wojgas
04.01.05, 15:30
Witam
Konfiguracja obecna:
Athlon 2000+ (Palomino)
Płyta Asrock K7 UPGRADE 880
256 RAM 400 MHz DDR Good RAM
Winfast Geforce2 MX
Od paru tygodni borykam się z problemem. Wyłącza mi się komputer tak jakby było jakieś zwarcie. Sprawdziłem RAM memtest przez cały dzień nic nie wykazał. Myślałem, że to zasilacz albo płyta. Więc wymieniłem najpierw płytę główną. Działało OK przez kilka dni a później prawie to samo na nowej płycie Ascrock. Więc wymieniłem zasilacz na porządny, tu jeszcze szybciej się wyłącza. Czyli nie był to zasilacz. A najlepsze jest to że całość działa prawidłow na magistrali 100MHz. Co Wy na to? Czy jest możliwe, że psuje mi się procek? Wcześniej jeszcze od czasu do czasu się uruchomiło na 133 ale po wymianie zasilacza już wiesza się w biosie albo wyłącza po wejściu do systemu. Może ktoś miał podobny problem z góry dziękuję za pomoc.