Dodaj do ulubionych

Hitlerowska gilotyna

15.04.14, 16:36
Śląsk to polska kraina. Wróciła do macierzy w roku 1945.
wyborcza.pl/1,75968,15801661,Gilotyna_zle_broni_polskosci.html
Głównym eksponatem tworzonego właśnie Muzeum Śląskiego będzie hitlerowska gilotyna, za pomocą której podczas wojny w katowickim więzieniu ścięto ponad 500 osób. W ten sposób muzeum z błogosławieństwem lokalnych polityków chce opowiedzieć światu o polskości Śląska.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Hitlerowska gilotyna 15.04.14, 20:30
      Kikut, ta Gilotyna to richtig pasuje, choc to Muzeum Slaskie mialo byc symbolem pojednania, ale teraz stanie sie symbolem podzialu:
      Glowa do Niemiec a Rzic dostanie POLSKA!!!

      ale sami se som Poloki winne
      • 1fatum Re: Hitlerowska gilotyna 15.04.14, 22:05
        Mnie nie dziwi gilotyna, ani też to, że nasz przyjaciel inaczej jest dumny z tego, czego powinien się wstydzić.
        Nie rozumiem pomysłodawców wystawienia tej maszyny do zabijania właśnie w muzeum, które powinno łączyć, a nie dzielić.
        Chyba, że prawdziwe intencje są zupełnie odmienne.
        • cirano Re: Hitlerowska gilotyna 16.04.14, 08:03
          Jest to ta gilotyna z więzienia na Mikołowskiej? Nie mogłem się doczytać...
          Zgoda, że ścinano tam polskie głowy różnych skazańców, ale nie tylko polskie, bo i niemieckich niemało tam pospadało! Hitlerowcy w ten sposób karali zdrajców, skorumpowanych swoich dostojników (nawet) i innych którzy coś tam próbowali...
          W 1940 roku, mój wujek za (przygotowanie), czynny opór przeciw hitlerowcom na Zaolziu, został w Katowicach na ścięcie skazany. 100 ostatnich dni czekał w celi. W tym czasie poradził mu ktoś, by zrobił apelację, bo skazano go bez obrońcy! Tak i zrobił, dostał młodego obrońcę z urzędu i powtórzono (!) proces. W wyniku tego dostał "tylko" dożywocie. Do końca wojny przesiedział w Gusen. Przeżył.
          Do końca życia nie powiedział złego słowa na temat Niemców, twierdził że na karę załużył
          • 1fatum Re: Hitlerowska gilotyna 16.04.14, 08:46
            Twarde prawo, ale prawo. Tak brzmi dawna maksyma, której stosowania do dziś nikt nie neguje. W tamtym czasie była kara śmierci i sposoby jej wykonywania. W Polsce 21 kwietnia 1988 roku w celi krakowskiego więzienia przy ulicy Montelupich wykonano ostatni w Polsce wyrok kary śmierci. Co z tego, że przez powieszenie. Skutek jest ten sam. Nadal nie kryję zdumienia, że zwiedzający muzeum niezależnie od wieku muszą oglądać narzędzie do zadawania śmierci.

            Odrębnym tematem jest system prawny III Rzeszy N. Przy wszystkich słowach potępienia dla systemu, trzeba przyznać, że prawo było respektowane i nawet 23 grudnia 1933. Oskarżeni: Dimitrow, Popow, Tanew i Torgler zostali uniewinnieni z braku wystarczających dowodów, a van der Lubbe skazany na śmierć. Przecież proces był o najcięższą zbrodnię - o podpalenie Reichstagu i zdradę stanu (niem. Hochverrat), a jednak dotrzymano zasady uczciwości procesowej.

            Opisany przez Cirano przykład dowodzi słuszności powyższej tezy.
            • cirano Re: Hitlerowska gilotyna 16.04.14, 09:15
              Poznałem muzeum, w którym eksponowany jest katowski miecz. Tym mieczem ścięto ok. 350 łbów. Zwykle po 100 głowach miecz taki zakopywano, ale ten podobno tak dobrze leżał w ręce...
              Takaż to natura ludzka, że ludzie chętnie takie eksponaty oglądają. We Wrocławiu, kiedyś w '90-tych latach, w samym ratuszu była wystawa narzędzi tortur. Wiara waliła tam jak w dym...
              W Norymberdze, w starym Rathausie funkcjonuje muzeum "Lochy" . Siedział tam swego czasu i Veit Stoss. Kolejki przed wejściem, szczególnie latem...
              W Gdańsku "odziedziczyli" Polaki sławetną i bardzo starą tzw. katownie. Długie lata była pod kluczem, potem (początkiem lat 2000), przerobiono ją na muzeum bursztynu i ładnie po polsku - spier..lono...
              Odwiedzających tam niewielu i coraz mniej, eksponatów żadnych, zieje nudą
    • 1fatum Re: Hitlerowska gilotyna 16.04.14, 23:14
      Nasz przyjaciel inaczej po raz kolejny wywleka z piekielnych czeluści Hitlera i nawet gilotynę.
      Zastanówmy się co by było, gdyby w 1939 r. w Warszawie podczas defilady zdołano zabić Hitlera?
      Jak to widzą Polacy:



      Bardzo dobrze, że się nie powiodło. Polsce nic by to nie dało. Prawdopodobnie nie byłoby teraz wolnej Polski gdyby ten zamach się powiódł. Kresy były wtedy zajęte przez Sowietów, a bez führera III Rzesza prawdopodobnie nigdy nie zaatakowałaby Zachodu i Rosjan, zapewne prędzej czy później doszłoby do zawarcia pokoju z Aliantami, a Polską nikt by się specjalnie nie przejmował.

      Zamach na Hitlera się nie udał no i co? Pismo mówi "po owocach ich poznacie", a te owoce to powojenny rozbiór Niemiec z którego lwia część przypadła Polsce, nawet Moskwa oddała nam Białystok i pas ziemi na wschód od Przemyśla, choć do 1941r. to były już ich ziemie. W radzieckich podręcznikach szkolnych z 1940r. Białystok jest radzieckim miastem, tuż obok granicy z Niemcami.

      To, że Polska istnieje i zajmuje Śląsk, Pomorze i Mazury to cud, nie do pomyślenia po przegranej kampanii wrześniowej. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie agresja hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941r., a agresji tej prawdopodobnie nie byłoby, gdyby zamach na Hitlera w 1939r. się powiódł.

      Podobnie rzecz ma się z zamachem w Wilczym Szańcu w 1944r. Gdyby führer wtedy zginął to III Rzesza prawdopodobnie dążyła by do zaprzestania wojny i o polskim Wrocławiu i Mazurach moglibyśmy zapomnieć.
      Dla nas to akurat lepiej, że Hitler żył i walczył do samego końca, bo kapitulacja była bezwarunkowa, a Niemcy pokonane całkowicie.
      I tu odnośnie nieudanego zamachu aż ciśnie się na usta staropolskie przysłowie - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.


      PRÓBA BILANSU:
      W okresie okupacji hitlerowskiej na ziemiach polskich od 1939 do 1944 roku z rąk ZWZ i AK zginęło łącznie 5733 żołnierzy okupanta. Okupacja trwała - zaokrąglając - 366 dni x 4 lata = 1464 dni. Tak więc średnio każdego dnia na terenie okupowanej Polski ginęło niecałe 4 żołnierzy okupanta.
      W tym zestawieniu ginie cała legenda polskiego podziemia i partyzantki, bo nijak nie da się tego porównać z Białorusią czy Jugosławią. W żaden sposób.
      Zdecydowanie więcej Niemców umierało wtedy w Polsce na zapalenie wyrostka, w wypadkach drogowych czy z przepicia.

      Świadczyło to o skrajnej nieudolności naszych żołnierzy. Już w 1939 r., gdy okazało się, że w toku całomiesięcznej kampanii Wojsko Polskie zlikwidowało tylko 17 tys. żołnierzy niemieckich, dla aliantów stało się jasne, że nasz żołnierz jest g.. wart. Francuzi w 2 tygodnie, w trakcie bezładnego odwrotu, zabili trzy razy więcej Niemców - ponad 45 tysięcy.

      - W czasie kampanii wrześniowej zginęło około 15 tysięcy warszawiaków,
      - w czasie okupacji w wyniku egzekucji i wysyłek do obozów i Niemiec około 42 tysiące.
      - W czasie powstania zginęło 16 tysięcy powstańców i 160 tysięcy cywilów oraz 4 tysiące "berilngowców",
      - 45 tysięcy po powstaniu zginęło w obozach koncentracyjnych,
      - 55 tysięcy na robotach przymusowych w Rzeszy -
      Podsumowując - 5 lat okupacji z kampanią wrześniową łącznie przyniosło śmierć około 50 tysięcy Warszawiaków, powstanie to łącznie z tymi którzy zginęli w obozach i w czasie deportacji do Niemiec to ponad 260 tysięcy ofiar.
      • socer-schlesier Re: Hitlerowska gilotyna 17.04.14, 07:31
        1fatum 16.04.14, 08:46 napisal:
        Twarde prawo, ale prawo. Tak brzmi dawna maksyma, której stosowania do dziś nikt nie neguje. W tamtym czasie była kara śmierci i sposoby jej wykonywania. W Polsce 21 kwietnia 1988 roku w celi krakowskiego więzienia przy ulicy Montelupich wykonano ostatni w Polsce wyrok kary śmierci. Co z tego, że przez powieszenie. Skutek jest ten sam. Nadal nie kryję zdumienia, że zwiedzający muzeum niezależnie od wieku muszą oglądać narzędzie do zadawania śmierci.
        ------------------------

        Tu chodzi o to ze te "narzedzie do zadawania smierci" jest niymiecke.Zwiedzajoncych mozna pszez caly czas glosno "uswiadamiac"ze to tym narzyndziym Niymcy mordowali Polakow,Niymcy scinali glowy Polakow,Niymcy zabijali Polakow,Niymcy pozbawiali zycia Polakow,Niymcy usmiercali Polakow,Niymcy zgladzali Polakow itd.itd.To ze i duzo Niymcow (przeciwnikow politycznych) w tyn sposob zginylo to jusz malo wazne, maly epizod, tygo niy cza pszekazywac.
        Pszeca chodzi o to zeby tych zwiydzajoncych utwierdzac w pszekonaniach takich jake reprezyntuje tu piszoncy kikut.Pszikladym som Powstania Slonske o kerych do dzisiej uczom jako zryw ludu slaskygo o pszilonczynie Slonska do polski macierzy.
      • cirano Re: Hitlerowska gilotyna 17.04.14, 07:38
        Wylałeś kubeł zimnej wody na rozpalone patriotyzmem polskie (niektóre), głowy fatum. Nadzieja, że jak najwięcej to przeczyta. Dobrze byłoby jeszcze policzyć tych, którzy z okupantem "ramię w ramię" mordowali Żydów, a teraz z minami świętoszków mamrocą o Drzewach Sprawiedliwych w Jeruzalem
        • 1fatum Re: Hitlerowska gilotyna 17.04.14, 08:30
          Jedynie zacytowałem, to o czym inni od dawna piszą. Niektórymi liczbami sam byłem zaskoczony, bo nikt w ten sposób nie ukazywał tematu.
          W kwestii gilotyny, też przyznaje rację, bo choć śmierć, to śmierć, ale powieszenie wydaje się być "czyściejsze" od zgilotynowania. Obserwator inaczej wizualizuje kawałek sznura, a inaczej ostrze nad głową.
          Zapewne socer-schlesier najbardziej trafnie ocenił cel tej ekspozycji.

          Ubolewam, że tyle lat po wojnie i w zjednoczonej Unii nadal są ludzie pielęgnujący nienawiść i przekazujący innym zatrutą wiedzę.
          • berncik Re: Hitlerowska gilotyna 17.04.14, 11:51
            Ze tym Muzeum Slonskim te kresowiaki tak zrobiom ze zodyn porzondny Slonzok tam nie pudzie tak samo jak na Pomnik Powstancow Polskich na Gorze Sw.Anny.podczas jakis jubileuszow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka