Ufff... Odetchnęłam. Już miałam udać się na gościnne występy na Forum Książki,
        > bo tak od pewnego czasu prześladuje mnie myśl, jakie to uczucie przeczytać coś
        > innego niż kryminał. Ale na razie chyba nie będę ryzykowaćsmile


        a ja czytam różnie...dlatego nie wpisuję się w wątek, "co czytacie", bo
        niekoniecznie kryminalnie...teraz dumam, za co by się wziąć...
        • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 07:21
          Ależ wpisuj, wpisuj. Kiedyś bardzo lubiłam twórczość francuskiego pisarza
          Romain Gary ( część rzeczy napisał też pod pseudonimem Emil Ajar). Zupełnie nie
          wiem, czy się go teraz czyta i czy ktoś o nim pamięta? Może sprobujesz sięgnąć,
          ciekawa jestem jak Ty byś go oceniła. Ja w długi weekend pracuję, za to za rok
          sobie odbiję z nawiązką (na Seszelach oczywiście. Będę więc pracować i
          podczytywać, bo przede mną jeszcze 600 stron Anioła ciemności. Teraz przez parę
          stron toczy się tam dyskusja o prawach kobiet i ich ciemiężeniu przez
          mężczyznsmile.
          • zorija Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 08:10
            Ja też czytam książki nie tylko kryminalne - ostatnio Marqueza "Historia
            pewnego porwania". Wzięłam się też za Kafkę nad morzem", ale nie skończyłam.
          • braineater Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 08:57
            co to jest długi łikend? i te szeszele?
            w chwilach jak nie pracujemy, to czytamy znowu "Stulecie detektywów" Thorvalda i zastanawiamy się, kto i kiedy porwał nam "Godzinę detektywów".

            Psmile
            • chiara76 Brejn:) 30.04.07, 10:19
              braineater napisał:

              > co to jest długi łikend? i te szeszele?
              > w chwilach jak nie pracujemy, to czytamy znowu "Stulecie detektywów" Thorvalda
              > i zastanawiamy się, kto i kiedy porwał nam "Godzinę detektywów".
              >
              > Psmile

              Śledztwo przeprowadź koniecznie! Nie może być tak, że porywają Ci lekturę a Ty
              nawet nie Wiesz, kto i kiedy! Typujesz jakichś podejrzanych??
              • braineater Re: Brejn:) 30.04.07, 19:37
                tak, około 20 osób, bo jakoś tak wyszło, że robię za bibliotekę dla sporej grupki znajomych a nigdy jakoś nie miałem pomysłu, zeby kontrolować, co i komu oraz kiedy pozyczam. Biorą z regału i tyle, a potem albo oddają, albo ja w trakcie jakis towarzyskich odweidzin przypominam sobie, że znam skądś tę książkę, albo nie oddają i już.
                może wprowadzę takie pikaczu, jak w empikach i będe chodził z czytnikiem?

                Psmile
                • chiara76 Re: Brejn:) 30.04.07, 21:00
                  pomysł z czytnikiem brzmi nieźlewink
          • drfell1 Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 18:07
            Wtrącając sie do dyskusji, kiedyś nawet "Życie przed sobą" dośc dobrze mi się czytało. Ale to było dawno. Na pewno też czytałem "Obietnicę poranka", ale już niewiele pamietam. Mam wrażenie, że w czasach studenckich cos wiecej tego autora( Romain Gary vel Émile Ajar vel Fosco Sinibaldi vel Shatan Bogat lub po prostu Roman Kacew) czytałem, bo pamietam rozmowe na jego temar z koleżanką.

            Caleb Carr dość ciężko sie czyta i Alienista chyba lepiej od Anioła ciemności.

            A z Carrów to zdecydowanie wole Johna Dicksona.
            • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 20:52
              Ja Anioła ciemności czytam po polsku, ale Alienista jest na allegro za 6 zł.
              Powiedz mi, czy Alienista też takim stylem zdaniowielozłożeniowym jest pisany
              czy to raczej tłumacza sprawka?
    • nchyb ja jestem... 30.04.07, 11:40
      dziś pracuję. Jutro z rozinką wyjeżdżam, ale w piątek znów do pracy...
      a na razie sobie w mięzyczasie Najglupszego anioła podczytuję. Tak miło, słońce
      na dworze, a ja w bożonarodzeniowych klimatach... smile
      • judytta Re: ja jestem... 30.04.07, 13:01

        Do mnie siostra zajechała, mąż ma urlop więc jakoś mniej mnie tu.
        Właśnie korzystam z wolnej chwili.


    • maira Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 18:12
      Ja nigdzie nie wyjeżdżam, postanowiłam więc się nagrodzić za to przywiązanie do
      pracy wink i kupiłam sobie trzy Agatki w oryginale- oczywiście na allegro, to
      ostatnio moje uzależnienie. wink)
      już się cieszę wink
    • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 21:02
      a ja dzisiaj specjalnie poszłam do księgarni po najnowszą Donnę Leon i właśnie
      dzisiaj zacznę ucztęwink
      • negev56 Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 21:10
        No to teraz ja Ci zazdroszczę, nie pomyślałam o księgarni a przecież odbyłam
        dzisiaj rajd do W-wy i z powrotem, mogłam wstąpić do jakiejkolwiek sad.
        • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 21:12
          negev56 napisała:

          > No to teraz ja Ci zazdroszczę, nie pomyślałam o księgarni a przecież odbyłam
          > dzisiaj rajd do W-wy i z powrotem, mogłam wstąpić do jakiejkolwiek sad.

          mnie natchnęła znajoma, pisząc u siebie na blogu, że zamówiła przez net. Jako,
          że chciałam się wywiedzieć o jeszcze inną, więc wizyta w księgarni okazała się
          niezbędna...wink
          • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 21:45
            No widzicie, jakie te blogi pozyteczne sąsmile
            • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 30.04.07, 21:58
              nigdy nie twierdziłam inaczejwink
              • zorija Re: Jaka tu cisza... 01.05.07, 08:40
                Ja 3. 05 jadę na jeden dzień do Wiednia, do tamtejszej galerii sztuki. Blisko
                dość mam, z Bielska-Białej jestem, to tyle samo km. co do Warszawy.
                • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 01.05.07, 09:24
                  No to tylko pozazdrościć. Ja od rana pracuję i w ten sposób czczę święto ludzi
                  pracysmile
                • chiara76 Re: Jaka tu cisza... 01.05.07, 10:19
                  zorija napisała:

                  > Ja 3. 05 jadę na jeden dzień do Wiednia, do tamtejszej galerii sztuki. Blisko
                  > dość mam, z Bielska-Białej jestem, to tyle samo km. co do Warszawy.

                  farciaro!
                  Uwielbiam Wiedeń, to moje ukochane miasto!!!
                  Pozdrów je, proszę ode mniewink
                  • zorija Re: Jaka tu cisza... 01.05.07, 10:23
                    chiara76 napisała:

                    farciaro!
                    > Uwielbiam Wiedeń, to moje ukochane miasto!!!
                    > Pozdrów je, proszę ode mniewink
                    Też kocham Wiedeń. I pozdrowię je od ciebiesmile
                    • negev56 Re: Jaka tu cisza... 02.05.07, 09:17
                      mówią, że gość w dom, bóg w dom, moi bogowie mimo przeciwności losu dojechali, i
                      teraz tych bogów mam w całym domu, zaanektowane zostały wszystkie pomieszczenia,
                      ale najgorsze, że komputer jest absolutnie potrzebny wszystkim, i nikt nie liczy
                      się z właścicielem tegoż.
                      Jak to dobrze, że takie łikendy zdarzją się rzadkosmile
                      • negev56 Re: bez składu i ładu, bez sensu... 04.08.07, 23:15
                        boszsz, jak ja sie obżarłam (zaległe imieniny), aha, wypiłam 3 kieliszki wódki,
                        jeżeli już, to jednak wolę piwo. A teraz chyba oddalę się na z góry upatrzoną
                        pozycję-łóżko. Albo nie, jeszcze kubek kawy...
                        • lola165 Re: bez składu i ładu, bez sensu... 05.08.07, 03:29
                          Siostro, parafrazujac klasyka mozna by zastosowac taki oto cytacik na te
                          okolicznosc:
                          *
                          o

                          * - To piwo? - słabym głosem zapytała Małgorzata. (...)
                          - Na litość boską, królowo - zachrypiał - czy ośmieliłbym się nalać damie
                          piwa? To czysty spirytus.

                          kawa o tej porze?


                          • zorija Re: bez składu i ładu, bez sensu... 06.08.07, 13:44
                            A ja wczoraj o mało nie zjadłam całego opakowania ptasiego mleczka.
                            Powstrzymało mnie od tego jedynie wbite we mnie, inkwizytorskie spojrzenie
                            mojego taty.
    • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 07.08.07, 19:34
      6 tygodni urlopu, leżę i czytam na "dowolnie wybranym boku".
      • negev56 Re: Jaka tu cisza... 07.08.07, 19:40
        jessu, ale Ci dobrze Pelagio, byś nie mówiła takich rzeczy klasie pracującej...smile
      • amused.to.death Re: Jaka tu cisza... 08.08.07, 13:18
        a ja jeszcze wiecej... 2 miesiace ponad.
        Teraz na rajskiej niemal wyspie....rano nurkuje a po poludniu czytam
        kryminalysmile)
        • kamkap Re: Jaka tu cisza... 08.08.07, 13:31
          Ja mam cały sierpień urlopu, ale co z tego, kiedy córcia nie pozwala za bardzo
          poczytać sad
          Chętnie ja bym gdzieś wysłała na wakacje, chociaż na tydzień, ale trochę za mała
          (4 lata). Dobrze, że chociaż czasem do babci pobiegnie smile
          • siostra_pelagia Re: Jaka tu cisza... 10.08.07, 11:55
            No to współczuję całej klasie pracującej i bawiącej dziecismile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka