Gość: login IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 18:18 A to ciekawe. Niech piszą. Jestem pewien, że będzie bazował na Linuksie. Takie to będzie "stworzenie systemu operacyjnego". Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: olomanolo Windows niemile widziane IP: 134.76.132.* 02.09.03, 18:19 A gdyby tak.. Polska, Rosja, Niemcy razem tez cos wymyslily?? Toc to czolowka swiatowej elity programistycznej. Ehhh pomazyc mozna.. Link Zgłoś
Gość: Globalista Re: Windows niemile widziane IP: *.lublin.mm.pl 02.09.03, 18:29 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > A gdyby tak.. Polska, Rosja, Niemcy razem tez cos wymyslily?? > Toc to czolowka swiatowej elity programistycznej. > Ehhh pomazyc mozna.. He, he ..., a gdyby tak same Chiny, albo Indie. No Indie nie bo hinduscy programiści pracują dla Billa. Link Zgłoś
Gość: praptak Re: Windows niemile widziane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 09:13 Gość portalu: olomanolo napisał(a): > A gdyby tak.. Polska, Rosja, Niemcy razem tez cos wymyslily?? > Toc to czolowka swiatowej elity programistycznej. > Ehhh pomazyc mozna.. Można, ale po co? Azjatów rozumiem, dla nich prawdopodobnie ważna jest pełna obsługa kanji i pokrewnych sposobów zapisu - tu niestety nie wystarcza sama podmiana czcionek. Ale PL/RU/DE? Co mogłoby być w tym systemie czego nie ma w istniejących? Link Zgłoś
Gość: rychu Re: Windows niemile widziane IP: *.net.pulawy.pl / 10.50.29.* 03.09.03, 14:20 gray napisał: > alkomat :D > nie wszyscy znają angielski Link Zgłoś
Gość: polo Nie ma i nie będzie alternatywy dla Windy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 18:32 Tak jest prawda. Link Zgłoś
gray Re: Nie ma i nie będzie alternatywy dla Windy 02.09.03, 18:40 powinieneś dodać 'jak dla mnie' albo coś w tym rodzaju. Link Zgłoś
gray Re: Windows niemile widziane 02.09.03, 18:41 Gość portalu: login napisał(a): > A to ciekawe. Niech piszą. Jestem pewien, że będzie bazował na > Linuksie. Takie to będzie "stworzenie systemu operacyjnego". a niby dlaczego miałoby tak być? przecież to bez sensu.. Link Zgłoś
Gość: Przemek Windows niemile... - wyścig po państwową kase IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.03, 18:42 Takiego systemu w rok, dwa nie napiszą. Zanim gremia i komitety ustalą standardy, technologie etc. to sobie użyją... Poza tym trudno uwierzyć, że Chiny i Japonia znajdą wspólny w tym interes. Ale tak, czy tak, trzeba trzymać kciuki za pluralizm Link Zgłoś
Gość: mgr Dawno powinni to zrobić IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 18:49 To potężniejsza broń niż koreańska bomba jądrowa. Trzymam za nich kciuki. ------- POZDR Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Dawno powinni to zrobić IP: *.gdynia.mm.pl 02.09.03, 18:59 Gość portalu: mgr napisał(a): > To potężniejsza broń niż koreańska bomba jądrowa. > Trzymam za nich kciuki. > ------- Trudno mi uwierzyć, że te kraje stworzą system operacyjny. Bardzo niewiele sensownego oprogramowania pochodzi z Dalekiego Wschodu. No chyba, że zatrudnią Rosjan, Polaków, Ukrainców i Bułgarów. Wtedy zaczął bym się martwić o MS Windows. Link Zgłoś
Gość: gray Re: Dawno powinni to zrobić IP: *.gov 02.09.03, 19:04 wydaje mi się, że japonia wsparta przez inne kraje może to zrobić. a z resztą skąd pewność, że zatrudnieni przy tym projekcie będą obywatelami tych właśnie państw? ;) Link Zgłoś
pikk Jak Microsoft zdobywał świat 02.09.03, 20:50 Sporo mówi fragment artykułuŁ "Japonia pod koniec lat 80. próbowała stworzyć firmę, która byłaby rywalem Microsoftu. Amerykańskie władze naciskały jednak na zamknięcie projektu, twierdząc, że stworzy on "barierę handlową" między oboma krajami." Tak więc Microsoft był nie tylko popierany przez rząd USA. USA wywierało presję na innych i groziło suwerennym krajom, jeżeli by te próbowały nie kupować microsoftowych produktów. No miłosnicy Microsoftowego "od pucybuta (garażowego) do milionera"), dostaliscie wreszcie zimny prysznic? Teraz w Europie i w Azji wreszcie zrozumieli, że muszą sie pozbyć amerykanskiego konia trojanskiego -Microsoftu. W dodatku dziury w Windows były robione specjalnie na życzenie amerykanskich służb specjalnych. Dzieki temu CIA miało dostęp do komputerów na całym swiecie. Link Zgłoś
Gość: Sinor Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 02.09.03, 21:08 BRavo!!! Bravo!!! Czekam już na ten system. Link Zgłoś
Gość: miszlo Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: 212.186.132.* 03.09.03, 11:01 Gość portalu: Sinor napisał(a): > BRavo!!! Bravo!!! Czekam już na ten system. BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej firmie MIŁEGO ŻYCIA Link Zgłoś
gray Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 11:03 Gość portalu: miszlo napisał(a): > BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system > operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej firmie > MIŁEGO ŻYCIA jestem ciekaw co popycha ludzi do pisania takich postów. oczywiście oprócz wrodzonego kretynizmu.. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 12:23 gray napisał: > Gość portalu: miszlo napisał(a): > > > BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system > > operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej firmie > > MIŁEGO ŻYCIA > > jestem ciekaw co popycha ludzi do pisania takich postów. Moze zwykle fakty? Nie pomyslales o tym? Azja to tylko mrowcza pracowitosc i nic wiecej. Innowacyjnosci i szerokich horyzontow Zoltki za grosz nie maja. > oczywiście oprócz wrodzonego kretynizmu.. Linuksiarz by nie byl soba, gdyby kogos nie obrazil... Link Zgłoś
gray Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 13:03 prawdziwy.tebe napisał: > Moze zwykle fakty? Nie pomyslales o tym? Azja to tylko mrowcza pracowitosc i > nic wiecej. Innowacyjnosci i szerokich horyzontow Zoltki za grosz nie maja. a ciekawe czy ty pomyślałeś skąd się biorą wszelkiego typu nowinki techniczne - nowoczesne telefony komórkowe, prototypy robotów czy chociażby konsole do gier, na których zagrywa się cały świat - to dobitnie świadczy o braku pomysłowości i innowacyjności. samo połączenie wiekowej tradycji z supernowoczesną technologią powinno coś ci podpowiedzieć na temat elastyczności krajów wschodu. jak ci się wydaje - w jaki sposób japonia, która po 2 wojnie była zacofanym krajem z rachityczną gospodarką, stała się w kilkadziesiąt lat mocarstwem gospodarczym? państwem, w którym, aby zapobiec inflacji, udziela się ludziom kredytów oprocentowanych ujemnie? słyszaleś kiedyś o tzw. 'tygrysach wschodu' (Indonezja, Japonia, Korea Płd., Malezja, Singapur, Tajwan)? ale skąd ty to możesz wiedzieć, prawda panie tebe? > > oczywiście oprócz wrodzonego kretynizmu.. > > Linuksiarz by nie byl soba, gdyby kogos nie obrazil... to nie obelga - to diagnoza :> Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 22:13 > a ciekawe czy ty pomyślałeś skąd się biorą wszelkiego typu nowinki techniczne > - nowoczesne telefony komórkowe, Nokia, Motorola, Ericsson... > prototypy robotów Japonce maja hopla na tym punkcie, wiec dlubia. Szkoda, ze jakos nie maja pomyslu na sztuczna inteligencjie z prawdziwego zdarzenia... > czy chociażby konsole do gier, Zoltki nie wymyslily konsol. > na których zagrywa się cały świat - to dobitnie świadczy o braku pomysłowości > i innowacyjności. Zdecydowana wiekszosc gier jest produkcji amerykanskiej lub europejskiej. A same konsole nie wnosza niczego nowego (moze tylko miniaturyzacja). > samo połączenie wiekowej tradycji z supernowoczesną technologią powinno coś ci > podpowiedzieć na temat elastyczności krajów wschodu. Konkrety prosze. > jak ci się wydaje - w jaki sposób japonia, która po 2 wojnie była zacofanym > krajem z rachityczną gospodarką, stała się w kilkadziesiąt lat mocarstwem > gospodarczym? Pracowitoscia i dyscyplina. Pracowac, to Zoltki umieja lepiej niz ktokolwiek inny. > państwem, w którym, aby zapobiec inflacji, udziela się ludziom kredytów > oprocentowanych ujemnie? słyszaleś kiedyś o tzw. 'tygrysach wschodu' > (Indonezja, Japonia, Korea Płd., Malezja, Singapur, Tajwan)? ale skąd ty to > możesz wiedzieć, prawda panie tebe? A slyszales o ustroju tych tygrysow? Kapitalizm i liberalizm wystarcza, zeby osiagac bardzo dobre wyniki gospodarcze. Know-how mozna kupic. > to nie obelga - to diagnoza :> Ale bledna... Link Zgłoś
gray Re: Jak Microsoft zdobywał świat 04.09.03, 10:46 prawdziwy.tebe napisał: > > - nowoczesne telefony komórkowe, > > Nokia, Motorola, Ericsson... w którym, z dostępnych w europie, telefonów jest wmontowany odbiornik telewizyjny? premiera japońskigo modelu była parę lat temu. sprzęt na rynek wschodni jest zupełnie inny od europejskiego czy nawet amerykańskiego - ale mogłeś o tym nie wiedzieć bo niby skąd miałbyś jeżeli lubisz jedynie wystawiać opinie nie znając faktów ale wg. własnego 'widzimisię'. > > prototypy robotów > > Japonce maja hopla na tym punkcie, wiec dlubia. Szkoda, ze jakos nie maja > pomyslu na sztuczna inteligencjie z prawdziwego zdarzenia... a ktoś ma? jak na razie ty masz doskonały pomysł na naturalną głupotę ale to dość popularne ostatnimi czasy. > > czy chociażby konsole do gier, > > Zoltki nie wymyslily konsol. a kto? poproszę o konkrety. jak zwykle stawiasz tezę nie popartą, żadnymi dowodami. > Zdecydowana wiekszosc gier jest produkcji amerykanskiej lub europejskiej. > A same konsole nie wnosza niczego nowego (moze tylko miniaturyzacja). gry japońskie zazwyczaj nie są wypuszczane na rynek światowy głównie ze wględu na swoją specyficzność (chociażby różnice kulturowe) co oczywiście nie świadczy, że ich nie ma (tekken albo virtua fighter to amerykański czy europejski jest? ;>). > > samo połączenie wiekowej tradycji z supernowoczesną technologią powinno > > coś ci podpowiedzieć na temat elastyczności krajów wschodu. > > Konkrety prosze. to może sam byś je zaczął podawać? skoro nie masz pojęcia o kulturze i tradycji japońskiej to odsyłam do mądrych książek albo national geographic bo to nie forum ani o kulturze ani o japonii tylko o IT. > > jak ci się wydaje - w jaki sposób japonia, która po 2 wojnie była zacofany > > m > > krajem z rachityczną gospodarką, stała się w kilkadziesiąt lat mocarstwem > > gospodarczym? > > Pracowitoscia i dyscyplina. Pracowac, to Zoltki umieja lepiej niz ktokolwiek > inny. poucz się historii. po embargach nałożonych na japonię, ze względu na jej udział w wojnie po stronie osi, nie miała ona dostępu do zagranicznych technologii więc musiała sobie poradzić sama. właśnie ten fakt zaowocował powstaniem wielu nowych marek funkcjonujących do dziś. zgadzam się, że do takiej pracy dyscyplina i pracowitość jest bardzo potrzebna ale bez kreatywności i pomysłowości nic by z tego nie wyszło. koniec lekcji. btw. mówi się 'japończycy'. > > państwem, w którym, aby zapobiec inflacji, udziela się ludziom kredytów > > oprocentowanych ujemnie? słyszaleś kiedyś o tzw. 'tygrysach wschodu' > > (Indonezja, Japonia, Korea Płd., Malezja, Singapur, Tajwan)? ale skąd ty > > to możesz wiedzieć, prawda panie tebe? > > A slyszales o ustroju tych tygrysow? Kapitalizm i liberalizm wystarcza, zeby > osiagac bardzo dobre wyniki gospodarcze. Know-how mozna kupic. zgadza się, tylko że know-how jest kupowane zazwyczaj od nich. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 04.09.03, 16:22 > w którym, z dostępnych w europie, telefonów jest wmontowany odbiornik > telewizyjny? premiera japońskigo modelu była parę lat temu. sprzęt na rynek > wschodni jest zupełnie inny od europejskiego czy nawet amerykańskiego Ano wlasnie... Sam sobie odpowiedziales... Jeszcze raz powtarzam, ze Zotki sie lubuja w takich gadzetach i miniaturyzacji. Nikt inny sie nie lubuje, wiec np. Nokia nie ma powodow, zeby takie poronione hybrydy produkowac. > - ale mogłeś o tym nie wiedzieć bo niby skąd miałbyś jeżeli lubisz jedynie > wystawiać opinie nie znając faktów ale wg. własnego 'widzimisię'. Fakty i moje 'widzimisie' - to jedno. > a ktoś ma? jak na razie ty masz doskonały pomysł na naturalną głupotę ale to > dość popularne ostatnimi czasy. Nikt inny nie wklada w to takich poteznych srodkow. Drugiego zdania nie skomentuje. > a kto? poproszę o konkrety. jak zwykle stawiasz tezę nie popartą, żadnymi > dowodami. www.designboom.com/eng/education/pong.html > gry japońskie zazwyczaj nie są wypuszczane na rynek światowy głównie ze wględu > na swoją specyficzność (chociażby różnice kulturowe) co oczywiście nie > świadczy, że ich nie ma (tekken albo virtua fighter to amerykański czy > europejski jest? ;>). Rzeczywiscie, bijatyki i platformowki. Gatunki wnoszace powiew nowosci do swiata gier... > to może sam byś je zaczął podawać? skoro nie masz pojęcia o kulturze i > tradycji japońskiej to odsyłam do mądrych książek albo national geographic bo > to nie forum ani o kulturze ani o japonii tylko o IT. Niebardzo wiem, co ma kultura i tradycja do innowacyjnosci. A skoro mowa o tradycji, to przypomnij soebie, gdzie narodzila sie nauka. > poucz się historii. po embargach nałożonych na japonię, ze względu na jej > udział w wojnie po stronie osi, nie miała ona dostępu do zagranicznych > technologii więc musiała sobie poradzić sama. właśnie ten fakt zaowocował > powstaniem wielu nowych marek funkcjonujących do dziś. zgadzam się, że do > takiej pracy dyscyplina i pracowitość jest bardzo potrzebna ale bez > kreatywności i pomysłowości nic by z tego nie wyszło. koniec lekcji. > btw. mówi się 'japończycy'. Know-how mozna pozyskac mimo embarga. Po drugie, nie wiem, czy bez kreatywnosci by nie wyszlo. Nie wykazales tego. > zgadza się, tylko że know-how jest kupowane zazwyczaj od nich. Znasz jakies statystyki? Link Zgłoś
gray Re: Jak Microsoft zdobywał świat 05.09.03, 12:18 prawdziwy.tebe napisał: > Ano wlasnie... Sam sobie odpowiedziales... Jeszcze raz powtarzam, ze Zotki > sie lubuja w takich gadzetach i miniaturyzacji. Nikt inny sie nie lubuje, > wiec np. Nokia nie ma powodow, zeby takie poronione hybrydy produkowac. chodzi bardziej o to, że europejczycy nie mają na to pieniędzy. a czy poronione? wydaje mi się, że tarłbyś kolanami żeby dostać taki telefon. > > - ale mogłeś o tym nie wiedzieć bo niby skąd miałbyś jeżeli lubisz jedynie > > wystawiać opinie nie znając faktów ale wg. własnego 'widzimisię'. > > Fakty i moje 'widzimisie' - to jedno. jedno wielkie nieporozumienie, chciałeś powiedzieć :P > > a ktoś ma? jak na razie ty masz doskonały pomysł na naturalną głupotę ale > > to dość popularne ostatnimi czasy. > > Nikt inny nie wklada w to takich poteznych srodkow. tzn. kto wkłada? chyba się zakręciłeś. > Drugiego zdania nie skomentuje. faktycznie, nie ma się do czego przyczepić. > > a kto? poproszę o konkrety. jak zwykle stawiasz tezę nie popartą, żadnymi > > dowodami. > > www.designboom.com/eng/education/pong.html ale wymyślili technologie potrzebne do budowy nowoczesnych konsol. nie da się nie zauważyć faktu, że japonia jest liderem w produkcji konsol i oprogramowania do nich. > Rzeczywiscie, bijatyki i platformowki. Gatunki wnoszace powiew nowosci do > swiata gier... a znasz jakieś 'nowe' gry? coś czego jeszcze nie było? było już wszystko. teraz liczy się pomysł na nowe opakowanie starego patentu i dobajerzenie go. jak widać idzie im to dobrze. > Niebardzo wiem, co ma kultura i tradycja do innowacyjnosci. ty w ogóle nie bardzo wiesz o co chodzi. pisałem o połączeniu tradycji z nowoczesnością. > A skoro mowa o tradycji, to przypomnij soebie, gdzie narodzila sie nauka. na bliskim i dalekim wschodzie właśnie. > > poucz się historii. po embargach nałożonych na japonię, ze względu na jej > > udział w wojnie po stronie osi, nie miała ona dostępu do zagranicznych > > technologii więc musiała sobie poradzić sama. właśnie ten fakt zaowocował > > powstaniem wielu nowych marek funkcjonujących do dziś. zgadzam się, że do > > takiej pracy dyscyplina i pracowitość jest bardzo potrzebna ale bez > > kreatywności i pomysłowości nic by z tego nie wyszło. koniec lekcji. > > btw. mówi się 'japończycy'. > > Know-how mozna pozyskac mimo embarga. > Po drugie, nie wiem, czy bez kreatywnosci by nie wyszlo. Nie wykazales tego. wykazała to historia, właśnie ta której powinieneś się pouczyć. > > zgadza się, tylko że know-how jest kupowane zazwyczaj od nich. > > Znasz jakies statystyki? www.stat.go.jp/english/data/nenkan/zuhyou/b2101e00.xls - proszę porówniać sobie dochody z eksportu technologii i wydatki na import technologi a potem przestać pieprzyć bzdury na wyrost. encyklopedia.pwn.pl/szukaj.php?co=japonia - poza tym gorąco polecam. w ogóle polecam encyklopedie itp - będziesz zaskoczony. wydaje mi się, że dalsze prowadzenie dyskusji na poziomie, który obecnie reprezentujesz nie ma zbyt wielkiego sensu. nie mam czasu ani ochoty na przeszukiwanie internetu żeby udowodniać ci rzeczy podstawowe i oczywiste. uparłeś się na swoją bzdurną wersję i jeżeli ci się ona podoba to się jej trzymaj - masz święte prawo być głupkiem. EOT. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Szaraczkowi zabraklo argumentow... 05.09.03, 22:05 Moge kolejny raz napisac, ze linuksiarz przegral na argumenty. > chodzi bardziej o to, że europejczycy nie mają na to pieniędzy. a czy > poronione? wydaje mi się, że tarłbyś kolanami żeby dostać taki telefon. Doskonalym dowodem na to, ze ja mam racje a nie Ty, jest to, ze takie telefony nie ciesza sie popularnoscia w Europie. Wiec Zoltki ich nie sprowadzaja, bo po co, a firmy europejskie nie produkuja. Zrozumiales? > tzn. kto wkłada? chyba się zakręciłeś. Japonce wkladaja. > ale wymyślili technologie potrzebne do budowy nowoczesnych konsol. nie da się > nie zauważyć faktu, że japonia jest liderem w produkcji konsol i > oprogramowania do nich. Nie rob z siebie idioty wiekszego niz jestes. Wiesz po co Japonce sie w swoim czasie zwrocili do Intela? Po cos, co by umialo liczyc, bo sami byli za glupi, zeby takiego scalaka zaprojektowac. A Biali specjalisci z Intela wykombinowali procesor od razu. > a znasz jakieś 'nowe' gry? coś czego jeszcze nie było? było już wszystko. > teraz liczy się pomysł na nowe opakowanie starego patentu i dobajerzenie go. > jak widać idzie im to dobrze. No nie za dobrze, bo ze swieca szukac gier Zoltkow w sklepach... A co do innowacyjnosci, to jednak wiele gier innowacyjnych jest. Niestety, nie gier dalekowschodnich... > ty w ogóle nie bardzo wiesz o co chodzi. pisałem o połączeniu tradycji z > nowoczesnością. No ale mowimy o innowacyjnosci, a nie laczeniu czegos z czyms... > na bliskim i dalekim wschodzie właśnie. No i widzisz jakie masz braki w podstawowym wyksztalceniu? Chinole (bo pewnie ich masz na mysli) opanowali inzynierie, ale nie nauke. A bez nauki daleko sie nie zajedzie. Nauka, to Europa glownie (plus Bliski Wschod - ale to tez nie Zoltki). > wykazała to historia, właśnie ta której powinieneś się pouczyć. Co wykazala? Nadal czekam na przyklady innowacyjnosci, ktore mialy znaczacy wplyw na rozwoj przemyslowy Zoltkow. Ja, jak na razie widze tylko walkmana (nie wiem jaki mial wplyw, ale na pewno jest jednym z przykladow innowacyjnosci). > potem przestać pieprzyć bzdury na wyrost. Po pierwsze, przez cale dzisieciolecia Japonce know-how importowali (bardziej lub mniej oficjalnie)... Po drugie, import z eksportem powinien sie chyba globalnie sumowac, a sie nie sumuje... Widzisz jakiego ktos babola strzelil? Bys sie wstydzil takie brednie powielac... > wydaje mi się, że dalsze prowadzenie dyskusji na poziomie, (...) Poziom, to obnizasz Ty, najpierw twierdzisz, ze Zoltki konsole wymyslily, a jak ja udowodnilem, ze jest inaczej, to zmieniasz temat; nie wiesz gdzie sie narodzila nauka; prezentujesz jakis absurdalne dane - dlugo jeszcze mozna wyliczac... Aha, no i nie wystarczy powiedzic "jestes debil". Trzeba to tez udowodnic, a Ty teraz sie zachowujesz jak gowniarz, ktory kogos konal po czym szybko ucieka... Link Zgłoś
gray Re: Szaraczkowi zabraklo argumentow... 06.09.03, 17:38 prawdziwy.tebe napisał: > Moge kolejny raz napisac, ze linuksiarz przegral na argumenty. mogę kolejny raz napisać, że twardogłowy windziarz widzi to co mu pasuje. w takich warunkach dyskusja nie jest możliwa ale niech ci będzie - na ten post jeszcze odpowiem bo śmieszny jest a ja lubię się śmiać. > Doskonalym dowodem na to, ze ja mam racje a nie Ty, jest to, ze takie > telefony nie ciesza sie popularnoscia w Europie. Wiec Zoltki ich nie > sprowadzaja, bo po co, a firmy europejskie nie produkuja. Zrozumiales? mądrej głowie dość dwie słowie - tobie jednak przyjdzie poczekać kilka lat kiedy te bajery spopularyzują się i tutaj. > > tzn. kto wkłada? chyba się zakręciłeś. > > Japonce wkladaja. aha. a skąd te dane? > Nie rob z siebie idioty wiekszego niz jestes. ja jeszcze mogę - ty dotarłeś już do górnej granicy aczkolwiek podobno głupota ludzka nie zna granic więc być może jeszcze dużo przed tobą. :P jeżeli nie znasz innego sposobu rozmowy jak wykrzykiwanie obelg to dajmy sobie spokój. > Wiesz po co Japonce sie w swoim czasie zwrocili do Intela? Po cos, co by > umialo liczyc, bo sami byli za glupi, zeby takiego scalaka zaprojektowac. A > Biali specjalisci z Intela wykombinowali procesor od razu. tak? a skąd masz takie informacje? btw - z twoich postów wybija rasizm więc wydaje mi się, że otrzymałem już odpowiedź na pytanie dlaczego tak bardzo deprecjonujesz osiągnięcia japonii i japończyków. > No nie za dobrze, bo ze swieca szukac gier Zoltkow w sklepach... tłumaczyłem ci już dlaczego tak jest. > A co do innowacyjnosci, to jednak wiele gier innowacyjnych jest. Niestety, > nie gier dalekowschodnich... może jakiś przykład innowacyjnej gry ostatnich czasów? > > ty w ogóle nie bardzo wiesz o co chodzi. pisałem o połączeniu tradycji z > > nowoczesnością. > > No ale mowimy o innowacyjnosci, a nie laczeniu czegos z czyms... żeby połączyć dwie rzeczy należy mieć sposób na ich połączenie a wymyślenie sposobu jest niewątpliwie innowacją. > > na bliskim i dalekim wschodzie właśnie. > > No i widzisz jakie masz braki w podstawowym wyksztalceniu? Chinole (bo pewnie > ich masz na mysli) opanowali inzynierie, ale nie nauke. nie ma inżynierii bez nauki. > A bez nauki daleko sie nie zajedzie. Nauka, to Europa glownie (plus Bliski > Wschod - ale to tez nie Zoltki). dopiero przywiezienie do europy prochu zadecydowało o supremacji tego kontynentu na skalę światową co w późniejszym okresie zaoowocowało możliwościami rozwoju nauki. ale to dopiero XVII wiek, wcześniej była porażka. > > wykazała to historia, właśnie ta której powinieneś się pouczyć. > > Co wykazala? Nadal czekam na przyklady innowacyjnosci, ktore mialy znaczacy > wplyw na rozwoj przemyslowy Zoltkow. Ja, jak na razie widze tylko walkmana > (nie wiem jaki mial wplyw, ale na pewno jest jednym z przykladow > innowacyjnosci). chociażby robotyzacja. przeczytaj nareszcie to co ci podałem. > > potem przestać pieprzyć bzdury na wyrost. > > Po pierwsze, przez cale dzisieciolecia Japonce know-how importowali (bardziej > lub mniej oficjalnie)... może jakieś źródło tych porażających informacji? > Po drugie, import z eksportem powinien sie chyba > globalnie sumowac, a sie nie sumuje... Widzisz jakiego ktos babola strzelil? co to znaczy 'globalnie sumować' globalnie to ogólnie a sumować... > Bys sie wstydzil takie brednie powielac... powielanie japońskiego rocznika statystycznego wydanego przez główny urząd statystyczny w japonii nie powinno być wstydliwe. tam jest jeszcze dużo ciekawych informacji dla ciebie. > > wydaje mi się, że dalsze prowadzenie dyskusji na poziomie, (...) > > Poziom, to obnizasz Ty, najpierw twierdzisz, ze Zoltki konsole wymyslily, a > jak > ja udowodnilem, ze jest inaczej, to zmieniasz temat; nieprawda. nie zmieniłem tematu i zająłem stanowisko wobec twoich argumentów. > nie wiesz gdzie sie narod > zila nauka; prezentujesz jakis absurdalne dane - dlugo jeszcze mozna > wyliczac... nie są bzdurne, po prostu ci się nie podobają. > Aha, no i nie wystarczy powiedzic "jestes debil". Trzeba to tez udowodnic, a wiesz co to są aksjomaty? niedługo zacznę uważać, że w twoim przypadku to pojęcie funkcjonuje doskonale. > Ty teraz sie zachowujesz jak gowniarz, ktory kogos konal po czym szybko > ucieka... zacznij zauważać argumenty i dowody oraz przyznawać im rację. jak na razie tylko ty unikasz odpowiedzi albo, w większości, wypisujesz twierdzenia z głowy bez żadnego poparcia dowodami. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Szaraczkowi zabraklo argumentow... 07.09.03, 23:12 > mogę kolejny raz napisać, że twardogłowy windziarz widzi to co mu pasuje. w > takich warunkach dyskusja nie jest możliwa ale niech ci będzie - na ten post > jeszcze odpowiem bo śmieszny jest a ja lubię się śmiać. Stwierdzilem, ze przegrales, po powiedziales, ze juz dyskutowac nie bedziesz... Mialem zalozyc, ze klamiesz??? A fakt, jestes linuksiarzem... > mądrej głowie dość dwie słowie - tobie jednak przyjdzie poczekać kilka lat > kiedy te bajery spopularyzują się i tutaj. Ladnych kilka lat temu bylo cos takiego jak Tamagochi. Szal u Japoncow. Biali konsumenci tego prawie nie zauwazyli... Dlugo bedziemy jeszcze czekac na ta 'popularyzacje' tego gadzetu? > aha. a skąd te dane? Sam mowiles, ze Japonce robotyzuja co sie da... > ja jeszcze mogę - ty dotarłeś już do górnej granicy aczkolwiek podobno głupota > ludzka nie zna granic więc być może jeszcze dużo przed tobą. :P > jeżeli nie znasz innego sposobu rozmowy jak wykrzykiwanie obelg to dajmy sobie > spokój. No przeciez Ty pierwszy obrzuciles na tym watku dyskutanta obelgami... > tak? a skąd masz takie informacje? www.everything2.com/index.pl?node=Intel > btw - z twoich postów wybija rasizm więc wydaje mi się, że otrzymałem już > odpowiedź na pytanie dlaczego tak bardzo deprecjonujesz osiągnięcia japonii i > japończyków. Czyzbys byl ofiara politpoprawnosci? > tłumaczyłem ci już dlaczego tak jest. Ale nie wytlumaczyles, dlaczego najwieksza popularnoscia u Japoncow ciesza sie gry najglupsze (bijatyki). > może jakiś przykład innowacyjnej gry ostatnich czasów? No dobrze, moze wiekszosc nie jest innowacyjna, ale gry dla Bialych sa nieco bardziej skomplikowane od bijatyk. > żeby połączyć dwie rzeczy należy mieć sposób na ich połączenie a wymyślenie > sposobu jest niewątpliwie innowacją. Zeby polaczyc dwie rzeczy wystarczy klej, czy to w formie substancji chemicznej, czy w formie konstrukcji mechanicznej, elektronicznej - nic wyrafinowanego. Polaczenie dwoch urzadzen elektronicznych to banal. > nie ma inżynierii bez nauki. Jest. Nauka, to prawa ogolne. Inzynieria dotyczy konstrukcji. Lodzie ludzie konstruowali duzo wczesniej, niz Archimedes odkryl prawo wyporu. > dopiero przywiezienie do europy prochu zadecydowało o supremacji tego > kontynentu na skalę światową co w późniejszym okresie zaoowocowało > możliwościami rozwoju nauki. ale to dopiero XVII wiek, wcześniej była porażka. Jaka porazka? Mowimy o nauce, a nie Rewolucji Przemyslowej. Zreszta Rewolucja Przemyslowa wybuchla wlasnie w Europie (dlaczego nie w Azji wlasnie???), i wlasnie dzieki nauce, a raczej rozpowszechnieniu sie druku (wczesniej po prostu lud nie mial dostepu do informacji i dlatego gospodarki nie mogla szeroko wspierac nauka). Proch nie ma tu nic do rzeczy. > chociażby robotyzacja. przeczytaj nareszcie to co ci podałem. Oni to zastosowali na masowa skale... To ma byc innowacyjnosc? > może jakieś źródło tych porażających informacji? Zapewne sa takie smieszne tabelki i dla wczesniejszych lat, to tam mozesz zajrzec. > co to znaczy 'globalnie sumować' globalnie to ogólnie a sumować... Widze, ze skrot zbyt wielki dla Ciebie. Chodzi o to, ze wartosci 'Total value' dla importu oraz eksportu w danym roku powinny byc te same. A nie sa. > powielanie japońskiego rocznika statystycznego wydanego przez główny urząd > statystyczny w japonii nie powinno być wstydliwe. tam jest jeszcze dużo > ciekawych informacji dla ciebie. Aha, jak brednie pochodza od kogos z tytulami, to bredniami byc przestaja... Ciekawe podejscie... > zacznij zauważać argumenty i dowody oraz przyznawać im rację. jak na razie > tylko ty unikasz odpowiedzi albo, w większości, wypisujesz twierdzenia z głowy > bez żadnego poparcia dowodami. Zauwazylem, ze w jednym Twoim 'dowodzie' jest 'mala' niespolnosc. Podaje linki z informacjami. Do kazdego Twjego argumentu sie odnosze. Link Zgłoś
gray Re: Szaraczkowi zabraklo argumentow... 08.09.03, 15:57 prawdziwy.tebe napisał: > Stwierdzilem, ze przegrales, po powiedziales, ze juz dyskutowac nie > bedziesz... bo nie ma o czym. ty, pomimo rozlicznych dawanych ci przeze mnie i przez innych przykładów, trwasz w swoich, biorących się głównie z rasizmu, poglądach. ani mnie to ziębi ani grzeje ale mam nadzieję, że będziesz na tyle konsekwentny, że usuniesz ze swojego otoczenia wszelkie urządzenia wyprodukowane przez 'żółtków', 'chinoli' i innych, których równie bardzo nie lubisz. > Mialem zalozyc, ze klamiesz??? A fakt, jestes linuksiarzem... skończyłbyś już z tym bo na początku można się było z tego pośmiać ale teraz zaczyna to wyglądać na psychozę. > > mądrej głowie dość dwie słowie - tobie jednak przyjdzie poczekać kilka lat > > kiedy te bajery spopularyzują się i tutaj. > > Ladnych kilka lat temu bylo cos takiego jak Tamagochi. Szal u Japoncow. Biali > konsumenci tego prawie nie zauwazyli... Dlugo bedziemy jeszcze czekac na > ta 'popularyzacje' tego gadzetu? nie wiem co u ciebie znaczy 'nie zauważyć' ale wszystkie dzieciaki to chciały mieć. może ty się nie załapałeś i teraz żałujesz? > Sam mowiles, ze Japonce robotyzuja co sie da... jak sobie popatrzyłem w poprzednie posty to ten kawałek wywodzi się z rozmowy o sztucznej inteligencji więc nie wiem skąd tu robotykę wcisnąłeś - najlepszy dowód na to, że sam już nie wiesz co piszesz i najlepszy powód do zakończenia bezcelowej rozmowy. > No przeciez Ty pierwszy obrzuciles na tym watku dyskutanta obelgami... ciebie? > > tak? a skąd masz takie informacje? > > www.everything2.com/index.pl?node=Intel myśląc od drugiej strony - czy jeżeli busicom nie przyszedł do intela po mikroprocesor żeby móc zbudować miniaturowy, jak na tamte czasy' kalkulator to rewolucja w dziedzinie układów zintegrowanych nie opóźniłaby się troszeczkę? intel był wtedy młodą firmą - pieniądze na stworzenie układu dał busicom. > > btw - z twoich postów wybija rasizm więc wydaje mi się, że otrzymałem już > > odpowiedź na pytanie dlaczego tak bardzo deprecjonujesz osiągnięcia japoni > > i i japończyków. > > Czyzbys byl ofiara politpoprawnosci? czyżby to, że nie odnoszę się pogardliwie do innych ras oznaczało od razu jakąś konkretną orientację polityczną? > Ale nie wytlumaczyles, dlaczego najwieksza popularnoscia u Japoncow ciesza > sie gry najglupsze (bijatyki). oczywiście, że tak nie jest. podałem ci przykłady, które powinieneś znać bo reszty, ze względu na róźnice kulturowe, nie sprzedaje się w krajach, w których by ich nie zrozumiano. to właśnie, prawie wyłącznie, japońskie bijatyki zrobiły furorę w ameryce i europie - o czym to świadczy? > No dobrze, moze wiekszosc nie jest innowacyjna, ale gry dla Bialych sa nieco > bardziej skomplikowane od bijatyk. jak wyżej. > Zeby polaczyc dwie rzeczy wystarczy klej, czy to w formie substancji > chemicznej ,czy w formie konstrukcji mechanicznej, elektronicznej - nic > wyrafinowanego. Polaczenie dwoch urzadzen elektronicznych to banal. w takim razie po raz któryś proponuję zapoznanie się z dorobkiem kulturowym japonii - chociażby na zasadzie 'know your enemy' skoro już jesteś rasistą. > > nie ma inżynierii bez nauki. > > Jest. Nauka, to prawa ogolne. Inzynieria dotyczy konstrukcji. Lodzie ludzie > konstruowali duzo wczesniej, niz Archimedes odkryl prawo wyporu. na zasadzie oczywistych obserwacji samej przyrody niewątpliwie. proponuję dowiedzieć się czegoś np. o konstruowaniu dalekowschodnich pagod i zamków obronnych. > Jaka porazka? Mowimy o nauce, a nie Rewolucji Przemyslowej. rewolucja przemysłowa to wiek XVIII może być przykładem rewolucji naukowej rozpoczętej odrobinkę wcześniej. > Zreszta Rewolucja Przemyslowa wybuchla wlasnie w Europie (dlaczego nie w Azji > wlasnie???), i wlasnie dzieki nauce, a raczej rozpowszechnieniu sie druku > (wczesniej po prostu lud nie mial dostepu do informacji i dlatego gospodarki > nie mogla szeroko wspierac nauka). Proch nie ma tu nic do rzeczy. ależ ma i to bardzo dużo. dzięki prochowi europejczycy byli w stanie zapanować nad mieszkańcami innych kontynentów -> kolonie -> towary kolonialne -> pieniądze -> uniwersytety -> badania naukowe -> odkrycia naukowe - czyż to nie proste? > > chociażby robotyzacja. przeczytaj nareszcie to co ci podałem. > Oni to zastosowali na masowa skale... To ma byc innowacyjnosc? znalezienie z powodzeniem zastosowania dla jakiegoś urządzenia jest chyba dobrym pomysłem. > Zapewne sa takie smieszne tabelki i dla wczesniejszych lat, to tam mozesz > zajrzec. skoro ja znalazłem tabelki dla ciebie to ty znajdź dla mnie chyba, że potrafisz. poza tym sam piszesz, że tam kłamią :P > Widze, ze skrot zbyt wielki dla Ciebie. Chodzi o to, ze wartosci 'Total > value' dla importu oraz eksportu w danym roku powinny byc te same. A nie sa. takie same? czy nie wolno wyeksportować więcej niż się importuje? czyżby pokićkało ci się z bilansem? chyba za duży skrót dla ciebie. > > powielanie japońskiego rocznika statystycznego wydanego przez główny urząd > > statystyczny w japonii nie powinno być wstydliwe. tam jest jeszcze dużo > > ciekawych informacji dla ciebie. > > Aha, jak brednie pochodza od kogos z tytulami, to bredniami byc przestaja... > Ciekawe podejscie... aha, tylko ty masz rację. jeżeli ktoś, chociażby był specjalistą, profesorem itp, a twierdzi coś innego niż twoje widzimisię to znaczy, że wypisuje brednie. jeszcze ciekawsze podejście. ta twoja wypowiedź nie pozostawia chyba wątpliwości zarówno co do twojej wiedzy jak i charakteru. pozwól zatem 'skarbnico wiedzy', że zakończę próby dyskusji z tobą bo po prostu nie ma z kim. > Zauwazylem, ze w jednym Twoim 'dowodzie' jest 'mala' niespolnosc. Podaje > linki z informacjami. Do kazdego Twjego argumentu sie odnosze. oczywiście, że masz rację bo po prostu ją masz :P PLONK. Link Zgłoś
Gość: A Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.netspeed.com.au 04.09.03, 11:44 gray napisał: > słyszaleś kiedyś o tzw. 'tygrysach wschodu' > (Indonezja, Japonia, Korea Płd., Malezja, Singapur, Tajwan)? ale skąd ty to > możesz wiedzieć, prawda panie tebe? A czy wiesz co sie dzis dzieje z gospodarka "tygrysow"?! I dlaczego ?! Poczytaj sobie o tym, bo to takze rzutuje na ich nikly raczej udzial w innowacyjnosci tego co tak tanio i masowo produkuja. Pozdrowienia, A Link Zgłoś
Gość: Ryuu Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.gazeta.pl 03.09.03, 13:16 > > > BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system > > > operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej > > > firmie > > > MIŁEGO ŻYCIA > > jestem ciekaw co popycha ludzi do pisania takich postów. > Moze zwykle fakty? Nie pomyslales o tym? Azja to tylko mrowcza > pracowitosc i nic wiecej. Innowacyjnosci i szerokich horyzontow > Zoltki za grosz nie maja. To ciekawe, bo jakoś to Azjaci opanowali elektronikę i to właśnie dzięki nim się ona rozwija. Innowacyjność i dostosowanie się do potrzeb klienta to ich główne priorytety, bo inaczej nikt by ich produktów nie kupował. Czyż to nie Japończycy nie dominują w budowie robotów, sztucznej inteligencji itp. rzeczach i może to nie są szerokie horyzonty? A tak na marginesie: jakiś Ty łaskawy pisząc "Żółtki" z wielkiej litery, rasisto. > > oczywiście oprócz wrodzonego kretynizmu.. > Linuksiarz by nie byl soba, gdyby kogos nie obrazil... Tak jak Ty. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 22:20 > To ciekawe, bo jakoś to Azjaci opanowali elektronikę i to właśnie > dzięki nim się ona rozwija. Bzdura. Intel, AMD, nVidia, ATI to nie Zoltki. > Innowacyjność i dostosowanie się do > potrzeb klienta to ich główne priorytety, bo inaczej nikt by ich > produktów nie kupował. Tanie sa po prostu i to wszystko. > Czyż to nie Japończycy nie dominują w > budowie robotów, sztucznej inteligencji itp. rzeczach i może to > nie są szerokie horyzonty? Dominuja w czyms, za co nikt inny sie nie bierze... > A tak na marginesie: jakiś Ty łaskawy > pisząc "Żółtki" z wielkiej litery, rasisto. Nie jestem rasista, tylko dumnym Bialym Czlowiekiem. > > Linuksiarz by nie byl soba, gdyby kogos nie obrazil... > > Tak jak Ty. Dziekuje. Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.tlsa.pl 04.09.03, 11:52 prawdziwy.tebe napisał: > > > To ciekawe, bo jakoś to Azjaci opanowali elektronikę i to właśnie > > dzięki nim się ona rozwija. > > Bzdura. Intel, AMD, nVidia, ATI to nie Zoltki. sony, matsushita,lg itd. > > > Innowacyjność i dostosowanie się do > > potrzeb klienta to ich główne priorytety, bo inaczej nikt by ich > > produktów nie kupował. to chyba normalne w kapitalizmie napisz mi moze, ile procentowo osob urodzonych w usa ma udzial w rzeczach opracowywanych przez Intel, AMD, nVidia, ATI. jak sie z calego swiata sciagnie co madrzejszych to i niezle rzeczy sie produkuje. pzdr ps. podaj mi przyklad 1 aparatu fotograficznego produkowanego w europie, oktrorym mozesz powiedziec nowoczesny. ps2. ericsson nie produkuje telefonow komorkowych. teraz juz jest sony-ericssonn. ps3. podaj mi, ktora z firm wymienionych przez Ciebie miala wplyw np. na rozwoj dvd, czy telewizji cyfrowej? kompuery to jeszcze nie cala elektronika Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 04.09.03, 16:34 > sony, matsushita,lg itd. A w ktorym miejscu te firmy sa innowacyjne? > to chyba normalne w kapitalizmie > napisz mi moze, ile procentowo osob urodzonych w usa ma udzial w rzeczach > opracowywanych przez Intel, AMD, nVidia, ATI. jak sie z calego swiata sciagnie > co madrzejszych to i niezle rzeczy sie produkuje. Szkoda, ze Zoltki nie potrafia nikogo sciagnac... > ps. podaj mi przyklad 1 aparatu fotograficznego produkowanego w europie, > oktrorym mozesz powiedziec nowoczesny. Nie znam sie na tym. Zreszta tu nie chodzi o nowoczesnosc. Ty chodzi o innowacyjnosc produktow. > ps2. ericsson nie produkuje telefonow komorkowych. teraz juz jest > sony-ericssonn. No to moze Sony ich nie produkuje, co? > ps3. podaj mi, ktora z firm wymienionych przez Ciebie miala wplyw np. na > rozwoj dvd, czy telewizji cyfrowej? A dlaczego to ma byc jedna z firm, ktore wymienilem??? I dlaczego akurat DVD ma byc takie innowacyjne? Toz to CD, tylko bardziej geste. > kompuery to jeszcze nie cala elektronika Nie, ale firmy dalekowschodnie sa w stanie produkowac duzo taniej, i stad duzy udzial w rynku. Natomiast jasne jest chyba, ze Intel innowacyjny jest, natomiast producent telewizorow (Sony) moze klepac ten sam produkt przez wiele lat, i nadal ma ten produkt zbyt, bo sie na tym rynku niewiele zmienia. Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.tlsa.pl 05.09.03, 12:53 prawdziwy.tebe napisał: > > > sony, matsushita,lg itd. > > A w ktorym miejscu te firmy sa innowacyjne? betacam, vhs, cd, dat np. > > > to chyba normalne w kapitalizmie > > napisz mi moze, ile procentowo osob urodzonych w usa ma udzial w rzeczach > > opracowywanych przez Intel, AMD, nVidia, ATI. jak sie z calego swiata scia > gnie > > co madrzejszych to i niezle rzeczy sie produkuje. > > Szkoda, ze Zoltki nie potrafia nikogo sciagnac... po co im? doskonale eliminuja konkurencje bez sciagania. korea sciagnela do siebie SWOICH inzynierow; pracujacych w usa przede wszystkim. to bylo kilkanascie lat temu. nie widzisz efektow? > > > ps. podaj mi przyklad 1 aparatu fotograficznego produkowanego w europie, > > oktrorym mozesz powiedziec nowoczesny. > > Nie znam sie na tym. Zreszta tu nie chodzi o nowoczesnosc. Ty chodzi o innowacy jnosc produktow. > to znaczy sie co? taka kamera czy aparat jest nie innowacyjny? a po kim to ci japonczcycy skopiowali te aparaty cyfrowe czy kamery wideo np.? > > ps2. ericsson nie produkuje telefonow komorkowych. teraz juz jest > > sony-ericssonn. > > No to moze Sony ich nie produkuje, co? sony produkuje jak najbardziej. kupila sobie ericssonna i produkuje. za pare lat moze nawetnie beda potrzebowali tego ericssonna w nazwie. > > ps3. podaj mi, ktora z firm wymienionych przez Ciebie miala wplyw np. na > > rozwoj dvd, czy telewizji cyfrowej? > > A dlaczego to ma byc jedna z firm, ktore wymienilem??? I dlaczego akurat DVD ma > byc takie innowacyjne? Toz to CD, tylko bardziej geste. > toz pentium iv to 8086 tylko bardziej geste. gdzie tu innowacja? > > kompuery to jeszcze nie cala elektronika > > Nie, ale firmy dalekowschodnie sa w stanie produkowac duzo taniej, i stad duzy > udzial w rynku. bzdura. po pierwsze sony czy matsushita osiagnely pozycje monopolistow w czasach, gdy produkcja byla rozmieszczona glownie w japonii, i byl to juz wtedy kraj z wyjatkowo droga sila robocza. po drugie wszyscy w tej chwili przenosza produkcje na daleki wschodi wszyscy maja te same szanse, tylko dziwnie jaonczycy naal sa w czubie. mozesz tez przyjrzec sie rynkowi samochodowemu. japonczycy trzymaja doskonala jakosc niezaleznie od tego czy fabryka jest w japonii, usa czy europie. poczytaj sobie o jakosci mercedesow czy bmw produkowanych poza europa. >Natomiast jasne jest chyba, ze Intel innowacyjny jest, natomias > t producent telewizorow (Sony) moze klepac ten sam produkt przez wiele lat, i n > adal ma ten produkt zbyt, bo sie na tym rynku niewiele zmienia. niewiele sie zmienia? gratuluje samopoczucia. ostatnimi laty zamkniety gdzies byles? bill g. Cie uwiezil? ps. jak sie juz czepiasz branzy komputerowej, to oprocz procesorow istnieja rowniez pamieci np. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Jak Microsoft zdobywał świat 05.09.03, 23:49 > betacam, vhs, cd, dat np. Pudlo. Betacam i VHS to tylko norma. Helikalny system zapisu video z tasma w kasecie pierwszy zastosowal Philips (wczesne lata 70-te, czyli 10 lat wczesniej). Philips tez wspoltworzyl CD. Natomiast DAT, to zadna innowacja tylko polaczenie kilku pomyslow. Zreszta DAT sie nie przyjal szeroko. > po co im? doskonale eliminuja konkurencje bez sciagania. OK, eliminuja, ale nie innowacyjnoscia, tylko niskimi kosztami. > korea sciagnela do siebie SWOICH inzynierow; pracujacych w usa przede > wszystkim. to bylo kilkanascie lat temu. nie widzisz efektow? Widze, ale jeszcze raz powtarzam, dobrobyt sie buduje glownie przy pomocy kapitalizmu, liberalizmu. Zreszta przykladem jest Australia, ktora mimo, ze zostaje w dalekim technologicznym tyle, jest bogata. Jeszcze raz: technologie (albo w postaci know-how, albo gotowych produktow) mozna kupic. > to znaczy sie co? taka kamera czy aparat jest nie innowacyjny? a po kim to ci > japonczcycy skopiowali te aparaty cyfrowe czy kamery wideo np.? Polaczenie aparatu i telefonu ma byc innowacyjne? A wiesz skad sie wziela nazwa Twingo? To polaczenie twista i tanga. Komputer podobno to polaczenie wymyslil. > sony produkuje jak najbardziej. kupila sobie ericssonna i produkuje. za pare > lat moze nawetnie beda potrzebowali tego ericssonna w nazwie. Aha, czyli Sony kupila know-how Ericssona. Wlasnie o tym mowie caly czas. > toz pentium iv to 8086 tylko bardziej geste. gdzie tu innowacja? Bardziej geste, to sa kolejne modele pamieci RAM Samsunga. Natomiast kolejne generacje procesorow maja inna architekture. Tylko zestaw instrukcji ten sam. > bzdura. po pierwsze sony czy matsushita osiagnely pozycje monopolistow w > czasach, gdy produkcja byla rozmieszczona glownie w japonii, i byl to juz > wtedy kraj z wyjatkowo droga sila robocza. Sila robocza moze i byla droga, ale Zoltki automatyzuja co sie tylko da, wiec nie wiem, czy to takie istotne w rachunku kosztow. Po drugie, nie bardzo wiem, o jakim monopolu mowisz, bo Grundig, Blaupunkt, Thomson, Philips i in. istanieja nadal. > po drugie wszyscy w tej chwili przenosza produkcje na daleki wschodi wszyscy > maja te same szanse, tylko dziwnie jaonczycy naal sa w czubie. Cos moze konkretniej, bo nie wiem jaka branza, kto przenosi itd. > mozesz tez przyjrzec sie rynkowi samochodowemu. japonczycy trzymaja doskonala > jakosc niezaleznie od tego czy fabryka jest w japonii, usa czy europie. > poczytaj sobie o jakosci mercedeso w czy bmw produkowanych poza europa. OK, ale ja nie mam pretensji do jakosci wykonania. Zoltki sa precyzyjne i pracowite, to trzeba im przyznac. Ale gdzie ta fantazja? > niewiele sie zmienia? gratuluje samopoczucia. ostatnimi laty zamkniety gdzies > byles? bill g. Cie uwiezil? Ostatnio, owszem sie zmienia, ale wszesniej przez jakies 50 lat standardy systemow TV byly te same. > ps. jak sie juz czepiasz branzy komputerowej, to oprocz procesorow istnieja > rowniez pamieci np. Pamiec sie tylko miniaturyzuje. Gdzie innowacyjnosc? Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.tlsa.pl 08.09.03, 10:24 prawdziwy.tebe napisał: > > betacam, vhs, cd, dat np. > > Pudlo. Betacam i VHS to tylko norma. to rozne typy zapisu helikalnego. tak jak video2000 philipsa. to betacam jednak do tej pory jest uzywane profesjonalnie, a nie 2000. i to japonczycy sa jego autorami, cokolwiek by nie mowic. to, ze silnik spalinowy wymyslili niemcy, nie ozncza, ze toyota powiela ich pomysly. chyba, ze Ty twierdzisz inaczej. Helikalny system zapisu video z tasma w ka > secie pierwszy zastosowal Philips (wczesne lata 70-te, czyli 10 lat wczesniej). > Philips tez wspoltworzyl CD. Natomiast DAT, to zadna innowacja tylko polaczeni > e kilku pomyslow. Zreszta DAT sie nie przyjal szeroko. bo powstal jako sprzet studyjny i jego cena nigdy niska nie byla. potem bylo dcc i minidisc. co zostalo? philips czy sony? > > po co im? doskonale eliminuja konkurencje bez sciagania. > > OK, eliminuja, ale nie innowacyjnoscia, tylko niskimi kosztami. wszyscy maja fabryki w tych samych krajach /malezja, chiny, hongkong -pingpong/, ale tylko japonczycy maja niskie koszty. ciekawa teza. moze jakis dowod teraz > > > korea sciagnela do siebie SWOICH inzynierow; pracujacych w usa przede > > wszystkim. to bylo kilkanascie lat temu. nie widzisz efektow? > > Widze, ale jeszcze raz powtarzam, dobrobyt sie buduje glownie przy pomocy kapit > alizmu, liberalizmu. Zreszta przykladem jest Australia, ktora mimo, ze zostaje > w dalekim technologicznym tyle, jest bogata. Jeszcze raz: technologie (albo w p > ostaci know-how, albo gotowych produktow) mozna kupic. > mozna tez sciagnac dobrych ludzi, jak to zrobila korea. australia ma inne zrodla dochodow, widocznie nie potrzebuje elektroniki. kanada tez, i co? japonczycy kupuja od kogo know-how? poza tym watpliwym przykladem sony-ericssonn moze cos wiecej. > > to znaczy sie co? taka kamera czy aparat jest nie innowacyjny? a po kim to > ci > > japonczcycy skopiowali te aparaty cyfrowe czy kamery wideo np.? > > Polaczenie aparatu i telefonu ma byc innowacyjne? pokaz mi, gdzie pisze o polaczeniu aparatu i telefonu. wbrew Twojej wiedzy istnieja aparaty bez telefonow. i trudno znalezc wsrod nich europejskie. jedyne co daje europa to optyka /leica, carl-zeis/. a wedlug Ciebie powinno byc odwrotnie. chyba, ze soczewki sa innowacyjne a takie ccd nie >A wiesz skad sie wziela nazwa > Twingo? To polaczenie twista i tanga. Komputer podobno to polaczenie wymyslil. > to ma byc ta europejska innowcja i fantazja? super argument. szkoda, ze wszystkie sa na tym samym poziomie. > > sony produkuje jak najbardziej. kupila sobie ericssonna i produkuje. za pa > re > > lat moze nawetnie beda potrzebowali tego ericssonna w nazwie. > > Aha, czyli Sony kupila know-how Ericssona. Wlasnie o tym mowie caly czas. kupila marke. i tylko tego potrzebowala.know-how kupila /lub nie/ przy okazji. z tego co wiem to przejeli fabryki ericssonna, a nie jego laboratoria. > > toz pentium iv to 8086 tylko bardziej geste. gdzie tu innowacja? > > Bardziej geste, to sa kolejne modele pamieci RAM Samsunga. Natomiast kolejne ge > neracje procesorow maja inna architekture. Tylko zestaw instrukcji ten sam. nie do konca. btw philips tez kiedy produkowal pamieci. i inni w europie tez. nie udalo sie? technologia za slaba? > > bzdura. po pierwsze sony czy matsushita osiagnely pozycje monopolistow w > > czasach, gdy produkcja byla rozmieszczona glownie w japonii, i byl to juz > > wtedy kraj z wyjatkowo droga sila robocza. > Sila robocza moze i byla droga, ale Zoltki automatyzuja co sie tylko da, wiec n > ie wiem, czy to takie istotne w rachunku kosztow. jasne, a eurpejczycy kaza dziesieciolatkom komputery skladac i dlatego ta sila roboza taka droga. obudz sie. przeczytaj na jakimkolwiek produkcie elektronicznym jakiegokolwiek producenta kraj pochodzenia. Po drugie, nie bardzo wiem, o > jakim monopolu mowisz, bo Grundig, Blaupunkt, Thomson, Philips i in. istanieja > nadal. obudz sie. grundig wlasnie zbankrutowal. poza tym nalezal do philipsa. a czy wiesz do kogo philips nalezy. prawdopodobnie nie. poszukaj i pisz o "europejskiej" firmie. > > > po drugie wszyscy w tej chwili przenosza produkcje na daleki wschodi wszys > cy > > maja te same szanse, tylko dziwnie jaonczycy naal sa w czubie. > > Cos moze konkretniej, bo nie wiem jaka branza, kto przenosi itd. elektroniczna. wszyscy to wszyscy. poszukaj sobie gdzie maja fabryki najwieksze koncerny europejskie. > > mozesz tez przyjrzec sie rynkowi samochodowemu. japonczycy trzymaja dosko > nala > > jakosc niezaleznie od tego czy fabryka jest w japonii, usa czy europie. > > poczytaj sobie o jakosci mercedeso w czy bmw produkowanych poza europa. > > OK, ale ja nie mam pretensji do jakosci wykonania. Zoltki sa precyzyjne i praco > wite, to trzeba im przyznac. Ale gdzie ta fantazja? w lodowce polaczonej z internetem. ms pokazal to kilka miesiecy temu jako szczytowe osiagniecie /he,he/. mtsushita od kilku lat w japonii ma takie pokazowe mieszkanie, gdzie takich rzecz jest multum. a tak poza tym, to pokaz mi fantazje thompsona, czy blaupunkta. chodzi Ci o wyswietlacze w 33 kolorach? po prostu bajka, fantazja jak cholera. > > niewiele sie zmienia? gratuluje samopoczucia. ostatnimi laty zamkniety gdz > ies > > byles? bill g. Cie uwiezil? > > Ostatnio, owszem sie zmienia, ale wszesniej przez jakies 50 lat standardy syste > mow TV byly te same. a obecne telewizory niczym nie roznia sie od beryla i rubina. nazwa trinitron np. cos Ci mowi? > > ps. jak sie juz czepiasz branzy komputerowej, to oprocz procesorow istniej > a > > rowniez pamieci np. > > Pamiec sie tylko miniaturyzuje. Gdzie innowacyjnosc? to pokaz mi europejska lub amerykanska firme, ktora ze swoim know-how jest w stanie na tym zarobic. a tak wogole to w pamieciach oprocz megabajtow,zmieniaja sie jeszcze czasy dostepu i pare innych rzeczy. jakos nikt oprocz zoltkow sobie z tym nie radzi /wyjatkiem jest intel, ktory produkowal pamieci typu flash/ generalnie to kazdy procesor firmy intel jest innowacyjny, a nie szybszy. kazda karta graficzna ati jest innowacyjna, a nie szybsza. za to kazdy nowy telewizor ma tylko ladniejsza obudowe. kazdy aparat fotograficzny to dodatek do telefonu nokia. kazda nowa kamera to nie nowe techniki zapisu, tylko ladniejsze guziczki. ekstra, odpowiedz mi jeszcze czym rozni sie nokia 6110 od 5110 a ta od nokii 3110, oprocz wielkosci, i zaczne wierzyc, ze tu w europie to mamy same innowacje, a tam na dalekim wschodzie to tylko koszty potrafia obcinac. i miniaturyzowac oczywiscie. pzdr Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.ima.pl 08.09.03, 12:55 > Linuksiarz by nie byl soba, gdyby kogos nie obrazil... Powiedział ten, co mówi na niektórych per "żółtki"... Link Zgłoś
yamaneko Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 12:46 > BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system > operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej firmie > MIŁEGO ŻYCIA sam jesteś OSZOŁOM ! ..robisz dokładnie TO SAMO, tyle że zamiast firmom azjatyckim to ameryce włazisz w d* ! precz z pazernymu hamburgerami ! Link Zgłoś
Gość: Art Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.u.mcnet.pl 03.09.03, 14:37 > BO JESTEŚ OSZOŁOM kup azjatycki samochód ,telewizor,system > operacyjny i zatrudnij się w azjatyckiej oszołomskiej firmie > MIŁEGO ŻYCIA Samochód mam francuski, z silnikiem zrobionym w Niemczech i fotelami w Polsce, telewizor japońskiej firmy, robiony w Hiszpanii, do niego DVD angielskiej firmy, robiony na Węgrzech z koreańskich części itd. itd. Podział na polskie, japońskie, włoskie itd. ma coraz mniejszy sens; to jest po prostu Nowy System Operacyjny, nieważne gdzie i przez kogo był pisany. A konkurencja zawsze robi dobrze rynkowi, spójrzcie na telekomunikację ... Link Zgłoś
Gość: j Re: Jak Microsoft zdobywał świat IP: *.acn.pl 02.09.03, 22:46 PIKK jakiś ty mądry!!! Wiesz czy tylko się domyślasz? Link Zgłoś
yamaneko Re: Jak Microsoft zdobywał świat 03.09.03, 12:41 > Tak więc Microsoft był nie tylko popierany przez rząd > USA. USA wywierało presję na innych i groziło suwerennym > krajom, jeżeli by te próbowały nie kupować microsoftowych > produktów. Tak - te buraki z kraju hamburgera i hot-doga myślą, że wszystko im wolno i że mają prawo narzucać wszystkim swój punkt widzenia i swoje prawo... PRECZ z usa (jak zwykle celowo z małej litery) !!! Zawsze mówiłem, że usa to kolejne wcielenie totaryzmu Link Zgłoś
mirai Re: Windows niemile widziane 03.09.03, 10:32 Oj, ja podejrzewam że nie na Linuksie ale na szeroko pojętych Unixach. Wszak nawet MacOS jest na Unixie, co nie robi z niego linuksa... Link Zgłoś
Gość: Rayers Re: Windows niemile widziane IP: *.Torun.org.PL 03.09.03, 16:55 ... na BSD dokladnie. BSD ma blizej do Linuksa niz Uniksa (jezeli chodzi choćby o licencję BSD). Pozdrawiam, Link Zgłoś
Gość: sinolog Re: Windows niemile widziane IP: 218.14.149.* 03.09.03, 12:18 marnie to widze, ja za cholere nie moge pod linuksem uruchomic aplikacji do pisania po chinsku, choc ciagle pojawiaja sie jej nowe wersje. Link Zgłoś
Gość: Jerzy Windows niemile widziane IP: 195.245.222.* 03.09.03, 12:48 Jestem za ogólnodostępnym systemem operacyjnym z dostępem do kodu źródłowego. Pozwoli to szybki rozwój najważniejszej rzeczy w komputerze czyli jego podstawowoego systemu. Windows nie był i nie jest rewelacyjny, ani nawet dobry. Rozpowszechnił się przez narzucenie i modę jakiej ulegli wszyscy. Czas żeby to zmienić. Link Zgłoś
Gość: A Re: Windows niemile widziane IP: *.netspeed.com.au 04.09.03, 11:57 Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Jestem za ogólnodostępnym systemem operacyjnym z dostępem do > kodu źródłowego. Pozwoli to szybki rozwój najważniejszej rzeczy > w komputerze czyli jego podstawowoego systemu. Windows nie był i > nie jest rewelacyjny, ani nawet dobry. Rozpowszechnił się przez > narzucenie i modę jakiej ulegli wszyscy. Czas żeby to zmienić. A w "starym swiecie" producenci roznego rodzaju "translatorow" z jednego systemu na drugi, ktore beda potrzebne, zarobia spore pieniadze. Lepsze jest wrogiem dobrego. Ale w tej dziedzinie wlasnie unifikacja pozwolila na to, ze obecnie sobie dosc swobodnie rozmawiamy i piszemy, zamiast w spedzac czas na "dostrajaniu sie" do innych systemow operacyjnych. Ale w dzisiejszym swiecie globalizacji i handlu wszystkich z calym swiatem moze jest potrzeba "dezintegracji", regionalizacji a nawet zapobiezenia coraz latwiejszemu porozumiewaniu sie ludzi bezposrednio. Pozdrowienia, A Link Zgłoś
Gość: Jabbur Re: Windows niemile widziane IP: *.ci.uw.edu.pl 03.09.03, 15:23 trzymam kciuki ;]] Link Zgłoś
Gość: tomy3@o2.pl Re: Windows niemile widziane IP: *.westside.kielce.pl / 192.168.1.* 03.09.03, 16:57 to bardzo miła wiadomość. bill w polsce tez cie nie chcemy Link Zgłoś
skynews Re: SEZON OGORKOWY JESZCZE TRWA ..... 04.09.03, 12:19 "The Wall Street Journal Online" powołując się na przedstawicieli japońskiego rządu.... i dalej...powiedział anonimowo urzędnik japońskiego Ministerstwa Gospodarki, Handlu i Przemysłu. Kocham takie artykuly prasowe! Link Zgłoś
Gość: JP Re: Windows niemile widziane IP: *.dial.greensand.net 08.09.03, 05:39 Wiekszosc postow jest nie na temat a tam gdzie "gray" tam jest klotnia i wyzwyska. Jezeli chodzi o Linuxa nie daje mu zadnych szans na przyszlosc. I nie dlatego ze jest kiepski a dlatego ze jest darmowy. To co wielu uwaza za zalete jest jego wada. Windows rozwija sie tylko dlatego ze przynosi dochody ktore to sa wstanie pokryc bardzo wysokie zarobki programistow. Dlatego tez na Linuxa nie powstaja zadne znaczace programy uzytkowe czy gry. Obecnie Linux to ideologia podobna do ideologi komunistycznej, pacyfistycznej, czy antyblobalistycznej. Nie ma szans rozwoju. Mozne jedynie na krotka mete oglopic mlodych, naiwnych antywindosowcow, antygatesowcow czy antyamerykanowcow. Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: Windows niemile widziane IP: *.tlsa.pl 08.09.03, 10:43 Gość portalu: JP napisał(a): > Wiekszosc postow jest nie na temat a tam gdzie "gray" tam jest klotnia i > wyzwyska. > Jezeli chodzi o Linuxa nie daje mu zadnych szans na przyszlosc. I nie dlatego > ze jest kiepski a dlatego ze jest darmowy. To co wielu uwaza za zalete jest > jego wada. Windows rozwija sie tylko dlatego ze przynosi dochody ktore to sa > wstanie pokryc bardzo wysokie zarobki programistow. Dlatego tez na Linuxa nie > powstaja zadne znaczace programy uzytkowe czy gry. > Obecnie Linux to ideologia podobna do ideologi komunistycznej, pacyfistycznej, > czy antyblobalistycznej. Nie ma szans rozwoju. Mozne jedynie na krotka mete > oglopic mlodych, naiwnych antywindosowcow, antygatesowcow czy > antyamerykanowcow. zastanawiam sie, dlaczego z Twoich rad nie skorzystal ibm czy novell. jestes poprostu geniusz. sorry, nawet wiecej. eugeniusz. pzdr Link Zgłoś
gray Re: Windows niemile widziane 08.09.03, 14:34 Gość portalu: JP napisał(a): > Wiekszosc postow jest nie na temat a tam gdzie "gray" tam jest klotnia i > wyzwyska. przykro mi, że nie boję się wygłaszać swojego zdania i wytykać błędów. > Jezeli chodzi o Linuxa nie daje mu zadnych szans na przyszlosc. I nie dlatego > ze jest kiepski a dlatego ze jest darmowy. To co wielu uwaza za zalete jest > jego wada. Windows rozwija sie tylko dlatego ze przynosi dochody ktore to sa > wstanie pokryc bardzo wysokie zarobki programistow. Dlatego tez na Linuxa nie > powstaja zadne znaczace programy uzytkowe czy gry. jeżeli chodzi o oprogramowanie użytkowe to kompletna bzdura. > Obecnie Linux to ideologia podobna do ideologi komunistycznej, > pacyfistycznej, > czy antyblobalistycznej. Nie ma szans rozwoju. Mozne jedynie na krotka mete > oglopic mlodych, naiwnych antywindosowcow, antygatesowcow czy > antyamerykanowcow. hihi, a może najpierw spróbowałbyś poznać linuxa? Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Windows niemile widziane IP: 80.51.240.* 08.09.03, 14:39 > Jezeli chodzi o Linuxa nie daje mu zadnych szans na przyszlosc. I nie dlatego > ze jest kiepski a dlatego ze jest darmowy. Firmy Linuxowe zarabiają na supporcie. Oczywiście, jest to niczym wobec potegi Giganta z Redmont. A darmowośc jest BARDZO poważnym argumentemm za użytkowaniem. Paradoksalnie, gdyby nie było tak łatwo piracić produkty Micro$oftu, to na pewno by więcej osób szukało - i znalazło - alternatywy. A tak, to wiadomo: wszyscy mają Windows (ja zresztą też), więc spiraci się to samo co mają wszyscy. > Dlatego tez na Linuxa nie powstaja zadne znaczace programy uzytkowe czy gry. Co do gier, muszę się z tobą zgodzić, niestety. Zaś jeśli chodzi o programy użytkowe... przeciętnemu użytkownikowi kompa wystarczy OpenOffice do pisania wypracowań z polaka czy innego raportu. Na nic nie są mu potrzebne zaawansowane możliwości Worda, najczęściej zresztą spiraconego. Jak i system. > Obecnie Linux to ideologia podobna do ideologi komunistycznej, > pacyfistycznej, czy antyblobalistycznej. I wszystko jasne. Pisząc Wolne Oprogramowanie wspomagam czerwonych, tak? Był taki fajny rysunek na fun.from.hell... > Nie ma szans rozwoju. Ciekawe. Jakbyś nie wiedział, Gates nie lekcewazy Linuxa i uważa go za śmiertelne zagrożenie. > Mozne jedynie na krotka mete oglopic mlodych, naiwnych antywindosowcow, > antygatesowcow czy antyamerykanowcow. Naprawdę sądzisz, że takie jest źródło popularnosci Linuxa i Wolnego Oprogramowania? Wyrazy współczucia. A "antyamerykanizm" to ja już doprawdy nie wiem co ma do rzeczy. Link Zgłoś
Gość: JP Re: Windows niemile widziane IP: 64.75.243.* 08.09.03, 20:42 Dzisiaj wlasnie poszly pierwsze 261 wnioskow do sadu, wypelnione przez przemysl fonograficzny na zwyklych ludzi sciagajacych nielegalnie muzyke z internetu. Jutro beda wnioski na ludzi uzywajacych pirackie kopie oprogramowania. Nie ciesz sie wiec MaDeR, ze masz nielegalna kopie windowsa bo przyszlosc bedzie nielaskawa dla takich jak ty. Pewnie nalezysz do tej grupy polakow ktorzy twierdza ze poniewaz nie stac mnie na kupno oprogramowania to mam prawo go ukrasc. A odnosnie mojej wczesniejszej wypowiedzi to nie twierdzlem ze Linux jest zlym systemem. Poza tym wiem ze Gates myslal nawet o polaczeniu Linuxa z Windowsem. Link Zgłoś
Gość: waldi Re: Windows niemile widziane IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 12:39 W tej grze stawiam na Chiny. Straszny kraj ale przynajmniej USA nie moga sobie pozwolić wobec nich na takie zagrywki jak wobec Japonii, dotkniętej (podobnie jak Korea) recesją. Link Zgłoś