"Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian
i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o
walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o
nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje miłość,
nienawiść, pragnienie zemsty odgrywają wiodącą rolę. Świat bez końca
to niewątpliwie najbardziej wyczekiwana kontynuacja wcześniejszej
powieści, jaka ukazała się w okresie ostatnich lat".
Proszę tę recenzję czytać z przymrużeniem oka, bo jest skopiowana ze
strony wydawnictwa, więc siłą rzeczy jest taka pochlebna. Świat...
jest kontynuacją wydanej w 1987 roku powieści Filary ziemi. Też
podobno rewelacyjnej. Zawsze kojarzył mi się Follet z innego rodzaju
literaturą niż ta. I raczej o zapędy mediewistyczne go nie
podejrzewałam

. Książka ma 1111 stron i wygląda imponująco na
półkach księgarskich. Czy ktoś ją już przeczytał, a może z Filarami
ktoś miał styczność?