Dodaj do ulubionych

Za dużo wiedział

06.05.14, 17:04
o niemieckim złodziejstwie.
fakty.interia.pl/swiat/news-nie-zyje-cornelius-gurlitt,nId,1421079
Nie żyje Cornelius Gurlitt - niemiecki kolekcjoner, właściciel bezcennej kolekcji obrazów. Miał 81 lat. O Gurlitcie stało się głośno, kiedy policja zarekwirowała mu blisko półtora tysiąca dzieł sztuki.

W mieszkaniu Corneliusa Gurlitta w Monachium na początku 2012 roku policja zabezpieczyła 1280 dzieł sztuki. Eksperci niemieckiego rządu przypuszczają, że blisko połowa zbioru może składać się z eksponatów zrabowanych przez władze III Rzeszy prawowitym właścicielom, głównie Żydom pozbawionym przez Hitlera po 1933 roku wszelkich praw. Adwokaci Gurlitta twierdzą, że jedynie około 50 płócien może podlegać zwrotowi.
Obserwuj wątek
    • 1fatum Kikut wypowiedz się na temat 09.05.14, 23:06
      Mamy coś większego i mam nadzieję, że nasz specjalista kilkut nam rozjaśni przytłumione wizje jak to było.

      Kikut wytłumacz, bądź zaprzecz temu co w Necie piszą.

      Chodzi o uda zwolnionego z Auschwitz ze względu na zły stan zdrowia, który później w RP pełnił ministerialne funkcje. Profesora, ale bez matury.

      Proszer kikut wytłumacz, bądź zaprzecz temu co w Necie piszą.

      A ja mam kilka pytań do Pana Bartoszewskiego jako że bardzo mnie
      nurtuje przeszłość Pana "Profesora"...

      - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci
      największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa
      Stresemanna?

      - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego
      sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie)
      generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu?
      Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z
      zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

      - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw
      zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie,
      gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi
      wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący
      parlamentu R. Rivlin)?

      - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi
      oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu
      większość polskiej delegacji?

      - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie
      tylko “głupi ekstremista”?

      - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan
      tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo, obowiązują twarde
      reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i
      habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o
      skończeniu studiów.

      - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
      pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak
      Pan sam wielokrotnie przyznawał?

      - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce – wywiadzie z
      Panem – cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że
      jakoby: “Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w
      ręku”. W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan
      świadków tej rzekomej walki?

      - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli
      jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów
      w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był
      podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.

      - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich
      wiernych przez moskiewską milicję?

      - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej
      obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej
      nawet przez 7 niemieckich posłów?

      - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z
      Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

      - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób – wbrew sprawdzonym
      naukowo statystykom – liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu
      w Bundestagu?

      - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali
      antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest
      wielokrotnie większa?

      - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich “polskich
      ciemniaków”, a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów
      żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą
      falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

      - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie
      zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego
      i na AK w tekście Yaffy Eliach?

      - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie
      międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: “polskie
      obozy zagłady” i “polskie obozy koncentracyjne”? (Zrobił to dopiero
      kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

      - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego
      pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady
      Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji
      finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić
      choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy
      sytuacji finansowej firmy?

      - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych
      zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich
      interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne
      reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?

      - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda Kohla
      znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?

      - Dlaczego Pan – antykomunista – zgodził się być ministrem w
      postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

      - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
      pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

      - Dlaczego nie zdobył się Pan – “autorytet” w Niemczech i Izraelu
      – na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego
      polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

      - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego
      konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że
      zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej
      Edwarda Moskala?

      - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w
      niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu “dewianci” i
      “bydło”?

      - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds.
      bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza?
      Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury
      Pana syna – pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim
      instytucie w Oxfordzie – na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn
      jakoby “od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką”?

      - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn
      pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w
      polsko-żydowskim roczniku “Polin”? Przecież chyba nie było nic
      wstydliwego w jego pracy?

      - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako
      “Editor” polakożerczej książki Samuela Willenberga “Surviving
      Treblinka”, w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że
      AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili
      Żydówki?

      - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując
      publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu
      “Tygodniku Powszechnym”), że radośnie bawili się na karuzeli w
      pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r.
      prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich “Zeszytów
      Historycznych”?

      - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi,
      jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez
      prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego
      katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.

      Cd.

      Die Welt: Bartoszewski: w czasie wojny bałem się bardziej Polaków niż
      Niemców. Dlaczego?
      LEJZOR BARTMAN
      Lejzor Władysław Bartman przed wojną członek Syjonistycznej Organizacji
      Żydowskiej "Bundu". W czasie okupacji hitlerowskiej współpracował z
      tajną policją polityczną GESTAPO. To w owym czasie nadano mu pseudonim o
      polsko brzmiącym nazwisku "Bartoszewski". Pod przykrywką "Żegoty"
      rozpracowywał Żydowską Organizację Bojową, struktury i zakres
      działania. Następnie skierowany do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz w
      celu rozpracowania obozowego ruchu oporu więźniów. Został tam
      zdekonsp
      • 1fatum Re: Kikut wypowiedz się na temat 09.05.14, 23:08
        Cd.

        Został tam
        zdekonspirowany. Odkryto że jest niemieckim kapusiem. Niemcy sfingowali
        ucieczkę temu cennemu żydowskiemu agentowi. Zmieniono mu dane osobowe na
        Władysław Bartoszewski pseudo "Profesor". Prawdopodobnie w czerwcu 1943
        roku wraz z przyjaciółmi agentami Gestapo ulokowanymi w wywiadzie AK (
        Blanka Kaczorowska, Ludwik Kalkstein, Eugeniusz Świerczewski ) przyczynił
        się do zdekonspirowania i aresztowania gen. Stefana Grota-Roweckiego w
        warszawskim mieszkaniu przy ul. Spiskiej 14 m. 10.
    • berncik Re: Za dużo wiedział 10.05.14, 11:15
      Wczoraj godali ze Cztery obrazy co znalezli potomkow wlascicieli i podlegali by zwrotowi i to jeszcze nie wiadomo .Ten Ojciec Gurlita byl Zydowskim chadlarzem sztuki ,nie zlodziejem .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka