Gość: poll Re: RIAA: DRM umarł IP: *.3.pl 21.07.09, 08:41 Tzw. prawa autorskie nie różnią się niczym od haraczu "za ochronę" pobieranego przy użyciu baseballa. Owszem powinno się karać zarabianie przy pomocy nielicencjonowanego oprogramowania i zacząć od wytrzepania komputerów w administracji i prywatnych korporacjach gdzie 80% softu jest lewa. Po drugie za nazwanie korzystających z P2P złodziejami powinno się kierować zbiorowe pozwy o pomówienie. Jeśli na ulicy znajdę czyjąś własność i ją podniosę bo właściciel ją położył w ogólnodostępnym miejscu, to raczej znaleźne przysługuje, a nie oskarżenie o kradzież. W tym wypadku nawet nie ma czego znajdować, bo to tak jakby ktoś położył gazetę na ławce w parku i poszedł, a ja bym ją przeczytał i zostawił tam gdzie leżała. Najwyżej mandat za śmiecenie, tu zgoda. Wyobraź sobie, że nieświadomie instalujesz jakieś demonstracyjne gó... podczas surfowania w necie, kończy się licencja demo, wywala jakiś napis po angielsku, którego nie muszisz znać, bo ponad 90% ludności świata mówi innymi językami, nie umiesz odinstalować, albo nie daje się odinstalować, jesteś piratem, złodziejem! Z RIAA nie należy dyskutować tylko do nich strzelać. I sprawa ostatnia, skoro P2P zabiera chleb ubogim korporacjom, które to przecież jasne od początku istnienia byly organizacjami harytatywnymi niosącymi postęp całemu światu i te "straty" liczone są w dziesiątkach miliardów USD, czyli o tyle więcej mieliby w kieszeni, gdyby każdy Windows był licencjonowany to nie rozumiem w czym problem. Sam tworzę oprogramowanie, jeśli zależy mi na tym, żeby użytkownicy zapłacili za licencję, to można zastosować klucz sprzętowy hasp wkładany w USB. Dla taniego i dystrybuowanego oprogramowania niezbyt opłacalne, ale dla biedaków, którym "złodzieje" używający P2P zabierają miliardy zysków wydatek żaden. Zabezpieczenie Windows takim kluczem podniosłoby cenę licencji max. o 5 USD, co to jest przy tak wielkich stratach. Dlaczego więc tego nie robią, dlaczego wciskają swoje produkty bezczelną reklamą, sprzedażami wiązanymi, korupcją administracji? To samo dotyczy np. producentów filmów, czy gier. Nikt publicznie o to nie zapyta, ale wszyscy wiedzą. Następnego dnia po zabezpieczeniu Windows kluczem hasp wyszedł by inny śmieć i powiedział Microsoft umarł, Linux zwyciężył. Nie mówię już o grach, czy filmach, bo tam to mogę się założyć, że 90% "piratów" gdyby miało zapłacić po prostu by nie grało i nie oglądało, co moim zdaniem wyszłoby na zdrowie. A teraz kwestia twórców i rzeczywistych praw autorskich. Z tego co wiem to nie Disney napisał np. książkę Kubuś Puchatek, poza tym Disney już dawno nie żyje. Dlaczego nie ma ochrony praw autorskich w przypadku książek, chociaż jeszcze nic straconego, przecież hitlerowski rząd Tuska może uchwalić prawo, przewidujące np. karanie więzieniem za pożyczenie książki koledze, a w czym problem, zanieść projekt na komisję Palikmiota i do pracy. Pomińmy jednak fakt, że większość patentów i praw autorski w USA została ukradzione przez złodziei w korporacjach, załóżmy że faktycznie należą one do twórców. Żaden twórca, nawet najbardziej uzdolniony nie tworzy swojego dzieła w próżni. Gdyby jednak stosować zasadę patentu, to kompozytor muzyki powinien najpierw odpalić działę facetowi, który wymyślił fortepian, zapis nutowy, itp... Artyści powinni być wolni i powinni żyć lepiej niż np. wielcy malarze, ale nikt nie powiedział, że celebryta zwany aktorem, musi zarabiać miliony USD za rolę w każdym filmie, lub reklamie jakiegoś gówna, przy okazji lansując swoją gębę, co w bardziej tępych społeczeństwach otwiera jeszcze drogę np. do kariery politycznej. Powiem więcej uważam, że np. prima balerina z Teatru Wielkiego w Warszawie powinna zarabiać więcej niż cycatka znana z reklam, czy durnych seriali TV. Że konsument decyduje. To prawda. Ale między akceptacją mechanizmów reklamowych, a zgodą na przerobienie narodów w stada półanalfabetów z mózgami zgąbczałymi od reklam i żarcia z McDonalds jest dużo przestrzeni o którą należy walczyć. W innym wypadku patologiczny system, w którym ogłupiany obywatel jest bezsilny wobec jakiejkolwiek instytucji, wobec zakłamanych i skorumpowanych polityków, wobec prawników, ekspertów, doradców i innych oszustów, a reguły gry określone prawem są dla niego abstrakcją, bo jedyną dziedziną prawa z jaką ma doczynienia jest co najwyżej kodeks karny. Prawo autorskie powinno dotyczyć wyłącznie twórcy, być niezbywalne, dziedziczone ale tylko do tyłu (np. jeśli umiera pisarz, to prawo autorskie przechodzi na jego rodziców, a po ich śmierci wygasa). Nie ma mowy o odsprzedawaniu ich innym instytucją, nie mówiąc już o osobach prawnych, czyli korporacjach. Prawo autorskie powinno dotyczyć niepowtarzalnego dzieła, które odtworzy z głowy jedynie jego twórca. To co przyjęto w UE to debilizm i dowód na brak jakichkolwiek zahamować ze strony brukselskich złodziei. Wygaszenie praw autorskich 70 lat po śmierci twórcy... dobre. W końcu to data umowna, jeśli np. jakaś PR-owska agencja skutecznie wylansuje np. muzykę Mozarta, a ludzie będą jej słuchać częściej niż np. piosenek Dody, to rozszerzy się prawa autorskie na 400 lat, a co tam. W obecnym parszywym i podłym systemie polityczno-gospodarczym, który po zakończeniu zimnej wojny zapanował na świecie ludzi okrada się ze wszystkiego, także z tego co jest wartością przyrodzoną i wspólną. Można kazać płacić haracz wytwórni fonograficznej, można prywatyzować wodę i ścigać za zbieranie deszczówki (Boliwia), można wprowadzić obowiązkowe konta bankowe, można nakładać liczne haracze na rzecz prywatnych korporacji przy pomocy prawa państwowego (OFE, banki, ubezpieczenia, zestawy głośnomówiące, itp...). Prawa autorskie są tylko jednym z frontów wojny na śmierć i życie, która toczy się między ludzkością, a niewielką grupą degeneratów naszego gatunku. Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: RIAA: DRM umarł IP: *.ghnet.pl 21.07.09, 09:43 nie sex tylko seks, pedały może warto czasem otworzyć jakiś słownik, zamiast wyciskać pryszcze na ekran monitora? Link Zgłoś
Gość: Gość Re: RIAA: DRM umarł IP: 195.50.110.* 21.07.09, 09:55 "[...] Nie ma mowy o odsprzedawaniu ich innym instytucją, nie mówiąc już o osobach prawnych, czyli korporacjach.[...]" Instytucją ??? Gawarisz pa Polski? Link Zgłoś
Gość: MZ Re: RIAA: DRM umarł IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.09, 09:58 Mówić, że koniec DRM może zagrozić artystom (czy nawet _uczciwym_ wydawcom), mogą tylko ci, którzy mają syndrom "polskiego myślenia" - że każdy kradnie; w kraju, w którym jak komuś wypadnie portfel przy wysiadaniu z metra, to nikt go nie poda, tylko poczeka, aż nieszczęśnik wysiądzie i wsadzi sobie do kieszeni. A jak DRM szkodzi twórcom? Np. tak: jeżeli użytkownicy pirackiej gry śmieją się w twarz frajerom, którzy legalnie kupili sobie wirusa DRM na swój komputer, to coś jest chyba nie tak, nieprawdaż? Weźmy taką sytuację: (Pirat): Co tak Ci gra przycina przy zmianie lokacji? (Legalny): Napęd DVD się rozpędza. (P): A po co? (L): No bo gra musi mieć płytkę w napędzie i sprawdza, czy ją ma. (P): Buahahahaha Właśnie szansa, że (L) kupi kolejną grę z DRM spadła znacząco. Nie muszę chyba dodawać, że w przypadku produkcji takiej jak Wiedźmin (kupiłem, ale na szczęście wyszedł Patch 1.5, który zdejmuje zabezpieczenie z gry) płyta w napędzie służyła WYŁACZNIE do sprawdzenia, czy się ją ma. Można takie przykłady mnożyć długo, ale ci, którym korporacje wyprały już mózgi muszą się zatrzymać i pomyśleć trochę sami, żeby to pojąć. Link Zgłoś
Gość: Aleksy Re: RIAA: DRM umarł IP: *.189.73.3.e-plan.pl 21.07.09, 10:11 Wolny rynek rozwiązuje wszystkie problemy i widocznie nie akceptował horendalnie wysokich cen za pioseneczki które słucha się pare razy tylko po to żeby muzycy o inteligencji małego dziecka sobie kupowali 12ego leksusa i chwalili się tym w mtv, teraz będą musieli ruszyć czterema literami i zarabiać na swoje utrzymanie uczciwie - na koncertach Link Zgłoś
Gość: Alik w płomieniach Re: RIAA: DRM umarł IP: 193.42.211.* 21.07.09, 10:19 Żeby MUZYCY kupowali sobie 12. Lexusa? A w domu wszyscy zdrowi? Przecież wytwórnie robią artystów jak chcą, wystarczy wspomnieć jak Warner Bros. wykukało Linkin Park i Dry Cell na dość konkretną kasę, przez co Dry Cell byli zmuszeni wydawać się na własną rękę... A o DRM ani słowa. Kupiłem sobie oryginalnego Spore'a i teraz boję się go odinstalować, bo przy próbie doproszenia się o pomoc techniczną przy ponownej instalacji prawdopodobnie pofatyguję się do EA Polska i odinstaluję komuś rzepki przy pomocy gazrurki. Link Zgłoś
Gość: elo Re: RIAA: DRM umarł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.09, 12:09 @ poll - swietnie to ujales - az dziwie sie ze chcialo Ci sie tyle pisac tylko po to by taki idiota jak np. gosc wychwycil najistotniejsza informacje - znaczy literowke... Z chcecia bym cie poznal - inteligentnych ludzi malo - jak mozesz - napisz na kris316pl malpa yahoo kropka com @ gosc - gdybys kiedys sprobowal napisac wiecej niz jedno zdanie to jestem pewien ze pekalibysmy tutaj ze smiechu czytajac te twoje wypociny - wez sie do roboty! Link Zgłoś
rangerek Re: RIAA: DRM umarł 21.07.09, 12:12 a nokia store jak dziś czytałem (z czystej ciekawości) używa DRM + Windows only :(:(:( Link Zgłoś