Dodaj do ulubionych

gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie!

09.02.04, 12:08
Dziewczyny, bardzo chcialabym zaczac chodzic na joge i na razie zrobilam
rozeznanie w terenie. Najbardziej pasuje mi Joga Centrum na Zurawiej, albo
AHJ na Grzybowskiej. Do Grzybowskiej mam troche dalej i raczej "po drodze"
wybralabym sie na Zurawia, jednak plus Grzybowskiej jest taki, ze nie trzeba
z gory zapisywac sie na okreslone dni. Cena obu opcji prawie identyczna, wiec
nie stanowi kryterium wyboru.

Mam pytanie - potraficie doradzic jedno z tych dwoch miejsc? Pod wzgledem
instruktorow, ilosci osob, klimatu i wszystkich innych czynnikow, ktore sa
wazne przy uprawianiu jogi? (ja dopiero zaczynam i nie wiem, na co jeszcze
zwracac uwage).

Dzieki wielkie za porady! buziaki, a.
Obserwuj wątek
    • agick hop hop... 09.02.04, 12:36
      do góry - ja też jestem zainteresowana żywotnie..

      w piątek poszłam pierwszy raz w życiu na TBC........ bosz.. czuję się jakby po
      mnie przejechał skład kolejowy z węglem.


      to nie dla mnie chyba takie katowanie się - za stara jestem i za wygodna......
      ćwiczenia mają sprawiać radość a nie budzić uczucie "zabierzcie mnie
      stąąąąąąd!"..

      joga... może dlatego, że każdy mozę ja ćwiczyć - w przciwieństwie do TBC na
      przykład, gdzie na zajęciach ze sztngą 5 kg nie wyobrażam sobie 60 letniej
      kobiety.

      czekam na info..
      • agick no i sobie czytam... 09.02.04, 13:14
        co piszą ciekawego na stronie adama bielewicza...:)
        grupa początkowa dwa razy w tygodniu zajęcia. myślę, że można spróbować. cena
        też nie jest dramatyczna - 150 PLN.

        raz dwa trzy - baba jaga patrzy! zapisuję sie i już.
        • aggu Re: no i sobie czytam... 09.02.04, 13:20
          hej, Agick!
          ja sie zapisuje z dwoma psiapsiolkami i wlasnie wybieramy miedzy centrum Adama
          Bielewicza i miedzy Akademia Hatha Joga na Grzybowskiej. Ja bylam zdecydowna na
          Bielewicza, ale kumpela wypatrzyla, ze tam trzeba sie wpisac na konkretne dni i
          to nam troche wiaze rece... Ja czesto jezdze w delegacje, wiec dlatego mysle o
          Grzybowskiej, gdzie moge wpadac kiedy mi pasuje. No nic, na razie czekam na
          dalsze posty i na newsy od Ciebie, jak bylo. buziaki, a.
          • agick hejka..:) 09.02.04, 13:23
            powiem tak - jeszcze nie wiem czy konkretnie bielewicz.. masz jakieś info o tej
            grzybowskiej..? też pracuję tak, że konkretna godzina w konkretny dzień to
            bajka na dobranoc...:(

            optymistycznie zakładam, że plan 'konkretnego' chodzenia się powiedzie...
            • aggu Re: hejka..:) 09.02.04, 13:29
              Agick, wiesz co, poczekaj jeszcze pare dni, ja dzisiaj bede z nimi rozmawiala,
              jedna miala sie dowiedziec ile sie da, do tego moze jeszcze ktos nam odpisze?
              Mi na Bielewicza blizej, ale kurcze, nie chce potem opuszczac polowy zajec...
              Badzmy w kontakcie. buziaki, a.
              • agick aggu..:) 09.02.04, 13:52
                dobrze - czekam na info od Ciebie..
                pisz do mnie na priv.
                jeśli nic się nie wyklaruje zapiszę się od przyszłego tygodnia. teraz się
                jeszcze pomęczę na zajęciach w fitnesie..:)

                pozdrawiam Ciebie, buziaki, a


                dolce far niente....
                • woman-in-love Re: aggu..:) 09.02.04, 16:12
                  U Bielewicza zapisy na okreslony dzień dotyczą tylko pierwszych 9 zajęć ( grupa
                  poczatkująca) i tylko na Zurawiej. Na Koncertowa mozna iśc bez zapisu. Potem, po
                  miesiacu masz do dyspozycji 7 razy w tygodniu - przed i po południu, a nawet 0
                  7:00 rano, bez ograniczeń.
                  • agick w-i-l.. 09.02.04, 16:27
                    i to jest dobra informacja...

                    Twoja wiedza wskazuje, że możesz wiedzieć coś więcej (może tam chodzisz..?)
                    Podziel się - atmosfera, ludzie, instruktorzy....
                    schudnę..?
                    • bella76 Re: w-i-l.. 09.02.04, 19:24
                      Instruktorzy sa rozni, mi najmniej pasowal sam Bielewicz (zbyt rygorystycznie
                      potraktowal moja kolezanke:/) ale b.fajny jest np. Pawel i Teresa tez jest ok,
                      prowadzi fajne zajecia tylko dla kobiet.
                      Co do atmosfery - bywa roznie jedno co jest pewne to ze jest tam ZA CIASNO. za
                      maly lokal jak na tyle osob wiec bywa strasznie duszno czasem nawet smierdzaco.
                      Brak wentylacji no i ogolnie takie sobie warunki.
                      • pydanie Re: w-i-l.. 09.02.04, 21:49
                        bella76 napisała:

                        > Instruktorzy sa rozni, mi najmniej pasowal sam Bielewicz (zbyt rygorystycznie
                        > potraktowal moja kolezanke:/) ale b.fajny jest np. Pawel i Teresa tez jest
                        ok,

                        Im mniej ludzie tym lepiej, 12 to absolutne maksimum.
                      • agick bella.. 10.02.04, 12:46
                        Dzięki za info - no cóż. przemyślę zatem pomysł chodzenia na żurawią.. a tak
                        ladnie o sobie piszą - "przestrzenne pomieszczenie, klimatyzowane..."...
                        reklama dźwignią handlu..:)

                        dziś idę na fat burning...:)
                    • woman-in-love Re: w-i-l.. 12.02.04, 11:22
                      faktycznie znam te szkołe; czy schudniesz - nie wiem. Ze mna jest tak, ze kiedy
                      więcej ćwicze wszyscy mi mowią, ze schudłam, a moja waga nie drga nawet o gram.
                      Byc może ciało jakos bardziej się "skupia w sobie" - pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 14:27
      Najlepszy w Warszawie jest Bielewicz - czyli Zurawia.
      Andrzej (nie dziewczyna)
    • gradaczka Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! 11.02.04, 21:49
      wlasnie to jest wkurzajace, ze nie trzymaja sie malej ilosci osob. Napychaja
      ile moga bo im wiecej tym wiekszy dochod.
      • woman-in-love Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! 12.02.04, 11:26
        gradaczka napisała:

        > wlasnie to jest wkurzajace, ze nie trzymaja sie malej ilosci osob. Napychaja
        > ile moga bo im wiecej tym wiekszy dochod.

        mozna chodzić 7 razy w tygodniu w dowolnym terminie, w tygodniu, łacznie z
        weekendami jest do wyboru pięćdziesiat grup. Nikt niczego nie 'napycha". Ludzie
        sami przychodzą, kiedy chcą. Niektórzy ćwiczą 7 dni w tygodniu. Sa grupy
        bardziej i mniej liczne, więc skąd te wnioski?
    • Gość: aggu@gazeta.pl Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 12.02.04, 15:50
      Dzieki wszystkim! Postanowilam zapisac sie do Bielewicza. Agick, do zobaczenia!
      Moze jeszcze dzisiaj zdaze, ale nie jestem pewna. buziaki, a.
    • Gość: kaja Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.02.04, 20:00
      Wlasnie wrocilam z wykladu o jodze u Bielewicza i musze przyznac ze jestm
      strasznie rozczarowana miejscem. Przebieralnia jest tak mala, ze 15 osob to juz
      po sobie depcze, a podobno na niektore godziny przychodzi nawet 50(!) osob.

      Nie bardzo rozumiem jak 1 nauczyciel moze dopilnowac jednoczesnie 50 osob
      depczacych po sobie???
      Niby jest klimatyzacja na sali, ale po ok 1 godz przy ok 30 osobach siedzacych
      i tylko sluchajacych juz byl zaduch...
      Widze, ze sa niesamowicie nastawieni na komercje a nie na czlowieka...

      W zawiazku z tym mam pytanie: czy ktos wie o jakis immych kursach jogi w
      Warszawie?? Slyszalam kiedys o jakich kursach ktore sa prowadzone gdzies w
      poblizu akademika Riviera, w 'Gimnazjonie' czy jakos tak....
      • woman-in-love Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! 15.02.04, 22:03
        50 osób depczących po sobie??? Skad to wzięłaś? Wyobraznia?
        • kajakaja3 Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! 16.02.04, 10:05
          woman-in-love napisała:

          > 50 osób depczących po sobie??? Skad to wzięłaś? Wyobraznia?

          Taka informacje otrzymalam od kobiety, ktora tam siedzi przy wejsciu (powiedzmy
          na "recepcji"). Powiedziala, ze we wtorki i czwartki po poludniu przychodzi
          najwiecej osob, tj ok 40-50.
          Zreszta sam Bielewicz powiedzial, ze 30 osob na sali to przecietna liczba...
          I chyba nie powiesz mi, ze przy takiej liczbie osob nauczyciel moze kazdego
          poprawic czy pomoc, a to jest wazne zwlaszcza dla poczatkujacych...

          "Szatnia" wg mnie to moze pomiescic max 15 osob, a reszta to chyba musi klasc
          rzeczy na podlodze. Zreszta od osoby juz chodzacej na zajecia dla
          poczatkujacych uslyszalam, ze sa tlumy na zajecia w godz 17-19
          • Gość: Gosua Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! IP: *.zus.pl 17.02.04, 13:41
            www.jogaklub.pl/sciezka_kun.htm
            To nowy klub w Warszawie.
            Moze coś więcej wiecie?
          • Gość: Szymon Re: gdzie na YOGĘ w Wwie? poradźcie! IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 16:24
            To dziwne, ja właśnie kończę karnet dla poczatkujących i nie spotkałem sie
            jeszcze z 30 osobowym tłumem na zajeciach (chodzę na 17.00 w pt. i jest ok, na
            Ursynowie też jest mniej).

            Myślę, że dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem będzie wykupienie indywidualnyc
            zajęć u nauczyciela jogi:)

            Pozdrawiam
            Szymon
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka