Gość: cherry
IP: *.net81-65-141.noos.fr
26.03.04, 20:51
Mam problem: po 30 minutowym biegu bola mnie STRASZNIE piszczele. I
to z dnia na dzien coraz bardziej: nie moge ujsc kilku krokow do mieszkania;
moje kosci dochodza do siebie ok. godzine!!! (zaczelam biegac jakies 2tyg
temu - biegam codziennie 30 min srednim tempem, ok.godz.21)
Te 30minut to wcale nie jest dla mnie za duzo - biegam od ok 5 lat z zimowymi
( czasem wakacyjnymi) przerwami... Nie jestem zbytnio zmeczona po takim biegu
(w zeszlym roku potrzebowalam 60 minut by "czuc" ze biegalam = czuc sie
dobrze).
Po tej zimie zaczelam biegac jakies 2 tyg temu - biegam codziennie 30 min
srednim tempem poznymi wieczorami. W tym tez wbiegam kilka kondygnacji
schodow... Wszystko to bez zadnego przystanku (inaczej nie umiem!!!).
- Moze robie blad, ze biegam codziennie? (ale ja bez tego dnia nie przezyje!!)
- Moze mam niewlasciwe buty? ( w tym "sezonie" biegam po asfaltowych
traktach - nie mam wyjcia:-( Jakie buty bys doradzil?
- Moze brakuje mi jakichs dodatkowych cwiczen?
...
Nie wiem jakie moga byc przyczyny???
TYLKO JOGGER MOZE MI POMOC!!! HELP!!!
jakies rady na temat joggingu???
cherry