Dodaj do ulubionych

przedwakacyjne odchudzanie

IP: 217.11.133.* 23.05.03, 14:08
Wiosna, cieplutko, wyciągamy z szaf lekkie ubrania. Naturalną konsekwencją
jest chęć odchudzenia się. I żeby schudnąć szybko, gwałtownie i skutecznie. A
najlepej bez wysiłku. Ogromna część Waszych wpisów dotyczy diety
kopenhaskiej. Radosne jest to, że 2 tygodnie można się "przemęczyć", ale w
efekcie 7 kilo zrzucone. Piszecie o omdleniach, arytmii serca, problemach z
okresem, zawrotach głowy, ale to NIC!!! najważniejsze, że schudniecie! że
skóra wisi jak szmata na kiju, ale za to nie ma ani grama tłuszczu i to tylko
się liczy...
Wspaniałe i podbudowujące są listy dziewcząt o tym, że aby osiągnąć większą
wiotkość talii odstawiły tabletki hormonalne, bo "psują linię". No świetnie -
tabletki zapisywane są albo w łagodzeniu dyshormonozy, albo jako środki
antykoncepcyjne. Odstawienie ich nie jest obojętne dla organizmu -
ryzykujecie albo niezłymi problemami hormonalnymi, albo... że brzuszek się
Wam zaokrągli. I to bardzo :) Pełna konsekwencja.
Podliczcie kalorie, zawarte w posiłkach kopenhaskiej - zaczyna się od
niespełna 600 i systematycznie są ograniczane. To jest DIETA WYNISZCZAJĄCA
organizm. Albo obliczona dla tych pacjentów Kliniki Rządowej w Kopenhadze,
którzy są chorobliwie grubi i mają kilkadziesiąt kilogramów nadwagi, ale nie
dla dziewcząt ważących po 50-60 kg!
I jeszcze jedna uwaga. W opisie diety jest uwaga, że trzeba przed jej
podjęciem skonsultować się z lekarzem. Ile z Was, drogie Panie od tego
zaczęło swoje odchudzanie?
Obserwuj wątek
    • kaja_wik Re: przedwakacyjne odchudzanie 23.05.03, 14:31
      Pierwszy głos rozsądku o kopenhaskiej. To jakaś obsesja ryzykować zdrowie dla
      głupiej mody.
      • Gość: minio Re: przedwakacyjne odchudzanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 15:23
        a wiec Drogie Panie JA skonsultowalam sie z lekarzem przed. nie milama zadnych
        przeciwskazan, dobra morfologie, niskie cisnienie, a wiec bez obaw o serce.
        zadych problemow z krazeniem :-) przszlam przez kopenhaska bez jakichkolwiek
        skutkow ubocznych, skora mi nie "wisi jak na kiju", cwicze sporo i codziennie
        (ale to maly wysilek pewnie wg. Was), czuje sie dobrze i wygladam tez dobrze :-
        ) i oczywiscie nie pozbylam sie wszystkoego, czego moglabym sie pozbyc. ale
        waga jest ok i jej juz tracic nie mam zamiaru. mysle, ze w przypadku
        kopenhaskiej, jak i kazdej diety najwazniejszy jest rozsadek. podejmowalam ja z
        mysla, ze jesli bedzie sie ze mna dzialo cos zlego przerwe. nie zaszla taka
        potrzeba, wiec przeprowadzilam ja do konca. co do jojo, ktore ma sie pojawic
        nie od razu, ale "z czasem"(to z innego watku). jakim sposobem mialoby sie nie
        pojawic jojo, a raczej powrot do dawnej wagi, jesli ktos wraca do dawnych,
        zlych nawykow zywieniowych? jak dieta, to po to, aby na trwale cos zmienic. i
        nie dlatego, ze wakacje, chociaz wlasnie wakacje mobilizuja i do ruchu i do
        zrdrowszego jedzenia.
        jednym slowem nie generalizowalabym, ze osoby zabierajace sie za kopenhaska sa
        glupie i naiwne. latwo jest kogos podsumowac.
        i jeszcze odnosnie tabletek anty. to, ze ktos rezygnuje z ich brania to
        wylacznie jego sprawa. podaz hormonow w znaczny sposob ingeruje w nasz organizm
        i na pewno nie jest rozsadnym przerywac stosowanie np. w polowie opakowania.
        ale jesli zrobi sie to jak nalezy, to mozna. i prosze nie pisac o "brzuchach",
        bo chyba kazdy ma rozum i wiec co oznaczy rezygnacja z antykoncepcji. tym
        bardziej, ze rzeczywiscie dla niektorych tabletki hormonalne moga okazac sie
        niewskazane. a jesli ktos sie leczy za pomoca hormonow to sie LECZY aby
        WYLECZYC, wiec nie odstawia leku.
        pozdrawiam :-)
        minio
        ps. kalorie na kopenhaskiej nie sa systematycznie ograniczane.
        • Gość: gogo Re: przedwakacyjne odchudzanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 15:50
          he he!
          Minio, ubiegłaś mnie! Zgadzam sie z Tobą w zupelnosci! Ja co prawda nie
          skonsultowalam się z lekarzem, z tego wzgledu ze nie mam i nigdy nie mialam
          zadnych klopotow ze zdrowiem, cisnieniem, hormonami (nie biorę ich) i tez nie
          mialam zamiaru dac sie zwariowac i ryzykowac zdrowiem.
          Najłatwiej sie dyskutuje na tematy o ktorych się malo wie, bo drogie
          dziewczyny nie probowalyscie tej diety, moze wcale nie macie takiej potrzeby -
          tego wam zycze, wiec wasza wiedza o niej ogranicza sie to selektywnego
          czytania postow dotyczacych skrajnych przypadkow. (co wynika np. z tego
          komentarza o ograniczaniu kalorii) Ja rowniez nie mialam zadnego niepokojącego
          objawu, czulam sie tak dobrze jak tylko mozna czuc sie na diecie! Chyba
          najlepiej ze wszystkich dotychczasowych, o czym swiadczy fakt ze wytrwalam do
          konca, co sie jeszcze nie zdazylo na innej.
          Oczywiscie odradzam kontynuowanie diety przy wszelkiego rodzaju zaburzeniach
          funkcjonowania organizmu, sa do niej przeciwskazania, bo ŻADNA DIETA NIE JEST
          UNIWERSALNA I ROWNIE DOBRA DLA KAZDEGO, po prostu nie istnieje taka dieta czy
          sposob odzywiania. Nawet tzw.'dieta zrownowazona' oznacza dla roznych osob co
          innego. Grunt to znalezc sposob dla siebie, no i oczywiscie nie popadac w
          skrajnosci.
          Poza tym nikt nikogo nie zmusza ani do rozpoczynania tej wlasnie diety, ani do
          jej kontynuowania jesli w jakis sposob ona nie odpowiada
          Pozdrawiam

          Ps. Poza tym 7kg. to bardzo nieliczne przypadki, norma to 4-5 kg ktore mozna
          na niej zgubic, co wcale nie jest az takim obciazeniem dla organizmu jak sie
          moze wydawac, szczegolnie jak jeszcze cos zostaje :-)
          • Gość: krinik Re: przedwakacyjne odchudzanie IP: w3cache:* / 192.168.20.* 23.05.03, 20:14
            minio a czy spadło ci po kopenhadze tylko z wagi czy też"poszło po obwodach"??
            • Gość: minio Re: przedwakacyjne odchudzanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 20:39
              poczytaj watek Majki o "dolegliwosciach na kopenhaskiej". tam jest o mnie
              wszystko ;-)
    • brunosch Re: przedwakacyjne odchudzanie 30.05.03, 12:13
      Byłem niecały tydzień na kopenhaskiej, w 4 dniu drżenie rąk, torsje zawroty
      głowy, łomot w sercu. W 5 pozwalają zjeść rybę i befsztyk było chyba lepiej,
      ale wolałem przerwać, bo przejście kilku ktoków to był wyczyn.
      • Gość: Mycha Re: przedwakacyjne odchudzanie IP: *.zefa.pl 30.05.03, 12:43
        Może jesteś szczupłą osobą i dlatego, jak ktoś waży 50 kilo to nie powinien
        zaczynac diety, "grubaskom" się na niej nic nie powinno stać, mój organizm nie
        mając jedzenia spala tłuszczyk, i zanim nie mogłabym funkcjonować bo nie byłoby
        już czego spalać minęłoby duuuużo czasu, ale w międzyczasie już dawno skończę
        kopenhaską....

        Rozsądek przede wszystkim....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka