herbjelita
04.09.16, 19:17
Już prawie 25 lot (23.11.1991) jak Freddie umarł. Przyznam, że tak naprawdę to odkryłem go już po śmierci. My starzy ludzie nie reagujemy tak prędko. Zaimponował mi właśnie w Barcelonie przed Olimpiadą wraz z Monserat Cabelier. Od tego momentu był moim idolem. Wiem, że późno, to znaczy lepiej niż wcale.
www.youtube.com/watch?v=IHRd0R-uKHc