Dodaj do ulubionych

klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomanią

24.02.06, 15:46
Pisać każdy może




Michał Smolorz 23-02-2006 , ostatnia aktualizacja 23-02-2006 22:47




Rozpacz mnie ogarnia, kiedy widzę masowy zalew tak zwanej "śląskiej
literatury gwarowej". Puściły wszystkie tamy i leje się nam na głowę
niesłabnący potok grafomanii. Od chwili, gdy budzące zażenowanie dzieła
typu "Biblia Ślonzoka" zaczęły się sprzedawać w masowych nakładach, rosną
zastępy domorosłych literatów, którzy nie mają żadnych zahamowań - pisać
każdy może.

Wpadł mi w ręce kolejny wykwit takiej - pożal się Boże - twórczości: książka
Ewy Prochaczek i Ryszarda Tila pt. "Moje Remedium czyli blank fajne
dziecieństwo". Jej bohaterką jest sfrustrowana pani w wieku 50-60 lat (czyżby
porte-parole autorki?), o której niewiele wiemy, co najwyżej tyle, że w
głowie miesza się jej . Zapewne łączy w sobie zalety Tiny Turner i Cher,
bowiem w krótkim czasie uwodził ją wodzirej, gotów porzucić całe wesele,
zaraz potem fotografka-lesbijka, która tylko ją chciała fotografować nago, a
w końcu młody barman, który dopełnił dzieła. Najpierw długo pieścił ją pod
prysznicem (czy w łazience paliło się światło?), a potem w łożu zawiódł na
szczyty wielokrotnych orgazmów. Pomimo tej niezwykłej atrakcyjności
seksualnej życie małżeńskie bohaterce się nie układa, więc doznaje olśnienia
i ze świata intelektualnych wyżyn przenosi się do swojej śląskiej gwarowej
przeszłości.

Pomysł to z gruntu niewiarygodny. Gwara jest "językiem duszy" - to pojęcie
sformułował 160 lat temu ks. Bernard Bogedain, jest obszerna literatura tego
przedmiotu. Wynika z niej jasno, że oderwanie się od "języka duszy" w stronę
języka literackiego jest bezpowrotne, ponieważ wiąże się z rozwojem
duchowości. Jeśli ktoś raz przestał myśleć gwarą, to już nigdy do takiego
myślenia nie wróci, więc gwarowe refleksje w wykonaniu osoby, która już od
dawna "przestawiła się", są niemożliwe. Może ona posługiwać się dalej gwarą
na zasadzie alternatywy dla języka literackiego, ale nie jest w stanie myśleć
i wspominać gwarowo. Dlatego z książki biją fałsz i sztuczność.

Skandaliczna jest w "Moim Remedium..." niechlujność językowa. Autorzy nie
zadali sobie trudu ustalenia spójnych zasad pisowni, składni, fleksji i w
ogóle jakiejkolwiek gramatyki swojego języka. Piszą z pełną dowolnością, co
im ślina na język przyniesie. Te same słowa i zwroty raz piszą lub odmieniają
tak, zaraz potem siak, chwilę potem jeszcze owak. Nie wysilili się, by poznać
etymologię słów, co powoduje karygodne błędy ortograficzne. Przykłady: rzyć
(czyli dupa) piszą jako żyć, słowo warzyć (czyli gotować) piszą jako ważyć,
dobrze znany szmaciorz, to u nich szmaciosz. Niemieckie bratheringi (śledzie
smażone) piszą jako bratcheringi, podobnie jak forhang (zasłona), to u nich
forchang. Ich gwara jest w dużej części sztuczna, odniosłem wrażenie, że
napisali sobie tekst po polsku, a potem "tłumaczyli".

Najgorsze jednak, że autorzy ani na krok nie wyszli poza utarty schemat
pisania o śląskości. Od początku do końca są to tysiąckroć wyświechtane i
zużyte obrazki. Cała górnośląska tożsamość narratorki to znów familok, ławka,
wodzionka, chlewik, klopsztanga, haziel na placu i karasol na odpuście.
Ludzie kochani, ile razy jeszcze można tego słuchać, ile razy można w koło
Macieju to samo czytać!? Mogę postawić dowolną sumę, że każda kolejna
próba "literatury gwarowej" to znów będzie familok, ławka, wodzionka,
chlewik, klopsztanga, haziel na placu i karasol na odpuście.

Wreszcie wiem, gdzie siedzi geniusz Horsta Eckerta vel Janoscha i skąd tak
wielki sukces "Cholonka" w teatrze Korez. To jest do cna górnośląskie, choć
nie ma tam familoka, ławki, wodzionki, chlewika, klopsztangi, haźla na placu
i karasola na odpuście. Są ludzie z krwi i kości, jest życie, jest
LITERATURA, a nie grafomańska, sentymentalna tandeta. Dlatego błagam
wszystkich, których też świerzbi pióro: jeśli Pan Bóg poskąpił talentu, to
miejcie litość, odpuśćcie sobie, zajmijcie się czymś innym, a nie pisaniem!
Obrzydzicie każdemu taką śląskość.


Mysla ize smolorz mo recht - najgorzyj jak sie ktos na chama chce robic
slonzokym ....


Obserwuj wątek
    • betelka Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 16:14
      Szwager mousz recht :))
      • podziwok Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 19:59
        Mi tyż je gańba, bo robia fyjlery. Ale starom sie pisać fonetycznie, tak jak
        piszom ludzie na tym forum. Ale "żić" bych tak napisou. Czamu? Bo "pasożyt pasie
        sie na żici". Tak mi bardzi pasuje.
        A co do treści ksionżki i autorki(?), to przipomino mi przedszkolaka co woło:
        -Terozki jo coś wom powiym!!!
        -Co?
        -Dupa!
        • rico-chorzow Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 20:15
          Podobnie je ze Šlonsokami,kere probojom richich po polsku:

          "Joasiu,proszę,podaj mi tę bułeczkę z lyjberwusztem"
          • rita100 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 21:05
            "Ludzie kochani, ile razy jeszcze można tego słuchać, ile razy można w koło
            Macieju to samo czytać!? Mogę postawić dowolną sumę, że każda kolejna
            próba "literatury gwarowej" to znów będzie familok, ławka, wodzionka,
            chlewik, klopsztanga, haziel na placu i karasol na odpuście."

            Można sobie postawić pytanie w tym miejscu. Ale czy tak nie było ?
            Czy już cierpicie na nadmiar 'litereatury gwarowej' ? ;)
            Tylko pozazdrościć .
            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 21:09
              niy Rita, mie sie zdo ale ze czas prziszou na jakosc a niy na ilosc
              • rita100 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 24.02.06, 22:11
                Ale Laband - jakość oceniają czytelnicy, jeśli ksiązki się bedą dobrze
                sprzedawać to znaczy , że jej twórczość podoba się ludziom, a Michał Smolorz
                tylko ją zrecenzował. A że krytycznie to nic nie szkodzi, rynek kształtuje
                podaż.
                Chcecie cenzurować książki ?
                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 14:22
                  Cynzurowac niy, ale krytykowac sie nolezy:)
                  • rico-chorzow Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 16:52
                    Mnie się wydaje,Smolorzowi chodzi o stereotypowe oddanie Šląska i śląskości,i to
                    w złym wydaniu,nie zawsze sukces liczony w ilości sprzedanych egzemplarzy oddaje
                    rzeczywistą substancję omawianej tematyki,wręcz przeciwnie,taki sukces potrafi
                    zdeformować wejrzenie spoglądającego z zewnątrz,i to na dość pokaźnie ze szkodą
                    dla obu stron.
                    • rita100 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 17:39
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34517&w=37467889
                      Laband i Rico, jesteśmy pod lupą Sss9, ale nic sie nie martwcie, można im
                      pokazać, że mając inne zdanie można rozmawiać.Coć tu mamy jednakowe odczucia
                      tylko widziane inaczej :)
                      Może mnie przekonasz, a może ja Cię przekonam do zajęcia innego stanowiska.
                      Teraz w dzisiejszych czasach wydaje się multum literatury, wiele godnych uwagi
                      twórczosci jest niedoceniana, a wiele szmirowatych jest nagradzana dużymi
                      renomonowanym nagrodami jak Michnikowska nagroda literacka 'Nike'.
                      Tą zaszczytną nagrodę otrzymała ksiązka Masłowskiej-'Wojna polsko-ruska pod
                      flagą biało-czerwoną". Ksiażka napisana prawie samymi wulgaryzmami i wszyscy
                      sią nią zachwycali.
                      W promowaniu książki również panują układy. Dlatego jedno co można zrobić to
                      książki nie kupować, a sam autor artykułu pisząc nawet źle promuje tą pozycję,
                      bo żeby sie wypowiedzieć trzeba książkę przeczytać co napewno zrobił Smolorz A
                      teraz muszą przeczytać inni by mogli zabrać udział w debacie i czym ostrzejsza
                      debata tym bardziej książkę promujemy.
                      Dlatego marne dzieła najlepiej przemilczeć.
                      • rico-chorzow Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 20:23
                        Witaj Rita:),zła książka,dobra książka?,chodzi o odbiór czytelnika danej
                        literatury i co on w niej znajdzie,czy jest wiarygodna,a przede wszystkim dla
                        czytelnika z zewnątrz,oraz obraz,który on z niej przejmie,się w jego umyśle
                        wetrze.Rozmawiałem dobry tydzień temu z p.historyk sztuki w Katowicach i na
                        pytanie o górnośląski strój ludowy otrzymałem stary wyświechtany wianek z
                        koralikami u kobiety i i mężczyznę w mundurze górniczym -no cóż,od akademika
                        mógłbym wymagać więcej-;ale ona przejęła niekonsekwentny,wręcz kłamliwy obraz
                        scenarzytów krakowskich,który przez dziesiątki lat się z sukcesem
                        sprzedawał,kalką tego jest literatura,a najlepszym przykładem tego jest
                        komercyjny sukces z negatywną promocją "literatury w gwarze śląskiej"
                        Szołtyska,nie wiem czy p.Szołtysek zastanawiał się nad szkodą wyrządzoną
                        czytelnikowi z zewątrz i obrazowi tzw."gwary śląskiej".
                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 14:39
                          na tego szoutyska to mom juz kopa lot nerwy - tosz tyn pierdoua sie sprzedou
                          Trolololom i nic mu ganby niyma - on wiyncyj zuego do slonska zrobiou niz se
                          niyjednymu zdowo, te odniego dzielynie slonzokow to je wstryntne ...
                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:37
                            Szwager - a tukej to sie Ślonzokow niy dzieli?
                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:42
                              mysla ze jednak niy, ale na zicher czasami sie sam spomino, tak czi inaczyj,
                              tych co to robiyli abo robiom, sam mosz recht:)
                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:56
                                Hehe - dyć znodłoby sie tukej poru, kierzy sie czujom nojpiyrw Polokym, a
                                dopiyro potym Ślonzokym
                                Ciekawie jako łoni te forum łodbiyrajom.
                                Jo sie niy wypowiadom wprost, bo coroz myni te forum czytom.
                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:57
                                  tch pora same se som winne :)
                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:05
                                    A, spokopiołch, dlo Ciebie ktosik taki jest z gory "winny".
                                    Czy ło to richtig idzie?
                                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:07
                                      Bronek niy przesadzej, dlo mie wszyske som ino ludzmi, ale jak ktos chce byc
                                      kims wiyncyj bo uwazo ze Slonsk je we Polsce i bezto mu wolno fandzolic gupoty,
                                      no to se je som winny ...
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:13
                                        Jak jedyn fandzoli gupoty, to zarozki jest "winny".
                                        Jak inkszy fandzoli gupoty to niy jest "winny".
                                        Toż możno idzie ło tyn podział na "naszych" i "niy naszych" - choćby yno we
                                        ramach tego forum.
                                        • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:14
                                          broneknotgeld napisał:

                                          > Jak jedyn fandzoli gupoty, to zarozki jest "winny".
                                          > Jak inkszy fandzoli gupoty to niy jest "winny".
                                          > Toż możno idzie ło tyn podział na "naszych" i "niy naszych" - choćby yno we
                                          > ramach tego forum.
                                          jo tak ludzi niy dziela,przeca wiysz o tym
                                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:19
                                            Słoneczko, niy idzie mi ło Ciebie.
                                            Dyć był czas, żech widzioł we tym jakby "linia forum".
                                            Niy chca tyż godać na zicher, że tako dali tu leci, bo mało czytom te forum.
                                            • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:21
                                              Bronku--muszymy sie bronić jakoś,jakby niy nasz opór wewnyntrzny,niy nasza
                                              twardość toby nos jusz tu downo niy było
                                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:23
                                              Bronek niy zapomnij ze niykedy cza postowic granica dlo tych co by nos we
                                              szklonce wody utopic chcieli, keby ino mogli:)
                                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:51
                                                No dyć przeca yno skiż tego Ślonzok ciyngym miyszko na Ślonsku, bo ani Niymcy,
                                                ani tyż Poloki, niy poradziyli go cołkym zglajszaltować.
                                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:53
                                                  na szczynscie zawsze bouo tak ze niykere ptoki co wyfurgli przilatywauy i nazod
                                                  do dom - i wydowo mi sie ize to je dobre!
                                • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:03
                                  broneknotgeld napisał:

                                  > Hehe - dyć znodłoby sie tukej poru, kierzy sie czujom nojpiyrw Polokym, a
                                  > dopiyro potym Ślonzokym
                                  > Ciekawie jako łoni te forum łodbiyrajom.
                                  > Jo sie niy wypowiadom wprost, bo coroz myni te forum czytom.
                                  zaskakujesz mie Bronek,myślałach zawsze ,że sam przichodzom ślonzoki
                                  obojyntnie jakiego pochodzynia--może jo coś niy rozumia,możesz rozwinonc ta myśl?
                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:08
                                    Prziłażom Ślonzoki łobojyntnie jakego pochodzynio, dyć skiż tego jednak
                                    rożniście mogom te forum łodbiyrać.
                                    • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:09
                                      Chyba niy chcesz mi wmowić, że niy ma, abo niy było tukej skiż tego łostudy.
                                      • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:11
                                        dlo mie ostuda w tym synsie to je ino ze wszechpolokami
                                        • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:21
                                          Szwager, ty szkryflosz "bez łogrodek", czy "przez kwiotek"?
                                          • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:25
                                            dobre te pedzynie - niy znouech tego:)
                                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:09
                                      Bronek co Ty to sam godosz? - jak mogom byc slonzoki roztomaitego pochodzynia?

                                      Je zes slonzok abo niy??
                                      • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:13
                                        szwager_z_laband napisał:

                                        > Bronek co Ty to sam godosz? - jak mogom byc slonzoki roztomaitego pochodzynia?
                                        >
                                        > Je zes slonzok abo niy??
                                        Laband--co Ty godosz?przeca niy momy wszyscy tego samego pochodzynia
                                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:15
                                          gynau
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:24
                                        Hehehe - Szwager- dyć to dziecinada.
                                        Rownie dobrze jo bych se Ciebie mog spytać - Jest żeś Niymiec abo niy?
                                        • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:25
                                          no,ciekawe pytanie zadołeś
                                          • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:28
                                            te pytanie mi sam juz niyroz zadowali, a jo zawsze odpowiadou ize narodowosc
                                            kozdy moge miec ino jedna a obywatelstw wiela mu ino sie spodobo - a jak kerys
                                            tego niy rozumi no to juz nic za to niy poradza
                                            • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:30
                                              szwager_z_laband napisał:

                                              > te pytanie mi sam juz niyroz zadowali, a jo zawsze odpowiadou ize narodowosc
                                              > kozdy moge miec ino jedna a obywatelstw wiela mu ino sie spodobo - a jak kerys
                                              > tego niy rozumi no to juz nic za to niy poradza
                                              no:),jak pozbiyrom wszystkie papiory mie dotyczonce to może pora
                                              obywatelstw dostana;)
                                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:46
                                                Hehe - to pewnikym i "ślonski sztambuch" znojdziesz.
                                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:10
                                      broneknotgeld napisał:

                                      > Prziłażom Ślonzoki łobojyntnie jakego pochodzynio, dyć skiż tego jednak
                                      > rożniście mogom te forum łodbiyrać.
                                      >
                                      mogom,tu mosz recht,ale muszymy wszyjscy iść rynka w rynka bo osobno
                                      nic niy zdziałomy i stracymy sie :(
                                      • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:11
                                        i musisz prziznać,że dopóki niy ma ustalonyj pisowni to żodyn niy może wyśmiywać
                                        sie z drugiego
                                        • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:33
                                          Mosz recht, dyć mie niy idzie yno ło kodyfikacjo pisowni.
                                          Pokazujom sie ksionżki szkryflane po ślonsku. Zdowom se sprawa, że łone niy som
                                          mozno i za dobre, dyć przeca to som poczontki.
                                          Po co to zarozki wszysko łobśmiywać?
                                          Żeby zniychyńcić inkszych?
                                          Ja, trza szkryfnońć coś richtig lepszego. Pokozać że idzie. Postarać se coby
                                          był wybor, a potym promować to co dobre.
                                          To jest linijo kero jo bych popiyroł.
                                          Słoneczko, przeca jo to jakby som na siebie testuja - pamiyntej ło tym.
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:26
                                        No widzisz, Słoneczko, piyknie szkryflosz.
                                        Dyć czy wszyscy tukej tako to widzom?
                                        Mom wontpliwości.
                                        • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:28
                                          to założ wontek z takim pytaniym,jestym tysz ciekawo opinii innych
                                          • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:29
                                            mie sie zdo ize Bronek te wontpliwosci to se som durch produkuje:)
                                            • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:37
                                              Ano - dobrze Ci sie zdo.
                                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:36
                                            Słoneczko, to nic niy do.
                                            Co nojwyży ktosik szkryfnie żech "prowokator".
                                            Wola niy tracić czasu na łostuda.
                                            Tela przeca ślonskich rymowanek i fraszek jeszcze mie czeko, a czasu zdo sie
                                            ciyngym mało.
                                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:48
                                              Mysla ze za prowokatora cie nigdy zodn niy brou i niy biere - przesadzious
                                              chyba ze premedytacjom, co? :)

                                              Bronek, najgorzyj je ostowic jakes niydomowiynia, to sie czasami potym ciongnie
                                              jak smrod w galotach. Lepi se dogodac, a tym bardziyj jak tak naprowdy to sie
                                              mo sympatia do sia nawzajym:)
                                        • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:32
                                          Bronek--bydymy sie spotykać za każdym razym jak przijedzie ktoś z forum i te
                                          wontpliwości mogymy wyjaśniać--do mie to żodno przeszkoda:)
                                          • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:33
                                            a z tymi co sam miyszkajom to muszymy sie yno ugodać:)
                                            i no problem......
                                            • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:39
                                              Hehe - a jednak "problym" jest i dugo jeszcze bydzie.
    • olandi1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 21:03

      • rita100 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 21:29
        Przed wpisem pomacham ręką w kierunki Sss9

        Jeśli uważacie , że ksiązka jest zła i przedstawia Śląsk sztuczny , czy może
        pod publiczkę w negatywnych 'kolorach barw' to nie ma co się zastanawiać i nie
        promować ją.
        • rico-chorzow Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 06:33
          rita100 napisała:

          > Przed wpisem pomacham ręką w kierunki Sss9

          Już w poprzednim wpisie zapomniałem Cię zapytać,kto alo co to jest Sss9?
          • rita100 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 27.02.06, 11:10
            rico-chorzow napisał:

            > rita100 napisała:
            >
            > > Przed wpisem pomacham ręką w kierunki Sss9
            >
            > Już w poprzednim wpisie zapomniałem Cię zapytać,kto alo co to jest Sss9?

            Ej, Rico podpuszczsz sss9 do walki, a tu sss9 poszedł po rozum do głowy i 's'
            (siad) 's' (spokojnie) 's' (sobie) i '9' x postukał się po głowie.
            Doj pokój Rico, bo noma eszcze wpoló ;)
            Ma teraz sss co studiować, watek urósł ;)
            >
    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 25.02.06, 21:49
      niy czytałach tyj ksionżki to roz ,a drugi to moga pisać jak mi sie chce i
      dopóki niy bydzie ustalono pisownia to panu Smolorzowi nic do tego jak kto
      pisze,a pozatym to po kija Pan Smolorz czyto jakieś wynurzynia erotyczne jakieś
      tam niyspełnionej mynżatki???
      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 08:57
        Hmm, możno som jest jakisik "niyspełniony".
        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 14:42
          a swojom drogom to mozno doczekomy sie ize Smolorz wkoncu tysz cos szkryfnie po
          slonsku(?) :))

          O Kutzu juz ani niy godom ...

          ake mondrale oba som te nasze Uwe a Wili, a ani sie niy odwozom szkryfnonc tak
          jak sie nolezy - ciekawe poczamu???
          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:34
            Hehe - Szwager, dyć zowdy lekci bulić niż budować.
            Jak sie jeszcze za te bulynie biere piniondze, to yno pozowiścić takego
            gyszeftu.
            Utropa jednak jest w tym, że ślonskość ze tego profitu niy mo. Zdo sie co na
            łodwyrtka - czyńści traci niż wyłazi na zero.
            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 16:41
              myslisz ze oni ino tak udowajom ta utropa? - wiysz ze to je tysz myjglich ...
              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:03
                Szkryfnołś "łoni", toż niy jest żech terozki pewny ło kogo Ci richtig idzie.
                Smolorz ze Kutzym ciyngym wiela dlo tego naszego konska Ślonska znaczom.
                Ciyngym wiela dobrego mogliby wyrychtować.
                Dyć weź se na tyn przikłod yno łoński rok.
                Szkryfnij mi co łoni konkretnie dobrego zrobiyli we tym 2005 roku choćby dlo
                tego naszego konska Gornego Ślonska.
                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:08
                  Bronek - dej acht ize oni sie ganbiom po naszymu szkryflac ...
                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:16
                    No, dyć już to cosik tyż znaczy.
                    Możno ta jejich krytyka jest yno krytykanctwym?
                    Geld leci. Cyntrali sztimuje. No i tako to leci. -"Dwa do przodka, czi do
                    zadku".
                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:18
                      najgorzi jak mamona oczy zasłoni
                      • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:19
                        Tych piyrwotnych ślonzokow to sam jusz chyba niy ma,som my ich
                        spadkobiercami,wymiyszali sie z tymi co sam prziszli po licznych zarazach i
                        wojnach ,abo za chlebym
                        • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:41
                          Hehehe - wiela trza czasu, coby z gorola zrobioł se Ślonzok?
                          Niy piyrszy roz sie ło to pytom.
                          Dyć mom inksze tyż pytanie
                          Czamu nikerym tak zoleży na tym żeby ze goroli niy robić Ślonzokow?
                          • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:48
                            broneknotgeld napisał:

                            > Hehehe - wiela trza czasu, coby z gorola zrobioł se Ślonzok?
                            > Niy piyrszy roz sie ło to pytom.
                            > Dyć mom inksze tyż pytanie
                            > Czamu nikerym tak zoleży na tym żeby ze goroli niy robić Ślonzokow?
                            tego to niy wiym,nasi przodkowie tysz skond tam prziszli i na poczontku to
                            byli sam obcy
                            • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:50
                              Bronek--jo tysz Cie nigdy niy uważałach za żodnego prowokatora,jestyś Ślonzok i
                              tela,a każdy może mieć rozmaite poglondy ,ale muszymy sie trzimać razym
                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:39
                                No dyć wiysz co "dwóch Polokow mo czi zdania".
                                Przi Ślonzokach rachuje sie to na piyńć.
                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:58
                                  niy:))

                                  to mi musisz udowodnic ale
                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 28.02.06, 22:07
                                    A co tu udowodniać?
                                    Przeca zowdy może wyńść na wiyrch jakby piyńć "opcji";
                                    - polsko
                                    - niymiecko
                                    - ślonsko
                                    - polsko-ślonsko
                                    - niymiecko-ślonsko
                                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 28.02.06, 22:45
                                      no i jeszcze -
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 28.02.06, 22:46
                                        No ja
                                        Ło czesko-ślonski wspomnieć by trza.
                                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 01.03.06, 07:55
                                          i niy zapomcie o tym mauym konsku suowackim:)
                          • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:49
                            Bronek, to je feler kery robisz(przinajmiyj we moich oczach) - problym polego
                            na tym ze to nos sie chcom pozbyc za wszelko cyna, a niy na okopyrtka ...
                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:26
                      to je najgorsze Bronejk, a niy lepi by bouo dwa do zadki a cztyry ku przodkowi?
                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:43
                        Ano jakosik niy idzie.
                        Na dwie cegły ślonski malty wystyknie, dyć na sztyry jyj już braknie.
                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:51
                          no to cza to robic tak jak nos oupy uczyli:)
                          • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:52
                            muszymy w zgodzie życ i razym z tom biydom walczyć
                            • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:54
                              Ślonzoki sie po całym świecie rozeszli,i sam yno resztki zostały,ale Ci co chcom
                              sam być muszom sie razym trzimać i tych co prziszli w swoje szeregi wzionć,tym
                              bardzi tych co chcom być sam i kochajom nasza ziymia
                              • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:56
                                być może wnuki tych co odeszli wrócom na swoja ojcowizna;)
                                • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:05
                                  Jak bydom chciały to se wrocom.
                                  Bele by yno niy chciały łodkryncać historyji, bo ze tego mogom yno być
                                  nastympne utropy.
                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:02
                                Wszysko piyknie, dyć egoizm tyż ze tego czasym wyłazi.
                                Takymu Niymcowi-Ślonzokowi zowdy niy bydzie sztimować to, że Ślonzek terozki
                                jest Polski.
                                Dyć ło wiela u wypyndzonych jest to czymś łoczywistym i po prostu ludzkim, to
                                ta "nowo emigracyjo" już se w tym może zaplontać.
                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:12
                                  :))

                                  Bronek, juz przed 39tym byli trzw polske i niymiecke Slonzoki - to niyma nic
                                  nowego, ino sie niy dac ogupiec:))
                                  • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:16
                                    ja,kisz tego jo niy dziela ludzi według pochodzynia,Ślonzokiym jest każdy co sam
                                    je i przaje naszyj ziymi
                                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:18
                                      :))

                                      i pozostawo ino pytanie co to znaczy ....
                            • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:56
                              No, Słoneczko, tyn wontek jest jakoś łodpowiedziom.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=37099773
                              Wielaś sie ło tym dowiedziała?
                              • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:01
                                Bronek, a myslisz ze nic my niy zrobiyli bo nic sie niy dowiedzious?

                                :)
                                • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:03
                                  Bronek--takie pytanie zodou mojymu koledze inny kolega--i to miało być tak,żeby
                                  sie nad tym zastanowić
                                  • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:04
                                    bo nawet najmniyjszo rzecz moge być dla dobra ślonska zrobiono,niy kożdy mo
                                    piondze abo wiy jak sie do tego zabrać
                                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:05
                                      nawet przepisy stojom na przeszkodzie tym co sam miyszkajom i tym co wyjechali a
                                      chcieliby cos zrobić dobrego
                                      • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:08
                                        tam kaj jo miyszkom to budowali nowy kościoł bo stary niy pomieścioł
                                        wszystkich,jusz to,ze ludzie dali swoja ziymia na to ale trzeba było to zapisac
                                        na prywatno osoba,trzeba było cos tam wybudować prywatnie,to było wbrew
                                        przepisom i bardzo dugo to trwało asz sie urzyndy różne zgodzały,i na ta budowa
                                        to ci co wyjechali dobrowolnie abo przymusowo dowali wiela mogli--to som
                                        bezimiynne osoby,nikaj niy zapisane--czy to dużo czy mało?
                                        • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:10
                                          moj ojciec wrocioł z Anglli ,a wcale niy musioł bo mu czerwony krziż napisoł,ze
                                          wszyjscy z rodziny zginyli,i chcioł sie sam tropić na tyj ziymi a niy żyć w
                                          dobrobycie--czy to dużo czy mało?
                                          • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:13
                                            moja dziołcha wyjechała i życie sie układo na zachodzie bo sam roboty znyjść niy
                                            umiała a jo niy miałach tela kasy żeby jyj finansować studia --ale obywatelstwa
                                            sie niy zrzekła choć w urzyndach tego od niyj żądali-ale tysz niczego niy
                                            dostała jako polski obywatel-czy to je dużo czy mało do naszyj ziymi?
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:12
                                        Słoneczko - łodpowiedziom może być ta fraga Szwagra?
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=37441108&a=37538606
                                        Niy musisz sie tłumaczyć, przeca wiym, że niy ma leko.
                                        Dyć mie idzie tyż ło to, coby przeciwić sie fali krytykanctwa, ło kery tukej
                                        wiedymy dyszkurs.
                                        Jako to zrobić?
                                        Ano, pochwolić se chociożby jakomś swojom malutkom cegełkom.
                                        Jak niy widać tych cegeł, to zdo sie co i ślonsko malta nikomu niy bydzie
                                        poczebno.
                                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:14
                                          chwolic sie:)), to jakos tak niy po slonsku trocha. abo?
                                          • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:18
                                            żebyś wiedzioł,my niy umiymy sie chwolić i na takich co sie chwolom to patrzymy
                                            tak jakoś niydowierzajaco--godo sie na to chwolnorzić:)
                                            okazywać uczuć tysz niy umiymy:),
                                            mnie to w każdym razie krympuje
                                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:20
                                              :)
                                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:26
                                                No i doszli my tako do ty kutzowski - "dupowatości" , dyć wymiyszany tyż ze
                                                zowiściom inkszych.
                                                Możno ta "dupowatość" jest ucieczkom przed "zowiściom" bliźniego.
                                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:32
                                                  niywia, ale niy nazywou bych pewnych cech u nos dupowatosciom - dlo mie je to o
                                                  wiela wiyncyj skromnosc ... - chociosz niy zowdy przeca:)
                                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:43
                                                    Skromność - piykno cecha.
                                                    Dyć jednago dobrego-skromnego zowdy zadziobie ktosik gorszy a niyskromny, tym
                                                    bardzi, że skromność blisko jest niyśmiałości (cuzamyn wyłazi ta "dupowatość").
                                                  • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:46
                                                    Bronek z tym to je konsek tak jak ze wojowaniym - te co byli ciche i dupowate
                                                    czynsto na wojynce okazywali sie richtik dobrymi wojokami - we zyciu je
                                                    podobnie, w zycie wazne je pokozac co sie poradzi, ale chwolic sie tym niy je
                                                    mondre:)
                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:53
                            Ołpa na to niy poradzi
                            Jak sie Ślonzok ło Ślonsk wadzi.
                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 17:54
                              wadzom to sie Trololole
                              my som w doma sam przi stole:)
                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:21
                                Łoj, Laband, ze samego paczynio do zadku zarozki krokow do przodku za wiela niy
                                zrobiymy. Recht mosz ło tela, że trza tam tyż zoglondnońć niym se te kroki do
                                przodku zrobi.
                                Joch już kajsik tukej szkryfnoł, co dzisioj sie ta ślonskość nawet i łodkurzo,
                                coby sie jakosik poasić tym co było.
                                No dyć Smolorz prawie nom pokozoł tako "droga":
                                Ździybko wyidealizować to co było - piznońć w to co jest (bo gorsze łod tego
                                downego-wyidealizowanego) - tako "zabić" to co by mogło na dzisiejszym korzyniu
                                wyrosnońć.
                                • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:24
                                  tu sie zgodzomy :)
                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:28
                                    Yno jako tymu zaradzić?
                                    Przeca Ślonzok może rachować na siebie, a wyglondo na to, że tyż niywiela na
                                    inkszych Ślonzokow.
                                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:32
                                      to zależy od ludzi jakich spotkosz po drodze
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:12
                                        Na szczyńscie dobrych ludzi tyż spotykom, dyć niy ło to mi idzie.
                                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:33
                                      broneknotgeld napisał:

                                      > Yno jako tymu zaradzić?
                                      > Przeca Ślonzok może rachować na siebie, a wyglondo na to, że tyż niywiela na
                                      > inkszych Ślonzokow.

                                      a wiysz poczamu?

                                      bo to je na rynka tym coby nos chcieli utopic w tyj szklonce wody - niystety
                                      tak to je(za dowod mosz ta geszichta ze FG)
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:14
                                        Szwager, niy trza mi dowodow.
                                        Dyć szukanie yno winy we inkszych, to "ślepo uliczka".
                                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:16
                                          i juzas dowom ci sam recht:)

                                          co ci byda wiyncyj skuli tego szkryflac - ajnfach tysz to tak widza ...
                                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:20
                                            No, dyć na tym chyba trza zamknońć tyn dyszkurs.
                                            Przinojmni jak idzie ło mnie.
                                            Dziynki Słoneczko. Dziynki Szwager.
                                            • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:28
                                              dziynki Bronek--a jak mosz pomysły to ciepej sam abo na krzinka:)
                                              ,
                                              • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:30
                                                jo wom tysz piyknie dziynkuja:)

                                                pyrsk!
                                • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:27
                                  Bronek--Tyś kawał dobryj roboty zrobiou,tu musza Cie pochwolić,żeby takich jak
                                  Ty wiyncyj było,bo krytykować to je łatwo ale samymu coś pokozać ,o coś
                                  trudniyj:),do mie te nasze forum to jusz jest dużo:)
                                  • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:34
                                    Słoneczko, co ze tego?
                                    Przeca taki Smolorz mie tyż by łobszmarowoł, jakby yno mu zapłaciyli za takowy
                                    feljeton. Pedziołby prowda, bo żodyn zy mie poeta, a yno rymopis, dyć i
                                    tak "utopiołby dziecko z kompielom".
                                    Możno tego niy wiysz, dyć na rudzkim forum publicznym pojawiali se internaci,
                                    kierzy przi mnie tyż chcieli cosik zrymować. Tych jednak "bronczyciele" drapko
                                    zniychyncali do szkryflanio tych swojich rymowanek.
                                    To wcale niy jest yno "metoda Smolorza".
                                    • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:39
                                      Bronek a je zes zicher ze to bouo intyncjom Smolorza?

                                      je zes zicher zes to richtik odebrou??
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:54
                                        Szwager, tak źle to jo go niy łocyniom, niy twierdza, że łon to ze
                                        premedytacjom robi, widza w niym raczyj yno norzyńdzie do niszczynio tego co
                                        sie tukej we sprawie ślonskości dzieje.
                                        Pioro mo łostre, teksty łopłacane, no i same feljetony to mo być "kijok w
                                        mrowisku". Joch jest tego świadom.
                                        Idzie mi jednak ło to, ze ta ślonskość prawie terozki mozolnie i niyśmiało se
                                        rozwijo. Trza to tyż chwolić, a niy yno ciyngym atakować i tako poniżać.
                                        • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:59
                                          no to mosz o nim gorsze zdanie niz zech myslou
                                          • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:10
                                            Co, myślisz, że we tym wszyskim idzie yno ło "wydźwigniyńcie poziomu ślonskości
                                            we gora"?
                                            Joch kedyś tak myśloł. Dyć terozki widza w tym tyż te "wylywanie dziecka z
                                            kompielom".
                                            Hehe - możno moje doświadczynia na tych forach tyż miały na to jakisik wpływ,
                                            że i na Smolorza pacza już inaczy.
                                            • szwager_z_laband Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:11
                                              to sie nazywo zol chba, ale Bronek sztufa dalyj cie to juz niy bdzie ani grzoc:)
                                              • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:18
                                                Ano, wiym co wiela szłoby zrobić, a jakosik niy idzie.
                                                Żol niy żol - jo i tak robia swoje.
                                    • sloneczko1 Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 18:41
                                      to je zowiść,oplato serca tych ludzi ,mami ich umysły--to je choroba,ale tyn
                                      chory tego niy widzi i niy umiy sie z tego wylyczyć som :(
                                      • broneknotgeld Re: klimakteryjna nimfomania z seksualną mitomani 26.02.06, 19:01
                                        Hehe - Słoneczko, wy mie samego to niy bije, bo piznońć tak naprowdy niy umi.
                                        Ciyngym jednak łazi mi po gowie to, że mogliby sie i na tych forach pokozać
                                        internauty ze prowdziwym talyntym, kierzy szkryflaliby dobre ślonske wiersze.
                                        Możno moja rola polego na tym, że tom swojom rymowankom musza jakby przetrzić
                                        im droga - kto wiy?
    • szwager_z_laband kara bosko 09.05.06, 13:06
      Zapomniane łajdactwo




      Michał Smolorz 28-04-2006 , ostatnia aktualizacja 28-04-2006 11:24




      Nie godzę się na potępianie w czambuł wszystkiego, co działo się w Polsce przez
      45 lat PRL-u. Była to rzeczywistość raczej szara niż czarno-biała, z niejednym
      jaśniejszym punktem. Problem w tym, że coraz częściej tęsknimy do
      komunistycznych "dobrodziejstw", zupełnie pomijając łajdactwa, które się za
      nimi kryły. Weźmy np. powracającą nostalgię do ancien régime`u, bo "za komuny
      były tanie wczasy". Z jednoczesną amnezją, że owe mityczne "tanie wczasy"
      zostały okupione bezprawną grabieżą tysięcy prywatnych pensjonatów i gruntów
      letniskowych. Zwrócono je właścicielom po 1989 roku w stanie krańcowej ruiny.

      Takiej krytycznej refleksji zabrakło też w ubiegłotygodniowej publikacji
      Wojciecha Todura pt. "Człowiek, który wymyślił Zagłębie" (Roztomajty
      21.04.2006), poświęconej osobie Franciszka Wszołka, twórcy klubu sportowego GKS
      Zagłębie Sosnowiec. Czyta się to z zainteresowaniem, autor i jego rozmówca niby
      odkrywają kulisy ówczesnej polityki, ale na wszelki wypadek przemilczają tematy
      niewygodne i niepasujące do sielanki. A największe łajdactwo - nad którym obaj
      panowie dyskretnie przefrunęli - nazywa się "Stadion Ludowy".

      Kiedy w 1957 roku Edward Gierek został partyjnym wielkorządcą województwa,
      głosił m.in. hasło integracji regionu i puszczenia w niepamięć zadawnionych
      śląsko-zagłębiowskich animozji. Takim wielkim "czynem integracyjnym" miała być
      budowa wspólnego stadionu na granicy Szopienic i Sosnowca, dwóch sąsiednich
      miast skłóconych ze sobą od pradziejów. O dziwo, obie społeczności podchwyciły
      tę ideę. Wybrano teren po szopienickiej stronie, w zakolu granicznej rzeki
      Brynicy, nieopodal historycznego mostu, na którym w 1922 roku gen. Stanisław
      Szeptycki dokonał aktu przyłączenia części Górnego Śląska do Polski. Niestety,
      już na starcie pod budowę stadionu zagrabiono grunty trzech szopienickich
      rolników, nawet nie dbając o pozory praworządnego wywłaszczenia. Ale kto wtedy
      przejmował się racjami "kułaków"?

      Szopieniczanie i sosnowiczanie chwycili za łopaty i w krótkim czasie Stadion
      Ludowy zbudowano. Odbyło się na nim kilka politycznych konwentykli, kilka
      pokazowych meczów i na tym skończyła się gierkowska integracja. Bo oto właśnie
      powstał GKS Zagłębie Sosnowiec, którego pierwszoligowych aspiracji nie
      zaspokajał dawny stadion Stali przy ul. Mireckiego. Działacze zażądali Stadionu
      Ludowego i... go dostali. "Pojednanie śląsko-zagłębiowskie" chwilowo stało się
      mniej ważne, więc odłożono je ad acta.

      Pojawił się jednak problem: stadion leżał w granicach miasta Szopienice, na
      zachodnim brzegu Brynicy. A cóż to za kłopot? Granicę też przesunięto,
      odrywając ją od rzeki i prowadząc wokół stadionu. Od tej chwili aż po dzień
      dzisiejszy jest to skrawek Górnego Śląska zaanektowany przez miasto Sosnowiec.
      Kłopot był tym większy, że wraz ze stadionem włączono do Sosnowca skrawek
      szopienickiej dzielnicy Borki, zamieszkanej przez starych ortodoksyjnych
      Ślązaków. Do dziś mam przed oczami postać szlochającego emeryta, który
      odwiedził mojego dziadka, by pokazać nowy wpis w dowodzie osobistym: adres
      zamieszkania - Sosnowiec.

      Od 17 lat upominam się o zadośćuczynienie za tamto łajdactwo, jak na razie
      daremnie. Ani miasto Katowice (jako sukcesor włączonych doń Szopienic) nie
      odzyskało tego zagarniętego skrawka własnego terytorium, ani spadkobiercy
      szopienickich rolników nie odzyskali bezprawnie zawłaszczonych gruntów. Za to
      widzę w gazecie zadowolonego z siebie eksponenta dawnej nomenklatury,
      obwieszonego dwoma tuzinami najwyższych orderów państwowych i resortowych, z
      sentymentem opowiadającego dziennikarzowi, jak to pięknie było w PRL-u. Mogę
      więc tylko dodać: i ja tam byłem, chleb i wino piłem, a co widziałem i
      słyszałem, w bajkę zamieniłem.

      • ballest Re: kara bosko 10.05.06, 14:00
        Co se mozna po Polokach spodziywac, przeca zawsze z kradzierzy slyneli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka