Dodaj do ulubionych

Ken Follet-Świat bez końca

14.06.08, 09:12
"Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian
i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o
walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o
nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje miłość,
nienawiść, pragnienie zemsty odgrywają wiodącą rolę. Świat bez końca
to niewątpliwie najbardziej wyczekiwana kontynuacja wcześniejszej
powieści, jaka ukazała się w okresie ostatnich lat".
Proszę tę recenzję czytać z przymrużeniem oka, bo jest skopiowana ze
strony wydawnictwa, więc siłą rzeczy jest taka pochlebna. Świat...
jest kontynuacją wydanej w 1987 roku powieści Filary ziemi. Też
podobno rewelacyjnej. Zawsze kojarzył mi się Follet z innego rodzaju
literaturą niż ta. I raczej o zapędy mediewistyczne go nie
podejrzewałamsmile. Książka ma 1111 stron i wygląda imponująco na
półkach księgarskich. Czy ktoś ją już przeczytał, a może z Filarami
ktoś miał styczność?
Obserwuj wątek
    • chiara76 podepnę się z pytaniem...ale o Filary Ziemi... 14.06.08, 10:00
      stoją u mnie na półce, Druga Połowa otrzymała na prezent, ale nie czyta,
      ostatnio pożyczyła moja Mama i zachwycona, więc może warto? Skusić się? Ktoś
      czytał i poleca??
      • zorija Re: podepnę się z pytaniem...ale o Filary Ziemi.. 14.06.08, 10:15
        Czytałam "Filary ziemi> Tak dość średnio mi się podobały. Dość spora
        objętość powodowała, że dłużyzny były. Ogólnie mówiąc książka bardzo
        nierówna. Wolę inne książki Folletta, do moich ulubionych
        zaliczam "Klucz do Rebeki", "Kryptonim kawki, "Niebezpieczna
        fortuna" i "Zabójcza pamięć".
    • negev56 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 10:18
      Folleta znam z innej strony, taka Igła, Zamieć i kilka innych, natomiast Filary
      czy Świat to inna bajka, której nie znam.
      I jeśli są tak dobre jak piszą, to utalentowany jest pan F.smile
    • siostra_pelagia Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 13:55
      Ta ilość stron mnie przeraża, ale udało mi się przejrzeć recenzje
      niekomercyjne i też ma dobrą opinię. Nawet na forum mediewistycznym,
      czyli głupot o średniowieczu też nie pisze.
      Może wytypujemy kogoś, kto dla dobra sprawy się poświęci i owe
      dzieło przeczyta. Mam tu nawet swoje typysmile.
      • opty2 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 14:04
        ja się nie piszę,
        wystarczy,że przeczytałam "Katedrę w Barcelonie" (porównywaną do
        Filarów ziemi), zmogłam to opasłe tomisko i stwierdziłam,że szkoda
        było na nie czasu,
        • negev56 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 14:38
          Mnie też proszę nie brać pod uwagę, średniowiecze to nie jest mój ulubiony okres
          dziejowy.
          Ze słusznych gabarytowo książek, 950 stron to "Odwet oceanu", nie wiedzieć
          czemu, ale bardzo mi się ten Odwet podobał.
          Każda moja wizyta w księgarni, kończy się przy półce z tomami Jamesa Clavella,
          to dopiero są "tłuściochy", czytałam Króla szczurów" i tak cały czas ten Clavell
          chodzi za mnąsmile.
      • chiara76 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 15:46
        ja się nie rzucam z obietnicą, że na pewno przeczytam, ale...jeśli mi się uda,
        to odgrzebię wątek i wspomnę jak mi się podobałowink
        • drfell1 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 17:49
          "Filary ziemi" czytałem dość dawni i podobały mi się chociaż Follett nie
          rozwinął wątku sensacyjnego. Wydawało mi się, że bardziej rozwinie sprawę White
          Ship, w końcu jest to jedna z głośniejszych zagadek tego okresu. A tak to jest
          właściwie głównie powieść historyczna a nie sensacyjna. Jednak jest dobrym
          źródłem informacji dla miłośników Cadfaela bo wyjaśnia podłoże ówczesnego
          konfliktu (A tak przy okazji polecam czysto historyczną in the historical
          npowieść When Christ and His Saints Slept (1994)Sharon Penman o tym okresie,
          skądinąd autorki kryminalnej historycznej serii z Justinem de Quincey).
          Świat bez końca (po angielsku) czeka u mnie na półce i nieco przeraża formatem.
          Może wezmę go ze sobą na wakacje.
          • siostra_pelagia Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 18:06
            Czyli już wiemy, kto odwali za nas kawał potężnej (czytelniczej) roboty.
            Dziękujemy za poświęceniesmile.

            Ps. Wolę już za tę Penman się zabraćsmile.
            • braineater Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 21:13
              Na Filary trzeba mieć dobry tydzień, najlepiej rekonwalescencki i brak innych opcji w zasięgu. Wtedy da się w nie wkręcić tak jak na to zaslugują, bo są dobrym tekstem, mimo, że męczącym. Cały pierwszy tom, to tak praktycznie mozolne budowanie relacji pomiędzy postaciami (a jest ich multum) i zarysowywanie tła historycznego, czyli po prostu katalog nazwisk i miejsc. Ale nie da się go oczywiście pominąć, bo w nim są też wyprowadzone wszystkie wątki.
              Nie wiem, czy zdecydowałbym się na kontynuację, może kiedyś, jak znowu będę chory.

              Psmile
              • negev56 Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 22:19
                braineater napisał:

                > Nie wiem, czy zdecydowałbym się na kontynuację, może kiedyś, jak znowu będę cho
                > ry.
                >
                > Psmile

                Czyli tak czy siak, szkoda czasu na ten Świat.

                Brajn,
                symultanicznie czytam Anne Holt i Thompsona (dziś kupiłam), zakochałam się w w
                dialogach między Roulem Duke i Gonzo, tylko w zaćpanych umysłach coś takiego
                może powstać, to jest mistrzostwo świata smile. Pomijam tu pierwsze, drugie czy
                trzecie dno książki, posłowie bardzo uważnie przeczytałam.
                • braineater Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 23:12
                  Cieszę się, tłumaczenie dialogów jest zawsze najtrudniejszym kawałkiem, a skoro Ci się podobają, to znaczy, że chyba się udało smile Dzięki.

                  Psmile
                  • siostra_pelagia Re: Ken Follet-Świat bez końca 14.06.08, 23:46
                    Tak by the way, to Wy o Lęku i odrazie w Las Vegas rozmawiacie?
                    • negev56 Lęk i odraza w Las Vegas 15.06.08, 01:31
                      siostra_pelagia napisała:

                      > Tak by the way, to Wy o Lęku i odrazie w Las Vegas rozmawiacie?

                      Tak Pelagio, o tej właśnie książce, jestem w trakcie i zapewniam, że absolutnie,
                      ale to absolutnie jest świetna. Nie będę wchodziła w szczegóły ( to trzeba
                      samemu przeczytać), ale każde zdanie Gonzo "Jako twój adwokat doradzam ci..." na
                      maxa rozwala i rozczula (łomatko jestem za meskaliną?).
                      • siostra_pelagia Re: Lęk i odraza w Las Vegas 15.06.08, 08:02
                        Jak tak oboje chwalicie, chociaż osobiście za ćpanymi klimatami w stylu
                        Burroughsa czy Kerouaca nie przepadamsmile.
    • negev56 Re: Ken Follet-Świat bez końca 17.06.08, 22:29
      kropka nad i
      www.dziennik.pl/kultura/article193337/Follet_zarabia_na_sredniowieczu.html
      • braineater Re: Ken Follet-Świat bez końca 18.06.08, 02:00
        Ale polecam, jak gdzieś znajdziecie Skandal z Modiglianim. Fajna szybka i dobrze zmontowana historyjka o fałszerstwach, sama akcja i zero wysilania się, trochę kopiuj wklej z książek o historii sztuki.. Ale bardzo dobrze się czyta. Fajna rzemieślnicza wprawka w temacie historii o przekrętach.

        Psmile
    • padma Re: Ken Follet-Świat bez końca 18.06.08, 22:03
      Hmm, w takim razie ja chyba "Filary ziemi" w jakimś dobrym momencie
      czytałam, bo podobały mi się bardzo. Na tyle, że przeczytałam je po
      raz kolejny kilka lat później, czyli może dwa lata temu. I dla mnie
      pierwsza część była chyba najciekawsza, nie pamiętam dłużyzn, może
      bardziej pod koniec... W każdym razie, "Świat bez końca" przeczytam,
      jak go moja biblioteka zakupi i zapewne napiszę parę słów o
      wrażeniach...
    • siostra_pelagia Re: Ken Follet-Świat bez końca 30.07.08, 13:50
      No i przeczytałam te Filary ziemi. Lektura solidna objętościowo
      (prawie 1000 stron). Chyba z Normanem Daviesem Follet się ścigasmile.
      Ale nie zachwyciła mnie szczególnie. Nie przepadam za powieściami
      historycznymi (chyba jedyna jaka mi się podobała to Ja Klaudiusz). A
      tu nie ma ani wątku kryminalnego ani średniowiecznego detektywa.
      Całkiem przeciętna ta panorama średniowiecza i jednak zdecydowanie
      dla mnie Follet pozostanie twórcą świetnej Igły (choć znacznie
      mniejszej gabarytowo)niż tych rozdętych monstrualnie powieści o
      średniowieczu.

      PS. Ale Koniec świata oczywiście przeczytam, chociaż może już na
      następnym urlopiesmile.
      • paszczakowna1 Re: Ken Follet-Świat bez końca 31.07.08, 14:10
        Ja "Filary ziemi" tylko kartkowałam, ale stwierdziłam, że szkoda czasu. Zresztą,
        trochę mi Follet po ostatnich ksiażkach zbrzydł.
        • siostra_pelagia Re: Ken Follet-Świat bez końca 31.07.08, 14:16
          Ja jestem na urlopie, to po prostu miałam czas Folletem się zająć.
          Ale specjalnie tej pozycji bym nikomu nie polecała. Od historii
          średniowiecznej są lepsi specjaliści i od katedr teżsmile.
          • nchyb Re: Ken Follet-Świat bez końca 15.08.08, 13:37
            3 dni mi zajęły. A raczej noce, bo w dzień pracowałam. No cóż, ja
            historię mam we krwi, średniowiecze to mój konik (obok starożytności
            he he) i co ja poradzę na to, że mnie to zachwyciło? I mogłabym
            jeszcze i jeszcze?...
            • dorrit Re: Ken Follet-Świat bez końca 20.08.08, 14:21
              Zaczęłam przypadkiem, bez uprzedzeń i oczekiwań, po nieco ciężkawym
              początku bardzo mnie ta powieść wciągnęła i bardzo mi się podobała.
              Nie czytam właściwie książek historyczno-przygodowo-podobnych
              (oprócz dawno przeczytanej klasyki Dumasa) ale ta jest i dobrze
              napisana, i dobrze się do niej merytorycznie autor przygotował
              (odwrotnie niż np. Dan Brown, który zrobił parę byków, a wystarczyło
              tylko się przyłożyć... ale tu złośliwy historyk sztuki przeze mnie
              przemawia...)

              Np. przedstawiona raczej jako epizod budowa pierwszej w Europie
              (czyli na świecie...) gotyckiej katedry (Saint Denis) miała głębokie
              duchowe i mistyczne podłoże i tam też ono jest...
              Akcja poza tym wciągająca, stąd już po dojściu do połowy książka
              wcale nie wydaje się zbyt gruba...
              • laura-gomez Re: Ken Follet-Świat bez końca 22.09.08, 19:35
                IMO "Filary ziemi" to ksiązka genialna! Mnie się bardzo podobała! Jest wciągająca, a główne postaci (Aliena, Jack, Filip) sa tak skonstruowane, że nie sposób ich nie polubić - cierpiałam razem z nimi, cieszyłam się, kiedy odnosili sukces. Już dawno żadna ksiązka nie wywołała we mnie az takich emocji! A "Świata bez końca" niestety jeszcze nie przeczytałam, bo jest stale wypozyczona sad Ale już się nie mogę doczekac, kiedy ją w końcu dorwę smile
                • gosiaw5 Re: Ken Follet-Świat bez końca 17.11.08, 19:12
                  właśnie skończyłam "Świat bez końca" a wcześniej
                  przeczytałam "Filary ziemi" (po raz drugi) obydwie są fantastyczne i
                  żałuję że juz je przeczytałam, gdzieś widziałam wzmiankę o trzeciej
                  cześci i już nie mogę się doczekać.
                  Wszystkim którzy się zastanawiają gorąco polecam, niesamowite
                  przeżycia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka